Prysznic czy wanna ?!
Strona 2 / 3
bardziej ekonomiczny będzie prysznic, tak jak piszą dziewczyny - pod względem miejsca i zużycia wody. Ja u siebie w domu mam właśnie prysznic i też kiedy moi rodzice remontowali łazienkę bardzo trudno było mi pogodzić się z myślą, że nie bedzie już wanny. Można się przyzwyczaić i po jakimś czasie na pewno sama dostzreżesz pewne plusy. Aczkolwiek, czasem brakuje mi takich długich kąpieli ;/
ale na szczęście kiedy nocuję u swojego chłopaka, wtedy od czasu do czasu pozwalam sobie na dłuższe kąpiele w wannie
w moim rodzinnym domu była wanna, na studiach miałam prysznic. Przez wiele lat cierpiałam z powodu braku wanny. Teraz mam w swoim mieszkaniu wannę i chyba jednak wolałabym prysznic taki oszklony, bez brodzika - pięknie one wyglądają. Niestety bardzo dużo czasu poświęcam kąpielom i tracę dużo czasu także zdecydowanie prysznic
moja siostra też się bała kąpieli w wannie i polewania główki wodą Jak była starsza uwielbiała siedzieć i się moczyć, więc wszyscy zaczęli mówić, że jak wyciągniemy korek to woda ją wciągnie do odpływu i piorunem wychodziła
No ale to faktycznie zależy od dziecka - ja akurat łatwo się przystosowuje, ale ciężko mi było rozstać się z wanną, aktualnie nie wyobrażam sobie braku prysznica
U mnie to samo, co u wielu: mamy wannę i prysznic, wanna stoi pokryta grubą warstwą kurzu . A warto wspomnieć, że tak do piątej klasy podstawówki mieszkałam w mieszkaniu, w którym była wyłącznie wanna, ale do prysznica bardzo szybko przywykliśmy. Niemniej jednak wanna ma wiele zalet, można np. brać w niej długie kąpiele i nie wiem, czy przypadkiem w takim układzie nie zużywamy mniejszej ilości wody, niż jak się bierze prysznic (wanna jest mała, a jak się popatrzy na prysznic typu: mycie włosów + odżywka + peeling + golenie, to trochę tej wody zleci, tym bardziej, że nie mogę zakręcić wody, bo mamy daleko do pieca i znów poleci wiadro lodowatej). W Twojej sytuacji nie wiem, czy nie rozważałabym opcji 2w1, wanny z prysznicem, z jakąś taką częściową szybką, bo tych kotarek nienawidzę. Szkoda, że remontu łazienki nie można robić co trzy lata, wtedy mogłabyś sobie wypróbować prysznic i najwyżej wrócić do wanny . Prysznic to jednak duża wygoda, a taki z niskim brodzikiem to już w ogóle. W tym wysokim moim zdaniem o wiele łatwiej się poślizgnąć no i jest po prostu brzydki, a to siedzisko niezbyt praktyczne (mam porównanie niższego prysznica w domu z wyższym na stancji).
nie koniecznie oszczędzasz pieniądze, u mnie jest podgrzewacz wody, a ja prysznic potrafię brać ok godziny, więc pieniędzy idzie 2x tyle co jakby była wanna
Ja bym wolała wannę, a najlepiej wannę z funkcją prysznica, teraz są fajne rozwiązania W domu rodzinnym i w następnych najmowanych mieszkaniach miałam wannę - nie korzystałam z niej często, bo jedynie kilka razy w miesiącu (a na co dzień oczywiście brałam prysznic zamiast kąpieli ). A w obecnym mieszkaniu mamy tylko prysznic i brakuje mi wanny. Gdybym miała wybór, nie zrezygnowałabym z wanny na rzecz większej przestrzeni.
w domu rodzinnym miałam wannę a później po remoncie wstawili prysznic... tu gdzie obecnie mieszkam mam wanne i nie wyobrażam sobie aby jej nie było.
Mam w domu rodzinnym i wannę i prysznic. Z wanny nie korzysta praktycznie nikt, mimo tego że jest na wypasie z bąbelkami Do niedawna prysznic był z niskim brodzikiem, a od jakiegoś miesiąca jest bez niego. ŁAzienka wygląda na bardziej przestronną.
W moim domu rodzinnym jest wanna i prysznic, ale wszyscy korzystają z prysznica. Osobiście nie pamiętam kiedy kąpałam się w wannie, prysznic zdecydowanie wygrywa.
Ja wybrała bym wanna, mimo wszystko. Jednak w pryszynicu za długo nie postoisz, woda nie pień się i nie pachnie..nie mówiąc już o kulach do kąpieli, ale to można pominąć. O wiele łatwiej mieć czystą wanne niż prysznic. Tylko spróbuk domyć kropelki z szyby, kamień roni się szybko i te uszczelki, dla mnie to trochę wstrętne. A wanna taka z plastiku to cudów, ciepła woda długo jest gorąca i przede wszystkim trochę spa.
wszystko zależy od dziecka, bo każde jest inne Córka mojej siostry, która teraz ma 3 latka za nic nie da się wykąpać w wannie. Boi się tam siedzieć w wodzie, nawet jesli jej nózki ledwo zasłania, czy panikuje jak jest polewana wodą i widzi jak wanna się zapełnia i wtedy krzyczy albo nawet gdy nie jest wanna zatkana po prostu nie chce tam siedzieć. Pod prysznicem daje się bez problemu myć, a nawet sama chwyta słuchawkę i się polewa. Teraz jeszcze siostra ją pilnuje, wiadomo, ale a jak podrośnie to będzie się myć w brodziku i dla takiego dziecka to dużo miejsca nawet na siedząco.
Wanna. Przecież i tak kupije się baterie z prysznicem. Łapanie dziecka tylko przy użyciu prysznica to masakra, wanienki plastikowe są dobre dla maluchów, ale potem? Moje 2,5 letnie dziecko np boi się prysznica, a na wanienka jest za duża. Wanna sprawdza się więc idealnie. I tak bierzemy prysznic, ale mam sam komfort posiadania wanny, w której mogę wygodnie ogolic nogi, usiąść, ewentualnie za moczyć ubrania do prania ręcznego bez szpecacych plastikowych misek
Całe życie miałam tylko prysznic, Ok fajny jeśli chodzi o szybkość, oszczędność. Od kiedy mam wannę nie chce nic innego. Długie kąpiele robię dwa razy na miesiąc, ale przecież szybko tez mozna się umyć na siedzaco. Nie mam żadnej kotary, jakoś woda się nie leje na całą łazienkę.
Jakbym miała zdecydować do wanno-prysznic najlepszy, chociaż nie powiem taki oszklony prysznic wygląda przepięknie, ale weź to potem myj
Tak kochane dla dziecka kupię plastkową wanienke ale chciałabym tak szybko jak tylko możliwe z niej zrezygnować właśnie głównie z powodu braku miejsca
Od dwóch lat mam tylko wannę i... biorę w niej prysznic. Ale pewnie bym się przyzwyczaiła, gdy przyjdzie do zmiany mieszkania.
Dla mnie sprzątanie prysznica - takiego z brodzikiem, jest masakryczne - weź umyj te wszystkie kąty, szpary, przestrzenie przy drzwiach itd - dużo łatwiej idzie z wanną bez zakamarków. Za to prysznic bez brodzika, przeszklony - jak chce Twój mąż - jest estetyczny i pewnie bez problemu się go sprząta. Niemowlaka można kąpać w wanience plastikowej, gorzej kiedy taki 3-4 latem chciałby się popluskać (po siostrzeńcu widzę jakąmu to frajdę sprawia), a tu ma do dyspozycji prysznic do którego nie napuścisz wody.
Dla mnie decydowanie prysznic! Fajnym rozwiązaniem jest wanna połączona z prysznicem, można kupić takie cudo gotowe w sklepie lub do zwykłej wanny zamontować sobie przeszkloną ściankę tak do połowy jej długości i natrysk. Ten ostatni sposób często można zobaczyć w programie "Nasz nowy dom"
Nie znajduję żadnego plusa dla wanny, chyba że nie jesteś w stanie przeżyć bez kąpieli z kulami i solami.
Plusy prysznica:
- szybkość
- zużywasz mniej wody - co za tym idzie, oszczędzasz pieniądze i WODĘ, ratując planetę
- zwykle zajmuje mniej miejsca w łazience
itd. itd.
U mnie jest z wyższym brodzikiem, zasłaniany zasłonką, mam wybitnie małą łazienkę... Dzięki temu że jest wyższy, to z gipsem na nodze mogłam bez pomocy innej osoby wziąć pełny prysznic, po prostu siadając tyłkiem w brodzik. Pomysł z wyższym brodzikiem wzięliśmy od niepełnosprawnego wujka, który tak wyżej położony brodzik z półeczką do siedzenia ma od kilkunastu ładnych lat.
Miałam niedawno remont łazienki i tez byl wielki dylemat. Od zawsze miałam wannę ale z prysznica tez bardzo lubię korzystać. Zdecydowalismy sie na wanne. to nie jest tak ze skoro mam wanne to kapie sie godzinami. Biore w niej 5minutowy prysznic, nie mam czasu na kąpiele. I mam tez przyzwyczajenie ze po każdym korzystaniu z toalety szczgolnie w tej "grubszej sprawie" od razu sie myje. Nie wyobrazam sobie inaczej funkcjonować więc mając wanne siedam na nią i podmywam to co trzeba. Plusem tez okazala sie teraz gdy mam remont kuchni i nie mam gdzie zmywac naczyń. Bardzo wygodnie tez pierze sie w niej ciężkie duze dywany czy myje duze elementy typu zabudowana kuweta. Prysznic jest spoko ale z wanną mozna więcej. Z reszta możesz tez mieć kabinę z wanną w jednym. Teraz wszędzie znajdziesz wanny z dobudowanymi szybami czy to suwane czy skrzydła . Byle nie ta okropna zaslonka