Gra o tron - recenzje, spoilery, itd.
Strona 3 / 5
Obejrzałam w końcu odcinek! 😎
Hm... mam mieszane uczucia. Danka od jakiegoś czasu mnie trochę irytuje, bo faktycznie na początku próbowała przekonywać do siebie ludzi, a teraz osiadła na laurach i myśli, że wszystko jej się należy. Jon z kolei chce być lojalny, tylko że chce być lojalny wobec wszystkich - Danki, sióstr, dzikich, a tak się nie da. Nie da się jednak ukryć, że to Jon ma największe poparcie. Północ wspiera Dankę, bo Jon jest za nią, ale oni, gdy będą mieli wybór, pojdą za Jonem. Jestem ciekawa, jak to się ostatecznie rozwiąże i czy bez zaskoczen na tronie zasiądzie Danka lub Jon.
Cersei od początku knuje i miesza. Taka intrygantka.
Mi się najbardziej podoba zmiana Sansy. Od początku kiedy była głupią, potulną dziewczynką, do stanowczej lady Winterfell. Taka zmiana o 180 stopni.
Nie, na pewno nie zasiądzie. Zginie lub poroni, w serialu też była ta przepowiednia mówiąca o tym, że urodzi trójkę dzieci. Najprawdopodobniej zabije ją Jaime, ja byłabym zadowolona gdyby był to Euron (jak tylko biedaczek zorientuje się, że Tyrion mówił o dziecku, o którym nie miał prawa wiedzieć)
Cersei od początku była wyrachowana. Dla niej liczyły się tylko dzieci. A że teraz jest w ciąży to ma następcę. Więc kto wie. Ale ponoć finał ma być słodko gorzki więc wątpię by to ona zasiadla na Tronie.
Zdecydowanie Smętny Jon, człowiek jednej miny W książkach zapowiada się dużo ciekawiej
Ogólnie Jon tam jest nieciekawy, więc nudnawo by się skończyło, gdyby był królem
W sumie byłabym zadowolona Ona jedyna wie jak grać w Grę o Tron i robi to od samego początku
Im dłużej o tym myślę tym bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że scenarzyści samie nie wiedzą już czego chcą
A ja mam przypuszczenia, że Denerys zginie i jej ostatni smok niestety też w bitwie... A tron obejmie John.
Nie chciałabym, ale coś tak mi mówi, że ją uśmiercą...
Bo Danka bez smokow jest bez wartości niestety, a happy end, że żyli długo i szczęśliwie chyba nie w GoT, bo zwroty akcji są takie, że woow ..
Oby było inaczej...
A jak myślicie, kto zginie? Mamy z chłopakiem taką grę w obstawianie i przegrywam o 2 punkty 😂
Ostatni sezon to komedia Mają podstawy, żeby robić z Danki psychopatkę, choć osobiście nie sądzę, żeby zmierzali akurat w tym kierunku. Laska straciła wszystko - absolutnie wszystko. Brat ją sprzedał i próbował zamordować ją i jej dziecko, w związku z czym sam zginął. W tym momencie została bez rodziny. Na przestrzeni lat wszyscy, którzy byli jej bliscy albo ją zdradzali, albo ginęli. Jedynym stałym elementem w jej życiu był Żelazny Tron. Wiedziała, że po przybyciu do Westeros ludzie nie od razu ją pokochają, nie spodziewała się jednak czegoś takiego. Zgodziła się pomóc północy, choć mogła polecieć od razu do Królewskiej Przystani, zdobyć stolicę i tron i spokojnie tam sobie siedzieć. Zamiast tego wyruszyła za Mur żeby pomóc debilom, którzy wybrali się na absolutnie idiotyczną misję, w walce z NK straciła masę ludzi, a Północ nadal właściwie jej nienawidzi i najchętniej by się jej pozbyła. Tormund wzniósł za nią toast, a zaraz potem wszyscy skupili się na Jonie, jaki to jest dzielny, wspaniały i co tam jeszcze. Jest zbyt wyniosła, wciąż chodzi z tym swoim "bitch face" i to jest poważny błąd scenariuszowy. Wcześniej skupiała się na ludziach i przekonaniu ich do siebie, a teraz jakby w ogóle o tym zapomniała.
Do tego na jej drodze chcąc nie chcąc stanął Jon - on nie chce tronu, ale rodzina jest dla niego najważniejsza, z kolei Daenerys ma słuszne obawy co się stanie, jeśli jego tożsamość wyjdzie na jaw.
Myślę, że ona jest po prostu mega wkurzona. Ma do tego podstawy, i chociaż ani trochę nie podoba mi się, co zrobili z jej postacią, to ją rozumiem Ma dość czekania i chce po prostu zdobyć to, czego chce
Danka nie jest psychopatka. Jest normalnie wkurzona po stracie kolejnego dziecka i przyjaciółki.
Ja na początku ją lubiłam, później zaczęła mnie irytować "kim to ona to nie jest"