Opis produktu
Błoto, głęboko oczyszczające pory, wzbogacone kwasem glikolowym oraz składnikami kojącymi i roślinnymi. Skutecznie oczyszczająca formuła, odpowiednia dla każdego typu skóry. Skóra jest oczyszczona i delikatnie złuszczona, odzyskuje promienny i zdrowy wygląd.
Delikatnie oczyszcza pory
5% kwasu glikolowego
Pozostawia skórę czystą i promienną
Delikatnie złuszcza i rewitalizuje ...
Błoto, głęboko oczyszczające pory, wzbogacone kwasem glikolowym oraz składnikami kojącymi i roślinnymi. Skutecznie oczyszczająca formuła, odpowiednia dla każdego typu skóry. Skóra jest oczyszczona i d ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 23.10.2018 przez anja1207
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Pixi - Błoto myjące do twarzy, Glow Mud Cleanser
PIXI - Skintreats - Glow Mud Cleanser
Kolejny maluszek z zestawu PIXI jaki otrzymałam od Kochanej @icecold.
Mała tubka nie zajmuje dużo miejsca, więc idealnie sprawdziła się u mnie na wyjazdach.
Podoba mi się kolorystyka tubki mięta połączona ze złotem.
W środku dość gęsta maź w ziemistym kolorze.
Pachnie dla mnie bardzo ziołowo, trochę ziemiście.
Gdy produkt łączy się z wodą nie tworzy piany, ale doskonale oczyszcza buzię.
Po użyciu kosmetyku - skóra wydaje się być zmatowiona, wygładzona.
Produkt redukuje nadmiar sebum, radzi sobie z wypryskami i przebarwieniami.
Działa na skórę odświeżająco i dodaje jej energii.
Idealny do stosowania na dzień jak i na noc.
PIXI - Skintreats - Best of Bright
Cudny zestaw trzech miniaturek od marki PIXI.
Ten uroczy, malutki zestawik dostałam już jakiś czas temu w prezencie od mojej @icecold.
Muszę przyznać, ze te malusie opakowanka skradły moje serducho, zapakowane w malutki kartonik.
w środku kartonika mamy dwie tubki oraz buteleczkę z kosmetykami, które mają rozświetlać naszą skórę twarzy.
Set, który podarowała mi Kasia składa się z:
Pixi - Skintreats - Glow Mud Cleanser. To takie jakby błotko myjące do twarzy. Dla mnie ma dość kremową konsystencję. Ma bialutki odcień i śliczny, świeży, lekko ziołowy zapach. Doskonale oczyszcza skórę, wygładza ją, redukuje nadmiar sebum. Rozświetla cerę i sprawia, że wygląda bardzo czysto i świeżo.
Pixi - Skintreats - Glow Tonic. Tonik do twarzy o działaniu eksfoliującym. Złuszcza naskórek, wygładza i odświeża skórę twarzy. idealny do przygotowania skóry - do dalszych kroków pielęgnacyjnych. W formie płynu o świeżym, lekko "aptecznym" zapachu.
Pixi - Skintreats - Glow Mud Mask. Maska do twarzy błotna o silnym działaniu oczyszczającym. Ma mocno grafitowy kolor i dość gęstą, lekko ziemistą pod palcami konsystencję. Ma przyjemny, świeży zapach, który umila korzystanie maski. Świetnie wygładza, rozświetla skórę. Nie wysusza jej co jest dodatkowym atutem.
To małe trio bardzo mi odpowiada, chętnie z niego korzystam.
Mały rozmiar opakowań sprawia, że mogę zabierać je na podróż i kontynuować moją dzienną pielęgnację skóry.
Maski używam 1-2x w tygodniu i jest bardzo wydajna.
Taki trochę gorszy dziś mam dzień....
No, ale @icecold zawsze trafia, że akurat dostaję od niej list w taki dzień i jakoś "słoneczko" zaczyna świecić w serduszku - taki surprise.
Za co BARDZO dziękuję!
Otrzymałam list od mojej Kasi, który przeczytałam jednym tchem, na dniach postaram się na niego odpisać.
Zawsze czekam na słowa od Kasi z wielką niecierpliwością no i zawsze lubię odpisywać na jej listy.
W sumie robimy to już od lat - jeśli ktoś by nie wiedział, no i przez ten czas udało nam się mocno zaprzyjaźnić, myślę, że możemy rozmawiać ze sobą o wszystkim - nie tylko w listach, ale także na FB.
Piękne jest to, że mimo własnych obowiązków, spraw, znajomości, rodzin - mamy czas na utrzymywanie kontaktu w formie listów no i nie tylko.
Mam nadzieję, ze w bliskiej przyszłości uda mi się w końcu usiąść z Kasią przy kawie.
Oczywiście Kasia nie byłaby sobą - gdyby do listu nie dołączyła ogromu cudeniek - kosmetycznych i nie tylko.
Znowu przeszła samą siebie, nawet napiszę brzydko, że oszalała, bo naprawdę - nie trzeba było!
Co znalazło się w przesyłce od Kasi? - same cuda, pokrótce je Wam tu opiszę:
SIX - Hello Summer - Piękna złota bransoletka na kostkę. Z pięknymi piórkami/listkami i kolorowymi koralikami. No, już sezon na sandałki mi się kończy, ale myślę, że jeszcze znajdzie się okazja, by w tym sezonie ją założyć - jeśli nie, na pewno będzie noszona w przyszłym sezonie, bo bardzo przypadła mi do gustu. Z resztą z Kasią mamy bardzo podobny biżuteryjny gust, więc - nie mogłoby być inaczej.
Magnitone - WipeOut Swipes - Dwa mięciutkie puszki/płatki do demakijażu z mikrofibry. Od czasu - do czasu stosuje płatki wielokrotnego użytku, więc cieszę się na kolejne. Te są bardzo kolorowe i mięciusie (tak musiałam otworzyć).
The Creme Shop - Moisture Repair Foot Mask - Almond Oil + Shea Butter. Maska do stóp w formie skarpetek wzbogacona olejkiem z migdała oraz masłem shea. Ma nawilżać, wygładzać i regenerować. Jestem jej ciekawa, więc przed moim urlopikiem na pewno pójdzie w ruch.
L'Herboflore - Watermelon Vitalizing Hydromask. Mocno nawilżająca maska w płacie z arbuzem. Oj czuje, że będzie pachnąco i bardzo chłodząco.
Mirae - Aqua N.M.F - Extreme Hydro Natural Moisturizing Factor. kolejna maska w płacie o nawilżającym działaniu. Będzie super regeneracja po lecie.
Mudmasky - PURE - Saved by the Scrub for Underarms. Coś ciekawego - peeling pod pachy. No, powiem, ze produkt mocno zaintrygował... Także chyba jako pierwszy z całości pójdzie w ruch.
This 100% vegan underarm scrub contains only 5 natural ingredients! It will keep your armpits fresh for up to 16 hours. While Premium Kaolin Clay sucks the bacteria – which causes the smell – out of your armpits. The re-used coffee powder neutralizes the smell. PIXI - Zestaw miniaturek w ładniutkim pudełeczku. KOCHAM miniaturki i Kasia dobzre to wie. W pudełeczku znajduje się: Glow Mud Cleanser, czyli myjące błotko do twarzy, Glow Tonic - tonik do twarzy oraz Gow Mud Mask - błotna maseczka.
Wszystko oczywiście cudowne! No i trafione w 100%. BARDZO dziękuję raz jeszcze za tyle cudeniek.
PIXI, Glow Mud Cleanser, Błoto do oczyszczania twarzy.
________________________________
Kupiłam kiedyś w Sephora zestaw miniatur tej marki i jednym z nich jest właśnie to myjące błoto. Bardzo jestem z niego zadowolona, bo super się u mnie spisuje. Szkoda że miniaturka ma tylko 15 ml, ale i tak starczyła mi na na 3 tygodnie stosowania rano. Kosmetyk ma postać pasty w kolorze właśnie takiego błota. Jest delikatny dla skóry i mimo, że nie pieni się, to dobrze oczyszcza skórę. Nie wysusza jej ani nie podrażnia. Używałam go zarówno bezpośrednio na skórę jak i za pomocą gąbeczki konjac i w obu przypadkach doskonale oczyszcza. Ma delikatny ziołowy zapach, ale ja taki lubię i zupełnie mi nie przeszkadza. W składzie znajduje się 5% kwas glikolowy, wiec kosmetyk ma również delikatne właściwości złuszczające. Natomiast aloes dodatkowo koi skórę. Bardzo go polubiłam i mam ochotę na więcej.
Chyba każdy z nas lubi prezenty, prawda? W tym roku Mikołaj odwiedził mnie wcześnie, bo już w poniedziałek i wręczył mi upominek z Pixi. W środku znalazłam dwa zestawy miniaturek. Pierwszy z nich to zestaw toników do twarzy 3x40 ml. Mamy tutaj Milky Tonic, Glow Tonic oraz Retinol Tonic. Miałam okazję już poznać wcześniej te kosmetyki i w szczególności polubiłam ten środkowy Glow Tonic, który zawiera kwas glikolowy. Działa on złuszczająco i rozjaśniająca, poprawia fakturę skóry. Drugi zaś zestaw umieszczony jest w małej kosmetyczce, a w środku znajduje się błoto myjące do twarzy Glow Mud Cleanser, tonik Glow Tonic, maseczkę do twarzy Glow Mud Mask oraz chusteczki złuszczające. Bardzo miło wspominam tą maseczkę do twarzy, świetnie oczyszcza skórę i poprawia jej wygląd.
Zobacz post
Błoto myjące do twarzy - brzmi świetnie, jednak w rzeczywistości uważam, że ten kosmetyk jest lekkim nieporozumieniem. Moja cera jest kapryśna i to bardzo - łatwo o uczulenie lub wypryski, ale jeśli wchodzą w grę koszmetyki wysuszające/kwasy jest nie do ruszenia. Kupiłam ten kosmetyk przez czystą ciekawość, a teraz żałuje wydanych pieniędzy. Kosmetyk faktycznie zachowuje się jak błotko. Dobrze się rozprowadza po twarzy, nie podrażnia, wręcz działa bardzo, bardzo delikatnie. Mam wrażenie, że nie nadaje się do wieczornego mycia, bo nie domywa resztek produktów, dlatego zaczęłam go stosować rankiem. Producent chwali się zawartością 5% kwasu, jednak łącząc produkt z wodą ten kas się zatraca. Dodatkowo błotko spędza na naszej buzi mniej, niż 2 minuty - nie ma za dużo kontaktu z twarzą, przez co... nie działa. Jakdla mnie są to pieniądze wyrzucone w błoto, bo za taką pojemność jesteśmy w stanie znaleźć o wiele lepszy produkt do mycia twarzy.
Zobacz post
Nie będę oszukiwać, jestem BARDZO podatna na różnego rodzaju reklamy w mailu, które oferują mi sporo gratisów. Dokładnie tak samo było przy zakupie z LookFantastic - darmowa maseczka, 2x zestaw miniatur i sipu, zakupy zrobione. Na niektóre z tych produktów czaiłam się bardzo długo, dodatkowo zachęcił mnie kod zniżkowy -20% i zaszalałam. Kupiłam trzy produkty Pixi - tonik, glinkę do mycia twarzy oraz maseczkę. Dodatkowo do mojego koszyka wpadł kwas hialuronowy z the Ordinary (moja ulubiona firma kosmetyczna) i krem-żel do twarzy z Origins. Paczka doszła ekspresowo, choć została rozbita na na dwie mniejsze.
Zacznę od mojego ulubieńca, czyli toniku z Pixi. Jest to moje kolejne opakowanie, bo nie mogłam się oprzeć, żeby do niego wrócić. Tonik pozwala mi utrzymać skórę wolną od zaskórników na czole, dodatkowo przyśpiesza gojenie się nowo powstałych ran. Jest to mój kosmetyczny hit i na pewno kupię kolejne opakowanie.
Sporym rozczarowaniem natomiast okazała się glinka do mycia twarzy Pixi. Jej pierwotna cena to około 100 zł, więc jak za tego typu kosmetyk jest to bardzo dużo. Nie zauważyłam, żeby cokolwiek dobrego robiła z moją buzią. Zawartość kwasu jest na plus, jednak jak ma on zadziałać, skoro produkt stosujemy z wodą i trzymamy go na twarzy tylko przez chwilę.
Kwas hialuronowy to taka podstawa osmetyczki - można go dodać do kremu i do maseczki, ma bardzo dużo zastosowań. Jestem z niego zadowolona i myślę, że następnym razem zamówię większe opakowanie.
Maseczka z Pixi to dla mnie zagadka - niby jest ok, niby działa pozytywnie, ale jednak wydaje mi się, że jest to gorszy i droższy brat maseczki z Origins (czarnej). Jej cena jest dla mnie trochę niezrozumiała.
Krem z Origins zostawiłam sobie na późniejsze testy, choć już umieściłam w nim palec i całkiem nieźle się spisał - dam mu jeszcze czas.
Glow Mud Cleanser od Pixi to błoto myjące do twarzy, które ma za zadanie głęboko oczyścić naszą skórę, a w szczególności pory oraz nadać jej promienny i zdrowy wygląd. Jeśli chodzi o oczyszczenie to jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Świetnie sobie z tym radzi, w dodatku reguluje zbyt duży poziom sebum, dzięki czemu skóra jest zmatowiona i świeża. Radzi sobie też z usuwaniem pozostałości po makijażu. Po użyciu tego produktu mam bardzo przyjemne wrażenie czystości i na pewno mogę ten produkt Wam polecić .
Zobacz post
Pixi, Glow Mud Cleanser (błoto oczyszczające do mycia twarzy). Produkt ma kremową formułę, która mimo iż nie pieni się to nieźle oczyszcza i pozostawia skórę przyjemnie gładką. Nie do końca odpowiada mi jego zapach. Ale jest to kwestia mocno indywidualna, ponieważ kosmetyk pachnie mocno ziołowo.
Zobacz postPodobne produkty






