Bondi Sands
Krem do twarzy, Sunny Daze, SPF 50 Moisturizer, Nawilżający, Ochronny, Z pigmentem
3 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 13.05.2025 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bondi Sands - Krem do twarzy, Sunny Daze, SPF 50 Moisturizer, Nawilżający, Ochronny, Z pigmentem
Bondi Sands, krem do twarzy, Sunny Daze, SPF 50, z pigmentem.
Cieszę się, że był on dodany do pudełka LF i mogłam go przetestować, bo sama pewnie nie zwróciłabym na niego uwagi, a krem bardzo mi odpowiada.
Nie bieli skóry, a dodatkowo zawiera pogment, który pięknie wyrównuje koloryt skóry i cera odrazu lepiej wygląda, jak po nałożeniu lekkiego kremu BB. Ja kiedy jego używam, to nie nakładam już nic więcej. Dodatkowo nie wyświeca się, więc nawet puder nie jest potrzebny . Oczywiście nie jest kryjący, można na niego nałożyć dodatkowo podkład, ale podczas upałów im mniej na twarzy, tym lepiej .
Zaskakujące jest to, że jest to SPF 50 i tak dobrze i lekko wygląda na skórze.
Malutkim minusem jest to, że trzeba go sprawnie rozsmarowywać, bo szybko zastyga, ale z drugiej strony nie trzeba czekać aż się wchłonie, bo właściwie dzieje się to natychmiast, więc jeśli chce się nałożyć na niego makijaż, to można to zrobić praktycznie odrazu.
Zaskakujący krem, do którego bardzo chętnie wrócę, nie tylko latem.
Bondi Sands
Krem do twarzy, Sunny Daze, SPF 50 Moisturizer, Nawilżający, Ochronny, Z pigmentem.
Szczerze mówiąc nie jest mi po drodze z kremami z spf chociaż wiem, że powinnam używać. Ten natomiast ze zdjęcia dostałam od Kasi @icecold.
Kremik zamknięty w ładnym opakowaniu z ciekawą i sporą nakrętką. Te kremy niby są bezzapachowe ale mi śmierdzą 😅. Do tej pory miałam styczność z kremami w białym kolorze a tutaj się zaskoczyłam bo tutaj jest z pigmentem i wygląda trochę jak podkład. Krem przyjemnie się nakłada na skórę I muszę uważać żeby go dokładnie rozsmarować żeby nie zostawił smug. Krem fajnie wtapia się w skórę I wyrównuje jej koloryt. Dodatkowo przyjemnie nawilża skórę I ją trochę matowi. Powoli przekonuje się do niego i chętniej po niego sięgam bo jest bardzo przyjemnym kosmetykiem. 😊
Nawet nie wiecie, jak bardzo jestem na siebie zła za niezrobienie zdjęć osobno kosmetyków z majowego beauty boxa (ostatnie zdjęcie). Chciałam stworzyć osobne recenzje na temat każdego produktu, ale nastąpiła jakaś zaćma i byłam przekonana, że zrobiłam im te zdjęcia, więc mogę ich śmiało używać. Koniec końców, niektóre zużyłam i wyrzuciłam...
Tak więc, jestem zmuszona dodać te opinie tutaj zbiorczo, przy okazji boxa czerwcowego.
Zacznijmy od maja.
Żel do mycia twarzy Ren Clean Skincare Evercalm
Ma bardzo ładny, orzeźwiający zapach. Mam wrażenie, że już go gdzieś spotkałam w jakimś kosmetyku. Coś mi się kojarzy, że mogło to być również w żelu do mycia twarzy, ale od Omorovicza, który miałam okazję testować kilka lat temu w brytyjskim Glossyboxie.
Delikatnie się pieni. Skóra po nim jest dobrze oczyszczona i gładka w dotyku, ale także napięta. Po pierwszym użyciu twarz jest lekko przesuszona, ale z czasem jest tylko lepiej.
Jego konsystencja jest rzadka i wodnista, przez co kosmetyk trochę spływa.
Krem SPF50 Bondi Sands Sunny Daze
Moja pierwsza myśl - dlaczego ten krem ma kolor? Nigdzie nie ma o tym ani słowa.
Produkt określony jako krem nawilżający, ale jest to totalne przeciwieństwo. Efekt? Pomarańczowe suche plamy na twarzy i rolujące się ciastko, zero nawilżenia. Musiałam ratować się swoim tańszym rossmannowskim zamiennikiem.
Zapach? Produkt niby bezzapachowy, ale dla mnie śmierdzi.
Konsystencja kremowa, bez zarzutu.
Ogólnie jestem totalnie na nie.
Żel do brwi Pixi Brow Tamer
Mała poręczna szczoteczka. Utrzymuje brwi w ładzie i składzie, nie tworzy skorupy. Po całym dniu włoski nadal są na swoim miejscu.
Peeling do ciała First Aid Beauty Bump Eraser 10% AHA
Masaż ciała tym peelingiem to była czysta przyjemność, ponieważ miało się wrażenie, że otula mnie delikatny piasek na plaży. Jedyne, na co mogłam narzekać to na zbyt chemiczny zapach i to, że tak szybko się skończył. Skóra po nim była niesamowicie gładka.
Reszty produktów nie próbowałam, nie mam póki co okazji.
Przejdźmy do czerwca.
Ten box podoba mi się znacznie mniej, niż poprzedni. Jest w nim więcej produktów, które mi się nie przydadzą, więc najpewniej pójdą dalej.
W tym przypadku upewniłam się, że zrobiłam wszystkim kosmetykom zdjęcia osobno, więc będę mogła dodać o nich osobne chmurki.
W skład czerwcowego beauty boxa wchodzą:
- tusz do rzęs Illamasqua Raven Masquara
- olejek do kąpieli Aromatherapy Associates Revive Morning
- klipsy do włosów LOOKFANTASTIC No Crease Clips
- serum do włosów Olaplex No. 9 Bond Protector Heat Protection and Frizz Reduction
- balsam/maska do ust Dr. Paw Paw Overnight Lip Mask
- maska na oczy Beauty Pro Warming Eye Mask
Bondi Sands, Sunny Daze, Nawilżający krem ochronny z filtrem SPF 50.
Dwie małe tubeczki tego kremu o pojemności 10 g mam z pudełek Lookfantastic. Właśnie niedawno jeden zdenkowałam, a tu w najnowszej edycji pojawił się kolejny. Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ ten krem sprawdza się u mnie fantastycznie. Dodam, że jest to krem z pigmentem, który świetnie się wtapia i wyrównuje koloryt skóry. Daje on bardziej matowe wykończenie, niż jego odpowiednik bez pigmentu.
Krem ma lekką konsystencję, rozprowadza się bez problemu nie tworząc smug. Można go nakładać bez lusterka, bo nie robi krzywdy w postaci plam.
Krem świetnie nawilża, więc jeśli nie jesteśmy wystawione na dużą ekspozycję słońca, to spokojnie może nam zastąpić krem nawilżający i filtr bo jest on i jednym i drugim. W składzie znajdziemy odżywczą witaminę E i ekstrakt z hibiskusa. Krem nie bieli, a występujący tu tlenek cynku zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną. Krem idealnie sprawdza się pod makijaż, nic się nie roluje, sam również dobrze wygląda na twarzy. Polubiłam go bardzo za skuteczną ochronę, mocne nawilżenie i to jak ładnie wygląda na twarzy. Nie zapycha, nie podrażnia oczu, nie wyświeca się. Bardzo polecam 🥰
Podobne produkty



