KONKURS: Wygraj zapach do wnętrz American Pie od Sister's Aroma!🍂(WYNIKI)
Strona 3 / 3
Jak tak pomyślę, to chyba będą ferie zimowe, na wsi, u babci. Akurat w ostatni weekend mówiłam o tym mojemu partnerowi, bo widząc ten "mrok" zapadający na wiejskiej ulicy, pomiędzy polami... Poczułam to samo jak wiele lat temu...
Pamiętam te ciepełko, które żarzyło się od pieca i rozwiązywanie krzyżówek z babcią w kuchni. Pamiętam też ten czas, gdy wspólnie oglądałyśmy z babcią jej ulubione seriale i programy w telewizji. Pamiętam też te wspaniałe momenty, kiedy w kuchni piekło się domowe ciasteczka "przez maszynkę", czyli tak zwane maślane ciasteczka z lukrem z cukru pudru. To był piękny, cudowny czas kiedy czułam się beztrosko, żałuję, że dziś mojej babci ze mną nie ma. Pamiętam jej historie, to co działo się kiedyś, jak wyglądało życie. Pamiętam to nasze zaciekawienie jej opowieściami. Jednakże nadal jeżdżąc zimą do domku babci, gdy zapali się piecyk i czuje to ciepło, to przypominają mi się te cudowne, czasem wzruszające mnie chwile. 🩵 Wspomnienia babci są dla mnie najcenniejsze, najbardziej kojarzące się z "domową atmosferą", babcia zawsze nam ją stwarzała. Zawsze witała nas z uśmiechem, nawet jak już była chora. Zawsze miała dla nas czas. Zawsze witała nas czymś słodkim i ciepłą herbatką albo później kawką. Zawsze była... Dla Nas, dla swoich wnuków, prawnuków i dzieci. 😌
Większość ciepłych wspomnień z dzieciństwa, gdzie czułam się prawdziwie otoczona domową atmosferą wiązały się z moimi dziadkami. Jedną z chwil, którą szczególnie pamiętam były wędrówki z Dziadziem po zaśnieżonym lesie, kiedy szukaliśmy tropów dzikich zwierząt i Dziadziu snuł mi o nich opowieści. Wracając do domu lekko zmarznięci cieszyliśmy się przygotowaną przez Babcię zimową herbatą z domowym sokiem, miodem i cytryną. Potem siadaliśmy w trójkę, ja pod kocykiem i rozpoczynaliśmy grę w Wilki i Owce, którą własnoręcznie zrobiłam z Dziadziem.