
Zapuszczamy włosy!!! :)
Cześć dziewczyny, mam Wam do zaproponowania małe wyzwanie a dokładniej chodzi o wspólne zapuszczanie włosów Z pewnością wiele z Was jest na etapie dążenia do swojej wymarzonej długości więc fajnie byłoby wspólnie motywować się do lepszego dbania o to, na czym tak bardzo nam zależy Myślę, że każda z nas zna ciekawe triki czy produkty, które będą bardzo pomocne w tym procesie. Fajnie by było abyśmy dzieliły się naszymi włosowymi historiami, pisały jaka długość jest naszym celem oraz dzieliły się efektami tych zmagań.
Jako założycielka wątku zacznę od siebie. Uwaga, będzie długo
A więc jeszcze latem ubiegłego roku byłam właścicielką dłuuugich włosów, sięgających mniej więcej do dołeczków na plecach, ale coś mnie pokusiło i po trzech wizytach u fryzjera, w odstępach około 3-tygodniowych moje włosy sięgały do ramion. Jak się z tym czułam? Szczerze mówiąc zupełnie nie żałowałam tej decyzji, zawsze miałam długie włosy i po prostu potrzebowałam tej zmiany. Ale oczywiście jak to z kobietami bywa z czasem zaczęłam tęsknić za starą długością i padła decyzja o ponownym zapuszczaniu. Stąd ten wątek Co miesiąc będę mierzyć swoje włosy ale żeby było bardziej precyzyjnie postanowiłam wykorzystać jedną ze stu moich bluzek "po domu" jako płótno do porównywania tych zmian. Planuję raz w miesiącu zakładać top, robić zdjęcie i grubą krechą (z dopisaną datą) zaznaczać linię moich włosów aby w pełni być świadoma na jakim etapie jestem i czego mogę spodziewać się w najbliższych miesiącach. Jestem bardzo ciekawa jaką różnicę w długości uzyskam po miesiącu, ponieważ nigdy wcześniej nie zwracałam na to uwagi. Przy okazji będę mogła sprawdzić jak skuteczne są preparaty do pielęgnacji włosów
Dlatego serdecznie zapraszam Was do przyłączenia się do tego wyzwania! Mam nadzieję, że zbierzemy tu duże grono włosomaniaczek a nasze efekty będą powalające Z pewnością każda z Was posiada top, który z czystym sumieniem można spisać na straty, najważniejsze aby nie był zbyt luźny, dobrze gdyby przylegał do ciała i zawsze tak samo się układał, ponieważ to pozwoli na dokładniejsze "pomiary"
Poniżej moje pierwsze zdjęcie z którym rozpoczynam tę przygodę W kolejnym komentarzu dodam zdjęcia przed i po cięciu, oraz podzielę się z Wami produktami, które miałam okazję stosować w ostatnich latach i napiszę jak się u mnie sprawdziły
@gosiulek91 a co stosujesz dokładnie? Też nakładam różne maski, ogl po wyprostowaniu wyglądają jakby nie były zniszczone, poważnie po umyciu jest już gorzej, ja mam grube włosy i jak je umyje to są spuszone, jest ich masa więc nie wygląda to db i widać, że nie oszczędzam prostownicy Jak je wyprostuje jest ich o połowę mniej. Mam zamiar iść do fryzjera na pielęgnice, podobno pomaga no i zaczynam olejowanie, tylko muszę poczekać na przepływ gotówki gosiulek91
@peggybrown Przepraszam, nie widziałam odpowiedzi moje włosy z dwa lata stały w miejscu, ale teraz w koncu zauważyłam ich minimalny wzrost.
@dzasta1995 ja też kiedyś prostowałam ciągle bo tak jak Ty miałam wieczne "siano" i puch, ale zmieniłam całkowicie pielęgnacje, tzn. zmieniłam szampon, zaczęłam stosować maski i oleje i teraz już ma prostownica niepotrzebna nie prostuje już ponad pół roku
Mi łatwiej jest nie prostować zimą niż latem, bo zimą u mnie to wręcz prawie nie ma sensu. Ale od około 2-3 miesięcy walczę ze sobą i nie prostuję codziennie. Staram się co najmniej 2-3 dni w tygodniu zostawiać swoje włosy naturalne, choć się z nimi męczę. Robiąc kitkę, nie potrafię ich ogarnąć
Tak, tak wiem Staram się ograniczać, ale jakbyś miała po umyciu takie włosy jak ja (siano dosłownie ) też byś prostowała W wakacje mam cel, żeby nie prostować wgl, ale zobaczę jak wyjdzie. Koki to bardzo dobre wyjście z tej sytuacji Dzięki za dobrą radę
@dzasta1995 Nie prostuj !! Zabijasz włosy słońc W pewnym momencie wypalisz wszystko z włosa i nawet jak odstawisz prostownice to nic nie zdziałasz nawet maskami Powoli się odzwyczajaj bo na starość będziesz mieć piórka Dobra rada od koleżanki :3
Codziennie prostuje włosy przez co się łamią, także z mojego zapuszczania nic nie wychodzi, ale może kiedyś się uda
również ostatnio podcięłam włosy (około 10 cm, pozbywałam się zniszczonych końcówek i resztek po ombre). staram się odstawić prostownicę i suszarkę, chociaż już wiem że będzie z tym ciężko, bo nie potrafię zapanować nad moimi włosami dodatkowo odstawiam kosmetyki z silikonami, przerzucam się na Alterrę i olejowanie włosów.
Ja też próbuję zapuścić włosy, niestety używam ciągle prostownicy, więc ciągle mi się włosy kruszą. Nawet zrobiłam zdjęcie przed wizytą u fryzjera i jak zobaczyłam moje włosy to byłam w szoku Strasznie nierówne i do tego piórka Włosy podcięłam około 5 cm i od razu lepiej wyglądają, zdecydowanie zagęściły się. Bardzo zależy mi, żeby szybko odrosły, więc zaczęłam od wczoraj pić drożdże Do tego zamierzam zainwestować w jakąś wcierkę Dodaje zdjęcia, przed i po fryzjerze
Mi praktycznie włosy nie rosną. Mam problemy od paru lat z łamaniem i w ciągu 3/4 lat urosły niedużo
Ja się zawsze staram robić wszystko żeby włosy były zdrowe a i tak zawsze się rozdwajają i muszę mocno je podcinać. Rok temu strasznie się nakręciłam na zapuszczanie włosów i po 3 m-cach nie zauważyłam żadnej różnicy.. moje po prostu nie chcą rosnąć! gdy się pofarbowałam to widzę lekką różnicę (po odrostach) ale i tak małą..
Nie gadaj głupot tylko wrzucaj Ten wątek po to jest abyś po jakimś czasie dostrzegła różnicę i z pewnością tak będzie
Chłopak zrobił mi zdjęcie moich włosów na tle pleców. Ramiona wyszły mi jak u kulturystki czy jakieś pływaczki, włosów co kot napłakał przez wakacyjne cieniowanie.
Ja dziś byłam podciąć wszystkie zniszczone końce więc około 3-4 cm mi ubyło
W wolnej chwili opiszę jak ja pielęgnuje swoje włosy i czego używam, aby przyspieszyć ich porost.
Wszystkim dziewczynom, życzę wytrwałości w zapuszczaniu, bo to nie lada wyzwanie
Dołączam do Was dziewczęta. Moje włosy są bardzo rzadkie, cienkie i do tego strasznie wypadają. Staram się je jakoś odżywić, ale nie wiem co robić, żeby były chociaż troszkę grubsze. Zdjęcie, może wstawię, ale później
No, ja moich włosów nie obcinam wogóle Ale mogę dodać zdjęcie przed i po botoksie
ja dzisiaj jadę ściąć końce dodam zdjęcie jutro i po wakacjach (jak nie zapomne)