
dziewczyna kibica
są tu jakieś dziewczyny kibiców?
nie mylić z KIBOLAMI
mój A. ma pasję - piłkę nożną, lata na mecze, śpiewa, kibicuje, NIE PCHA się w żadne bójki itp. pełna kultura nawet się z tego cieszę, no i nie raz szydzę jak wszystko przeżywa
owszem, wkurzam się czasem, że woli iść na mecz,niż przyjechać do mnie..ale zabraniać mu niczego nie będę, ma chłopak swoją pasję- okej co prawda dla mnie to trochę dziecinada, ale dobra, nieważne
ALE.... chodzi o to, że ja się po prostu o niego boję. no przecież nigdy nic nie wiadomo, on może być grzeczny,ale czy dużo trzeba żeby dostać np. butelką w głowę?albo schodzić z trybun i dostać w nos?
możecie mówić, że wyolbrzymiam,ale to zwykła troska,nie chcę żeby coś mu się stało....
co o tym sądzicie?
Nie bój się, nie ma o co Jestem kibicką i to zagorzałą, biegam na mecze, do barów gdzie sa kibice mojej drużyny. Kibic o kibica bardzo dba wbrew pozorom i pilnujemy siebie nawzajem
Moj tez jest kibicem ale na szczescie takim "domowym" wiec nic mu nie grozi...
Znam to wczuwanie sie zna chyba historie kazdej druzyny od poczatku jej powstania, a szczegolnie realu co gorsza-pasja zaraza siostrzencow wiec szwagierka jest zalamana jak 2 i 7 latek wgapiaja sie z nim w telewizor ogladajac mecz
No przesadzasz troche, tak samo ktos moze wyjsc przed dom na ulice i go samochod potraci, wracac wieczorem do domu i tez moze ktos wyskoczyc i pobic i wiele innych przypadkow
Mój narzeczony jest zagorzałym fanem jednej drużyny angielskiej więc obojgu Nam się już marzy wyjazd na mecz, niestety ceny biletów są przeokropnie wysokie Byliśmy jednak razem na meczu Lech Poznań - Legia Warszawa - niesamowita atmosfera dziewczęta!
Mój facet to będzie miał ze mną ciężko, bo dla mnie największa miłość to siatkówka i bardzo prawdopodobne, ze w związku ja będę większym kibicem A odnośnie tematu, to idź z nim, i zobacz, że to nie jest takie straszne. Najwyżej się ponudzisz te 2 godzinki, ale bardzo prawdopodobne, że Ci się spodoba. Na żywo wszystko wygląda lepiej niż w tv, szczególnie jeżeli jesteśmy w fajnym towarzystwie
Mój jest od dziecka fanem realu madryt.,
Nie chcecie wiedzieć, co się działo w sobotę, kiedy przegrali z barca 4:0 ;<
@caroline9 w niższych ligach też raczej jest porządek. Chociaż nie przeszukują i nie legitymują wszystkich wchodzących, to ochrona jest i generalnie nie ma zbyt wiele do roboty
Swojego czasu tez bylam takim zapalonym kibicem i nigdy nie stala mi sie najmniejsza krzywda :p
Te stadiony wcale nie są takie straszne jak telewizja pokazuje. Głównie dlatego, że pokazują zawsze (oprócz dużych mistrzostw) tylko to, co złe. Nikt nie robi reportażu pod tytułem "zobaczcie jak miło i kulturalnie było dziś na meczu X z Y".
Na niejednym meczu byłam, czy to piłkarskim, czy żużlowym. I w trzeciej lidze i w ekstraklasie i niejedne derby, nawet te krakowskie mam za sobą i nigdy nic złego się nie stało. Jedyne, co mogę polecić, to przejść się na jakieś spotkanie i zobaczyć na własne oczy, że to nic strasznego.
Hej jestem dziewczyną i jestem z kibicem Tak te opowieści są trochę podkoloryzowane wiec spokojnie
od podstawówki tata regularnie zabierał mnie na mecze, przede wszystkim reprezentacji i Wisły Kraków. Pasja została, do tej pory chodzę na mecze i nigdy w życiu nie miałam sytuacji, że czułam się w niebezpieczeństwie, nigdy też nie dostałam niczym w głowę. Od 2012r ochrona(nie wiem jak w niższych ligach) naprawdę się polepszyła, wszystkich legitymują i sprawdzają pod względem niebezpiecznych przedmiotów. Jeśli Twój chłopak nie siedzi pomiędzy "kibolami", a na normalnej trybunie, to nie masz powodu do zmartwień
mój A. co prawda ma głowę na karku, ale różne rzeczy słyszałam.... może faktycznie przesadzam
jestem od 23 lat żoną kibica facet kocha piłkę na szczęście nie bardziej niż mnie
jeśli jest kulturalnym kibicem to nie musisz się martwić
Powyżej, gdybyś przeczytała moją wypowiedz ze zrozumieniem, to wyczytałabyś takie zdanie, jak nagminne rezygnowanie z spotkań dla pasji. Co innego jak taka sytuacja wypada sporadycznie... @Allexa32
@letsbless moim zdaniem trochę wyolbrzymiasz Sama chodzę na mecze (co prawda nie na ekstraklasę, ale na niższe ligi) i nie zdarzyło mi się nigdy jeszcze oberwać butelką w głowę, ani też nawet nie byłam świadkiem sytuacji tego typu. Co mnie najbardziej wkurza na stadionie to to, że mimo zakazu palenia wszyscy dymią gdzie popadnie... W ogóle nie ma porównania jeśli chodzi o oglądanie meczu w telewizji a oglądanie z trybun. A jeśli chodzi o darcie się niektórych "kibiców" to często to jest niezły kabaret, naprawdę można się z nich pośmiać. Szczególnie, że ci wybitni znawcy nie wiedzą ani co to nakładka ani co spalony, ale do zwracania uwagi sędziemu są pierwsi. Troszkę denerwują mnie jeszcze osoby, które przychodzą na mecz i zamist śledzić grę to plotkują sobie z psiapsiółkami, oglądają swoje paznokcie czy siedzą non stop w telefonie, bo tylko zajmują miejsce osobom które faktycznie przyszły zobaczyć swoją drużynę w akcji. Uff, wylałam trochę swoich żali, dzięki za temat. Aaa, co do facetów-kibiców to do pewnego stopnia to jest nieszkodliwe, chociaż prawdopodobnie nie jestem zbyt obiektywna