związek, a pasja

Noelle

Tematu chyba jeszcze nie było, a więc zastanawiam się co sądzicie na temat związek kontra pasja? Byłyście kiedyś z osobą, która darzy niesamowitym uczuciem swoją pasję, a może same macie taką pasję? Uważacie, że można połączyć te dwa światy tak by nie kolidowały ze sobą? Czy możliwe jest utrzymanie równowagi tak by i wasz partner był zadowolony i wy sami, nie czując przy tym że tracicie cokolwiek na poświęceniu dla drugiej osoby nawet jeżeli w związku nie bywa kolorowo. Czy wybaczyłybyście jeżeli partner postawiłby pasje ponad związek? Piszcie co sądzicie !

ksanaru

Mam chłopaka DJa dla którego najważniejsza rzecz w życiu to konsola i nie zawalenie imprezy. Może błahe , ale jednak uciążliwe. Przez grę w klubie najczęściej się kłócimy. Nie potrafi odmówić nawet jednej ( nie planowanej wcześniej ) imprezy. Tak było z sylwestrem. Dowiedział się tydzień wcześniej, że jego klub jednak zdecydował się na imprezę. I co ? Najpierw , że pasowało by grać, później, że chce go spędzić ze mną, efektem końcowym szef nie chciał nikogo innego i pojechał , a ja spędziłam kolejnego sylwestra przed komputerem sama. Nawet jak przez pewien czas pracowaliśmy razem to były imprezy gdzie cały czas siedział przy konsoli , nawet jak gral zespół , a on miał wolną chwilę to nie zostawił tego na 5 minut żeby przyjść do mnie na bar. Kolejna pasja to kółko strzeleckie. No i w sezonie letnim jeszcze piłka.. Dodam, że oprócz tego pracuje normalnie w tygodniu i czasem na ranne zmiany, zanim pojedzie do klubu. Chyba się już przyzwyczaiłam, pasje akceptuje ale tego, że nie potrafi zrezygnować choć z jednego żeby spędzić trochę czasu ze mną - nie zaakceptuje nigdy.

Venus300

Mój uwielbia grać w gry komputerowe. Odkąd ma więcej czasu to już w ogóle, w nocy zazwyczaj gra do przynajmniej 24 (gdzie ja idę spać maks 22), a gdy ma zły humor potrafi do 4 a czasem nawet całą noc przez co cały dzień leży i śpi.
Nie potrafi kompletnie dostrzec ile gra i na wszelkie jakby próby zilustrowania mu ile gra odpowiada ,ze mu się wmawia i to nie jest prawda ,ze aż tyle siedzi. Jak gdzieś jedziemy a on np. nie chce ale musi to jest tekst w stylu 'wiesz ile to godzin grania'.
Najgorsze jest chyba to ,ze ostatnie pieniądze potrafi wydać na gry.
Nie wymagam od niego prezentów na jakieś małe święta ale na urodziny i Boże Narodzenie było by miło... Moje urodziny wypadają w listopadzie przez co zaraz są święta i ciężko uzbierać na prezent dla mnie. Ale ja wiedząc ,ze w Grudniu jest szał to kupuje prezenty w październiku. On niestety zawsze szybciej nie pomyśli a w grudniu są promocje gier lub dużo nowych tytułów wychodzi więc przez kilka miesięcy na to odkłada... w efekcie zazwyczaj prezent na urodziny i święta dostaje w styczniu/lutym...

ksanaru

@Venus300 współczuje, nie chodzi nawet o prezenty, ale coś o tych grach wiem, bo wczesnej sama dużo grałam a teraz jak mamy gorsze humory to czas razem zawsze spędzamy przed komputerem. Na przemian. Za to mój uwielbia grać na telefonie. Jak mnie to wku*wia jak gdzieś jedziemy ( najczęściej z jego inicjatywy ) siedzimy ze znajomymi , a on gra -,- zmieniłam hasło do wifi i nie jeździmy do miejsc gdzie jest wifi, taki odwyk mały

jusstinkaa

Ja mam chłopaka, który też od zawsze spędza dużo czasu na graniu w gry komputerowe i mimo, że ja też zawsze lubiłam grać to jednak od kiedy jesteśmy razem to lubię jeszcze bardziej i spędzam na tym więcej czasu i uwielbiam to! Jeśli chodzi jednak oddzielanie pasji ode mnie to nie ma z tym problemu. Mój Rafał jak się nie widzimy to potrafi siedzieć od południa do 4 rano, a potem śpi do tej 12 i na nowo, ale w międzyczasie pisze do mnie cały czas, bo tęskni i po prostu chce pisać. Jak np. jestem u niego w dzień to on nie chce grać, bo mówi, że woli mi poświęcić czas i porobić coś wspólnie, wyjść gdzieś, ale wiem, że czasami ma ochotę po prostu pograć i wtedy jak widzimy się tylko np. kilka godzin to on prawie cały ten czas tylko gra przy mnie, ale nie przeszkadza mi to wcale, a wręcz przeciwnie, bo lubię patrzeć jak gra i nawet sama go proszę żeby grał jak on "nie chce". Jak zostaje u niego na noc to cały dzień robimy coś wspólnie, a potem od 20 on siedzi i gra do 2-3 zazwyczaj, ale też mi to nie przeszkadza, bo i tak robi oczywiście przerwy, żeby mnie przytulić, pogadać, zrobić mi jedzonko, a co najważniejsze cały czas ze mną rozmawia w trakcie gier Jeśli potrafi pogodzić swoją pasje i mnie, to nie mam mu nic do zarzucenia, a na szczęście mój chłopak rozumie, że granie to fajna rzecz, ale to ja jestem najważniejsza. Czasem faktycznie były o to kłótnie jak pograł o chwilę za długo, ale w sumie było to głupie, bo nie raz wcześniej rezygnował z grania, mówiąc mi, że woli coś ze mną porobić, a nie ciągle tylko komputer.
Przykro mi czytać takie rzeczy, ze czyjś chłopak mimo wszystko pokazuje, że woli pasje niż dziewczynę i nie wiem co bym w takim miejscu zrobiła, ale chyba pierwsze co, to trzeba mu powiedzieć wyraźnie, że pasja pasją, ale dziewczyna powinna być najważniejsza.

ksanaru

@Shaezaelka mój ciągle powtarza, ze to ja jestem najważniejsza, chce za wszystko płacić, kupować drogie prezenty, ale ja potrzebuje jego, a nie pieniędzy czy prezentów. Biedny stara się wszystko pogodzić , szuka sposobu i aż mi go czasem szkoda, bo widze ile serca wkłada we wszystko tym bardziej , że on na swojej pasji zarabia , a nie traci. Mam nadzieję, ze wszystko pójdzie w dobrym kierunku , bo od początku wiedziałam na co się pisze więc nie moge za dużo narzekać

Allexa32

Moim zdaniem ciężko jest wymagać od kogoś, żeby poświęcał swoją pasję dla drugiej osoby. Przynajmniej ja nie chciałabym, żeby ktoś wymagał tego ode mnie. Dla mojego faceta największą pasją są sztuki walki i mma. Walczy amatorsko, jeździ na większość gal mma, bokserskich, non stop przegląda informacje na ten temat, nawet pracę ma związaną ściśle z tym tematem, wieczorami chodzi na treningi.
Nie wymagam od niego, żeby dla mnie poświęcał cokolwiek, bo wiem że przez to był by nieszczęśliwy a tego nie chcę. W moim przypadku postanowiłam zainteresować się tym i temat naprawdę mnie zaciekawił i wkręcił, na wszelkie wyjazdy, gale, zawody jeździmy razem i w ten sposób on jest szczęśliwy, że może połączyć obie te rzeczy czyli mnie i swoją pasję i nie musi niczego poświęcać.
A dodatkowo sama mam swoje zainteresowania, więc nie siedzę mu na głowie, że ma poświęcać swój czas tylko dla mnie.
Chociaż przyznam, że o ile to co on działa w tym kierunku jest ciekawe, rozwijające, można poznawać ciekawych ludzi to nie wiem czy bym zdzierżyła, że cały czas by grał, to przecież marnowanie czasu... Chociaż konsolę też mamy i czasem pocpykamy razem ale żeby poświęcać cały swój czas temu, to trochę marnowanie życia.

jusstinkaa
ksanaru • 3 lata temu
@Shaezaelka mój ciągle powtarza, ze to ja jestem najważniejsza, chce za wszystko płacić, kupować drogie prezenty, ale ja potrzebuje jego, a nie pieniędzy czy prezentów. Biedny stara się wszystko pogodzić , szuka sposobu i aż mi go czasem szkoda, bo widze ile serca wkłada we wszystko tym bardziej , że on na swojej pasji zarabia , a nie traci. Mam nadzieję, ze wszystko pójdzie w dobrym kierunku , bo od początku wiedziałam na co się pisze więc nie moge za dużo narzekać :)

to jeśli taka sytuacja to jednak można mu po części wybaczyć, tym bardziej jak wiedziałaś czym sie zajmuje. Powinnaś mu czasem wspomnieć, że byłabyś bardzo szczęśliwa jakby chociaż raz zrezygnował z imprezy dla Ciebie, może coś mu to da do myslenia, bo rozumiem, że zarabia na tym, że to jego pasja.. ale dla miłości zrobi się wszystko, więc jak mówi, że jesteś najważniejsza to myślę, że powinien choć raz Ci to udowodnić w taki sposób, że wybierze Ciebie a nie impreze, bo jeśli to jest największym powodem do kłótni to rezygnacja z tego będzie tez największym powodem do pokazania jak Cie kocha i mu na Tobie zależy. Życzę powodzenia Wam kochana, dużo zrozumienia i miłości

ksanaru

@Shaezaelka rezygnowanie z imprezy od tak, było by z mojej strony egoistyczne, ale jak wyskakują mu takie poza planem to fakt, złości mnie to bardzo. A poznaliśmy się w klubie - pracowaliśmy w jednym więc to, że w soboty go nie będę mieć już wiedziałam Czasem wpadam do niego na imprezy to cieszy się jak dziecko z lizaka

przesadna

Niestety pasje, bywają czasem uciążliwe.. Byłam w związku z muzykiem, przychodzi piątek wieczór, gdzie cały tydzień się nie widzieliśmy a on idzie na próbę.. Zwracałam uwagę na to i zaczęły się ogromne kłótnie.. ale jak się okazało nie bez powodu , potrwały one 3 miesiące i się rozstaliśmy. Potem okazało się, że zaczyna związek z wokalistką ..Jednak nie wolno całkowicie zabraniać bo będzie jeszcze gorzej.. Wazne są kompromisy

Venus300

@Shaezaelka To też może trochę inaczej bo my już mieszkamy razem. Jak do mnie przychodził to też nie grał bo nie miał na czym, a jak ja jechałam do niego to też raczej wolał się mną zająć. A teraz przyznam ,ze komp jednak powoli wygrywa...

Ja też mam pełno pasji i nie chce się z nim jakoś kłócić ,ze jego są mniej mądre od moich. Też czasami potrafię się zasiedzieć przy kompie nawet na dc czy czasem grając np. w simsy ale nie robię tego co dziennie i zazwyczaj robię to w między czasie do innych czynności. Np. rysuje itd.

jusstinkaa

Jesli się kocha to pozostaje nam pogodzić się z pasjami naszych chłopaków, a najlepiej nawet dzielić je z nimi albo chociaż w jakimś stopniu się zainteresować, bo tak będzie i nam i naszym facetom lepiej, a bez sensu wymagać całkowitej albo w dużym stopniu rezygnacji z czegoś co się lubi i co sprawia przyjemność. Mężczyźni juz tacy są, że inaczej okazują uczucia, a jak mają jakiegoś konika to też to im potrafi zająć głowę nie mniej jednak kochają nas i to z nami są i chcą być

Allexa32
jusstinkaa • 3 lata temu
Jesli się kocha to pozostaje nam pogodzić się z pasjami naszych chłopaków, a najlepiej nawet dzielić je z nimi albo chociaż w jakimś stopniu się zainteresować, bo tak będzie i nam i naszym facetom lepiej, a bez sensu wymagać całkowitej albo w dużym stopniu rezygnacji z czegoś co się lubi i co sprawia przyjemność. :) Mężczyźni juz tacy są, że inaczej okazują uczucia, a jak mają jakiegoś konika to też to im potrafi zająć głowę :D nie mniej jednak kochają nas i to z nami są i chcą być :D 

Zgadzam się w 100 %! Pokochanie pasji faceta to najprostszy sposób Przyjaciel mojego faceta się wycwanił - pół życia spędzał na graniu w wowa, dziewczyna cały czas robiła mu z tego powodu awantury... Więc nauczył ją w to grać i tak się wkręciła biedna, że grali cały czas razem

mattylda

Mój chłopak też dużo gra na konsoli, a ja... bardzo lubię na to patrzeć, serio najczęściej jak gra robię sobie coś swojego, ale rzucam kątem oka na ekran i z reguły, jak wkręcam się w fabułę, to potrafię go pytać "A nie chce ci się trochę dzisiaj pograć? Bo jestem ciekawa co dalej" No ale ja bardzo lubię gry i kiedyś sama sporo grałam, a poza tym to nigdy nie odbywa się kosztem czegoś – chodzimy spać razem o sensownych porach i nie ma problemu, by tę grę wyłączyć, jeśli potrzebuję jego pomocy albo chcemy gdzieś wyjść. Poza tym oboje chyba mamy dosyć mało uciążliwe zainteresowania, więc nie odczuwam że coś odbywa się kosztem mnie, a kasę na własne wydatki każdy ma własną, więc też nie ma kłótni w stylu "w tym miesiącu wydałeś 500 zł na myjkę do winyli – a ty drugie 500 na świeczki!". To już chyba moje zainteresowania są bardziej uciążliwe, bo w weekendy z reguły ciągle chodzę na jakieś dodatkowe zajęcia albo kursy i często od rana do nocy nie ma mnie w domu... na początku to był dla niego problem, ale teraz kiedy mnie nie ma mój chłopak po prostu zajmuje się swoimi pasjami i chyba oboje jesteśmy zadowoleni

Ita09
ksanaru • 3 lata temu
Mam chłopaka DJa dla którego najważniejsza rzecz w życiu to konsola i nie zawalenie imprezy. Może błahe , ale jednak uciążliwe. Przez grę w klubie najczęściej się kłócimy. Nie potrafi odmówić nawet jednej ( nie planowanej wcześniej ) imprezy. Tak było z sylwestrem. Dowiedział się tydzień wcześniej, że jego klub jednak zdecydował się na imprezę. I co ? Najpierw , że pasowało by grać, później, że chce go spędzić ze mną, efektem końcowym szef nie chciał nikogo innego i pojechał , a ja spędziłam kolejnego sylwestra przed komputerem sama. Nawet jak przez pewien czas pracowaliśmy razem to były imprezy gdzie cały czas siedział przy konsoli , nawet jak gral zespół , a on miał wolną chwilę to nie zostawił tego na 5 minut żeby przyjść do mnie na bar. Kolejna pasja to kółko strzeleckie. No i w sezonie letnim jeszcze piłka.. Dodam, że oprócz tego pracuje normalnie w tygodniu i czasem na ranne zmiany, zanim pojedzie do klubu. Chyba się już przyzwyczaiłam, pasje akceptuje ale tego, że nie potrafi zrezygnować choć z jednego żeby spędzić trochę czasu ze mną - nie zaakceptuje nigdy.

Bardzo dobrze Cię rozumiem, miałam identyczną sytuację

monawerona

Ja natomiast nie wyobrażam sobie żyć z człowiekiem w związku ( mężczyzną), który nie ma pasji w życiu. Zawsze szukałam partnera, który będzie człowiekiem pracy i sukcesu. Niestety wchodząc w taki związek trzeba być gotowym na to i ja na to się całkowicie godzę, bo przecież takiego, a nie innego chciałam sama go wybrałam nikt mnie do tego nie zmusił i smyczy nie założył. Ważna w tym wszystkim jest miłość, jeśli Kochasz to zostaniesz jeśli nie to żegnaj. Mnie mój partner nauczył, że już jestem na pewnym etapie w związkach, że nie trzeba mnie niańczyć na każdym kroku. Myślę, że jak ktoś poznaję osobę, która ma pasję i jest ona dla niego bardzo ważna, a nawet bardzo często związana z pracą (w naszym przypadku tak jest) wchodząc w tej związek dajesz na to przyzwolenie widzimy przecież jak jest dwoje ludzi się spotyka, bo ta pasja cały czas krąży w ciągu dnia i z czasem stajemy się jej częścią. Czasami są dni, kiedy muszą przyjemności nie wiem załóżmy wspólny wyjazd w weekend musi odpaść niestety tak bywa ja potrafię się z tym pogodzić, bo wiem że z każdym dniem mój partner wzbija się ku górze i mnie to napawa w pewnym rodzaju dumą i cieszę się nawet swoim kosztem, że tego czasu dla mnie nie zawsze ma, ale to nie zmienia całkowicie jego uczuć do mnie myślę, że każdy człowiek jeśli kogoś szczerze Kocha chcę spędzać każdą minutę swojego życia z tą osobą, ale nie zawsze się da. Niestety dla osiągnięcia sukcesu trzeba zrobić wszystko, bo to naprawdę procentuję w życiu i ja jestem naocznym świadkiem tego wszystkiego. Dlatego ja zahaczyłam trochę od tej drugiej strony bardziej praca-pasja, wolę takiego niż siedzącego przed telewizorem i nie robiącego w swoim życiu nic narzekającego na swoje życie i wszystkich ludzi wokół.

elieau

Byłam w związku z osobą, z którą nie podzielaliśmy naszych hobby i była to klapa, niestety dla mnie najważniejsze są instrumenty i zajęcia np. w szkole muzycznej, jakieś chóry, i inne takie rzeczy, co nie zawsze się facetowi podobało, ale jak trafiłam na takiego co mieliśmy nawet gust muzyczny wspólny to było ok

Sonrisaa

A ja mam zupełnie inaczej... Mój Mężczyzna interesuję się elektroniką, potrafi budować roboty, zreobić wiele rzeczy. studiuje też automatykę i robotykę, więc pasję łączy z nauką. Uwielbia składać płytki, dopracowywać drony, teraz robi poduszkowca. Ale ZAWSZE ma dla mnie czas. I nawet jak ja potrzebuje by mi coś zrobił/naprawił to bez problemu to dla mnie zrobi. Ewentualnie jak siedzę u niego i on bardzo chce coś porobić, to proponuje mi wspólne lutowanie albo pomoc. I ja w sumie to lubie, bo bardzo dużo się nauczyła, jemu jest łatwiej coś zrobić, bo 4 ręce to lepiej niż 2, więc oboje czerpiemy korzyści. ♥ Nie mam mu tego za złe. bo dzięki tej pasji potrafi zrobić, naprawić i wykorzystać wrzystko, na co musiałabym wydać kupę kasy I dodatkowo idzie mu łatwiej na studiach. Mam nawet własną skrzynkę na tajne rzeczy, która ma na sobie obrazek klawiszy i po wciśnięciu odpowiedniej kombinacji dopiero się otwiera Cieszę się, że mój facet ma te pasję, bo wtedy jest taki... "z charakterem". Nie jest to też łatwa pasja, a on jest w tym naprawdę dobry. Nie byłabym w stanie być z facetem, który nie ma żadnego hobby, pasji.

ralpf

A mój chłopak uwielbia grać w gry i mnie tym kompletnie zaraził.
Gramy teraz na tym samym poziomie, ja nawet zajmuję się Streamingiem. Jeżdżę z nim na wszystkie eventy, codziennie razem gramy i cieszę się z całego serca, że "siedzimy w tym razem". Zaczęło się to od tego, że nie rozumiałam o czym rozmawiał z bratem jak mówił o grach. Moim zdaniem wystarczy tylko chcieć .

ksanaru

@ralpf byłaś na IEMie ?

ralpf
ksanaru • 3 lata temu
@ralpf byłaś na IEMie ? :D

Otóż to!
@ksanaru 2016 i 2015 roku .

ralpf
1 2 3
albo założ konto i udzielaj się na babble-box.