
Co ja mam teraz zrobić? Jestem w rozpaczy....
Dwa dni temu pytałam was o buty na moją pierwszą w życiu randkę, a wczoraj dałam znać że randka była udana. Ale... przespałam się z tym wszystkim i od rana mam coraz większe wątpliwości. Dopóki pisałam z J. przez Tindera/fejsa, wszystko było jak z marzenia. Wczoraj spotkaliśmy się na żywo, było bardzi sympatycznie, ale problem w tym, że po tym spotkaniu jakoś w ogóle mnie ten koleś nie pociąga On zabujał się we mnie na amen, stale do mnie pisze smsy, dzwoni, chce kolejnego spotkania. A parę minut temu dostałam smsa o treści "Kochasz mnie?" No tu już pękłam ... Co ja mam z nim zrobić? Wiem że jeśli wyznam mu prawdę to strasznie go zranię w dodatku on już powiedział o nas swoim rodzicom. Ale ta myśl że jestem z facetem który mnie nie pociąga strasznie mnie obciąża, cały czas jestem niespokojna, nie mogę się skupić na niczym... Poradźcie mi coś, błagam, bo cała się już trzęsę....
Ja raz też byłam na randze z kolesiem który cały czas gadał, i gadał i ogólnie to w między czasie też się nie zamykał. Co chciałam się odezwać przeinaczał temat i dalej gadał. W końcu mu wmówiłam ,ze obiecałam mamie ,że wrócę o 18 do domu, no to mnie odprowadził. Przyznam szczerze ,ze wróciłam załamana do domu, jakbym się umówiła z moim młodszym kuzynem.
Ale jakoś dalej z nim pisałam bo zły nie był i jakoś po 2 miesiącach się znów mieliśmy spotkać bo mi chemie miał wytłumaczyć i okazało się ,że koleś okazał się całkiem fajny. I właściwie został potem moimi chłopakiem
Ja się po czasie też przekonałam ,że on jak się stresuje to gada o byle czym byle by gadać.
Z drugiej strony myślę ,że musisz go przystopować i jak dziewczyny już pisały powiedzieć ,że za szybko na takie deklaracje . Ja bym go przystopowała ale jeszcze nie rezygnowała
Ale jeśli dalej będzie Cię męczył to im szybciej mu szczerze powiesz ,ze jednak to nie to ma se kogoś innego szukać tym mniej będzie cierpiał.
Hmmm... Nie chciałabym cię wystraszyć, ale... Byłam w podobnej sytuacji. Koleś strasznie się nakręcił i doszło do tego, że musiałam zmieniać numer i to dwa razy bo nie wiem skąd, ale udało mu się zdobyć mój nowy...
Długo się z nim męczyłam, chociaż na początku, pisząc na fb wydawał się naprawdę super. Potem było coraz gorzej, bałam się...
Jeżeli tego "nie czujesz" to lepiej powiedz mu to wprost...
Po pierwszej randce chce deklaracji dozgonnej miłości i mówi o Tobie rodzicom ? Ja bym zwiała a tak na poważnie to myślę, że może warto jeszcze dac mu szansę i chwilę się wstrzymać? Te całe motylki w brzuchu i szalone porywy miłości są troszkę przereklamowane Może po prostu panikujesz ? Moja siostra też chciała zrywać z chłopakiem po tygodniu ale się wstrzymała i niedługo ,ślub no a jeśli za jakiś czas dalej Twoje uczucia się nie zmienią to porozmawiaj z nim otwarcie, krótka piłka tak jest najlepiej
W związku z tym kolesiem masz parę opcji do wyboru. A mianowicie:
1. Będziesz mu potakiwała, a on będzie szczęśliwy lecz Ty nie koniecznie
2. Powiesz prosto z mostu mu co i jak - uwolnisz się od niego lecz chłopak może się za łamać
3. Możesz również potakiwać mu, być słodka do bólu. A mianowicie być taka by mu przeszło
4. Lub powiedzieć mu wprost, że nie jesteś gotowa na związek - może wpierw poznanie się w realu by podjąć decyzję co będzie dalej.
Jeśli dobrze Ci się z nim pisało, a na randce było nie halo to powód może być spowodowany stresem / nerwami - może bał się, że pójdzie coś nie tak...
ja bym na niego uważała bo ma predyspozycje do bycia bluszczem skoro po pierwszej randce ci miłość wyznaje.
pomyśl co będzie jak dasz mu kolejną okazję do planowania.
mnie by chyba to zniechęciło. a jesli doszedł by do tego brak pociągu to chyba bym nie miała większych wątpliwości.
tak jak dziewczyny piszą- warto mu dać szansę, ale zaznacz że galopuje i żeby zwolnił
Troszkę przesadził to fakt, ale ja dałabym mu drugą szansę. Możesz zaproponować spotkanie bardziej w guście koleżeńskim niż romantycznym, to znaczy bardziej kawa na mieście niż kolacja przy blasku świec. Nie będziesz się później zamartwiać czy postąpiłaś pochopnie. Niektórzy faceci, zwłaszcza młodzi i niedoświadczeni zachowują się irracjonalne
Również stawiam na prawdę ale delikatniej powiedzianą Podobno dobrze jest zaproponować przyjaźń
Podzielam zdanie dziewczyn - spotkaj się z nim jeszcze raz. Możesz także mu napomknąć, że nie jest to czas na poważne deklaracje, więc nie chcesz działać pochopnie. Niektórzy faceci uwielbiają takie deklaracje miłości, gorzej niż baby (wiem po swoim facecie), więc może facet chce mieć typowego "pewniaka" i że nie rzucić go gdzieś zaraz w kąt. Chociaż to strasznie jest męczące (typ faceta), może za dużo sobie wyobraża?
Wyłączenie czata nie wchodzi w grę ja taka nie jestem, wolałabym jak już zakończyć to sensownie. Ale macie rację, oszukiwanie i udawanie że mi to pasuje nie ma sensu, bo to jeszcze gorsze, coś o tym wiem... Będę musiała się jakoś do tego zebrać...
Jak się będziesz bała, że go zranisz mówiąc prawdę, to nigdy nie wyjdziesz z tej sytuacji, jego będziesz zwodzic a sama będziesz się męczyć. Jeśli jesteś pewna co do swoich odczuć względem tego chłopaka, to po prostu ustaw spotkanie i porozmawiaj z nim jak dojrzały człowiek. Jeśli tak mu na Tobie zależy, to na pewno zrozumie. To nie jest prosta sytuacja i rozumiem, że ciężko jest mówić takie rzeczy komuś, kto tak się nakręcił, ale nie można oszukiwać ludzi, szczególnie jeśli w grę wchodzi uczucie
Po mojej pierwszej randce z chłopakiem też musiałam przeprowadzić taką rozmowę bo czułam się tak jak Ty, dlatego śmiał się że to był jego najkrótszy związek bo dałam mu kosza po dwóch dniach Ale teraz jest moim Mężem więc najważniejsze żeby wszystko sobie wyjaśniać Choć to kochasz mnie.. jest wg mnie przesadzone i dziwne..
no...hmnmnm....trochę to dziwne ;P że "juz"
....powiedz, że to za szybko dla Ciebie i poza tym chyba nie czujesz tego tak jak on i tutaj oczywiście musi paść sławne "zostańmy przyjaciółmi"; D ;P
No tak tylko to dla mnie zupełnie nowa sytuacja, nigdy nikogo nie miałam, a on bardzo się zakochał... Nie wiem jak mu to teraz powiedzieć...