W.I.T.C.H.
Strona 2 / 4
Książkowych? Ja chyba takie miałam ! Pierwsze części z 10 tomówchyba a w nich kilka komiksów
@alexswit20 Chłopak to skanował?!? Kurczę, ciekawi mnie, jak to się stało No bo, wiadomo, Witch takie dziewczyńskie
@BlueLilith Wydaje mi się, iż w tych nowych numerach zaczęli drukować komiks jeszcze raz, od początku. Moim zdaniem dobrze, bo, jak pisałam wcześniej, nowsze odcinki to porażka Już takie "Mody na sukces" zaczynały tam się dziać, że nie mogłam tego czytać. Ja z chęcią dorwałabym się do książkowych wydań komiksu.
Coś mnie niedawno tchnęło i postanowiłam odszukać w internecie jakiś starych numerów WITCHa, i tak teraz gdy mam wolna chwilę czytam sobie wszystko od początku.
Te same emocje chyba nadal kocham te komiksy i mam do nich wielki sentyment
na tym blogu znajdziecie wszystkie komiksy ze wszystkich sag: http://komiksywitch.blogspot.com/p/blog-page.html
na prawdę wielki szacun dla chłopaka który to wszystko zeskanował, w osobnej zakładce są nawet artykuły z gazety
Fajny post. Sama byłam wielką fanką Witch. Uwielbiałam Kornelie, Will i Taranne. W sumie zmieniało mi się, która jest ulubioną. Uwielbiałam także bardziej drugoplanowe postacie jak Orube, Cedrica. Pamiętam komiks gdzie on umarł. TO ryczałam jak dziecko i pozbierać się nie mogłam. Z tego co wiem to komiks chyba jeszcze leci. Aż mam ochotę kupić i zobaczyć co się dzieje!
Co do serialu, ciekawe czemu nie zrobili dalszych odcinków. Moim zdaniem to było o wiele lepsze niż winxy i inne tam bajki.
Mialam największa kolekcje karteczek W.I.T.C.H. w szkole, a koleżanki mówiły, że jestem podobna do Cornelii!
Ja też to czytałam. Pamiętam nawet, że miałam z dodatków taki zielony portfel z żabą, który był chyba dodatkiem do tej gazetki. Miałam też takie małe książeczki, które były napisane dialogami, która czarodziejka co mówi i każda ta książeczka miała inną tematykę i inny kolor.
Pewnie jakbym gdzieś poszukała to jeszcze bym je znalazła.
nienawidzę tej gazety xd to są takie bajki dla dzieciaków, miałam jeden numer i zwątpiłam, jako dziecko oczywiście. Nie lubię ogólnie takich małowartościowych gazet. Szkoda czasu i pieniędzy.
Miałam tylko kilka numerów czasopisma, ale serial oglądałam dosyć często również zbierałam karteczki, ale nic się z tego nie zachowało. A dziś nawet nie pamiętam imion głównych bohaterek...
O, matko, @goldenmiu to chyba pierwszy numer, jaki w życiu kupiłam. Nie miał on przypadkiem jako dodatku takiego srebrnego breloczka, jednego z trzech do wyboru: żabki i chyba kotka i żółwia? Pamiętam, że miałam żabę
Totalnie wpadłam w Witch, babcia mi je kupowała, oprócz pokaźnej kolekcji gazetek (mam je w garderobie) miałam jeszcze poradniki, numer książkowego wydania komiksu, jakieś gadżety, a kubek-żaba, identyczny z tym, co miała Will do dziś stoi w szafce i czasem go używamy.
Nawet, gdy już przestałam zbierać gazetę, czasem w nią zerknęłam, ale niestety poziom komiksu, jak na mój gust, mocno spadł. No i serial absolutnie mnie nie kręcił, głosy czarodziejek wkurzały.
Macie pojęcie, jak ja przeżywałam rozstanie Caleba i Cornelii?
prezenty z witch, których moje zdjęcia na szybko znalazłam u siebie na kompie
przypinki, naszyjniki, bransoletki, gumki do włosów, lusterko z grzebykiem, portfel, lakiery i naklejki do paznokci, trzymadło do kartki, klips do papieru, błyszczyki
W ogóle @Venus300 zrobiłaś ten naszyjnik do mojego swopa z elementami takimi jak ta bransoletka z Witch i jak tylko go zobaczyłam to od razu taką miałam dziecięcą radość haha
Zbierałam karteczki i czytałam ksiazki, które były w bibliotce. I pamietam jak odkładałam pieniądze aby móc kupic gazetę z takim fioletowym piórem na naboje
Ubóstwiałam! Gazetkę zbierałam od pierwszego numeru i jak wychodziły co miesiąc w tych lepszych okładkach to miałam na pewno każdy numer, potem jak zaczęły wychodzić co dwa tygodnie też kupowałam, ale nie jestem pewna czy każdy miałam. I jak wychodziły kalendarze całoroczne to kupowałam i tam jakieś zapiski miałam. Ciekawe czy rodzice mi ich nie wyrzucili, poszukam jak będę w domu rodzinnym.
Za to co do serialu to podobnie jak @doughnut moim zdaniem był słaby, nie było tej magii.
Najbardziej lubiłam Will i Hay Lin, tak jak Will zaczęłam zbierać żabki.
Jeeeej, uwielbiałam te gazetę! Musiałam sobie dawkowac czytanie stron żeby nie pochłonąć wszystkiego w jednej dzień, Z utęsknieniem czekałam na każdy numer, ja miałam zebrane chyba 50 numerów, niedawno z bólem je wyrzucilam
Zbierałam te gazetki Uwielbiałam dodatki i te karty i różne wiszące rzeczy do pokoju - według mnie było to świetne Ale jak piszesz - później już strasznie to zdziecinniało
A ja niezbyt lubiałam, chociaż kojarzę, zbierałam jedynie karteczki w segregatorze