Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Pixi - Clear Brow Tamer Brow Gel, żel do brwi
Nawet nie wiecie, jak bardzo jestem na siebie zła za niezrobienie zdjęć osobno kosmetyków z majowego beauty boxa (ostatnie zdjęcie). Chciałam stworzyć osobne recenzje na temat każdego produktu, ale nastąpiła jakaś zaćma i byłam przekonana, że zrobiłam im te zdjęcia, więc mogę ich śmiało używać. Koniec końców, niektóre zużyłam i wyrzuciłam...
Tak więc, jestem zmuszona dodać te opinie tutaj zbiorczo, przy okazji boxa czerwcowego.
Zacznijmy od maja.
Żel do mycia twarzy Ren Clean Skincare Evercalm
Ma bardzo ładny, orzeźwiający zapach. Mam wrażenie, że już go gdzieś spotkałam w jakimś kosmetyku. Coś mi się kojarzy, że mogło to być również w żelu do mycia twarzy, ale od Omorovicza, który miałam okazję testować kilka lat temu w brytyjskim Glossyboxie.
Delikatnie się pieni. Skóra po nim jest dobrze oczyszczona i gładka w dotyku, ale także napięta. Po pierwszym użyciu twarz jest lekko przesuszona, ale z czasem jest tylko lepiej.
Jego konsystencja jest rzadka i wodnista, przez co kosmetyk trochę spływa.
Krem SPF50 Bondi Sands Sunny Daze
Moja pierwsza myśl - dlaczego ten krem ma kolor? Nigdzie nie ma o tym ani słowa.
Produkt określony jako krem nawilżający, ale jest to totalne przeciwieństwo. Efekt? Pomarańczowe suche plamy na twarzy i rolujące się ciastko, zero nawilżenia. Musiałam ratować się swoim tańszym rossmannowskim zamiennikiem.
Zapach? Produkt niby bezzapachowy, ale dla mnie śmierdzi.
Konsystencja kremowa, bez zarzutu.
Ogólnie jestem totalnie na nie.
Żel do brwi Pixi Brow Tamer
Mała poręczna szczoteczka. Utrzymuje brwi w ładzie i składzie, nie tworzy skorupy. Po całym dniu włoski nadal są na swoim miejscu.
Peeling do ciała First Aid Beauty Bump Eraser 10% AHA
Masaż ciała tym peelingiem to była czysta przyjemność, ponieważ miało się wrażenie, że otula mnie delikatny piasek na plaży. Jedyne, na co mogłam narzekać to na zbyt chemiczny zapach i to, że tak szybko się skończył. Skóra po nim była niesamowicie gładka.
Reszty produktów nie próbowałam, nie mam póki co okazji.
Przejdźmy do czerwca.
Ten box podoba mi się znacznie mniej, niż poprzedni. Jest w nim więcej produktów, które mi się nie przydadzą, więc najpewniej pójdą dalej.
W tym przypadku upewniłam się, że zrobiłam wszystkim kosmetykom zdjęcia osobno, więc będę mogła dodać o nich osobne chmurki.
W skład czerwcowego beauty boxa wchodzą:
- tusz do rzęs Illamasqua Raven Masquara
- olejek do kąpieli Aromatherapy Associates Revive Morning
- klipsy do włosów LOOKFANTASTIC No Crease Clips
- serum do włosów Olaplex No. 9 Bond Protector Heat Protection and Frizz Reduction
- balsam/maska do ust Dr. Paw Paw Overnight Lip Mask
- maska na oczy Beauty Pro Warming Eye Mask
Pixi, Clear Brow Tamer Brow Gel, żel do brwi.
Ten żel znalazł się w jednym z pudełek Lookfactastic.
Mam cienkie i miękkie brwi, które zdecydowanie lubią żyć własnym życiem i układają się, tak jak im się podoba.
Żel nie jest bardzo mocny, ale wystarczający, żeby nadać im ładny kształt, bez efektu sklejenia.
Efekt wygląda naturalnie i trzyma się dobrze przez wiele godzin. Żel jest bezbarwny i nie pozostawia białego osadu na włoskach.
Szczoteczka jest mała i wygodna, nie nabiera zbyt dużo produktu.
W opakowaniu znajduje się 4,5 ml, czyli nieco mniej niż w innych żelach, które miałam do tej pory, ale tego typu kosmetyki wystarczają na baaardzo długo.
💚PIXI - Brow Tamer - Creal Brow Gel - Żel do brwi 💚
Zazwyczaj do makijażu brwi używam mydełek oraz pomad, rzadko kiedy sięgam po żele, ponieważ dla mnie są zbyt delikatne i jakoś ciężko mi się nimi poskramia moje niesforne brwi.
Ten żel znalazł się w jednym z pudełek subskrypcyjnych od Lookfantastic, kosmetyk mnie zaciekawił, więc praktycznie od razu zaczęłam testowanie produktu.
Zacznijmy od tego że podoba mi się estetyczne kartonowe opakowanie kosmetyku, jasna zieleń połączona z różowym złotem wygląda naprawdę elegancko, a sama buteleczka jest oczywiście plastikowa, transparentna, z tak samo złotymi napisami oraz nakrętka jest wykonana z plastików w kolorze zielonym.
Jeśli chodzi o szczoteczkę kosmetyku to przypomina ona zdecydowanie szczoteczki, jakie znajdziemy w tuszach do rzęs, jest jednak ona ciut krótsza, również ciut węższa.
Podoba mi się w niej to, że ma biały kolor, dzięki temu pasuje do całości opakowania - a ja dość często zwracam uwagę na takie detale. 😉
Sam żel jest bezbarwny, więc nada się do każdego koloru brwi zaczynając od bardzo jasnych kończąc na bardzo ciemnych brwiach.
Kosmetyk w konsystencji jest lekko żelowy, ale jednak nie jest zbyt gęsty, ani też nie odczułam na początku by było jakoś mocno lepki.
Dzięki precyzyjnej szczoteczce z łatwością rozprowadza się produkt na brwiach.
Jak już wspomniałam na początku nie odczułam lekkości, jednak przy zastyganiu - zaczynają one być lekko lepkie od produktu.
Oczywiście dzięki temu żelowi możemy już praktycznie od razu mieć wykonany makijaż naszych brwi, Ja jednak dołączam jeszcze do tego ułożenia i rozczesania pomadę, która lekko moje brwi przyciemnia, gdyż naturalnie są one dość jasne no i mają malutkie ubytki.
Jeśli jednak lubicie bardzo delikatny makijaż i nie używacie żadnych farbek, pomad i innych produktów koloryzujących do waszych brwi to myślę, że ten żel również wam będzie odpowiadał.
Fajne jest w nim to, że nie skleja jakoś mocno brwi, ani też nie wygląda na nich sztucznie, no i nie zostawia żadnego połysku, co czasem niektóre produkty lubią zostawiać na brwiach.
U mnie kosmetyk się spisuje, polubiłam go, chętnie go używam na zmianę z mydełkiem, chociaż jednak zapewne po zużyciu opakowania pozostanę przy mojej pierwotnej formie rozczesywania i układania brwi, jednakże nie uważam, że ten kosmetyk jest zły, wręcz przeciwnie jest naprawdę świetny i polecam. ☺️
Podobne produkty



