
Dużo starszy mężczyzna ?
Witajcie dziewczyny
Do założenia tematu, który możliwe że już istnieje chociaż szukałam i nie znalazłam zainspirowała mnie pewna dziewczyna którą niedawno poznałam. Nie będę w szczegółach opisywać jej życia bo wiele faktów nie znam (to nie ja jestem tą dziewczyną żeby nie było). W każdym razie co myślicie o związku gdy mężczyzna jest starszy aż o 25 lat. Dodam że widać że na prawdę się kochają i są ze sobą już kilka lat. Tworzą normalną rodzinę pomimo niemiłych komentarzy społeczeństwa. Jaki wy macie do tego stosunek ? Ja osobiście odkąd ich zobaczyłam może troszkę mnie to przeraziło lecz później to przemyślałam i doszłam do wniosku że skoro jest im dobrze to dlaczego nie
u moich rodziców różnica wieku to 20 lat więc takie związki mają prawo bytu. Ja nie mam nic przeciwko, jeśli są razem szczęśliwi i się dogadują. Każdy ma prawo do miłości.
Miałam chłopaka, który był ode mnie starszy o 12 lat.... Naprawdę to były dwa różne światy, traktował mnie jak "głupią młodą gąskę" a on był tym "najwspanialszych, najmądrzejszym" .... Na szczęście szybko się opamiętałam i zerwaliśmy ze sobą, bo to nie mogło mieć przyszłości....
Tak jak niektóre z was wspomniały, jest różnica czy chodzi o 10 czy 25 lat... Przecież 25 lat to już zupełnie inne pokolenie, ja bym sie przy kimś takim czuła dziwnie bo jednak osoba starsza aż o tyle lat zazwyczaj ma inne zainteresowania, inne podejście do pewnych spraw. Nie chodzi już nawet o to, że młodsza połowa będzie chciała się "wyszaleć", bo nie każdy ma na to ochotę nawet mając plus minus 20 lat ani nie o to, że jak ktoś jest młodszy to nie traktuje związków poważnie, bo nawet ktoś mający 50+ lat może mieć niepoważne podejście do życia i traktować źle drugą osobę. Oczywiście nie oceniam nikogo, każdy postępuje zgodnie z własnym sercem i sumieniem i oby każdemu żyło się dobrze Oczywiście bez krzywdy dla osób trzecich, bo w przypadku związków ze starszymi często pojawia się temat zdrady małżeńskiej. Swoją drogą dobry temat do dyskusji, dziwne, że nie było jeszcze o tym wątku
Moim zdaniem to jest bardzo duża różnica wieku, może przy osiągnięciu lat 40-65 już nie będzie tak widoczna, ale jednak - to wciąż dużo. Ja bym się nigdy na to nie zdecydowała, żadne pieniądze by mnie do tego nie przekonały, wygląd też (bo przecież to 25 lat więcej), a sam urok osobisty/charakter/dobre serce to niestety za mało, zeby było podstawą związku, bo wszystko razem musi się łączyć.
25 lat to SPORO (głównie z uwagi na fizyczność - zdrowie) chociaż oczywiście nie mam nic przeciwko takim związkom, jeżeli para jest szczęśliwa to czemu nie ;P ...ja generalnie jestem za tym, żeby facet był starszy od kobiety, bo niestety płeć męska później dorasta hahaha...zawsze spotykałam się ze starszymi, a mój mąż jest najstarszym z nich hahaha - jest ode mnie starszy o 12 lat ;P ...ja kompletnie tego nie odczuwam, bo ani (moim zdaniem) na tyle nie wygląda ani nie zachowuje się w sposób, który by mi na każdym kroku przypominał o jego wieku
No dziewczyna akurat jest bardzo poważna nie dziecinna a on kawaler bez dzieci i się w sobie zakochali Dokladnie co do zdrowia przyznaje racje chociaz w roznym wieku mozemy je stracic tak na prawde
Dla mnie to zbyt duża różnica wieku. Nie chciałabym być w takim związku. Rozumiem 10 lat, ale 25? Ale skoro im ze sobą dobrze...
Dla mnie to jakaś kolosalna i niewyobrażalna różnica wieku - dlatego nie zdecydowałabym się nawet na taki związek. Ale skoro ich uczucie jest prawdziwe, silne, to nic tylko życzyć szczęścia!
Osobiście różnica wieku nie jest dla mnie ważna. Ważne jest uczucie coś o tym wiem
O matko Gdybym miała mieć faceta starszego od siebie o 25 lat, to byłby starszy od moich rodziców Ja raczej bym się na taki związek nie zdecydowała, ale co kto lubi.
Różnie to bywa w życiu a serca nie da się oszukać. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale nie wiem czy sama bym była z takim mężczyznom. Chociaż gdyby dopadła mnie miłość prawdopodobnie nie zastanawiałabym się.
Ale na pewno nie oceniam takich par, w życiu różnie bywa Jeśli taka para jest szczęśliwa to przecież nie zerwą tylko dlatego, że ludziom się to nie podoba
Jeszcze o ile facet jest starszy, to w porządku, ludzie się dziwnie nie parzą, zwłaszcza gdy nie widać za bardzo tej roznicy (jak np. u mnie, bo ja wyglądam na dużo starszą), spotykamy się bardzo często a nikt jeszcze na nas dziwnie nie spojrzał doszukując się problemu
U mnie w rodzinie była sytuacja, gdzie to kobieta była starsza o 11 lat od mężczyzny, no i żyli razem do śmierci...
W sumie u kogoś mi to nie przeszkadza ale sama nie chciałabym być w takiej sytuacji Jeżeli dwoje ludzi się kocha i naprawdę do siebie pasują to jakie to ma znaczenie, że facet jest starszy o te 10-15 lat, ale 25 to już spora różnica i tak jak pisała @monawerona trzeba wiedzieć czego się oczekuje od takiego związku. Bo to nie tylko różnica wieku ale też doświadczenia, podejścia do życia, różnych zobowiązań. Znałam parę ( obecnie już byłą) gdzie on był starszy o 15 lat, miał dwójkę dzieci. Związek się rozpadł bo dziewczyna ( 25 lat) chciała trochę pożyć, mieć dzieci, dla niej to wszystko było nowe a jemu zależało na stabilizacji, świętym spokoju i na pewno nie chciał więcej dzieci. Mieli różne priorytety i związek nie przetrwał mimo uczucia.
Ja osobiście nie byłabym, aż o tyle starszym facetem, ale takie związki nikogo już chyba nie dziwią.
Nie zgadzam sie co do tego, ze "wiek to tylko liczba". Oprocz charakteru jest tu tez kwestia np zdrowia. I tu moze sie pojawic po jakims czasie problem, kiedy jedna strona chce korzystac z zycia, ma swoje potrzeby, a druga juz nie jest do tego zdolna, wymaga opieki itd. Wiadomo, ze u osob mlodych i w tym samym wieku tez sie tak moze zdarzyc, bo moze przyjsc choroba czy wypadek, jednak to troche inna sytuacja