Polny Warkocz
Wcierka do włosów, Specyfik nr 3, włosy z tendencją do wypadania
12 na 14 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 16.04.2024 przez Anuusiaczeek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Polny Warkocz - Wcierka do włosów, Specyfik nr 3, włosy z tendencją do wypadania
Moje denko z miesiąca sierpnia ☺️.
Może nie jest tu za wiele, ale w większości to pełnowymiarowe opakowania 😄.
Oznaczenia:
❤️ - ulubione
🫣 - ok. Coś brakuje mu, ale dam szansę
😵 - bubel
W koszu wylądowało:
❤️ Chusteczki nawilżane Dada, nie zastąpione do tej pory x4 szt.
❤️ Ochronny szampon i płyn do kąpieli 2w1 Nivea Baby, najlepszy płyn jaki do tej pory używałam.
🫣 Szampon do włosów Toddies NIVEA Baby, jest ok. Ale coś jednak mu brakuje.
🫣 Nawilżający balsam do ciała od prysznic Skin So Soft Avon, świetnie nawilża ciało, ale zapach Minnie odpowiadał.
❤️ Zapas odświeżacza powietrza White Flowers Air Wick, jeden z moich ulubionych zapachów.
❤️ Zapas odświeżacza powietrza White Flowers Aril, kolejny ulubiony zapach, do którego wracam za każdym razem.
❤️ Dezodorant w sprayu Rexona Invisible Aqua, mój ulubiony zapach i świetne działanie.
❤️ Woda toaletowa Pur Blanca Elegance, przepiękny zapach utrzymujący się bardzo długo.
🫣 Żel bambusowy wielofunkcyjny Your Pure Beauty, jest ok. Dobrze nawilża i dba o włosy, skórę i paznokcie, ale pozostawia lepką warstwę.
❤️ Wygładzający puder sypki Loose Powder FlawessMe Exme, świetnie się spisywał, nawet w upalne dni utrzymywał makijaż.
❤️ Mgiełka do ciała Juice Burst Avon Senses, jak na mgiełkę to zapach utrzymywał się bardzo długo.
❤️ Nawilżający krem do rąk Sówka Łamigłówka Niuqi Young, fantastyczny krem o trochę dziwnym zapachu, ale idzie się przyzwyczaić.
❤️ Krem do rąk Avocado Oil Avon Care, kremy tej firmy to mój must heavy nie do zastąpienia.
❤️ Woda toaletowa Avon Scent Essence Romantic, ma piękny zapach kwiatowy i bardzo długo się utrzymuje.
❤️ Szampon przeciwłupieżowy do włosów normalnych Selsun Blue, zbawienie i dużą pomoc przy zwalczeniu łupieżu.
❤️ Żel myjący do twarzy Sendo, który mogłam przetestować dzięki @dresscloud okazał się wielkim strzałami w dziesiątkę, nie podrażniał oczu i świetnie zmywał makijaż.
❤️ Krem Nawilżający Lemongrass Garnier Bio, lekki krem idealny na dzień nawilżał, a przy tym pięknie czuć trawę cytrynową.
❤️ Wcierka do włosów z tendencją do wypadania Polny Warkocz, dzięki atomizerowi z łatwością można rozprowadzić produkt, a działanie jest na wielki plus 🥰.
🫣 Tonik łagodzący Aloes i Hibiskus Zielone Laboratorium, spisywał się na twarzy, ale miał specyficzny zapach.
🫣 Podwójny program liftingujący okolice oczu z Protinolem Avon Anew, ok. Ale nie do końca mi odpowiadał.
🫣 Serum ochronne do ust z olejem Marula Mariza, dobrze nawilżał, ale trochę specyficzny.
❤️ Płatki kosmetyczne BeBeauty Sensitive z rumiankiem, nie potrafię ich zmienić na inne.
❤️ Tabletka do kąpieli BlackBerry & Musk Aquaolina, super nawilża skórę w kąpieli i rży tym pięknie pachnie.
❤️ Maska do włosów Sun Ritual Sendo, pokochałam tą maskę za działanie wygładzające i chroniące włosy i przepiękny zapach 💕.
❤️ Nawilżające mydło w płynie Romance o zapachu jabłka i rabarbaru Cien, zapach przypomina mi czasy dzieciństwa kiedy babcia zawsze gotowała kompot 😄
❤️ Zapas żelu pod prysznic Róża Cien Pełen Aromatu, nawilża, oczyszcza i pozostawia piękny zapach
❤️ Podpaski Bella Perfecta Ultra Green, świetnie się spisały, mało wyczuwalne.
🫣 Chusteczki nawilżane Gugu Comfort, ok. Ale są bardzo mało nasączone i są trochę szorstkie.
❤️ Hydrożelowe płatki pod oczy z olejem z awokado Isana, super nawilżały skórę pod oczami.
❤️ Perełki do kąpieli Hydro Zaurus o zapachu Mango, skóra stała się idealnie nawilżona i zapach unoszący się jeszcze długo po kąpieli 💕.
❤️ Perełki zapachowe do prania Lenor Spring Awakening, przepięknie pachną i wzmacniają zapach na dłużej 💕
❤️ Próbka kremu myjącego La Roche - Posay
Uzbierało się aż 34 opakowania. Cieszę się, że ubywa mi produktów z zapasu.
Polny Warkocz - Wcierka do włosów, Specyfik nr 3, włosy z tendencją do wypadania. ☀️
Przyznam się szczerze, że bardzo bałam się tego produktu i zgłosiłam się do testowania głównie z racji szamponu. Wcierki nie są u mnie jakoś miłe widziane gdyż mam z nimi złe przeżycia. Tą zaczęłam próbować niedawno i powiem wam, że to tak wspaniały produkt bez którego teraz umycie głowy nie miałoby sensu. Fajne szklane opakowanie, które działa bez zarzutu. Nakładanie na skórę głowy wcale nie jest uciążliwe. Spryskanie skóry trwa zaledwie chwilkę. Czuć ładny według mnie zapach. Produkt naturalny więc nie sądziłam, że tak bardzo będzie miał wpływ na moje włosy. Co najważniejsze nie przetłuszcza ich. Czy mniej wypadają? Tak! Mam wrażenie, że wzmacnia on cebulki. Jestem z niego bardzo ale to bardzo zadowolona. Dziękuję @Dresscloud, że dzięki wam przekonałam się do wcierek. 💛
Polny Warkocz - Wcierka do włosów, Specyfik nr 3, włosy z tendencją do wypadania. Kolejny produkt który trafił do mnie dzięki akcji testowej. Jest to wcierka do skóry głowy, przeznaczona dla osób którym wypadają mocno włosy, czyli dla mnie. Producent zaleca pryskać specyfik na włosy po ich umyciu, i nie spłukiwać, jednak gdy tak zrobiłam to miałam wrażenie że włosy są zaraz po tym tłuste, polepione i takie nieprzyjemne. Po tej próbie używałam już produktu przed myciem włosów. Niestety ale wcierka ma okropny zapach, mocno alkoholowy, ziołowy. Jeśli chodzi o jej działanie, to nie zauważyłam efektów wow, niestety nadal widzę jak mam pełno włosów na szczotce które mi wypadają, czy jest ich mniej? Ciężko mi ocenić.
Zobacz post
Wcierka do włosów specyfik Nō3 z tendencją do wypadania Polny Warkocz.
Mogłam ją przetestować dzięki firmy Polny Warkocz i naszego @Dresscloud. Na wcierkę musiałam dać sobie więcej czasu do przetestowania.
Preparat zamknięty jest w szklanej brązowej butelce z psikaczem. Atomizer jest najlepszym rozwiązaniem dla mnie. Z łatwością można nanieść produkt na skórę głowy. Ma bardzo przyjemny zapach ziołowy wyczuwalny tylko na początku, bo gdy włosy wyschną nic nie czuć. Mimo używania tej wcierki po każdym umyciu głowy jest bardzo wydajna.
W składzie jest wiele świetnych składników takich jak: olejek z rozmarynu i ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, które hamują wypadanie włosów i przyśpieszają ich wzrost. D-pantenol nawilża i zmiękcza, nadając włosom naturalny blask. Witamina B3 wzmacnia i odżywia cebulki. Ekstrakt z mleczka pszczelego chroni przed wypadaniem włosów. Oraz ekstrakt ze skrzypu polnego uelastycznia i wpływa na grubość włosa.
U mnie zauważyłam dużą poprawę w kondycji moich włosów. Może w połączeniu z szamponem, ale pojawiło się mnóstwo baby hairów z czego jestem bardzo zadowolona. Przez to moje włosy odbiły się też od nasady skóry głowy. Myślę, że z pewnością wrócę do tej wcierki.
Polny Warkocz, Wcierka do włosów, Specyfik nr 3, włosy z tendencją do wypadania.
Tej wcierki byłam najbardziej ciekawa. Już dawno chciałam kupić taką właśnie do włosów wypadających. Testowanie zaczęłam niemal od razu jak tylko przyszłam.
Wcierka, tak samo jak szampon, zamknięta jest w ciemnej, szklanej butelce. Ma dozownik, który rozpyla delikatna mgiełkę. Odkąd jej używam nie zauważyłam, aby dawała efekt gorąca na skórze, pieczenia itp. Zapach jest taki sam jak w przypadku szamponu, mocno ziołowy, specyficzny, ale mi on nie przeszkadza. Czy działa? Tak. Jestem pewna, że dzięki niej widzę mniej włosów na szczotce. Przy moich chorobach autoimmunologicznych niestety włosy wypadają dość mocno. Odkąd używam wcierki oraz szamponu z tej serii widzę, że tych włosów wypada zdecydowanie mniej. Mam sporo baby hair, zakola stały się mniejsze. Przyznaje, że trochę nie wierzyłam w działanie tych produktów, ale naprawdę pozytywnie się zaskoczyłam. Po skończeniu wcierki zrobię sobie małą przerwę, ale na pewno do niej wrócę, bo wiedzę, że na mnie działa. Cieszę się, że udało mi się wziąć udział w testowaniu, bo dzięki niemu poznałam naprawdę świetne produkty.
🧴Wcierka do włosów 🧴
W paczce z akcji testowej również znajdowała się wcierka do włosów z tendencją do wypadania.
Butelka jest szklana w kolorze brązowym o pojemności 100 ml. Posiada ona wygodny atomizer, który znacznie ułatwia nakładanie produktu na włosy. Przy codziennym użytkowaniu produktu zostało dużo ponad połowa. Bardzo mi to pasuje, że ta wcierka jest wydajna. W swoim składzie posiada aż 92.6% składników pochodzenia naturalnego w tym olejek z rozmarynu, ekstrakt z tarczycy bajkalskiej oraz ekstrakt ze skrzypu polnego.
Zapach dla mnie jest lekko ziołowy, szczerze mówiąc średnio on mi przypasował. Ale jest do niesienia.
Jak stosować ?
🌸 Po umyciu włosów spryskaj równomiernie wilgotną skórę głowy. Wykonaj delikatny masaż. Nie ma konieczności spłukania jej
🌸Przed umyciem włosów spryskaj równomiernie skórę głowy. Pozostaw na minimum 30 minut. Umyj włosy szamponem.
Po ok. 2 tygodniach zauważyłam sporo baby hairów. A włosy polepszyły swoją kondycję.
Wcierka do włosów z tendencją do wypadania, Specyfik nr 3 - Polny Warkocz. 🌾
Dedykowana jest dla osób, które chcą wzmocnić swoje włosy i zahamować ich nadmierne wypadanie. I ja właśnie do takich osób należę.
Specyfik No3 jest zapakowany w szklaną butelkę z atomizerem w formie sprayu, co ułatwia dozowanie produktu i pozwala na precyzyjne nałożenie bezpośrednio na skórę głowy. Bardzo lubię taką formę aplikacji we wcierkach. Jest dla mnie najwygodniejsza.
Szata graficzna jest minimalistyczna, a etykieta jest czytelna i zawiera wszelkie niezbędne informacje.
Wcierka ma lekką, wodnistą konsystencję, która szybko się wchłania i nie obciąża włosów.
Zapach to niestety wada tego produktu. Jest niezbyt przyjemny. Na początku czuć intensywnie alkohol zmieszany z ziołami. Niestety każda aplikacja jest przez to przez chwilę lekko męcząca. Całe szczęście, że po nałożeniu dosyć szybko ten alkohol się ulatnia i pozostają wyczuwalne już tylko same zioła. W takiej wersji mi odpowiada.
Jeśli chodzi o działanie, to muszę na początku zaznaczyć, że przed używaniem Specyfiku No3 stosowałam również wcierki innych marek, po których zauważałam dobre efekty. Teraz miałam jednak od nich kilka miesięcy przerwy, więc wydaje mi się, że zmiany na mojej głowie, które nastąpiły w ostatnim czasie, mogę przypisać całkowicie wcierce od Polnego Warkocza.
Po 6 tygodniach jej regularnego stosowania, zauważyłam pojawienie się nowych, drobnych włosków w okolicach skroni, gdzie mam trochę rzadsze włosy. Wydają się dosyć grube. Ilość włosów wypadających w czasie mycia, czy też codziennej pielęgnacji, zmniejszyła się tylko delikatnie, lecz chyba póki co zbyt krótko ją stosuję, by zauważyć jakieś większe zmiany w tym aspekcie. Pochwalić ten produkt mogę też za to, że nie podrażnia skóry. Odniosłam również wrażenie, że przyczynia się do regulacji pracy gruczołów łojowych, bo moje włosy nie przetłuszczają się tak szybko jak wcześniej, co zwłaszcza dostrzegalne jest w okolicach skroni i po bokach głowy.
Wcierkę stosowałam przed myciem włosów. Pozostawiałam ją nałożoną na skórę zazwyczaj przez 3-4 godziny.
Jestem z niej zadowolona, choć zapach to niestety mały minus. Nie wiem, czy się na nią zdecyduję ponownie. Wynika to po prostu z faktu, że w ostatnich latach stosowałam 5 różnych wcierek i każda dawała podobne efekty. Niemniej jak najbardziej pocelam innym ją wypróbować.
Wcierka do włosów z tendencją do wypadania, Specyfik nr 3, Polny Warkocz
Wcierka, która znalazła się w paczce wraz z szamponem. Przeczytałam o niej dość dużo wcześniej ale wystraszył mnie jej skład i szczerze, podeszłam do niej sceptycznie i nie używałam jej aż tak dużo! Bardziej używałam jej na włosy niż na samą skórę głowy, bo mam ją bardzo problematyczną. Ładnie pachnie, jest dość wydajna przy moim użytkowaniu. Na pewno działa dobrze z szamponem i jeśli ktoś ma normalną skórę głowy bez problemów, to będzie zadowolony z efektów. Po używaniu na włosy w komplecie z szamponem włosy mam wrażenie, że odzyskały swoją siłę i wyglądają naprawdę dobrze!
Wcierka do włosów z tendencją do wypadania Polny Warkocz, Specyfik nr 3. Opakowanie jest szklane z ładną minimalistyczną grafiką. Wcierka posiada wygodny atomizer, który się nie zacina. Ja aplikowałam wcierkę bezpośrednio na skórę głowy. Wcierka ma dość nieprzyjemny zapach a to za sprawą alkoholu, który jest bardzo wysoko w składzie. Niestety jest to alkohol denat, który mocno przesusza. No i u mnie skóra głowy była faktycznie przesuszona. Wcierka nie obciążała włosów ani ich nie przetłuszczała. Wcierka pomaga w walce z wypadaniem włosów ale za cenę przesuszonej skóry głowy.
Zobacz post
Polny Warkocz, Wcierka do włosów, Specyfik nr 3, włosy z tendencją do wypadania.
Produkt zamknięty jest w szklanej, ciemnobrązowej butelce z atomizerem, co ułatwia aplikację. Zapach jest ziołowy, subtelny, co sprawia, że wcieranie jest przyjemne. Po regularnym stosowaniu włosy wydają się mocniejsze, a skóra głowy lepiej nawilżona. Minimalistyczna etykieta z roślinnymi motywami dodaje uroku i podkreśla ekologiczny charakter produktu.
Wcierka do włosów Polny Warkocz, No.3.
Szklany, przyciemniony flakon z praktycznym atomizerem. Po naciśnięciu robi przyjemną mgiełkę, ktora rozprowadza się po włosach. Wystarczy lekko wmasowac przez chwilę. Ja średnio 8 psikow wykonuję. Specyfik ma okropny, ziołowy i męczący zapach. Gorszy od szamponu i dłużej go czuć. Włosy po zastosowaniu są jakby nieumyte, sklejone i nie wyglądają dobrze. Od góry przylegają do głowy, są olizane przez to i lepkie. Są pozbawione objętości do granic możliwości. Absolutnie nie ma sensu stosować przed wyjściem, bo włosy nie wyglądają dobrze. Przez ostatnie 2 tygodnie mocno ją eksploatowałem i zużyłam 1/2 produktu. W sumie nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów. Może pojawiło się kilka baby hair, ale nie wiem czy to naturalny proces czy jej zasługa. Włosy się plączą i trudno rozczesują. Włosy od nasady są przyciemnione. Myślę, że nie sięgnę po tą Wcierkę drugi raz.
Nie jestem zbytnio zadowolona.
Jestem wśród grona Dziewczyn, którym udało się dostać do testowania produktów Polny Warkocz. Jako że od wielu miesięcy moje włosy można było znaleźć wszędzie i to w sporych ilościach- na szczotce, w odpływie prysznica, wszystkie ubrania były nimi pokryte, podczas odkurzania obrotowa szczotka w moim odkurzaczu również- zdecydowałam się na zestaw do włosów wypadających.
Oba produkty (szampon i wcierka) zamknięte są w opakowaniach z ciemnego szkła, co z jednej strony wygląda bardzo naturalnie, a z drugiej jest trochę ryzykowne ponieważ takie szklane opakowania łatwo rozbić. W przypadku wcierki jest o tyle łatwiej że nie używam jej, tak jak szamponu- pod prysznicem tylko trzymam ją w pokoju żeby nie upadła na płytki.
Wcierka ma alkoholowy zapach i alkohol denat wysoko w składzie. Z jednej strony starałam się unikać tego składnika, z drugiej- czasem takie wcierki z alkoholem mają lepsze i mocniejsze działanie. Produkt najpierw nakładałam po umyciu, na świeżo umytą skórę głowy, ale niestety włosy wyglądały na obciążone i troszkę tłuste więc zaczęłam stosować przed myciem. Teraz gdy jest lato myję włosy rano a tej wcierki używam wieczorem i tak jest najlepiej.
Co do jej działania ciężko mi ocenić. Używałam jej w duecie z szamponem, biorę też suplementy... Ostatnio rzeczywiście podczas czesania nie widzę aż tylu włosów na szczotce więc chętnie po skończonym opakowaniu kupię kolejne i będę kontynuować wcieranie tego produktu.
Polny Warkocz - Specyfik No3 wcierka do włosów z tendencją do wypadania.
W szklanej buteleczce jest 100 ml tego specyfiku, wygodne opakowanie z atomizerem który działa bez zastrzeżeń. Wcierka ma znośny zapach, delikatnie czuć w nim alkohol ale to mi nie przeszkadza. Odkąd wygrałam ją w swopie to jestem zadowolona od samego początku. Świetnie zmniejsza wypadanie włosów przy regularnym stosowaniu (używam od około 2 miesięcy). Nie wpływa na szybsze przetłuszczanie włosów czy coś takiego. Produkt jak najbardziej sprawdza się u mnie i jest bardzo wydajny, godny uwagi. Polecam 😍.
Zestaw kosmetyków polny warkocz.
Ja również załapałam się na testowanie. Od razu w sumie wiedziałam, który zestaw będę chciała testować. No i tak też się stało. Wybrałam ten z numer 3 ,czyli do włosów wypadających.
W sklad mojego zestawu wchodzą:
1. Wcierka do włosów z tendencją do wypadania. Produkt znajduje się w czarnym i co mnie zaskoczyło, to w szklanym flakonie. Posiada wygodny atomizer- psikacz ,który ułatwia aplikacje. Nie byłabym sobą, gdybym od razu nie psiknęła i nie powąchała a więc, pachnie mocno ziołowo. Swoim zapachem przypomina mi jakąś suszarnie ziół. Konsystencja jest płynna, normalna.
2. Szampon do włosów z tendencją do wypadania. Szampon również jak i wcierka znajduje się w przyciemnianym, szklanym opakowaniu. Posiada on wygodną pompkę co ułatwia jego aplikacje. Na szkle jest żółta etykietką ozdobiona ziołami. A zapach uzupełnia się z wcierką, no może tutaj mocniej wyczuwam zapach maści Vicks. Jestem ciekawa jaki będzie po myciu, bo na razie mi się nie podoba.
Podobne produkty












