Ja powiem tak lepiej spakować większą ilość ciuszków niż mieć ich za mało. Ja zawsze brałam po 2-3 sztuki każdego rodzaju czyli kaftaniki, pajacyki, body ze spodenkami. I tak jak z jednym byłam 2 dni, z drugim 3 dni to z trzecim już byłam aż 8 dni.
A jesli chodzi o łóżeczko to powiem tak - dużo osób odradza wkładanie do niego tych wszystkich "przydasiów" czyli np ochraniaczy.
Tej firmy nie znam. Ale materac mamy pianka kokos i sprawdza się okej. Przez rok dziecko śpi na tej twardej stronie, a potem odwraca się na drugą.
Co do ubranek to ja na rozmiar 50 miałam tylko dwa pajacyki, dwa body. Szczerze mówiąc to dobrze bo córeczka tylko tydzień nosiła ten rozmiar.
Na 56 miałam 4 body z krótkim 4 body z długim 4 pajacyki 4 spodnie 1 krótkie spodenki 2 rampersy 3 kaftaniki - w 56 córeczka chodziła miesiąc, ale jak mi brakowało ubranek bo nie zdążyły wyschnąć po praniu to zakładałam jej już 62 - na 62 pokupowałam już znacznie więcej
Tylko przy drewnianym łóżeczku dziecko się nie obija o te szczebelki? 🫣
Ja miałam dostawkę 🤔 dopiero później młody zaczął spać w takim drewnianym łóżeczku i jak już wstawał a jeszcze nie chodził to się ciągle o te szczebelki mi obijał i płakał 🥲.
Nie ma co kupować dużo ubranek dla maluszka. Na początek starczy max 5 z każdego rodzaju. Potem można więcej
Sama miałam od razu na 54 kilka pajaców i dla młodego były akurat. Jakbym miała mniejsze to by pewnie nawet nie ubrał 🥲.
Ale wiadomo zależy od dzieciaczka i jakie duże się zapowiada.
Nie wiem jak u was ale u mnie maluszki tak się nie przemieszczały. Chodzi mi oczywiście o takie maluszki do pół roku
Praktycznie spały w jednym miejscu , dopiero później "chodziły" po łóżeczku.
Może jestem przewrażliwiona ale dużo osób mi mówiło (w tym położna) właśnie, że takie przydasie w łóżeczku mogą zwiększyć ryzyko tak zwanej śmierci łóżeczkowej u niemowląt. Bardzo dużo też o tym pisze w internecie.
No ja właśnie już kilka rzeczy kupiłam, ale to głównie 56 i 62.. 50tki nie mam jeszcze żadnej, kupię najwyżej symbolicznie 3-4 rzeczy bo z tego co widzę to córa urodzi się duża
Jeśli chodzi o łóżeczko, to w środku by został tylko ochraniacz, materac i kołderka.. ale poczytam na ten temat zaraz, bo mnie zaciekawiłas 🙄
Chyba, że tak 🤔 w sumie może lepiej dmuchać na zimne, a ochraniacz zawsze można później założyć.
@biscuiits dokładnie, można później dołożyć jak dziecko troszkę podrośnie
Podobno najlepiej jak najmniej w łóżeczku
Co do ochraniaczu i ja powiem zdecydowanie nie u nas absolutnie się to nie sprawdziło nieważne jakie z warkoczami było w sumie podobnie
Ja bym chciała żeby dzidzia od początku spala w łóżeczku właśnie, nie z nami czy w wózku ale tak jak wyżej pisałam, nie jestem jeszcze kompletnie doświadczona w tym temacie i po prostu słucham rad i będziemy się uczyć na błędach
A i nie wiem jak u Was - ale mi się kompletnie nie przydały te rękawiczki do szpitala żeby dziecko się nie obdrapało. Młody praktycznie od razu się denerwował jak miał je na rękach. Ale młody też nie urodził się z jakimiś długimi paznokciami, i też leżałam 3 dni więc nie zdążyły mu jakieś długie urosnąć.
Nie polecam też zestawu z obcinaczką Canpol babies - mam wrażenie, że młodemu to bardziej próbowało wyrwać a nie obciąć paznokcie 😵💫 u mnie się sprawdziła obcinaczka z zestawu z Pepco.
I też miałam okropny problem z czapeczkami 🥲 po praniu mi się wszystkie rozłaziły... Najlepsze były takie z wiązaniem pod brodą.
O właśnie czapeczkę mam na razie jedną .. ze 4 wystarczą? Wiem ze może glupie pytania zadaje ale naprawdę jestem w tym temacie zielona 🙄
Tak! Te małe rękawiczki to zło Wgl się nie przydały a wszędzie walały.
A czapeczki również polecam z wiązaniem bo później się ich tylko szuka gdzie zleciała