
Stara miłość nie rdzewieje?
Dziewczyny, postanowiłam się Wam trochę wyglądać, chcę również poznać Wasze zdanie. Zacznę od tego że od 7 lat jestem z moim obecnym narzeczonym, układa się nam i nie wyobrażam sobie żeby miało się to zmienić. Ale.... Przez całe liceum i pierwszy rok studiow byłam z facetem którego bardzo kochałam. Rozstaliśmy się we względnej zgodzie ale ja długo nie mogłam się z tym pogodzić. On teraz ma kogoś, ostatnio urodziło mu się dziecko. Na codzień nie zawracam sobie Nim głowy ale od czasu do czasu czuję dziwną nostalgię. Nie wiem skąd się to bierze,przecież już dawno nic do niego nie czuję ale jak widzę jego zdjęcia to czuję lekkie ukucie w okolicach serca. Dziś na przykład mi się przyśnił i znowu mam rozkiminkę Też czujecie taki sentyment do swoich pierwszych miłości?
Myślę, że takie sentymenty biora się z tego, że po czasie zacieraja się złe wspomnienia i pamięta się tylko te dobre ja też nie jestem wyjatkiem, ale jak nachodzą mnie głupie mysli to przypominam sobie, dlaczego już z nim nie jestem polecam taka metodę
Też mam taki sentyment do mojej poprzedniej, pierwszej miłości i czasem myślę o nim i o tym co było kiedyś ale potem nachodzi mnie znowu myśl, że bardzo dobrze wszystko się potoczyło i nie chciałabym mimo tych dobrych wspomnień być z nim znowu, bo jednak z jakiegoś powodu się rozstaliśmy.
I mam cudownego faceta.
Dziękuje.
Już nie raz słyszałam, że to historia jak z filmu ale taka jest prawda
tak się Nam potoczyło życie i mimo iż wolałabym nie przeżyć takiego rozczarowania i cierpienia wiem, ciesze się, że efekt jest taki jak jest - tzn. kochamy się już 13 lat, mamy cudownego syna a za 3 m-ce urodzę córeczkę
Życie lubi płatać figle, ale jak widać pewne rzeczy nie dzieją się bez powodu
Temat bardzo na czasie u mnie ;p
Powiem Ci, że od mojej pierwszej miłości miałam kilka znajomości z chłopakami i w tym 3 letni związek w którym byłam szczęśliwa ale też, 4 miesiące temu się zakończył.
Podczas tego związku myślałam o swojej pierwszej miłości i oczywiście na fb musiałam co jakiś czas zobaczyć co się u niego dzieje
a wczoraj mnie właśnie naszło i zobaczyłam, że się zaręczył ;p trochę z nim przeżyć miałam i na tą wieść nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać
Ja mam tak, że skoro rozstałam się to musiał być jakiś powodu i nie czuję całkowicie nic do swoich byłych. Gdybym rozstała się z obecnym to z pewnością kułoby mnie w serduszku gdybym wiedziała, że ma inną kobietę, a tym bardziej dziecko z nią itp. bo jesteśmy bardzo blisko ze sobą.
U mnie trochę nie typowo chyba, a to dlatego, że moja 1-sza miłość to mój mąż
ale nie zawsze było różowo.. po ponad 2 latach związku zostawił mnie dla innej.
przeżyłam to strasznie bo to była moja 1-sza miłość, myślałam, że to już koniec, że już nigdy nie będę szczęśliwa (głupie to było tym bardziej, że miałam dopiero 20 lat! ) ale "świat mi się zawalił" i nie wierzyłam w nic pozytywnego.. cały czas o Nim myślałam.. ryczałam po nocach.. moje serce było złamane.. mimo spotykania się z różnymi facetami w tym czasie ON cały czas siedział mi w głowie...
po 1,5 roku odezwał się do mnie stwierdził, że docenił kogo stracił, że zawsze mnie kochał i nadal kocha i że to był błąd i że przeprasza. Miałam obiekcje, wątpliwości.. ale rozum się wyłączył w momencie kiedy nasze usta się spotkały, w sekundzie serce wzięło górę W sekunde "byłam jego" jak mówi przysłowie.
nie miał łatwo o nie! musiał się starać i cały czas utwierdzać mnie w przekonaniu, że to już na stałe, że nie zrobi mi nigdy więcej takiego numeru.. itd. no i tak minęło już 13 lat po ślubie jesteśmy prawie 12
Teraz wspominam zarówno te dobre jak i złe czasy.. i z perspektywy czasu wiem, że te 13 lat temu podjęłam dobrą decyzje
Ja kompletnie nie czuję sentymentu do swoich pierwszych w przyszłym roku wychodzę za mąż i przez moją głowę ani przez chwilę nie przebiegają wspomnienia byłych
ja miałam tak tylko po rozstaniu. byłam z facetem przez 3 lata i pozniej zostawil mnie dla innej... po paru dniach sama go rzucila i starał się cos między nami odbudować .. ale ktoś mądry powiedział mi ,, nie wchodz po raz drugi do tej samej rzeki'' i to była słuszna decyzja. pozniej poznałam mojego obecnego partnera z którym juz jestem ponad 3 lata i jestem z nim bardzo szczęśliwa. Nie mam urazu do mojego byłego bo widocznie nie byłam mu pisana i niech będzie szczęśliwy z inna kobietą
ja mam podobnie, mimo że moja pierwsza miłość teraz jest moim największym wrogiem...
Czasem pomyślę, są takie piosenki w radiu, tv lub po prostu moje ulubione które słysząc automatycznie przypominając o dawnych czasach
ale staram się nie rozmyślać
Ja ostatnio kategorycznie zakończyłam znajomość z moim byłym (byliśmy ze sobą 4 lata ... pierwsza prawdziwa miłość) bo chciałam się całkowicie skupić na moim szczęściu z obecnym ukochanym. Jednak mimo, że minął rok od naszego rozstania to i tak co jakiś czas wracam pamięcią do niego. Usunęłam wspólne zdjęcia by nie kusiły mnie wspominki, ale mimo wszystko i tak szukam czasami jakiś jego zdjęć. Może i był idiotą ale po tylu latach ciężko tak zapomnieć całkowicie. On widać też nie zapomniał ... i mimo nienawiści do mnie nadal zaciesza się na mój widok jak niechcący gdzieś na siebie wpadniemy.
Uważam dokładnie to samo co papajaaa Też mam kogoś takiego, pierwsza miłość. Bardzo mnie zranił, ale jednak sentyment został.
Jeśli kogoś kochasz tak naprawdę, to niezależnie od tego czy jesteście razem, czy się rozstaliście, sentyment do niego będziesz czuć zawsze. Tak to już działa. Ja miałam kogoś takiego, kto był dla mnie szczególny.. Niestety nie było nam dane być razem, ale spędziliśmy razem mnóstwo czasu i dużo wspaniałych chwil mimo że też wiele razy mnie zawodził. Nie udało się utrzymać znajomości, nasza relacja zwyczajnie umarła śmiercią naturalną, ale wciąż czuję nieziemski sentyment gdy go wspominam. Bądź silna
ja tam takiego sentymentu nie mam co było to było i tyle chociaż jak spotkam jakiegoś dawnego chłopaka to zawsze zamienimy parę zdań nigdy się nie zastanawiam co byłoby gdybym wtedy podjęła inne decyzje itd
Też tak czasem mam a potem sobie myślę że mój Mąż jest taki kochany i niebo by mi uchylił a ja tu myślę o kimś innym i wtedy jest mi strasznie wstyd... Choć od dłuższego czasu nie myślę o nikim ale czasem mi się różne osoby śnią no ale na to nie mam wpływu
hmm no sentyment pozostaje, ja akurat jestem aktualnie ze swoją pierwszą miłością ale widzę to choćby ze znajomymi z którymi nie mam już takiego kontaktu, jakiś sentyment zawsze jest