Czego nigdy nie robiłaś? Mini wyzwanie
Strona 2 / 3
Ja bym chciała odwiedzić escape room. Na kręglach byłam, samolotem leciałam kilka razy, byłam na spływie kajakowym, polecam. O, wiem! Chciałabym być na fajnym, rockowym koncercie, Royal Blood znów grają na Openerze, ale nie wiem, czy coś z tego będzie. Poza tym chciałabym wywijać na parkiecie w Energy2000 w Kato, ponoć jest tam pięć sal tanecznych, odwiedziłabym każdą! Chciałabym się huśtać na meega wysokiej huśtawce, być w choć trochę strasznym domu strachów, odwiedzić ciekawą wystawę artystyczną, pojechać do Wrocławskiego afrykarium... jak tak myślę to sporo się tego zbiera.
Z tego co wymienione to większości nie robiłam, ale będe realizować w miare możliwości. Chyba najdziwniejsze będzie to, że nigdy nie byłam za granicą. Chciałabym się wybrać do jakiegoś pięknego parku kraiobrazowego, przejść przez fajny labirynt, stracić grawitację i unosić się w powietrzu (nie pamietam co to za miejsce, ale gdzies w polsce jest taka mozliwosc), odwiedzic pokoj luster, oczywiscie lot samolotem, skok ze spadochronu i inne ciekawe doświadczenia, które wymieniałyście.
Polecam spróbować swoich sił np. chodząc na szczudłach i przechodząc po linie/gumie - próbowałam i mimo, że szło mi słabo to było przy tym dużo zabawy. Może kogoś zainteresuje Escape Room, lasery, centrum kopernika? Ostatnio byłam w Energylandii i naprawdę polecam, mnóstwo adrenaliny. Skoro karuzele to i aquaparki sa fajna opcja
Ja się podpinam pod paintball nigdzie nie byłam, a bardzo bym chciała. Nigdy też nie widziałam na żywo pool dance, ani nigdy nie tańczyłam, a chciałabym się nauczyć.
Z tymi przepisami straszą ciągle.. Ja kończyłam 18 lat w grudniu 2015 roku, już chyba przed moimi urodzinami miały wejść nowe, w końcu w połowie 2016 i nadal nic
@mymercury ja też robiłam parę lat temu i się poddałam po niezdanym egzaminie. Na szczęście mam zrobiony cały kurs, który jest ważny, więc własnie siedzę i robię testy na teorię, bo chcę ją sobie zdać w najbliższych dniach, a potem iść na jazdy i już podejsć do praktyki.
Wczoraj czytalam, ze przepisy chyba jednak nie wejdą od czerwca.
Wiem, że ten plastik jest własnie dość potrzebny, dlatego już się zmotywowałam, byłam w starostwie zalatwić formalności i działam.
mam zamiar w tym roku skoczyć z chłopakiem na Woodstocku, nie dość, że to nasze wspólne marzenie, to jeszcze w tak magicznych okolicznościach, bo na Woodstocku się poznaliśmy
@wenkka prawo jazdy zaczęłam robić jeszcze w technikum w 2012, nie zdałam, wtedy i weszła nowa teoria, od tej pory miałam przerwę. W 2015 byłam pełna nadziei, że zdam, ale przykre zdarzenie w rodzinie zmusiło mnie by odpuścić. W tamtym roku w kwietniu zdałam nową teorię a praktykę dopiero (znów po przerwie) w grudniu. To była dla mnie najdłuższa przeprawa w życiu, ale cieszę się, że mam już "plastik" w portfelu. Z perspektywy czasu wiem, że za dużo ze wszystkim zwlekałam. Nie ma się co ociągać , tym bardziej, że wchodzą nowe przepisy (znowu).
Na bunge dziewczyny skakałam i polecam !!! Zróbcie to ! To zmienia cały tok myślenia , serio !
Jejku chyba musiałabym sporo myśleć nad tym czego nie robiłam z tego co wymienilyscie to chyba większość robiłam a przynajmniej te co się najczęściej pojawiają
Mam zamiar zrobić w końcu prawo jazdy... To taki mój trochę kompleks.
Nie robiłam, a bardzo chcę - skoczyć na bungee i ze spadochronem, i bardziej przyziemne - zrobić lifting rzęs. Nigdy też nie jeździłam na nartach ani desce.
Oprócz tego zwiedzać i poznawać nowe miejsca, bardzo nie lubię jeździć kilka razy w to samo miejsce, więc lista jest długa - na pewno jest na niej USA, Japonia, Chiny, Indie, Kuba, cała Skandynawia i w sumie mogłabym sobie tak wymieniać, wszedzie tam, gdzie jest co zwiedzać.
A więc nigdy:
- nie byłam w solarium
- nie leciałam samolotem
- nie miałam zrobionych paznokci hybrydowych
- nie byłam na strzelnicy, czy na wspinaczce
- nie miałam farbowanych włosów
- nie byłam u kosmetyczki
- nie byłam na nartach
- nie byłam w Warszawie
- nie piłam likieru, whisky
A chciałabym bardzo skoczyć na bungee, polecieć po raz pierwszy w życiu samolotem, pojeździć na nartach. Zdobyć Rysy i Giewont.
Nidy nie zamawiałam żadnych "pudełek" - ani diety pudełkowej, ani żadnych boksów kosmetycznych
Nidy też nie miałam hybryd.
Nigdy nie jadłam sushi!
@ralpf kochana poważnie aż tak to nie boli ? ja bym chciałam na nadgarstku taki symboliczny coś ważnego dla mnie uwierz mi że na pewno nie jesteś taka panikara jak ja ja się nawet bólu przy depilacji laserowej bałam ale na szczęście się przełamałam i nawet nie wiem czego się bałam tak to jest jak się naczyta na necie a później się nakręca ze strachu
Świetny temat! Właśnie strzelnica tez jest na mojej liście oraz paintball. Oprócz tego zawsze marzył mi sie skok ze spadochronem, ale to juz takie większe marzenie, ktore raczej nie spełni sie w tym roku. Z takich rzeczy na teraz to raczej miejsca, które chciałabym odwiedzić, a jest tego sporo. Moze tez iść na zajęcia jogi, które tez od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie.
Na pewno cos mi sie przypomni wiec napisze
nigdy nie byłam na meczu piłki nożnej! i choć sama nie wiem jak to możliwe to niestety racja podobnie nigdy nie byłam u kosmetyczki
Nigdy nie byłam w solarium
Nigdy nie miałam zrobionych żeli na paznokciach
Nigdy nie złapała mnie policja
co do samolotu, to ja też dopiero pół roku temu leciałam 1 raz samolotem, ale ja przeciwnie - strasznie chciałam i byłam podekscytowana jak dziecko, było ekstra, polecam!
nigdy nie skakałam z bunge/z spadochronu - bardzo bym chciała z tego drugiego, ale boję się, że przy lądowaniu połamałabym sobie nogi Nie leciałam balonem - chciałabym
nigdy nie byłam na wyścigach konnych
nigdy nie byłam w solarium ani na paznokciach hybrydowych, nigdy nie miałam hybryd
nigdy nie piłam solo wódki Jedynie smakową, która jakoś strasznie dużo nie miała %%