2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

DROGA DO BLASKU!
RÓŻ NA POLICZKI DODAJĄCY TWOIM POLICZKOM DZIEWCZĘCEJ ŚWIEŻOŚCI! DZIĘKI NIEMU TWOJA SKÓRA ZAWSZE BĘDZIE PREZENTOWAŁA SIĘ ZDROWO I NIEZWYKLE UROCZO!

Produkt dodany w dniu 25.01.2024 przez Anuusiaczeek

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o MIYO - Girl Boss, Róż rozświetlający, nr 04 Legally Strawberry

Legaly Strawberry róż miyo

Róż do policzków Girl Boss od Miyo w ciemniejszym, cieplejszym odcieniu Legaly Strawberry.
Róż został zamknięty w tekturowym opakowaniu zamykanym na magnes. Opakowanie zawiera bardzo dobrej jakości lusterko, które jest pomocne. Lekko sprasowany kosmetyk o cudownym kolorze wolał mnie do kupna już od samego początku. Chciałabym przypomnieć, że nie używam róży i nie jestem ich zwolenniczką. Jednakże to słodkie maleństwo zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Praca z nim to czysta przyjemność. Róż nie jest już tak intensywny na policzku jak w opakowaniu ale śmiało można go nabudowac. Cudownie przykleił się do przypudrowanego podkładu nie robiąc plam czy smug. Świetnie połączył się z resztą produktów, a w ciągu dnia nie stracił na swojej wartości.
Podczas pracy z nim trzeba jednak uważać, jako że jest lekko sprasowany lubi narobić bałaganu w opakowaniu.

Zobacz post

Zestaw szaleństwa w miyo

Niewielkie zakupy kosmetyczne w sklepie Pierre Rene i Miyo. Potrzebowałam drugiej palety magnetycznej do swojej kolekcji więc to była dobra okazja aby się tam zjawić.
Po niewielkich przebojach udało się zdobyć paletę magnetyczną i to w dwóch sztukach. Jedna poleci do @ksanaru ❤️.
Już od dłuższego czasu również byłam ciekawa nowości, które wyszły w różnych odstępach czasowych. W końcu zdecydowałam się na puder z serii Doll Face. Zamknięty został w tekturowym, bardzo dobrze wykonanym opakowaniu zamkniętym na magnes. Zawiera również lusterko. Puder jest bardzo dobrze sprasowany. Biały jak papier ale na swatchu jest transparentny. Zobaczę jak to wygląda w rzeczywistości na twarzy.
Drugim produktem jest róż z serii Girl Boss. Wzięłam ciemniejszy odcień. Opakowanie ma takie samo jak puder. Sam róż jest iście cukierkowy w kolorze i zapowiada się bardzo ciekawie. Tak, nie używam róży, a kupiłam róż 😂.
Trzecim i ostatnim produktem jest złoty, sypki rozświetlacz od Pierre Rene. Bardzo drobno zmielone drobinki cudownie się iskrzą. Rozświetlacz jest miałki pod palcami i daje taki drobiowy błysk, że od samego patrzenia bolą oczy. . Mam nadzieję, że na twarzy będzie wyglądał równie imponująco.
Pojedyncze cienie widoczne na zdjęciu to gratis do zakupów. Tak, sama byłam w szoku .

Zobacz post
1