
Wyzwanie 30 dni przysiadów
Hej dziewczyny nie bardzo wiedziałam do jakiej kategorii dodać taki wątek.
Myślę że metamorfozy mogą być
Chciałam się dowiedzieć czy któraś z was podejmowała już to wyzwanie a może jest w trakcie ??
Jakie przysiady robiłyście ? zwykłe czy jakieś inne ?
Czy długo miałyście zakwasy ?
No i koniecznie czy dotrwałyście do ostatniego dnia ?
JA jestem przy 8 dniu
Więc dzisiaj mam wolne
Ja wyzwanie zrobiłam do 20 dnia. Efekty faktycznie są. Satysfakcja też ogromna Jedynie co mi przeszkadzało to to, że mi uda "urosły"
Ja robiłam taki challange, tylko tych przysiadów było mniej do robienia, kończyło się na 125 Efekty były, ale oprócz wyzwania ćwiczyłam też z Mel B, FitnessBlender i innymi kanałami/trenerkami na yt, więc dla jak najlepszego efektu najlepiej dorzucić coś jeszcze
Ja przedwczoraj zakończyłam wyzwanie. Niestety efekty są raczej nie widoczne, ale żeby były widoczne to musiałabym najpierw trochę schudnąć jak trochę schudnę to z pewnością powtórzę wyzwanie, bo nawet jesli nic nie widać to czuję, że mięśnie się nieco wyrobiły tylko są ukryte ^^
doszłam do 26 dni i byłam wyczerpana, więcej nie dałam rady. olałam to. Robie przyjemniejsze ćwiczenia z mel b )
Sądzę, że może efekty pojawiają się później albo to nie działa. No chyba, że ta babka pokazuje nieprawidłowo:
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HBF5IX1wVTI
Robiłam już dawno, jeszcze w tamtym roku.
Musze przyznać że DZIAŁA !
Ale najważniejsze : systematyczność i dokładność ćwiczeń, bo inaczej będzie wszystko boleć i szybko zrezygnujecie, a efekty będą niewielkie.
ŻYCZĘ POWODZENIA
mnie udało się już raz przebyć wyzwanie a gdy ostatnio robiłam drugi raz dotrwałam do 16 dnia i koniec chodzę jeszcze na siłownie i dlatego sobie odpuściłam. A efekty są oczywiście i to naprawdę spektakularne jeżeli przysiady wykonuje się sumiennie i prawidłowo
A dla mnie znowu przez długi okres czasu ćwiczenia były czymś obcym na wfie nie cwiczyłam od podstawówki także nie wierzyłam, że dotrę do końca, ale jestem z siebie dumna tak czy tak Takie wyzwania są super
Ja nawet nie zaczynam znowu (bo mialam już 1 podejście) ,starość nie radość... przy klasycznych przysiadach na 20stym (max) siada mi kolano -,-"
Mój update: zakończyłam wyzwanie na 160 przysiadach. Niestety dla mnie to limit Tak czy inaczej, widzę znaczną poprawę. Trzymam kciuki, żebyście doczekały końca
Ja też niestety nie zrobiłam w ogóle zdjęcia więc staram się nie patrzeć na ,,efekty'' w ogóle żeby zobacyzć je ostatniego dnia
Ja już skończyłam
Niestety zaginęło mi zdjęcie przed wyzwaniem i mogę zrobić tylko po
Efekty są naprawdę ogromne. Wytrzymajcie do końca i róbcie squaty sumiennie i zobaczycie efekty