Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - Żel pod prysznic, Somebunny Loves You
Uroczy żel pod prysznic od Balea, który zakupiłam spory czas temu. Jest to wersja świąteczno-wiosenna z wizerunkiem króliczka. Żel jest wyjątkowy ze względu na słodką grafikę ale także jego konsystencja i zapach jest tutaj pierwszorzędny. Totalnie moje klimaty, wyczuwam kwiatowe akcenty z wyraźną lekko słodką nutą. Żel jest delikatny dla skóry, nie uczula i nie podrażnia, dokładnie oczyszcza skórę nie wysuszając jej i w tym wszystkim mega niska cena czego chcieć więcej?☺️
Zobacz post
Balea,Somebunny Loves You, żel pod prysznic.
Uwielbiam edycję limitowane Balea.
Ten żel kupił mnie od razu.
Kosmetyk jest zamknięty w plastikowej butelce o pojemności 300 ml.
Grafika słodka i urocza z nadrukiem królika bardzo zachęca do zakupu.
Żel miał słodki, owocowy zapach, który kojarzył mi się z poziomkami.
Konsystencja była żelowa o takiej lekko różowej barwię i odpowiedniej gęstości.
Żel dobrze się nakładał, pienił oraz oczyszczał skórę.
Kosmetyk nie wysuszał i nie podrażniał.
🤗
🐇 Balea. Żel pod prysznic, Somebunny loves You.
To najsłodsza etykieta jaką ostatnio widziałam. To nic innego jak żel pod prysznic marki Balea, który kupiłam przed świętami Wielkanocnymi w dm. Ten przesłodki zajączek umieszczony na grafice opakowania totalnie skradł moje serce. Co do żelu to standardowo mamy tu go 300 ml. Ma słodki, wiosenny zapach. Jest przezroczysty, ma żelową, przyjemną konsystencję. Dobrze się pieni i super oczyszcza skórę. Skóry nie nawilża, ale też jej nie wysusza. Dla samego opakowania mogłabym kupować go non stop.
Początek kwietnia więc czas podsumować marcowe zużycia.
Po styczniu i lutym, które nie były dla mnie obfite w puste opakowania marzec okazał się dużo lepszy pod tym względem.
Udało mi się zużyć całkiem sporo kosmetyków z czego jestem bardzo zadowolona.
Oczywiście nie mogło braknąć grona moich ulubieńców czyli tonik do twarzy z Alverde, antyperspirant Rexona, płyn do higieny intymnej z Yope, produkty pod prysznic z Isany i Balea -co prawda nowe zapachy dla mnie, ale zdecydowanie do każdego z nich mogłabym wrócić. 😍
Krem bb z paese bardzo mi się spodobał i kupiłam go ponownie.
Produkt do kąpieli Pinio o zapachu truskawki był co prawda mojego synka, ale też kilka razy go użyłam więc wrzuciłam go do denka, ale nie był wcale jakiś fajny więc więcej do niego nie wrócimy.
Nie wrócę rownież do maski do włosów z Balea, która nie była wcale zła, ale nie robiła szału na moich włosach.
To samo tyczy się toniku do twarzy od Nacomi oraz pianki do mycia twarzy od Sersanlove.
Zdenkowałam kilka miniaturek z kalendarzy adwentowych różnych firm - i tutaj tak naprawdę największe wrażenie zrobił na mnie krem do rąk od Kneipp - piękny zapach, który utrzymywał się na dłoniach, ale też naprawdę świetne nawilżał i co najważniejsze długotrwałe.
W porównaniu do kremu z Dresdner Essenz oraz Aveo(którego brakło na zdjęciu, a którego też zużyłam) wypadł naprawdę fenomenalnie. 🥰
Te dwa oprócz ładnych zapachów miały bardzo słabe nawilżenie - bynajmniej na moich bardzo suchych dłoniach niestety.
Pozostałe miniaturki były w porządku, ale też nie zrobiły na mnie takiego szału, że koniecznie chciałabym do nich wrócić.
Produkty saszetkowe do kąpieli oraz maseczki do twarzy i pod oczy były w porządku. Tutaj nie mam na co narzekać. 🙂
Z pozostałych produktów zaciekawiło mnie serum do włosów 7sec z Gliss i muszę rozejrzeć się za pełnowymiarową wersją.
Gąbeczka do makijażu Pierre Rene By Siostry ADIHD była całkiem przyjemna, dostałam ją w prezencie i chętnie używałam.
Była miękka i ładnie rozprowadzała podkład - niestety dopadł ją mój kociak i trochę poturbował więc postanowiłam ją wywalić, ale gdyby nie to napewno by jeszcze sporo posłużyła. 🙂
Balea - Żel pod prysznic, Somebunny Loves You.
Żel mieści się w plastikowej butelce o pojemności 300 ml.
Szata graficzna - kolejna piękna, urocza i zachęcająca do kupna, a do tego tak wiosenna. 😍
Zapach przyjemny, kwiatowy, delikatny - naprawdę piękny. 😍
Dobrze się pienił i oczyszczał ciało.
U mnie nie powodował podrażnienia ani wysuszenia.
To kolejny świetny żel tej marki, do którego chętnie bym wróciła. 😍
Balea, żel pod prysznic Somebunny Loves You.
Opakowanie z zajączkiem otoczonym kwiatami bardzo mi się podoba.
Zapach? Świeży, kwiatowy, lekki i mocno wiosenny, no uwielbiam.
Żel jest przezroczysty, o idealnej konsystencji.
Pieni się całkiem nieźle, dobrze oczyszcza skórę, nie wysuszając jej.
Te limitowane edycje zawsze mają to coś w sobie, co zachęca do zrobienia zapasów, bo bardzo szybko znikają z półek.
Jestem z tego żelu bardzo zadowolona, chętnie po niego sięgam i lubię otaczać się jego zapachem podczas kąpieli.
Podobne produkty





