Stara miłość nie rdzewieje?
Strona 2 / 2
Mnie się zdarza czasami pomyśleć o moich starych milosciach, jak im się układa itd... I rozmyslam czemu nam się nie udało. Ale to tylko sentyment, nic więcej, nie chciałabym wrócić do starych czasów
Niektóre z Was chyba nie do końca mnie zrozumiały :-D ja nie chcę nic zmieniać i jestem szczęśliwa :-D Czasem porostu bierze mnie na wspominki :-D Ja przecież nie siedzę i nie myślę jak go odzyskać. Chciałam jedynie wiedzieć czy Wy też wspominacie czasem pierwsze miłości mimo upływu lat i nowych związków :-)
Mam bardzo podobnie, jest mi dobrze w obecnym związku, jest to najcudowniejsza miłość, najwspanialszy związek, ale czasami pojawia sie ta myśl, a zwłaszcza o jednym takim, z którym kiedyś się spotykałam... Nigdy bym do niego nie wróciła, obecny mój mężczyzna jest dla mnie najważniejszy, ale jak o nim ktoś ze znajomych wspomni albo go spotkam gdzieś przypadkiem, to coś mnie rusza, w sercu, w brzuszku zakuje... Ale się tym nie przejmuję, przypomnę sobie co było i wracam do rzeczywistości
Teraz możesz tak mieć, ja też tak miałam, ale uwierz mi to z czasem przejdzie Skup się na obecnym chłopaku i Waszej miłości
Zgadzam się ze wszystkimi komentarzami. To co było to już przeszłość. Najlepiej zrobisz jak po prostu nie będziesz o tym myśleć. Nie patrz na zdjęcia.
Powiem tak, do swojej pierwszej "miłości" nie czuję totalnie nic i szczerze nawet nie widziałam jej od czasu ostatniego zobaczenia, czyli kilku lat a raczej zerwania przez sms więc...co tu dużo mówić - nie czuję NIC
Radziłabym się nie zagłębiać tak bardzo w swoje myśli (kobiety z reguły za dużo myślą), bo mogło by to zaburzyć Twój dotychczasowy związek z partnerem. Nie ma co by było gdyby... Bo tego nie ma, masz partnera i to od 7 lat!!! Zawracasz sobie głowę, na prawdę... Myślę, że ta nostalgia po kilku dniach Ci minie. Ten mężczyzna ma inną, dodatkowo ma dziecko. Trochę to komplikuję sytuację. Po drugie nie wiadomo jakby ułożyło Ci się życie z tym mężczyzną, a tak jesteś na pewnym gruncie. Ja bardzo często myślę, ale te myśli do niczego nie prowadzą - jedynie do wątpliwości.
ludzie są sentymentalni wiec lubia sobie czasem powspominać zwłaszcza jak było dobrze.
ja czasem też myślę o swoim byłym (jak było nam razem, co by było gdybyśmy się nie rozstali, czym się różni od mojego obecnego chłopaka) i życzę mu jak najlepiej z jego obecną dziewczyną
Hmm... Też tak mam. Jest jeden, z którego stratą nie mogę się pogodzić. Może na co dzień też o nim nie myślę, jednak najczęściej wieczorami moja głowa lubi wracać do tamtych chwil i rozmyślać
Mimo, że od trzech lat jestem w bardzo szczęśliwym związku i nie czuję, żeby czegokolwiek mi w nim brakowało, to jest jeden były, którego bardzo miło wspominam... I nie raz łapie mnie coś na kształt rozmyślań "co by było, gdyby teraz nie był byłym" ale wydaje mi się, że to tylko dlatego, że naprawdę wiele dla mnie zrobił, wiele dobrego. Ale nie uważam tego za jakieś zagrożenie dla obecnego związku, bo wiem, że nawet, gdyby tamten nagle pojawił się w moim życiu, to obecny i tak będzie najważniejszy.
Ja do dzisiaj oglądam zdjęcia mojej pierwszej miłości i to co dzieje się u niego.
Jestem szczęśliwa w obecnym związku ale też czasem wspomnienia powracają