6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 11.10.2024 przez gilgotka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Nudmuses - Krem do twarzy, Essential Cream, Amino Acids, Prickly Pear Extract

Nudmuses Krem do twarzy, Essential Cream, Amino Acids, Prickly Pear Extract

Krem do twarzy Essential Cream marki Nudmuses, który miałam okazję używać dzięki testowaniu na Dress Cloud. Zużyłam calutkie opakowanie do samiuśkiego dna więc przyszła pora na recenzję. Przyznam, że polubiłam się z tą marką choć wcześniej myślałam, że nie jest dla mnie. Dzięki możliwości testowania poznałam ją bliżej i okazało się, że moja skóra bardzo dobrze na nie reaguje. Ten krem zawiera aminokwasy, a jego głównym zadaniem jest głębokie nawilżanie, ale nie tylko. Ma również utrzymywać odpowiedni poziom nawodnienia, wspierać regenerację i chronić przed czynnikami zewnętrznymi. Oprócz tego krem wykazuje też działanie przeciwstarzeniowe, łagodzące i wygładzające. Ma redukować szorstkość i zmiękczać, a jego konsystencja przypomina chmurkę. Znajdziemy w nim mnóstwo składników aktywnych, a żeby pomóc im we wchłanianiu się, dołączono również skwalan, który jest biozgodny z naszą skórą. Krem dedykowany jest do każdego rodzaju skóry i to zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Możemy używać go na dzień i na noc, a w tym również jako wygładzająco-nawilżającą bazę pod makijaż. Ja od razu powiem, że w 90% zużyłam go na noc i w moim przypadku tak sprawdził się najlepiej. Krem został zamknięty w szklanym i eleganckim słoiczku o pojemności 50 ml. Miał biały kolor i piankową konsystencję trochę jak marshmallow. Natomiast jeśli chodzi o zapach to był on kwiatowy, wręcz taki roślinny ze słodszą nutą. Przyjemny dla nosa, wręcz kojący. Nakładałam go na twarz, szyję i dekolt i podczas stosowania nie wywołał u mnie żadnych reakcji niepożądanych. Kosmetyk mnie nie uczulił, nie zapchał i nie wywołał podrażnień. W przypadku stosowania go na dzień używałam bardzo cieniutkiej warstwy żeby szybciej się wchłonął. Na noc zupełnie mi nie przeszkadzało jeśli działo się to dłużej. Krem daje takie poczucie otulenia i ja dość długo od nałożenia jeszcze czułam go na buzi. Nie był to nieprzyjemny film, ale bardziej porównywałam to uczucie do takiego kojącego kompresu z ciepłego, bawełnianego ręczniczka. Kosmetyk bardzo przyjemnie się nakłada i rozsmarowuje i w zależności od ilości raz wchłania się wolniej, raz szybciej. Skóra jest fantastycznie nawilżona co czuć od razu. Poprawia się jej elastyczność, a w dotyku staje się gładka i miękka. Po użyciu na noc, rano efekt był taki jakbym miała na buzi nocną maseczkę o mocnym działaniu, bo buzia była przyjemna i nie czuć było po niej wysuszenia czy szorstkości. Krem dobrze zachowuje się pod makijażem. Nie zauważyłam, żeby działał na niego ani w pozytywny, ani w negatywny sposób. Makijaż nie jest na nim trwalszy, ale też nie obniża jego jakości. Mi dobrze korzystało się z tego słoiczka, a przez otwór spokojnie zużyłam produkt do samego końca. Po długotrwałym stosowaniu mogę powiedzieć, że krem faktycznie utrzymuje odpowiedni poziom nawodnienia skóry. Po kilku tygodniach stosowania widziałam tę różnicę choćby w tym, że ten poziom nawilżenia utrzymywał się dłużej i nawet po całym dniu nie czułam nieprzyjemnego ściągania skóry. Co do właściwości przeciwstarzeniowych się nie wypowiem, bo wydaje mi się, że oznak starzenia skóry nie mam jeszcze bardzo widocznych. Jestem dopiero po 30-stce i uważam, że kondycja mojej skóry jest dość dobra, natomiast pozostałe założenia producenta kremik spełnia jak dla mnie w 100%. Cena kremu w zależności od drogerii się waha, ale zazwyczaj jest to okolica 100 zł i moim zdaniem krem jest warty tej ceny. Przyjemnie pachnie i ja powiedziałabym, że jest to zapach kwiatowo-pudrowy, przyjemny dla nosa, ma fajną konsystencję i widoczne na skórze działanie, a przy tym w moim odczuciu wypada dość wydajnie. Ja jestem z niego jak najbardziej zadowolona, natomiast po swoich doświadczeniach i potrzebach skóry ( a mam skórę normalną) dedykowałabym go do używania na noc. Bardzo polecam!

Zobacz post

Nudmuses Krem do twarzy, Essential Cream, Amino Acids, Prickly Pear Extract

Denko listopad 2024.

Moje listopadowe denko jest dość skromne, ale jakoś ostatnio nie mam weny do zużywania kosmetyków, a zwłaszcza maseczek do twarzy.
Mimo to udało mi się zużyć 3 pełnowymiarowe żele pod prysznic, dwie miniaturki oraz piankę pod prysznic.
Każdy z nich był w porządku, chociaż dwie wersje z Balea bardzo mi się spodobały jeśli chodzi o zapach i mogłabym do nich wrócić.
Szampon z Isany i żel do mycia twarzy z Soraya plante to moje kolejne opakowania i kolejne mam w użyciu.
Udało mi się zużyć dwie odżywki do włosów.
Jedna po prostowaniu keratynowym, która była droga i bez szału oraz wygładzająca z onlybio, która okazała się świetna dla moich włosów i wrócę do niej w najbliższym czasie. 😍
Żel do higieny intymnej z sielanki był niby okej, ale jakos nie zrobił na mnie wrażenia, że chciałabym do niego wrócić - chociaż był bardzo wydajny.
Pianka do mycia twarzy z Bielendy była w porządku. Gdybym złapała ją na jakiejś dobrej promce to pewnie kupiłabym ją ponownie.
Umilacze kąpielowe były oczywiście świetne, ładnie pachniały, pieniły się i sprawiały, że kąpiel była relaksująca.
Na sam koniec moje absolutne odkrycie - krem do twarzy marki Nudmuses, który udało mi się dostać z akcji testowej.
Jest naprawdę mega, ładnie nawilża, wygładza, koi, a przy tym nie powoduje kaszki na moim czole czyli coś co rzadko się zdarza bo zawsze mam z tym problem.
Teraz czekają mnie nowości z kalendarzy adwentowych, ale napewno do niego wrócę i to już w najbliższym czasie. 😍😍

Zobacz post

Nudmuses krem na dzień i na noc

💙 Nudmuses, Essential Cream,
Krem nawilżający z 5% kompleksu aminokwasowego.

Kremik marki Nudmuses stosuje już prawie miesiąc. Mam go, bo udało mi się dostać do testowania marki tu na Dresscloud.

Krem zamknięty jest w słoiczku z niebieską etykietą i czarną nakrętką. Jego pojemność to 50 ml.
Konsystencja kremu jest delikatna, ale treściwa. Świetnie się rozprowadza na skórze, szybko się wchłania. Nie pozostawia żadnego filmu, ale od razu wyczuwalne jest mocne odżywienie skóry i jej delikatne natłuszczenie. Zapach jest całkiem przyjemny, coś mi przypomina, ale nie wiem co, na pewno już gdzieś kiedyś ten zapach czułam. Jest wydajny i na pewno wystarczy mi na około 2 miesiące regularnego stosowania.

Zobacz post

Nudmuses Krem do twarzy, Essential Cream, Amino Acids, Prickly Pear Extract

Nudmuses krem do twarzy na dzień i na noc.
Skusiłam się na niego za sprawą testowania, które zorganizowało DC wraz z marką.
Testuje go na dwa sposoby czyli używając go rano idąc do pracy na mróz, a także wieczorem na nocną pielęgnację.
Słoiczek jest szklany z niebieską etykietą, zakręcany czarną zakrętką. W kolorze białym wpadającym w beż o konsystencji kremowej, bogatej. Świetnie się rozprowadza na skórze, szybko się wchłania. Nie pozostawia żadnego filmu, ale wyczuwalne jest zaopiekowanie się skórą, mocne odżywienie i delikatne natłuszczenie. Zapach delikatny, prawie nie wyczuwalny. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i cieszę się, że mam przyjemność go używać. Jest dość mocno wydajny i wystarcza na ponad miesiąc używania.

Zobacz post

Nudmuses Krem do twarzy, Essential Cream, Amino Acids, Prickly Pear Extract

Nudmuses - Krem do twarzy, Essential Cream, Amino Acids, Prickly Pear Extract.

Krem zamknięty został w słoiczku o pojemności 50 ml, a dodatkowo zapakowany jest w kartonik.
Ma lekką, ale treściwą konsystencję.
Dobrze rozprowadza się po twarzy i natychmiastowo wchłania.
Zapach ma delikatny, ale bardzo przyjemny dzięki czemu jeszcze chętniej po niego sięgałam.
Można używać go na dzień i na noc.
Ja wybrałam drugą wersję i używałam tylko na noc.
Moja skóra bardzo się z nim polubiła, ładnie nawilża na czym ogromnie mi zależało, a przy tym nie zapychał i nie powodował kaszki na moim czole co niestety często się u mnie zdarza.
Skóra rano jest przyjemna w dotyku, miękka i promienna.
Zdecydowanie polecam i uważam, że jest wart wypróbowywania. ❤️

Zobacz post

Krem nawilżający Nudmuses

Krem nawilżający Nudmuses który miałam ostatnio okazję testować. 50 ml produktu zamknięte w szklanym, grubym słoiczku. Specjalnie dla niego zamówiłam w końcu szpatułki do kremów bo nie lubię wyciągać produktu palcami. Zawiera między innymi : aminokwasy, ekstrakt z opuncji figowej i śliwki kakadu oraz hialuronian sodu. Ma lekko tłustą formę co mi osobiście bardzo odpowiada - po nałożeniu nie wchłania się do zera, zostawia lekka warstwę, czuję że mam nałożony bardziej odżywczy krem. Skóra po nim jest miękka i dobrze nawilżona. Jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej i na szczęście mnie nie zapchał i nie spowodował nadmiernego wydzielania sebum, a bardzo dobrze poradził sobie z przesuszeniem. Można go stosować zarówno rano jak i wieczorem ale jednak preferuje lekkie formuły na początek dnia i mocne odżywienie wieczorem.
Podsumowując - bardzo dobry krem nie tylko nawilżający ale też odżywiający skórę.

Zobacz post

Nudmuses Krem do twarzy, Essential Cream, Amino Acids, Prickly Pear Extract

I mi udało się wziąć udział w ostatnim testowaniu i w moje ręce trafił Essential Cream Amino Acids Prickly Pear Extract marki Nudmuses. Jejku ależ to były emocje! Nie mogłam uwierzyć, że udało mi się dostać do testów, bo wszystkie wcześniejsze akcje, które rozchodziły się tak szybko zawsze mnie omijały i nie udało mi się załapać albo po prostu były nie dla mnie. Ten krem natomiast bardzo chciałam przetestować. Krem wyróżnia się 5% kompleksem aminokwasów i przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry. Możemy oczekiwać od niego między innymi wygładzenia, uelastycznienia, odżywienia, a także pomoc w odpowiednim utrzymaniu nawodnienia naskórka. Kompozycja składników jest tak dobrana, że krem ma również koić i wykazywać właściwości antyoksydacyjne. Przeznaczony jest do stosowania zarówno na dzień, jak i na noc, a obszer na który powinniśmy go stosować jest nie tylko twarz, ale także szyja i dekolt. Ja już rozpoczęłam testy od kilku dni i póki co pierwsze wrażenie zrobił na mnie genialne! Ma ładny zapach, bardzo przyjemną konsystencję, którą miło nakłada się na skórę, a samo opakowanie w postaci słoiczka 50 ml wygląda bardzo elegancko. Oczywiście jak dłużej potestuję produkt to wrócę z dokładną recenzją, a póki co bardzo cieszę się tym kremikiem i wracam do niego z uśmiechem i rano i wieczorem.

Zobacz post
1