lichee
lichee
2.43k•9 lat temu

Nieodpowiedzialni ludzie...

Dziewczyny, nie wiem dlaczego zakładam ten wątek, w sumie nie mam w tym jakiegoś konkretnego celu, być może chce tylko pogadać by zrozumieć ludzką ... głupotę...
Ale do rzeczy: Jak moze ktoś juz wie z mojego profilu czy komentarzy uczę angielskiego w szkole jezykowej, dodatkowo udzielam korków.
Mimo to, że mam do czynienia z osobami w różnym wieku, mam wrażenie, że dorośli zachowują się gorzej niż dzieci. Kombinują, nie szanują czyjegoś czas, innych ludzi. Zaraz wyjaśnie.

Mam uczennicę, bardzo zdolna, miła, elokwentna. Jest w 3 kl sp., ma nauczanie indywidualne, jestem więc jej jedyną nauczycielką. Zaczęłyśmy naukę pod koniec listopada, dostałam książkę, z której ona będzie miała w czerwcu egzamin, więc muszę się trzymać jej ram jak i zakresu rozdziałów, czyli po prostu musimy przerobić ją całą, bo nigdy nie wiadomo, z czego będzie egzamin końcowy.

Niestety mam problem z jej rodzicami. Otóż co chwila, wręcz notorycznie odwołują zajęcia. Mam z M. zaplanowane 2 x w tyg po 1 h. Nigdy nie podają powodu, najgorsze, że potrafią odwołać 15 min przed! Żeby dojechać do nich musze mieć pół godz tak więc 15 min to połowa mojej drogi. No i drugie pół godz. by wrocic do domu lub by dojechac do innego ucznia (jako jedyni mieszkaja na drugim koncu miasta).
Dzis odwołali lekcję godz przed, mam wrażenie, że traktują mnie jak przedmiot, mają chyba daleko w d.. że mam też innych uczniów i przecież tą godzinę, a raczej 2, bo na przyjazd i powrót, a nawet biorąc pod uwagę cały czas który musze poświęcic na dotarcie do nich w ciągu tygodnia - ogólem 4 godziny, mogłabym przeznaczyc dla innego ucznia, a nawet uczniów, którzy mieszkają wiele bliżej, lub których mogłabym przyjąć u siebie.

Ostatnim razem, jakieś 3 tyg temu (wow, 3 tyg nie odwoływali zajęć całe 3 tyg progres!) odwołali mi po chamsku 15 min przed, jak juz wyżej wspomniałam, a byłam w połowie drogi do nich. Wtedy też obiecałam sobie, że jeszcze raz mi odwołają zajęcia, zakończe z nimi współpracę. I dzis przyszedł ten czas. Tylko, że ja czasem nie wiem jak mam to ubrac w słowa. Mój chłopak sam mi doradził bym ich olała za to, że nie potrafią uszanować mojego czasu.

Studiuję dziennie, pracuję i udzielam korków. Czasem jest naprawde cieżko. Oni wiedzą gdzie mieszkam, ze mam daleko, że ucze się i pracuje poza uczeniem innych. Ba, sami są ludźmi wykształconymi, ona nawet pracuje w edukacji. Dlatego dziwi mnie tym bardziej taki brak szacunku..
Ale wiecie co? Najbardziej zal mi małej. Bo wiem, że będzie im ciężko znaleźć inną nauczycielkę żeby dokończyła naukę M. Najgorsze, że przez ciągłe odwoływanie zajęć nawet połowy ksiązki od poczaktu naszej nauki (koniec list.) nie zrobiłyśmy a zostało raptem pare miesiecy do egzaminów na początku czerwca.

Nawet moja mama, która zawsze broni wszystkich, tylko nie mnie, uważa, że to, co robią rodzice ten młodej to przegięcie. Każdy ma swoje sprawy, jakieś wyjątkowe syttuacje. Ale nie wierze, że te wyjątkowe sytuacje zdarzją się im co tydz lub co 2 tyg. Zwłaszcza, że mam innych uczniów i z nimi nigdy nie miałam takiej akcji. Bo teraz co każdą środę i piątek wręcz czekam na esa od nich z wiadomością o odwołanych zajęciach... Do tego doszło.
Rozpisałam się, cała ja .
Powiedzcie, jak Wy widzicie ta sytuacje?

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
elieau • 9 lat temu
Rób tak jak psycholodzy - min. 1 dzień wcześniej, nawet o 22, ale niech dzień wcześniej odwołają, abyś miała czas.

To niestety ode mnie nie zależy. Oni zrobią po swojemu. A ja nie mam zamiaru tracic wiecej czasu na nich. Gdyby nie mała, już dawno bym zakończyła z nimi współpracę nawet przez telefon żeby ich nie widzieć już.

elieau
elieau
749•9 lat temu

Rób tak jak psycholodzy - min. 1 dzień wcześniej, nawet o 22, ale niech dzień wcześniej odwołają, abyś miała czas.

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
smerfetka3 • 9 lat temu
Kurcze, ciężka sytuacja ale musisz im stanowczo powiedzieć, że tak nie może być. Biedna mała :/ Przeczytałam cały Twój wątek i aż się zdenerwowałam :P czekam razem z Tobą do piątku żeby dowiedzieć się jak poszło i oczywiście trzymam kciuki

@smerfetka3 Masakra myslałam ze będę miała rozmowe z głowy i tyle A tu znowu zwyczajowo odwołali... W sumie mogłam się tego spodziewać... Za długo była przerwa bez odwoływania zajęć 3 tygodnie pf...
@rena442 mojej mamie tez przeszło to przez głowe. Szczerze? Nie obchodzi mnie to. Sami zażyczyli sobie spotkań 2 razy w tygodniu, zawsze mogli powiedzieć, że jednak raz, chociażbym wiedziała, że nasz harmonogram to zajęcia raz na tydzień. A to co oni robią to chamstwo. Teraz jak pomyślę, ile mi kasy przeszło koło nosa, bo nie zgadzałam się na inne chętne osoby, które mogłyby nawet do mnie przychodzić, tylko dlatego, że byłam zobowiazana do współpracy z tymi ludźmi to aż mnie nerwy niosą... Na pewno wszystko tu opiszę, sama aż jestem ciekawa jak ta rozmowa się potoczy.

rena442
rena442
4.13k•9 lat temu

Czy tylko mi przeszło przez myśl, że może ich nie stać na te korki?

smerfetka3
smerfetka3
2.44k•9 lat temu

Kurcze, ciężka sytuacja ale musisz im stanowczo powiedzieć, że tak nie może być. Biedna mała Przeczytałam cały Twój wątek i aż się zdenerwowałam czekam razem z Tobą do piątku żeby dowiedzieć się jak poszło i oczywiście trzymam kciuki

angela12
Nieznany profil
296•9 lat temu
lichee • 9 lat temu
Dziewczyny, mały update... Otóż rodzice małej M. ZNOWU odwołali nasze zajęcia w środę.... Słów brak. Tak, odwołali z 2 dniowym wyprzedzeniem ale nie zmieniło to faktu, że to ludzie nie szanujący innych, mających daleko gdzieś innych ludzi. Na dodatek myślą, że cudem wbije do głowy małej materiał w tak krótkich czasie, jak oni ciągle odwołują. Nie wiem jak wytrzymam do piątku nerwy mnie noszą, ale jestem świadoma, że lepiej pójść i załatwić to osobiście... Nosz kur ludzie mnie rozwalają czasem. MASAKRA

oby teraz piątku nie odwołali i żebyś miała już tę rozmowę za sobą, powodzenia !

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu

Dziewczyny, mały update... Otóż rodzice małej M. ZNOWU odwołali nasze zajęcia w środę.... Słów brak. Tak, odwołali z 2 dniowym wyprzedzeniem ale nie zmieniło to faktu, że to ludzie nie szanujący innych, mających daleko gdzieś innych ludzi. Na dodatek myślą, że cudem wbije do głowy małej materiał w tak krótkich czasie, jak oni ciągle odwołują. Nie wiem jak wytrzymam do piątku nerwy mnie noszą, ale jestem świadoma, że lepiej pójść i załatwić to osobiście... Nosz kur ludzie mnie rozwalają czasem. MASAKRA

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Wszystkie dziewczyny mają rację. Ja miałam ostatnio sytuację dziewczyna na 3 umówione spotkania 2 odwołała, ostatnio więc na jej normalną godzinę umówiłam się z kimś innym, bo ona się nie określiła czy w końcu dotrze, a jej zaproponowałam godzinę 18, gdy w końcu stwierdziła, że przyjdzie, ale co usłyszałam... że dla niej to za późno bo ona chodzi wcześnie spać (dziewczyna ma 18 lat), ręce mi w tym momencie opadły, ponieważ ona ma spore zaległości i to powinno być w jej interesie żeby to nadrobić, ale przecież ja jej nie zmuszę. Niektórym nie dogodzisz choćbyś na rzęsach stawała, tak chyba jest też z rodzicami tej małej.

lichee • 9 lat temu
Masakra, gówniara myśli że staniesz dla niej na głowie.... I jak dalej z nią współpracujesz? Miałam podobną sytuację, babka ciągle odwoływała zajęcia, a miałam z nią lecję tylko raz, i widać, ze była zadowolona. W końcu przestała się ze mną kontaktować co było równoznaczne z rezygnacją... Niby dorosła kobieta pracująca w korpo, a nie była w stanie w głupim smsie napisać mi, że rezygnuje, tylko odwołała kilka zajęć naprzód...

Nieznany profil • 9 lat temu
jak sama do mnie się odezwie, że chce przyjść to raczej dam jej jeszcze szanse, ale wszystko wyjdzie w praniu :) na razie na przyszły tydzień się nie określiła :)

Jakby Cię dalej olewała ja bym odpusciła i porządnie ją obsztorcowała. Jakby ci rodzice byli młodsi ode mnie to tez bym im powiedziała do słuchu :p

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Ja na Twoim miejscu następnym razem bym sobie zarezerwowała więcej czasu by po pierwsze nadrobić zaległości a po drugie porozmawiać z rodzicami. Powiedziałabym im wprost,że jeżeli chcą aby ich córka zdała egzamin to nie powinni odwoływać zajęć zwłaszcza tak często chyba,że naprawdę mają ważny powód np. choroba ( wtedy niech Ci dadzą znać chociaż rano tego samego dnia). Dodatkowo bym się postarała o rzadsze wizyty u nich ale dłuższe i powiedziała wprost, że jest to spowodowane ich częstym odwoływaniem zajęć i traceniem przez Ciebie czasu i pieniędzy

Powołam się właśnie na to, że ich córka moze nie zdać egzaminu. Co wtedy zrobią? Dziewczynka jest mądra, ale jak nie przyswoi danego materiału to nic nie napisze, logiczne. Przecież to dziecko, nic nie wymyśli. Może ten argument do nich trafi. Ale szczerze w to wątpie.

blackline
Nieznany profil
455•9 lat temu

Ja na Twoim miejscu następnym razem bym sobie zarezerwowała więcej czasu by po pierwsze nadrobić zaległości a po drugie porozmawiać z rodzicami. Powiedziałabym im wprost,że jeżeli chcą aby ich córka zdała egzamin to nie powinni odwoływać zajęć zwłaszcza tak często chyba,że naprawdę mają ważny powód np. choroba ( wtedy niech Ci dadzą znać chociaż rano tego samego dnia). Dodatkowo bym się postarała o rzadsze wizyty u nich ale dłuższe i powiedziała wprost, że jest to spowodowane ich częstym odwoływaniem zajęć i traceniem przez Ciebie czasu i pieniędzy

angela12
Nieznany profil
296•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Wszystkie dziewczyny mają rację. Ja miałam ostatnio sytuację dziewczyna na 3 umówione spotkania 2 odwołała, ostatnio więc na jej normalną godzinę umówiłam się z kimś innym, bo ona się nie określiła czy w końcu dotrze, a jej zaproponowałam godzinę 18, gdy w końcu stwierdziła, że przyjdzie, ale co usłyszałam... że dla niej to za późno bo ona chodzi wcześnie spać (dziewczyna ma 18 lat), ręce mi w tym momencie opadły, ponieważ ona ma spore zaległości i to powinno być w jej interesie żeby to nadrobić, ale przecież ja jej nie zmuszę. Niektórym nie dogodzisz choćbyś na rzęsach stawała, tak chyba jest też z rodzicami tej małej.

lichee • 9 lat temu
Masakra, gówniara myśli że staniesz dla niej na głowie.... I jak dalej z nią współpracujesz? Miałam podobną sytuację, babka ciągle odwoływała zajęcia, a miałam z nią lecję tylko raz, i widać, ze była zadowolona. W końcu przestała się ze mną kontaktować co było równoznaczne z rezygnacją... Niby dorosła kobieta pracująca w korpo, a nie była w stanie w głupim smsie napisać mi, że rezygnuje, tylko odwołała kilka zajęć naprzód...

jak sama do mnie się odezwie, że chce przyjść to raczej dam jej jeszcze szanse, ale wszystko wyjdzie w praniu na razie na przyszły tydzień się nie określiła

Dell
Dell
4.93k•9 lat temu

Ja chcę zobaczyć! Jestem mega ciekawa, już do Ciebie piszę

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
Dell • 9 lat temu
Koniecznie daj znać, jaka była reakcja :)

Jasne, dlatego nie zamykam ani nie usuwam wątku i mam nadzieję, że on nie zniknie, jak to czasem bywa na forum Vinted. Opracowałam nawet regulamin, jakby ktos był ciekaw moze do mnie napisać na priv to wyślę . Mama mówi, że za surowy . Ale nawet dorosłych ludzi należy uczyć dyscypliny niestety.

Dell
Dell
4.93k•9 lat temu

Koniecznie daj znać, jaka była reakcja

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
gulonica • 9 lat temu
Ja bym powiedziała, że mają odwoływać co najmniej godzinne przed rozpoczęciem zajęć, jeśli nie, to muszą Ci za to zapłacić. Przecież benzyna, twój czas, to ma wartość. Jeśli w tym czasie mogłabyś zarobić określoną kwotę, to myślę że powinni Ci zwracać to. Bo to przez nich jesteś stratna. Nie wiem ile kosztuje u Ciebie jedna lekcja, jednak mój brat płacił 40 zł/h z niemieckiego. Przy tym jeszcze musisz dojechać to liczmy 10 zł. więc tygodniowo tracisz 100zł. Nie pozwól, alby ich nieodpowiedzialność odbijała się na Tobie. Powiedz im to w delikatny sposób, że jeśli nie zmienią swojego podejścia będziesz musiała zrezygnować ze współpracy. :D

lichee • 9 lat temu
Godzina przed to zdecydowanie za mało. Przecież w ciągu godziny nie zorganizuje nowego ucznia zamiast tego, który odwołał. I w ten sposób tracę pieniądze, które mogłabym zarobić na kimś innym. Nawet rano tego samego dnia to za mało. W regulaminie zaznaczyłam 24 godziny na odwołanie (oczywiście raz na jakiś czas) zajęć. I oczywiście obowiązkowe odrobienie zajęć, które przepadły. Jeżeli ktoś z kolei mi odwoła godzinę i mniej przed, niestety będzie musiał zapłacić całą kwotę, bo musi mi jakoś zrekompensować stratę zarobku. Jeżeli osoba się na to nie godzi, po prostu zakończę z nią współpracę. Bo to nie ma sensu, tracę na tym ja jak i uczeń, bo brak regularności i systematyczności po prostu burzy cały proces nauki, szkoda tylko kasy ucznia. Albo się decyduje na regularne spotkania, albo nie. Z tego co widzę, wszyscy korepetytorzy sa bardzo surowi w tej kwestii bo to jednak czas, który przepada, pieniądze, których nie zarobisz bo jakiś debil Ci zaburzy plan dnia, bo chce sobie pojechać do kina (akurat mówię tu o tej mojej sytuacji). No przecież to chore, nieprofesjonalne. A spróbują mi tylko pyskować i sami zakończyć ze mną współpracę po przedstawieniu moich argumentów, to ja im już czarny PR zrobię. Akurat dużo wiem o tej rodzinie, szepnąć można kilka słów do szkoły, że córka mimo, że ma nauczanie indywidualne nie uczy się, bo rodzice odwołują zajęcia. To ostateczny krok, ale po takich świństwach i tyle kasy straconej przez nich mała zemsta mi się należy :)

gulonica • 9 lat temu
Niby tak, ale nie tracisz wtedy też kasy na dojazd, jeśli mówisz, że ostatnio odwołali Ci 15 min przed to już byłaś w drodze. Możesz też robić tak jak niektóre szkoły, że biorą pieniądze za okres z góry. Sama chodziłam do takiej szkoły językowej przez maturą. Płaciłam za cały miesiąc z góry, wiadomo pierwsze zajęcia były takie organizacyjne i wtedy się decydowało, czy chcesz współpracować czy nie. Można było też płacić za kwartał chyba, wtedy mieli pewność, że ludzie będą chodzić, bo za to płacili. Wiadomo, zdarza się choroba, to wtedy było to jakoś ustalane i odrabiane. :D

Nieraz mi płacili za np 3 lekcje z góry bo ja mam rzadko gotówkę przy sobie i nie miałam wydać. I wtedy było tak, że odwoływali mi jakąś lekcję a ja miałam tą kase opłaconą za tą odwołaną lekcję, ale ona przechodziła na kolejną... Także i tak byłam stratna. Bo wtedy był z ich strony taki tekst "My juz jesteśmy rozliczeni"... Mogłam wtedy powiedzieć, że nie, bo przecież odwołali mi w ostatnim momencie, więc tamta kasa za tamta straconą godzinę a za dziś powinni mi zapłacić znowu... Eh. Naprawdę nie mogę się doczekać środy by zobaczyć ich miny jak wręczm im regulamin i mówię, że niestety albo się dostosują albo koniec współpracy.

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu
gulonica • 9 lat temu
Ja bym powiedziała, że mają odwoływać co najmniej godzinne przed rozpoczęciem zajęć, jeśli nie, to muszą Ci za to zapłacić. Przecież benzyna, twój czas, to ma wartość. Jeśli w tym czasie mogłabyś zarobić określoną kwotę, to myślę że powinni Ci zwracać to. Bo to przez nich jesteś stratna. Nie wiem ile kosztuje u Ciebie jedna lekcja, jednak mój brat płacił 40 zł/h z niemieckiego. Przy tym jeszcze musisz dojechać to liczmy 10 zł. więc tygodniowo tracisz 100zł. Nie pozwól, alby ich nieodpowiedzialność odbijała się na Tobie. Powiedz im to w delikatny sposób, że jeśli nie zmienią swojego podejścia będziesz musiała zrezygnować ze współpracy. :D

lichee • 9 lat temu
Godzina przed to zdecydowanie za mało. Przecież w ciągu godziny nie zorganizuje nowego ucznia zamiast tego, który odwołał. I w ten sposób tracę pieniądze, które mogłabym zarobić na kimś innym. Nawet rano tego samego dnia to za mało. W regulaminie zaznaczyłam 24 godziny na odwołanie (oczywiście raz na jakiś czas) zajęć. I oczywiście obowiązkowe odrobienie zajęć, które przepadły. Jeżeli ktoś z kolei mi odwoła godzinę i mniej przed, niestety będzie musiał zapłacić całą kwotę, bo musi mi jakoś zrekompensować stratę zarobku. Jeżeli osoba się na to nie godzi, po prostu zakończę z nią współpracę. Bo to nie ma sensu, tracę na tym ja jak i uczeń, bo brak regularności i systematyczności po prostu burzy cały proces nauki, szkoda tylko kasy ucznia. Albo się decyduje na regularne spotkania, albo nie. Z tego co widzę, wszyscy korepetytorzy sa bardzo surowi w tej kwestii bo to jednak czas, który przepada, pieniądze, których nie zarobisz bo jakiś debil Ci zaburzy plan dnia, bo chce sobie pojechać do kina (akurat mówię tu o tej mojej sytuacji). No przecież to chore, nieprofesjonalne. A spróbują mi tylko pyskować i sami zakończyć ze mną współpracę po przedstawieniu moich argumentów, to ja im już czarny PR zrobię. Akurat dużo wiem o tej rodzinie, szepnąć można kilka słów do szkoły, że córka mimo, że ma nauczanie indywidualne nie uczy się, bo rodzice odwołują zajęcia. To ostateczny krok, ale po takich świństwach i tyle kasy straconej przez nich mała zemsta mi się należy :)

Niby tak, ale nie tracisz wtedy też kasy na dojazd, jeśli mówisz, że ostatnio odwołali Ci 15 min przed to już byłaś w drodze. Możesz też robić tak jak niektóre szkoły, że biorą pieniądze za okres z góry. Sama chodziłam do takiej szkoły językowej przez maturą. Płaciłam za cały miesiąc z góry, wiadomo pierwsze zajęcia były takie organizacyjne i wtedy się decydowało, czy chcesz współpracować czy nie. Można było też płacić za kwartał chyba, wtedy mieli pewność, że ludzie będą chodzić, bo za to płacili. Wiadomo, zdarza się choroba, to wtedy było to jakoś ustalane i odrabiane.

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu
gulonica • 9 lat temu
Ja bym powiedziała, że mają odwoływać co najmniej godzinne przed rozpoczęciem zajęć, jeśli nie, to muszą Ci za to zapłacić. Przecież benzyna, twój czas, to ma wartość. Jeśli w tym czasie mogłabyś zarobić określoną kwotę, to myślę że powinni Ci zwracać to. Bo to przez nich jesteś stratna. Nie wiem ile kosztuje u Ciebie jedna lekcja, jednak mój brat płacił 40 zł/h z niemieckiego. Przy tym jeszcze musisz dojechać to liczmy 10 zł. więc tygodniowo tracisz 100zł. Nie pozwól, alby ich nieodpowiedzialność odbijała się na Tobie. Powiedz im to w delikatny sposób, że jeśli nie zmienią swojego podejścia będziesz musiała zrezygnować ze współpracy. :D

Godzina przed to zdecydowanie za mało. Przecież w ciągu godziny nie zorganizuje nowego ucznia zamiast tego, który odwołał. I w ten sposób tracę pieniądze, które mogłabym zarobić na kimś innym. Nawet rano tego samego dnia to za mało. W regulaminie zaznaczyłam 24 godziny na odwołanie (oczywiście raz na jakiś czas) zajęć. I oczywiście obowiązkowe odrobienie zajęć, które przepadły.
Jeżeli ktoś z kolei mi odwoła godzinę i mniej przed, niestety będzie musiał zapłacić całą kwotę, bo musi mi jakoś zrekompensować stratę zarobku. Jeżeli osoba się na to nie godzi, po prostu zakończę z nią współpracę. Bo to nie ma sensu, tracę na tym ja jak i uczeń, bo brak regularności i systematyczności po prostu burzy cały proces nauki, szkoda tylko kasy ucznia. Albo się decyduje na regularne spotkania, albo nie. Z tego co widzę, wszyscy korepetytorzy sa bardzo surowi w tej kwestii bo to jednak czas, który przepada, pieniądze, których nie zarobisz bo jakiś debil Ci zaburzy plan dnia, bo chce sobie pojechać do kina (akurat mówię tu o tej mojej sytuacji). No przecież to chore, nieprofesjonalne. A spróbują mi tylko pyskować i sami zakończyć ze mną współpracę po przedstawieniu moich argumentów, to ja im już czarny PR zrobię. Akurat dużo wiem o tej rodzinie, szepnąć można kilka słów do szkoły, że córka mimo, że ma nauczanie indywidualne nie uczy się, bo rodzice odwołują zajęcia. To ostateczny krok, ale po takich świństwach i tyle kasy straconej przez nich mała zemsta mi się należy

niebowa
Nieznany profil
1.94k•9 lat temu

Ja definitywnie byn zakończyła wspolprace

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu
rosenthal • 9 lat temu
Ja na twoim miejscu powiedziałabym wprost, że odwolać mogą jedynie godzinę przed, inaczej zajęcia muszą się odbyć. Ewentualnie, że jeszcze raz odwołają w polowie drogi a konczysz współpracę. No sorry, nie szanują Cię w ogóle.

lichee • 9 lat temu
Ale godz przed to przecież za mało, dziś mi tak dali znać, a akurat wczoraj ktoś z moich uczniów chciał na dziś sie umówić na dodatkową lekcję, ale miałam umówioną M. wiec nie mogłam. Jakbym wczoraj wiedziała, że mi odwołają, to bym na dziś sobie wzięła tego ucznia i bym zarobila. A przez tych **** jestem stratna finansowo. Powinni dac znać dzień wcześniej lub z samego rana, chociaż w ten sam dzień to i tak poźno. Ciagle odwołują i nigdy nie było tak, że odwołali mi dzień wcześniej, tylko tego samego dnia.... Przecież ja wtedy jestem stratna finansowo, czas trace, bo mam ustawione lekcje pod nich i nagle bum - nie mogą i cały plan dnia mi sie wali. I to notoryczna sytuacja, bo jak juz mowilam, ucze zarowno w szkole jezykowej jak i mam innych uczniow, w roznych sytuacjach - ale takich akcji nigdy nie było z nikim jak z nimi. To tacy wielcy biznesmeni... Myslą, ze wszystko im wolno.

W takim razie musisz im powiedzieć, że mają najpóźniej do 7 rano Ci potwierdzić przybycie małej na zajęcia.

PaniZemsta
PaniZemsta
97•9 lat temu

Zakończyłabym współpracę, Ci ludzie są niepoważni.

1 2 3
Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.