Nie wiem co robić... Pomóżcie :(
Strona 2 / 3
Dziękuję za Twoje zdanie- przepraszam, że tak się oburzyłam ale ja też ledwo już wytrzymuje psychicznie..
No a moje skromne zdanie co do Twojej sytuacji. Jesli jesteście pewni,że za rok faktycznie wyjedziecie i on będzie w stanie rzeczywiście zwrócić to co mu "pożyczysz" to niech zostanie... Tak jak ktoś już napisał,życie spędzicie razem a nie z jego rodzicami a to idealna okazja by zacząć budować fundamenty
@cynamonek masz prawo mieć inne zdanie- ja znam wiele historii gdzie takie związki istnieją, a nawet po paru latach wzięli ze sobą ślub- trzeba po prostu tego chcieć- nas tak naprawdę dzieli tylko 10 miesięcy żeby zamieszkać razem, bo nie mieszkamy tak daleko od siebie. Tylko wszystko psuje ten wyjazd, bo boję się, że takiej próby nie przetrwamy- a ja go kocham i wiem, że on mnie też. Ale jak ktoś dostaję wypłatę 1200, za 12 godzin harowania to nie dziwię się, że jest się wykończonym psychicznie.
No można tak życ rok,dwa czy trzy,ale nie więcej. Miałam kolegę,który był pewien,że mimo iż jego rodzice żyją na osobności,bo jedno tutaj drugie za granicą to są zakochani i na zawsze razem. Dopóki ojciec nie przyszedł z papierami rozwodowymi i nową dziewczyną. Mój chrzestny pracuje w Niemczech,żona nie wytrzymywała po kilku latach i już nie są małżeństwem. Obok mnie facet robił na utrzymanie,kobieta miała wszystko-jak się okazała,ona i jej kochanek. I mogę tak wymieniać i wymieniać. Co innego mieszkać w tym samym kraju,300km od siebie bo np studia itp,ale typowych związków na odległość no nie ma i już. Porozmawiasz z kimkolwiek dorosłym kto zna choć troche życia i to samo ci powie..
@cynamonek przykro mi to stwierdzić ale nie masz racji- bo dopóki nie było problemów z jego pracą dogadywaliśmy się świetnie i byliśmy dobrą parą. Widocznie nigdy w życiu nie miałaś takiego związku, że tak mówisz.
Kochana, ale nie czuj się głupio. To z Tobą ma spędzić swoje życie, a nie z rodzicami. Skoro jesteś w stanie mu pomóc i chcesz, a on też już zdecydowałam to uważam, że nie fair jego rodzina postępuje, namawiając go do wyjazdu. Wy macie cały czas próbę związku żyjąc na odległość. Kiedyś to on Ci pomoże finansowo, a jeśli będzie trzeba, wyjedziecie razem!
Jest mi tak głupio, że nie da się tego opisać słowami
Piotrek był dzisiaj u rodziców i oni zawzięcie przekonują go, że ma jechać już teraz, bo jak to ujęli "będzie to próba dla nas". Piotrek jest już wykończony psychicznie sam nie wie co ma robić- bo ja mówię mu, że ma zostać, oni, że wyjechać i w dodatku to ja wyszłam na najgorszą, bo jak to stwierdził- ja myślę tylko o tym, że mi będzie źle....Pomocy
Mówiłam, że będzie dobrze! Bardzo się cieszę, chociaż teraz Ci tego nie pokażę, bo się dowiedziałam że moja koleżanka leży w ciężkim stanie w szpitalu... 3majcie się i cieszcie się sobą
To baaardzo fajnie Gratulacje dla Was Życzę powodzenia aby było dobrze i każdego dnia coraz lepiej ! Trzymajcie się )
Dziękuję Wam kochane za rady @tasiolek @doughnut @robakk @stepelkaa @bobowaax3 @janedoe
Udało mi się przekonać Piotrka żeby został i skorzystał z mojej pomocy, sam porozgląda się jeszcze za pracą i mam nadzieję, że ją znajdzie. Powiedział, że sam nie wyjedzie, jak już to tylko ze mną
To po części dzięki Wam, bo podniosłyście mnie na duchu i byłam w stanie z nim porozmawiać przedstawiając rozsądne argumenty- dziękuję!!
porozmawiaj z nim właśnie! mój chłopak też nie chciał brać ode mnie pieniędzy. w końcu jak go przekonałam to powiedział, że nie weźmie a pożyczy i odda jak będzie miał. dla mnie luz a on przynajmniej wziął pieniądze od kogoś bliskiego i nie musiał latać, prosić o pomoc . dogadacie się. rok jakoś uda wam się przetrzymać i razem później wyjedziecie. trzymaj się i daj znać co i jak
@stepelkaa
dziękuję za radę- porozmawiam, przedstawię sytuację co i jak i mam nadzieję, że mnie zrozumie i będzie dobrze- będę Was na bieżąco informować
Porozmawiaj z nim, czy wolałby wyjeżdżać i być daleko tylko dlatego, żeby nie brać od Ciebie pieniędzy ? Mój też czasem właśnie nie chce żebym cokolwiek mu kupowała, ale od tego się jest że jak jedno ma kłopoty finansowe to w związku wspomaga je drugie. Porozmawiaj z nim na spokojnie, może zrozumie, że dla Ciebie gorzej będzie gdy wyjedzie niż gdy będzie brał pieniądze na utrzymanie. Będzie dobrze! ♥
Nie masz za co dziękować, od tego siebie mamy Wszystko będzie dobrze, zobaczysz ! Czekamy na szczęśliwe rozwiązanie ...
@madzikusek no to czekamy na wieści oby rozmowa była owocna i przyniosła jakieś dobre rozwiązanie dla Was obu
@doughnut o widzisz, takie to życie przewrotne ja obawiam się, że 3 miesiące czekania w jego przypadku to za długo (kredyty, opłaty)
@tasiolek ja też mogę liczyć na siebie i jego i postaram się go przekonać, aby przyjął moją pomoc.
Dziękuję kochane za rady
Pozostałe również chętnie przyjmę i jak będę po rozmowie napiszę co i jak poszło
Rozumiem, że może być głupio, mi też było głupio ale po to siebie macie, by wzajemnie się dopełniać i pomagać. To jest moje zdanie... Ja na przykład wiem, że mogę na Tym świecie liczyć tylko na siebie i na mojego Pawła ... Uwierz...