W.I.T.C.H.
Strona 3 / 4
Mnie chyba jakoś ominął ten szał Kojarzę te postaci i pamiętam tą bajkę, ale jakoś mnie nigdy nie fascynowała.
Uwielbiałam Witch, aż w końcu wyrosłam, zachowałam sobie jeden numer na pamiątkę, chyba Was nie zdziwi dlaczego nr 39 wrzesień 2004.
Kochałam witch! Jak tylko do kiosku wchodził nowy numer gazetki to o 7 rano leciałam żeby kupić Mam prawie każdy numer, aż do któregoś tam, bo potem przestało mnie to jarać. Ale tak czy siak szkoda mi się pozbyć tych gazetek. Wszystkie inne o wróżkach czy księżniczkach już dawno spaliłam, ale witch trzymam nadal. Chociaż nawet nie zaglądam do szafki gdzie leżą poupychane te gazetki to nie wyrzucę ich Mam też 2 książki, jakiś tam album do wyklejania, gazetkę z rysunkami, 2 gry i lalkę. Miałam też bluzkę z Will, ale nadruk był lipny i po jakimś czasie się starł, ale jaka chodziłam dumna w niej hahaha Mam też prawdziwe serce kondrakaru! Wygranie go w szkolnej loterii to było najlepsze co mogło mi się trafić kiedy miałam te 13 czy ileś tam lat
Oczywiście cały komplet karteczek też musi być i segregator z Will, którego wszyscy mi zazdrościli Nie wiem po co mi to, ale nadal trzymam wszystkie rzeczy z witch.
Moją ulubioną była Haylin. Jaram się niebieskimi i fioletowymi włosami i tak się teraz zastanawiam czy to po niej mi nie zostało haha XD
Uwielbiałam je! Szczególnie Cornelię miałam mało numerów, bo nie udawało mi się naciągać mojej mamuśki, żeby mi kupowała za to miałam z nimi karteczki i to w ogromnej ilości!
OOO rety
Też kolekcjonowałam, nawet mam do dziś jakieś gadżety.
Ja najbardziej lubiłam Cornelię, i Will
To było moje szaleństwo najbardziej lubiłam Irmę, miałam z nią poduszkę, torbę, a w podstawówce nosiłam taką fajną bluzkę z w.i.t.c.h i wszystkie dziewczyny mi jej zazdrościły
Kochałam ten serial, do dzisiaj mam kilka komiksów oczywiście każdy prezent z gazet trzymałam karteczek trochę też jeszcze mam a co do serialu to tak samo go kochałam, a najbardziej lubiłam Cornelię mimo że czasami mnie irytowała no i kibicowałam jej i Calebowi ;d ah i jeszcze miałam taką małą książeczkę z W.I.T.C.H
Ja też je lubiłam Pamiętam jak zbierałam karteczki z nimi i właśnie gazetki Miałam nawet żyrandol z W.I.T.C.H
Ja tez bardzo lubiłam . Najbardziej oczywiście lubiłam Cornelie również zbierałam te gazetki ale jak "wyrosłam" to je po prostu wyrzuciłam :p
ja przez jakiś czas zbierałam nie miałam dużo moimi ulubionymi była will i cornelia o ile dobrze pamiętam
jejku pamiętam Miałam z tego milion karteczek serial tez oglądalam, ale gazetek raczej nie kupowałam. Moja ulubiona to zawsze była Will :3
z tego co pamiętam to potem pierwsze 2 sagi te z Fobosem i Nerissą wydano potem jako takie książki, cała saga w jednym ;p ale skończyli na 2 książkach, a miały być wszystkie xd
KOCHAŁAM! I tak, też miałam Panią w kiosku, która dokładnie wiedziała, że kocham Will i zawsze jak były jakieś prezenty personalizowane to załatwiała mi i trzymała dla mnie taki właśnie z moją ulubioną bohaterką! MAŁO TEGO! Ścięłam włosy na Will mina fryzjerki, gdy przyszłam z zdjęciem postaci z bajki- bezcenna) i zafarbowałam się na rudo! Z W.I.T.C.H. miałam wszystko- spodnie, bluzki, piórniki, ołówki, saszetki, naszyjniki, kubki- nawet szafeczkę na biurku na pierdoły (pamiętam tą radość jak dostałam ją od koleżanki z klasy na urodziny wszystkie inne prezenty nie miały znaczenia). Jednak moje zamiłowanie prysnęło w gimnazjum, gdzie inne dzieci już go nie rozumiały, a mnie zaczęło być wstyd Gadżety poszły w kąt, gazety jeszcze troszkę kupowałam, ale po jakimś czasie wszystko sprzedałam (swoją drogą za GROSZE ...) a miałam coś koło 200 gazetek Wygrałam tam nawet kiedyś kalendarz na ścianę i pamiętam, że był naprawdę ekstra! Także moje nazwisko było na jednej z gazet!
Uwielbiałam je razem z moja siostra kupowałyśmy każdy nowy numer gazetki, które do dziś powinny leżeć gdzieś na strychu razem z dodatkami z tych gazet, jednak pod koniec przesłałam juz kupować, bo już nic ciekawego się tam nie działo a jeśli chodzi o ulubione czarodziejki to moja ulubiona była Will, do dziś pozostała we mnie miłość do czerwonego koloru włosów
Także szalałam na punkcie czarodziejek Moją ulubioną była Will i jak bawiłyśmy się z koleżankami, to zawsze nią 'byłam' DObrze wspominam te czasy
Oczywiście także kupowałam magazyn, miałam może jakieś 100 egzemplarzy, od 30 numeru, w tym znalazł się 2 numer, bo ojciec kupił go kiedyś bratu nie wiedząc co to jest Całą kolekcja jest w mojej szafie w domu rodzinnym, czasami mama pyta "daj, oddam to na makulaturę" i wtedy spotyka się z głośnym "NIE!". Oczywiście karteczki także miałam, do tego lalkę Will, te które wyszły jako pierwsze, ale w sumie to nie mam pojęcia gdzie teraz jest
jejku jejku WITCH moje dzieciństwo, także zbierałam wszystkie gazety od jakos 2 sagi do samego końca. Szkoda ze pod koniec juz nie było takich "emocji" i prawie nic się nie działo według mnie" Pamiętam ze na oficjalnej stronie witch był blog i często tam zaglądałam, pamiętam tez że razem z innymi dziewczynami wymyśliłyśmy nowy scenariusz i ja narysowałam komiks i został umieszczony w gazecie, jejku jak ja siew tedy jarałam
Pamiętam, uwielbiałam to - ale tylko komiks. Gadżetów już nie pamiętam, ale pamietam że była taka mania na to w podstawówce.
Też szalałam na punkcie Witch Wymieniałam sie z koleżankami karteczkami w szkole,a jak miałam brokatowe to juz wszystkie się na mnie wręcz rzucały. Lubiłam kupować te gazetki a szczególnie czytać komiksy.