Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 16.07.2025 przez Kamilabea
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - Dezodorant, Sensitive 0%, Aloes
Jeszcze tak dużego denka to nigdy nie zrobiłam.
Zużyłam w sumie 15 produktów. Z czego 5 już do kupiłam.
Ten tusz do rzęs to jest absolutnie mój ulubiony. Ergonomiczna szczoteczka idealnie dopasowuje się do moich rzęs i kształtu oka. Nadając rzęsom niepowtarzalnego charakteru. Bardzo podoba mi się to jak on wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy. Wyglądają jak przepiękne skrzydła motyli.
Obie pasty do zębów nie przypadły mi do gustu. Uważam je za totalne buble i niewypały. Jedna podrażnia mi dziąsła, przez co są takie cierpkie, zdrętwiałe. Druga pasta w ogóle zębów nie wybiela. Na dodatek w ogóle nie odświeżają oddechu. Pozostawiają taki nieprzyjemny posmak w ustach.
Eludril Classic mam wrażenie, że ten płyn do płukania jamy ustnej Trochę im się popsuł. Na początku gdy go kupowałam był dużo lepszy. Obecnie jest on tak słodki, że aż mi przeszkadza ten posmak, który pozostawia w ustach. Na szczęście bardzo delikatnie oczyszcza jamę ustną. Nawet po zabiegach stomatologicznych. Przez co nie powoduje dyskomfortu a przynosi delikatną ulgę.
Pasta do zębów biomadent to właściwie jedna z tych trzech past, która rzeczywiście u mnie chociaż trochę się broni. Ponieważ po zabiegach stomatologicznych bardzo dobrze nam nie działa. Łagodzi podrażnione zęby i dziąsła. Przynosząc im ulgę.
Krem do twarzy z Faceboom naprawdę przypadł mi do gustu. Bardzo fajnie nawilżał, nie powodują tłustości cery i nie zapychając porów. Chociaż miał mocny zapach co mi trochę przeszkadzało.
Lotion od marki La mer To jest mój totalny hit! Produkt, który już zamówiłam w kolejnych dwóch sztukach, ponieważ jest on niezastąpiony w mojej pielęgnacji. To jest naprawdę ideał! On po prostu robi wszystko chyba się jeszcze z takim produktem nie spotkałam pory są oczyszczone i zminimalizowane. Cera nie jest wysuszona i jest nawodniona. Poza tym tonik przepięknie pachnie.
Kremowy żel pod prysznic od enilome jest fenomenalny do mojej wysuszonej, podrażnionej skóry. Ma bardzo ładny delikatny zapach, który dosyć długo utrzymuje się na skórze, ale nie przeszkadza. Dzięki proteinom jedwabiu i olejem z nasion bawełny naprawdę zapewnia pełną pielęgnację po czym nie musiałam nakładać nawet balsamu do ciała. Działa nawilżająco, poprawia właściwości biochemiczne skóry. A na dodatek nie zawiera 0% SLS i SLES.
Mgiełka do twarzy od fluff działała świetnie na moją skórę twarzy. Cudownie nawilżała nawet nałożona na makijaż, także dla mnie to był totalny hit tej jesieni. Niestety jej zapach był dosyć mocny irytujący. Bardzo długo się utrzymywał przez co mocno mnie drażnił.
Antyperspirant z balei był dla mnie totalnym hitem tego lata. Korzystało mi się z niego świetnie, ponieważ nie podrażniał, nie uczulał i nie pociłam się po nim gorzej niż jakbym go nie użyła lub użyła czegoś innego. Produkt miał delikatny zapach dzięki czemu nie drażnił mnie i nie wchodził w interakcje z innymi zapachami takimi jak perfumy.
Spray do włosów od Vitanative był beznadziejny w korzystaniu solo, ale na przykład do rozplątania splątanych lub trudnych do rozczesania włosów był genialny. Wtedy był dla mnie po prostu niezastąpiony. Choć jego zapach nadal mi się nie podoba.
Ałun od marki arganowe to był dla mnie totalny hit. To był chyba najlepszy bezzapachowy antyperspirant czy dezodorant jaki kiedykolwiek kupiłam. Nie podrażniał, nie wysuszał i naprawdę gwarantował świeżość do 12 godzin. Był świetny, ale niestety po upadku zrobił się bardzo ostry i muszę go wyrzucić w połowie.
Baza pod makijaż od marki Niuqi była bardzo fajna. Pod podkład, pod Krem BB czy nawet bez tych dwóch kosmetyków, ponieważ bardzo fajnie wygładzała i rozświetlała. Na początku świetnie mi się korzystało z tego produktu. Niestety potem gdzieś zaczęła mnie skóra podrażniać i piec. Ostatetecznie jest to bubel.
No już mój ostatni produkt czyli White meshes, maska do włosów, która po prostu mnie powaliła na kolana. Kupiłam ją u mojej fryzjerki i totalnie Nie spodziewałam się tego, że to okaże się taki hit. Moje włosy po niej są odżywione, rozjaśnione, bardzo dobrze nawilżenie i mają Piękny połysk. Naprawdę nie są obciążone. Jest świetna na pewno do niej wrócę w sumie już zamówiłam sobie kolejną sztukę także to o czymś świadczy.
Balea, Sensitive Dezodorant 0%.
Dezodorant ma dla mnie nową formę, bo niby jest atomizer, ale produkt jest jak Woda. Kosmetyk jest w szklanej, ciężkiej butelce. Dezodorant ma bardzo intensywny zapach, ale trwa to na szczęście krótko. Jeżeli chodzi o działanie to hamuje wydzielanie sie zapachu. Nie podrażnią i chroni przed uczuciem mokrej pachy. Skóra pod pachą jest nawilżona i miękka. Działa nawet 6 godzin.
Zestaw kosmetyków z Drogerii DM.
Do koszyka wrzuciłam 6 produktów. W tym 3 artykuły higieniczne.
1. Mil Mil, płyn do kąpieli Aloha Aloha.
Płyn znajduje sie w dużej, 1 litrowej butli. Kosztował mnie nie całe 15 złotych. Zapach jest dziwny kwiatowo-owocowy, ale z wyczuwalną nutą proszku do prania.
2. Jessa Tampony w rozmiarze średnim.
Zdecydowałam sie na opakowanie, w którym jest prawie 100 sztuk. Każdy tampony pakowany w osobną owijkę. Opakowanie kosztowało zaledwie 13 złotych.
3. Gąbka do mycia ciała z firmy Ebelin.
Gąbka jest białą i szorstka z jednej strony. Druga jest delikatniejsza i niebieska. Gąbka jest na sznurku, dzięki czemu łatwo ją trzymać lub zawiesić.
4. Henna do włosów Venita, w kolorze 114.
Kartonowe opakowanie, a w środku produkt. Kosztował on cos kolo 10 złotych. Opakowanie specjalnie nie zacheca do zakupu.
5. Balea, maska do włosów Seidenglanz.
Maska znajduje sie w plastikowej, grubej owijce. W środku żółty, gęsty produkt. Jedna saszetka kosztowała nie całe 3 złote. Zaciekawiła mnie ta maska gdy ją tylko zobaczyłam.
6. Balea, Sensitive 0% antyperspirant.
Duża, szklana butla, o pojemności 100 mililitrów. W środku Woda, która ma delikatny, kosmetyczny zapach. W użyciu jest niczym jak Woda, ale pachnącą. Jestem bardzo ciekawa tego produktu.
Podobne produkty

