
Noszenie pierścionków?
Ostatnio zaczęły bardzo podobać mi się wszelkie pierścionki Nie mówiąc o tych z Apartu itd, ale to każdej się chyba podobają Mam jeden- rodzinny, zresztą pokazany w jednej z moich chmurek. Ogólnie żyję w przekonaniu, że biżuteria biżuterią- można samemu kupować, dostawać, nosić. Ale pierścionki są dla mnie czymś jakby wyjątkowym, muszą coś w sobie przekazywać...rozumiecie? Dlatego mimo, że tyle mi się ich podoba- zwykłych, nawet w sieciówkach, to wciąż żadnego nie posiadam. Dopiero jak od kogoś dostanę, oczywiście wyjątkowego, bliskiego- nie żadnego tam znajomego na urodziny, to tak! Co Wy o tym myślicie? Jakie jest Wasze zdanie?
Załączam znalezioną taniochę, która mnie przed chwilą urzekła.
http://allegro.pl/pierscionek-listki-zloty-i-srebrny-japan-style-i4898995287.html
ja lubię srebrne pierścionki ale nie za cienkie. muszą być widoczne i łądne. jeżeli styl pierścionka mi się nie spodoba to na pewno nie założę go na palec
Tak czytając wydaje mi się, że i tak przeważająca część faktycznie gdzieś tam ma myślenie, że pierścionki jednak nie są taką zwykłą biżuterią. Chyba to przez to znaczenie- zaręczynowy, pamiątkowy, obrączka... Czyli nie jestem jedyna
ja uwielbiam pierścionki i zakładam każdego dnia.Tak samo jak inną bizuterię.Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez pierścionków,naszyjnika i kolczyków.Raz zapomniałam założyć jednego pierścionka i czułam się jakbym była nieubrana.Ciągle mi czegoś brakowało.
Ja uwielbiam pierścionki u kogoś, na zdjęciach itd, ale sama niestety nie przepadam za ich noszeniem, bo prędzej czy później zaczynają mi przeszkadzać. Także jedynymi pierścionkami jakie będę nosić to zaręczynowy i obrączka
Uwielbiam pierścionki, niestety ze względu na alergię mogę nosić tylko srebrne lub złote także jakkolwiek nie podobałaby mi się biżuteria z sieciówek tak i tak nigdy nie będę mogła jej założyć :c Obecnie noszę dwa pierścionki które uwielbiam- jeden od mego tż sprezentowany na zeszłe urodziny i drugi który go musi podtrzymywać bo mi palce schudły, otrzymany od cioci już ładne lata temu
Nosiłam przez jakiś czas, kupiłam pozłacane w zestawie z h&m i byłam zadowolona, jednak po jakimś czasie zrobiły się czarne. Ale może warto troche więcej zainwestować, w sumie to fajna ozdoba
Ja też stale noszę trzy pierścionki: złoty, srebrny i srebrną obrączkę-różaniec Złoty i różaniec dostałam od jednej osoby. Pierwszy jakieś dwa i pół roku temu a drugi może z pięć lat temu już. Ostatni pierścionek kupiłam sobie sama w zeszłe wakacje na Vinted-bardzo mi się spodobał, jest prosty, klasyczny i do wszystkiego pasuje W dodatku jest porządnie wykonany (dziewczyna sprzedająca pisała, że to Apart, nie wiem dokładnie, certyfikatu nie mam).
Wszystkie moje pierścionki bardzo mi się podobają, jednak gdyby ktoś mi kazał z jakiegoś zrezygnować to oczywiście zrezygnowałabym z tego, który kupiłam sama.
Chciałabym jeszcze tylko napisać, że jeszcze kilka lat temu w ogóle nie uznawałam pierścionków i praktycznie ich nie nosiłam, jednak jak się okazało każde przyzwyczajenie można zmienić... Teraz nigdy nie wychodzę bez nich z domu, jak siedzę albo gdzieś idę to mam odruch "poprawiania" ich na palcach, a jak raz zdarzyło mi się w pośpiechu ich nie założyć to po prostu źle się czułam
I generalnie mało mnie obchodzi, że być może do siebie nie pasują, a połączenie srebra i złota to dla niektórych w ogóle blee...
Noszę tylko obrączke i czasami zaręczynowy, ale to dla mnie strasznie niewygodne. Odzwyczaiłam się w podstawówce, jak zaczęłam grać na pianinie.
Ja na codzień i na stałe ogólnie cały czas i w dzień i w nocy i podczas kąpieli noszę łącznie 3
Nie przeszkadzają mi w niczym. A nawet już tak się do nich przyzwyczaiłam że jak ich nie mam to jakoś tak ...Dziwnie, nie swojo.
Jeden mam z komuni od chrzestnej, drugi od chłopaka który dostałam na pierwszą rocznicę a trzeci kupiłam sama... Kiedyś może w chmurce pokaże ten mój mix
Ja mam jeden od brata,ale noszę go okazyjnie. Chyba jedyny,który będzie u mnie często gościł to zaręczynowy. Jakoś akurat pierścionki nigdy nie były dla mnie ;}
Mam kilka pierścionków które dostałam albo od chłopaka, albo od mamy. Jednak gdy raz je zdejmę i włoże do szkatułki potem jakoś nie moge sobie przypomnieć aby je załozyć. Dlatego mam je w pudełeczku i zakładam na specjalne okazje jakos
Gdyby to były jakieś bardzo ważne dla mnie pierścionki to bym nosiła i nie zdejmowała.
Ja bardzo lubię pierścionki, jeden mam po mamie, drugi po babci, jednak gdy schudłam są mi za duże i nie mogę ich nosić
Lubię pierścionki, ale nie noszę ich w sumie wcale. Mam raptem dwa złote jeden komunijny, drugi od byłego chłopaka i to je najczęściej zakładam.
U kogoś bardzo lubię piękne, duże pierścionki, ale u siebie raczej stawiam na wygodę na co dzień noszę zwykły złoty pierścionek z niebieskim oczkiem - na szczęście wygląda skromnie, a zawsze to odrobina błysku na palcu
Odkąd mam pierścionek zaręczynowy, tak się jakoś złożyło, że nie zakładam innych, choć mam w domu pełno, bo kiedyś uwielbiałam nosić ich dużo.
Ja ogólnie nie noszę, bo po prostu nie lubię. Podobają mi się u kogoś, noszę jedynie prezent od ukochanego i to też nie zawsze tylko jak mam na niego "ochotę" . ;p
Nie noszę żadnych pierścionków czy biżuterii. Zdarza mi się zakładać tylko raz na jakiś czas i preferuje sztuczną biżuterię. Nie wyobrażam sobie nosić żadnego pierścionka codziennie czy to kupionego za niewielkie pieniądze przeze mnie czy otrzymanego od kogoś (ogólnie biżuteria to nie jest mój wymarzony prezent)
Uświadomiłam sobie to dopiero po Twoim poście, mam mnóstwo pierścionków, które kupiłam sobie sama, ale ich nie noszę. Za to mam na sobie zawsze, nigdy ich nie zdejmuję, 3 pierścionki: jeden po babci, drugi od mojego mężczyzny i trzeci obrączka
Ja w sieciówkach nie kupuję bo mam na nie uczulenie. Ale często nosze posrebrzany pierścionek od Babci i złoty który dostałam od rodziców na 18