monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu

Kłótnie - umacniają czy niszczą związek?

Co o tym myślicie dziewczyny? Chyba nikt nie lubi kłótni, ale może jednak są one potrzebne, aby dwie strony mogły powiedzieć to co czują? Jak wyglądają kłótnie w Waszych związkach? Przekłada się to na wasze relacje? Dochodzicie do wspólnych wniosków czy każde z Was idzie w końcu w swoją stronę?

kolorteczy
kolorteczy
177•11 lat temu

zależy o co kłótnie, w jakiej sytuacji.

Justinnka
Justinnka
963•11 lat temu

u mnie bywają kłótnie, ale zawsze jakoś się po nich docieramy

santhane
santhane
25•11 lat temu

Podobno facet, który nie kłóci się ze swoją wybranką nie myśli o niej poważnie, kłótnie są potrzebne nie może być wszystko z górki bo szybko by się to rozpadło. No i godzenie

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu

Mi się wydaje, że to zależy... My się kłócimy raczej o drobnostki i za chwilę się godzimy. Ale np. moja znajoma kłóciła się ze swoim facetem non stop. O pierdoły. I to zniszczyło ich związek...

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•11 lat temu

U nas nigdy nie ma ostrych kłótni, w zasadzie prawie nigdy nie ma żadnych Bo kłócić się o brudny kubek czy skarpetki pod łóżkiem... Naprawdę warto? Ale czasem wydaje mi się, że to zależy też od tego co przeszła razem para. Powiem ze swojego doświadczenia, że na początku były u nas sytuacje i problemy życiowe które po prostu powodowały kłótnie na każdym kroku. Był płacz, trzaskanie drzwiami, zastanawianie się nad przyszłością. Ale ja mam charakter że zawsze wszystko muszę doprowadzić do końca i tak długo męczę aż sytuacja zostanie całkowicie wyjaśniona. I to były kłótnie które i niszczyły i umacniały związek, ale tylko od nas zależało w którą to pójdzie stronę, czy złą czy dobrą. A teraz po prostu patrzę na wszystko z tamtej perspektywy, mieliśmy takie problemy że teraz dziękuję że jedynym problemem są skarpetki pod łóżkiem (przepraszam jeśli się za bardzo wywnętrzniam )

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu

u nas na początku było ostro - dwa uparciuchy się zebrały, każdy bronił swoich racji teraz po 1,5 roku wygląda to zupełnie inaczej - można powiedzieli .. w ogóle się nie kłócimy jeśli coś nam przeszkadza to najzwyczajniej o tym rozmawiamy. Wiadomo , czasem wynikają spontaniczne nerwowe akcje ale szybko mijają

ewelem
ewelem
534•11 lat temu

Jestem z moim obecnym chłopakiem ponad półtora roku i jeszcze nigdy się nie pokłóciliśmy Ja czasami się denerwuję, obrażam na niego, ale on jest bardzo tolerancyjny i spokojnie podchodzi do tego. Myślicie, że to źle, że tak jest??
W poprzednim związku wiecznie się kłóciłam z moim ex. Z upływem czasu okazało się, że mieliśmy inne podejścia do życia, nie pasujące do siebie charaktery, więc kłótnie pokazywały to, że do siebie nie pasujemy i nie dogadamy się nigdy.
A teraz jest zupełnie inaczej. Więc nie wiem, co by mogła jakakolwiek kłótnia wnieść w nasz związek.

magduska25
magduska25
415•11 lat temu

u mnie też różnie to bywa
z reguły ja zaczynam kłótnie bo to mi "coś" nie pasuje
są kłótnie "lekkie" tzn. każdy mówi swoje "żale" i dochodzimy (lub nie) do jakiegoś wniosku.
albo zbiera mi się kilka dni aż wybucham i wtedy jest "ostro"
ostra wymiana zdań, przeważnie kończą się moim fochem aż mąż mnie przeprosi.. czasem w trakcie kłótni wychodzi na jaw, że jedno źle zrozumiało drugie, albo, że po prostu wystarczyło pogadać, ale podobnie jak @sailor mam trudny charakter (po mamusi ) i czasem mnie ponosi

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

U moim związku kłótnie na prawdę umacniają nasze relacje. A kłótnie mamy bardzo drastyczne ze względu na trudne charaktery...

nexttime
nexttime
2.9k•11 lat temu

Moim zdaniem kłótnie bardzo niszczą związek. Widzę to po swoim, który w sumie rozpada się i przez to wszystko nie chcę w nim trwać.

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
pizamka94 • 11 lat temu
@monawerona powinna otrzymać odznakę "Ciekawy wątek na forum" :D sory, wiem, że nie na temat :P

Hahahah, dzięki Może stworzą dla mnie unikatową odznakę @pizamka94

Seasoned
Nieznany profil
316•11 lat temu

Ja się staram nie kłócić...w zasadzie jesteśmy mało konfliktowi - ja i mój chłopak wiec w ciągu 4 lat związku się nie kłóciliśmy jakoś bardzo. Były to po prostu wymiany zdan bardziej lub mniej porywczo. Jednak wiem,ze nie umiemy wytrzymac bez siebie ani chwili wiec takie ,,fochy'' itd nie są dla nas.

pizamka94
pizamka94
1.68k•11 lat temu

@monawerona powinna otrzymać odznakę "Ciekawy wątek na forum" sory, wiem, że nie na temat

aniaaxdd
aniaaxdd
9•11 lat temu

Jeśli coś nas gryzie powinniśmy mówić, a nie dusić tego w sobie, bo to boli.. Po co cierpieć? Jeśli jest się o co kłócić, a do porozumienia nie da się dojść i trwa ciągłe cierpienie to tez istotne, bo to syganł, że związek nie ma przyszłości. JEśli nie potrafimy ustępować, to po co cierpieć? Widocznie aż tak nie zależy nam na partnerze, trzeba najpierw poznać siebie, potem jego, a potem wiedzieć o co warto się kłócić, a co nie jest warte życia w bólu.

callypso
callypso
1.03k•11 lat temu

Zdecydowanie niszczą.
Oczywiście czasami można się pokłócić, ale należy ich unikać i znaleźć inny język..
Polecam https://www.facebook.com/robertmarchel?fref=ts <-----fanpage Roberta Marchela. Jego filmiki są bardzo przydatne... Dają dużo do myślenia.

ania173
ania173
7.31k•11 lat temu

Wydaje mi się, że kłótnie umacniają, bo właśnie przy nich wypowiadamy co nas boli, co nam nie pasuje - co za tym idzie, staramy się być lepsi dla partnera i eliminujemy to co przeszkadza, a sami tego nie zauważaliśmy
Jednak ciągłe kłótnie i sceny zazdrości trochę psują związek bo wychodzi na jaw brak zaufania, lub nadmierna chęć rządzenia drugą osobą

alex909
alex909
1.41k•11 lat temu

Są kłótnie po których jest lepiej, a są kłótnie które swoją częstotliwością pogarszają relacje między partnerami. Np. małe sprzeczki mogą trochę budować, ale kłótnie dotyczące np. podejrzeń drugiego partnera o zdrady, kłamstwa itp. wiadomo, że do niczego dobrego nie doprowadzą.

U mnie bywa różnie, czasami po sprzeczkach jest dobrze, a czasami siedzi we mnie złość i do końca dnia nie jest wstanie mnie nikt rozbawić ;d

Ja często chcę porozmawiać, wytłumaczyć, dojść do porozumienia i nadaje jak katarynka, a mój facet z chamskim, cwaniackim uśmiechem się na mnie patrzy albo patrzy w komórkę. To najbardiej doprowadza mnie do szału.

gusia
gusia
845•11 lat temu

oczywiscie ze sprzeczki są, jak w kazdym zwiazku mysle ze właśnie w zwiazku takie kłotnie czasami są potrzebne, to oznacza ze nam na sobie zalezy a nie wszystko olewamy

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu

żyję w baaardzo luźnym związku, sprzeczki są, kłótnie i awantury też, ale nie trwają długo bo oboje potrafimy przyznać, że zawiniliśmy. Zawsze kończy się na przepraszaniu i przytulaniu Zresztą nawet jak wściekam się bardzo to i tak zaraz jest mi przykro i sama pierwsza wyciągam rękę na zgodę

paulinoowo
paulinoowo
3.05k•11 lat temu

Kłótnie są dobre ale bez przesady, że tylko przez to funkcjonowałby związek. Jeśli nie mamy np odwagi na powiedzenie czegoś może się druga osoba dowiedzieć o tym podczas kłótni. I tak samo na odwrót. U mnie są kłótnie tylko o pierdoły i w sumie sama nie wiem czy lepsze są takie czy o jakieś poważne sprawy. Ale myślę, że o pierdoły jest lepiej bo szybko przechodzi i nie ma jakiejś wielkiej urazy. No i na koniec, co do ostatniego pytania jest to różnie, raz mamy wspólne zdanie a czasami uparcie jesteśmy przy swoim

1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.