9 na 9 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 24.08.2018 przez Dula95

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o d'Alchemy - Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel

d'Alchemy Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel

Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel marki d'Alchemy. Moje opakowanie tego produktu to miniatura a wystarczyła na naprawdę bardzo długo, metalowe opakowanie super się sprawdziło. Jest to kosmetyk po którym nie spodziewalam sie spektakularnych rezultatow a bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i stał się ulubieńcem. Skóra po użyciu tego peelingu faktycznie jest pięknie oczyszczona wygładzona i zmatowiona, jest też promienna i miękka w dotyku. Super produkt myślę że miniatura jest super rozwiązaniem bo pełnowymiarowe opakowanie jest dość drogie. Bardzo podoba mi się też szata graficzna marki d'Alchemy prosta i elegancka wygląda super.

Zobacz post

Denko sierpień 2023

Pora na sierpniowe denko Tym razem naprawdę udane!

elmex - Pasta do zębów, Sensitive Whitening. Super pasta do zębów o niezłym składzie. Jestem posiadaczką wrażliwych zębów, więc takie pasty jak najbardziej znajdują u mnie zastosowanie. Dobrze się pieni, a jednocześnie nie jest zbyt ostra w smaku, co mega mi pasuje.

Resibo - Balsam do ciała, Upiększający, Mastertouch. Bardzo udany produkt od Resibo, a z tym u nich różnie . Pięknie rozświetla skórę, nadaje jej ładny, równomierny koloryt. Do tego również nawilża i pielęgnuje. Piękne mleczne szkło wygląda naprawdę ekskluzywnie. Aktualnie zmienili design, szczerze mówiąc jestem większą fanką tego starego wyglądu.

Mokosh - Krem do twarzy, Wygładzający, Figa. To mój ukochany krem do twarzy, tym razem w wersji mini. Świetnie działa, wygładza skórę, sprawia, że jest przyjemnie napięta i mocno nawilżona oraz odżywiona. Pachnie bardzo delikatnie i nie pozostawia tłustej warstwy.

d'Alchemy - Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel. Generalnie peeling jest jak najbardziej ok, nie mogę o nim powiedzieć złego słowa. Ciekawy efekt chłodzenia w trakcie aplikacji, ale wydaje mi się, że jak za tą cenę to nie ma szału. W sensie cena moim zdaniem jest zdecydowanie zawyżona, dlatego jeżeli próbować to polegam na promocji .

Bilou - Pianka do mycia ciała, Pink Melon. Bardzo przyjemna pianeczka, o fantastycznym, owocowym i letnim zapachu. Pianka jest mega zbita, w białym kolorze i całkiem wydajna. Niemniej warto wspomnieć, że oparta jest o silną substancję myjącą. Warto użyć balsamu po umyciu się.

OnlyBio - Hair Balance, Maska do włosów niskoporowatych. To już kolejne opakowanie, lubię wracać do tej maski. Moje włosy ją lubią, nie obciąża ich zbytnio. A do tego jest mega wydajna i pięknie, owocowo pachnie. Myślę, że jest warta polecenia.

LaQ - Tonik do twarzy, Hydrolat z jaśminu i Ekstrakt z piwonii. Świetny tonik, o bardzo delikatnym zapachu. Dobrze tonizuje, a także nawilża skórę. Nie podrażnia, a wręcz łagodzi stany zapalne i wszelkie podrażnienia. Mogę śmiało polecić.

Asoa - Krem do twarzy, Z filtrem chemicznym, SPF50. Naprawdę super spf, w końcu taki, którego używałam z przyjemnością. Nie pozostawiał tłustej warstwy, nie zapychał porów, a także nie bielił. Jedynym problemem była czasem przycinająca się pompka, ale wówczas wystarczyło popchnąć nieco "półeczkę" wypychającą krem od dołu, np. długopisem. I wszystko było ok Super było to, że miał matowe wykończenie.

Zobacz post

Peeling .............

Peeling poznałam dzięki zakupowi boxa z Superpharm już jakiś czas temu i byłam go bardzo ciekawa. Sprawuje się naprawdę bardzo dobrze . Zawiera w sobie drobinki, które dobrze peelingują skórę i zarazem super oczyszczają cerę. Twarz zyskuje super pielęgnację, wygładzenie i jest bardzo dobrze przygotowana na dalszą pielęgnację. Krem świetnie wchłania się później. Jedyna dla mnie uciążliwość to te drobinki, drobniutkie, ostre, które trzeba długo zmywać z twarzy, lecz tak jest z każdym peelingiem. Zapach ładny, delikatny. Polecam wypróbowanie.

Zobacz post

Denko GRUDZIEŃ 2022

Denko GRUDZIEŃ 2022

Nie ma się za bardzo czym chwalić, ponieważ grudzień to miesiąc gdzie niestety chyba większość z nas przez pracę, ma mniej czasu.

W grudniu zużyłam:
1. Wellaton farba do włosów nr 4/6 👍
Jak na farbę przyzwoita ale są lepsze. Przerzuciłam się na farby z L'Oreal, przynajmniej tak nie śmierdzą. 🦨
2. Isana żel pod prysznic od Kochanej @unreallove , creamy Orange. ❤️ Moja bliźniaczka doskonale wie co lubię i zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. Piękny zapach, dobrze się pieni, nie podrażnia. Jedyny minus to idzie jak woda .
3. Dermedic zel do mycia twarzy. 👍
Dobry żel który pachnie jak płyn do mycia naczyń. 😂 No ale ukłon w jego stronę bo jest naprawdę dobry i idealnie sobie poradził z moja buzia. Gdyby nie ten zapach częściej bym do niego wracała.
4. Isana żel pod prysznic od Kochanej @unreallove , Orchidea i wanilia. ❤️ Jeden z moich ulubionych zapachów. Uwielbiam się nim myć i dodawać do kąpieli jako płyn. Ehh mogła bym mieć takie perfumy.
5. Farmona Tutti Frutti peeling do ciała jeżyna i malina. 👍 Nie na się co rozwodzić, markę wszyscy doskonale znają. Przyzwoity peeling w przyzwoitych pieniądzach. Lubię jego zapach bo czuję się jakbym wpadka do wanny pełnej owoców.
6. WhiteTree solny peeling do stóp od Kochanej @Anna33, lawenda i eukaliptus. 👍👍 To był sztos peeling! Chętnie do niego wrócę.
7. Ziaja peeling do ciała. ❤️ Cudowny peeling ale nie aż tak cudowny jak od marki Amvi. Jednak szkoda mi dać za ich małe opakowanie tyle kasiory. Ziaja też się bardzo dobrze spisuje i chętnie do niego wrócę.❤️
8. Mysterium maska do włosów. 👍👍
9. Mysterium szampon do włosów. 👍👍Szampon i maska produkty, których nie miałam okazji poznać. Dzięki wygranej mogłam je przetestować i się z nimi polubić. Dobre kosmetyki i mam nadzieję że uda mi się do nich jeszcze wrócić.
10. Isana żel pod prysznic Candy Sky. Uwielbiam żele Isana za ich cenę i zapachy. Konsystencje i tą świetna grafikę na opakowaniach.❤️
11. D'Alchemy peeling do twarzy. ❤️ W sumie jeden z lepszych peelingów. Dobre grube ziarna, idealna konsystencja. Tylko gdyby nie ta cena...
12. Dr. Ceuracle esencja do twarzy. ❤️ Gdyby nie to, że ten kosmetyk jest tak cholernie drogi już dawno miałabym zapas w półce.
13. Neutrogena krem do rąk 👍
14. Isana mydło w płynie Berry Love od Kochanej @unreallove.❤️❤️ Cudowny zapach, konsystencja, duże opakowanie. Na pewno wrócę nie raz do tego mydła.
15. Elemis krem do twarzy. 👍👎 Miał być super a trochę mnie zapchał. Nie odczułam żadnego efektu wow.
16. Amvi Cosmetics oleje do demakijażu.❤️ Drugi w kolejce po Nacomi, ulubiony olejek do demakijażu. Daje radę nawet z ciężkim makijażem.
17. FlosLek krem pod oczy. 👎 Jak dla mnie pieniądze wydane w błoto, nie ma się czym zachwycać.
18. The Beauty Dept. Maseczka do włosów od mojej Kochanej @unreallove.❤️❤️ Uwielbiam takie maski a moja Kochana Julitka rozpieszcza mnie z każdej strony. Chętnie do niej wrócę bo efekt był taki jak producent obiecał.
19. Eveline Cosmetics maseczka do twarz.❤️ Świetna maseczka! Nie sądziłam, że oprócz tuszy do rzęs mają też świetne maseczki.
20. Dr. Van Der Hoog maseczka do twarzy od mojej Kochanej @unreallove 👍. Pierwszy raz widziałam i używałam tak cukierkową maseczkę do twarzy. Słodka, pachnąca naprawdę miałam ochotę ją zjeść.

Zobacz post

d'Alchemy Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel

Ostatnio wpadł mi w ręce bardzo ciekawy peeling. Jest to produkt piekielnie drogi, a przy tym był swego czasu mega hype'owany, zwłaszcza na instagramie, dlatego jak zobaczyłam go w bardzo dużej promocji to postanowiłam spróbować sprawdzić na własnej skórze na czym polega ten fenomen. Produkt jest zamknięty w kartoniku, a w środku znajduje się metalowa tuba. To zawsze plus, gdy producent ogranicza użycie plastiku, a ta tuba wydaje się być całkiem wygodna w użyciu, zobaczymy jak będzie pod koniec .
Eksfoliant polecany jest do wszystkich typów skóry dojrzałej, z wyjątkiem tej trądzikowej i z nasilonymi stanami zapalnymi. Ma on usuwać martwe komórki naskórka, a także odblokowywać pory delikatnie oczyszczając. Kosmetyk nakłada się dobrze, ładnie się rozprowadza i dobrze się z nim pracuje. Gładko sunie po twarzy delikatnie skrobiąc. Drobinki nie są ani za słabe, ani za ostre co bardzo mi się podoba. Z biegiem czasu tracą na swojej sile, dzięki czemu zapobiegamy "przeskrobaniu skóry".
Kosmetyk ma mega ciekawy zapach, wyczuwam tam menthol, który również daje na skórze uczucie lekkiego chłodzenia. Ale czy zauważyłam odblokowanie porów i oczyszczenie skóry? Szczerze mówiąc to nie. Oczywiście po peelingu wyczuwam idealną gładkość skóry, ale prawda jest taka, że tak jest po każdym tego typu kosmetyku, który został prawidłowo użyty. Tak, że moim zdaniem ten produkt nie jest wart aż tylu pieniędzy. Co nie oznacza, że go nie polecam, jeśli ktoś chce to śmiało, bo to naprawdę porządny peeling, acz cudów nie ma .

Co do składu to produkt został skonstruowany na bazie białej glinki, a ponadto zawiera puder z ryżu, hydrolaty z oczaru, cytryny, werbeny oraz lawendy. Do tego wyciąg z owoców granatu, olejki eteryczne, sandałowy, goździkowy, lawendowy, rozmarynowy i cynamonowy. W składzie znajdziemy też nieco olejów roślinnych, m.in. z pestek winogron.

Zobacz post

d'Alchemy Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel

D'Alchemy
Peeling do twarzy
Cena: 67 zł/ 15 ml za 128 zł/ 50 ml

Produkt otrzymałam w Golden Box N°50 marki BeGlossy.
W małym, białym kartoniku znajdziemy produkt zamknięty w tubce. Pojemność otrzymanego preparatu to tak zwana "travel size" zobaczymy na ile użyć wystarczy
Wizualnie całość wygląda estetycznie, elegancko i czuć drożyznę

Za nim przejdę do samego produktu to kilka słów od producenta

Obiecują nam, że po użyciu tego jakże drogiego cuda nasza skóra będzie głęboko oczyszczona, jędrna i rozjaśniona. Mamy tu 98% składników naturalnych, między innymi: hydrolat z oczaru, cytryny, werbeny, lawendy, olej z pestek winogron, wyciąg z owoców granatu, puder ryżowy, olejki eteryczne - sandałowy, goździkowy, lawendowy, rozmarynowy i cynamonowy.

Tuba zabezpieczona plombą, którą trzeba przebić zakrętka. Konsystencja zbita, kremowa, uderza zapachem cynamonu i lawendy.
Peeling jest gruboziarnisty, podczas użytkowania pod palcami czuć duże drobinki peelengujace. Dzięki zbitej konsystencji, podczas oczyszczania skóry, nic nam nie ścieżka z twarzy.
Po całym zabiegu obficie umyłam twarz ciepłą ale nie gorąca wodą i delikatnie osuszyłam ręcznikiem.
Czy zauważyłam efekty wow? Po pierwszym użyciu ciężko określić ale przedstawię Wam krótkie podsumowanie.

Co mnie zachwyciło:
- opakowanie,
- zbita, kremowa konsystencja,
- przyjemność użytkownika,
- treściwa zawartość składników naturalnych w peelengu,
- duże drobinki peelengujace,

Co odpycha:
- cena,
- zapach

Osobiście ciężko było by mi dać za peeling prawie 130 zł, co prawda nie używa się go tak bardzo często jak innych kosmetyków ale na chwilę obecną nie powalił mnie jakoś bardzo. Uważam, że podobny efekt oczyszczonej skóry mam po dużo tańczymy produkcie Nie przekreślam, więcej będę mogła powiedzieć Wam co o nim myślę jak zużyje całe opakowanie

Zobacz post

d'Alchemy Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel

Myślę, że na samym początku powinnam podkreślić, że peeling ten mimo tego iż znajduje się w zakładce z produktami przeznaczonymi dla skóry tłustej i trądzikowej, to nie powinien być stosowany gdy u kogoś występują tego rodzaju zmiany. Dlaczego?
Mimo tego, że do jego produkcji został użyty puder ryżowy o różnej granulacji, to jest on dosyć ostry a jak wiadomo peelingi drobnoziarniste nie powinny być w takiej sytuacji stosowane bowiem mogą otworzyć stany zapalne i roznieść bakterie po całej skórze, pogarszając tym samym jej ogólny stan. Sama nie borykam się z aktywnym trądzikiem, a jedynie z okazjonalnie pojawiającymi się wypryskami oraz nadmierną produkcją sebum i wtedy można taki peeling stosować bez obaw, a wręcz jest to wskazane bo bardzo fajnie odblokowuje pory.

Muszę przyznać, że początkowo byłam zaskoczona tym jak dobrze ściera on martwy naskórek. Stosuję go jako peeling-maskę - najpierw nakładam i dokładnie rozprowadzam odpowiednią ilość na skórę, a następnie wykonuję krótki masaż i zostawiam go na okres do kilkunastu minut. Po tym czasie zwilżam dłonie wodą i kontynuuję jeszcze przez chwilę masaż oraz dokładnie go spłukuję. Moja cera dobrze znosi wszelkie peelingi i nie określiłabym jej jako wrażliwej ale w tym przypadku mam wątpliwości czy nada się on dla dziewczyn z delikatniejszą cerą ponieważ jest naprawdę bardzo skuteczny - dokładnie usuwa wszelkie zalegające martwe komórki naskórka, sebum czy zanieczyszczenia. Skóra po jego zastosowaniu jest świetnie doczyszczona, pory odblokowane, a zaskórniki mniej widoczne. W prawdzie kosmetyk ten nie likwiduje ich całkowicie, ale i tak jestem bardzo zadowolona bo po jego wykonaniu mogę odczuć znaczącą różnicę i poczuć że moja skóra jest lepiej dotleniona, a jej koloryt ładnie wyrównany.

Dzięki temu, że kosmetyk ten tak dobrze złuszcza, to dobrze radzi sobie także w przypadku przebarwień po wypryskach. Moja cera jest problematyczna więc mam z nimi często do czynienia i właśnie za to cenię produkty o działaniu rozjaśniającym, że dają dobre rezultaty w tym zakresie. Peeling nie tylko zmniejsza ich widoczność, ale także rozjaśnia ogólny koloryt skóry, która wygląda świeżo i zdrowo, a także dodaje jej blasku. Biorąc pod uwagę, że już na drugim miejscu w składzie znajduje się najdelikatniejsza spośród glinek - kaolin nazywana też białą lub porcelanową, wykazuje on także silne właściwości absorpcyjne i przeciwzapalne, dlatego odnotowałam jeszcze że przyspiesza gojenie istniejących wyprysków, a także ściągnięcie rozszerzonych porów.

Jednak na koniec zostawiłam to, co najbardziej mnie w nim zaskoczyło. Peeling to produkt który dosyć silnie ingeruje w naszą naturalną barierę skóry i narusza jej równowagę wodno lipidową, dlatego byłam bardzo zaskoczona gdy po zmyciu tego produktu moja skóra była nawilżona o wiele bardziej niż przed jego zastosowaniem. Zazwyczaj, po zastosowaniu kosmetyku złuszczającego efekt jest wręcz odwrotny i skóra woła o dodatkową dawkę nawodnienia, jednak nie w tym przypadku. Już dawno nie miałam do czynienia z produktem, który pozostawiłby moją skórę tak przyjemnie mięciutką i aksamitną w dotyku. Peeling usuwa wszelkie nierówności, suche skórki i cudownie wygładza cerę, pozostawiając ją w bardzo dobrym stanie i poprawiając wchłanialność kolejno nałożonych kosmetyków. Moja cera najczęściej dzień po wykonaniu zabiegu złuszczającego bardzo mocno się przetłuszcza, ale tutaj efekt ten nie wystąpił. Nie mam w tym miejscu na myśli że peeling-maska uregulował pracę gruczołów łojowych, ale że nie podrażnił jej na tyle żeby musiała się bardziej bronić. Podczas jego noszenia, nie towarzyszyło mi również nieprzyjemne uczucie pieczenia czy szczypania.

Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
https://sakurakotoo.blogspot.com/2018/08/dalchemy-natural-micro-dermabrasion.html

Zobacz post

d'Alchemy Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel

Zazwyczaj nie pokazuję wam wszystkich produktów które stosuję w swojej pielęgnacyjnej rutynie i ograniczam się jedynie do pojedynczych recenzji, ponieważ ze względu na to że testuję wiele nowości to ma ona bardzo dynamiczny charakter i nie ma kosmetyków do których bym regularnie powracała. W prawdzie nie mam w planach tego zmieniać jeśli mowa o blogu, ale pomyślałam że co jakiś czas wrzucę wam zdjęcia produktów których obecnie używam albo niedawno używałam i się skończyły przynajmniej na któryś z pozostałych kanałów. Koniecznie dajcie znać czy taka forma wam pasuje!

A więc idąc zgodnie z kolejnością poszczególnych etapów które można wyróżnić w pielęgnacji, zacznę od pierwszego czyli oczyszczania.
1. Kiedy mam makijaż to zawsze używam jakiegoś płynu micelarnego i tym razem padło na dosyć popularny z Nivea. Niestety, nie jestem z niego szczególnie zadowolona bo niedokładnie usuwa makijaż z okolicy oczu, a do tego nieprzyjemnie piecze. Nie jest to na tyle dokuczliwe żebym z niego zrezygnowała, ale na pewno nie kupię go ponownie.
2. Kolejna rzecz to pianka którą wam niedawno pokazywałam. Bardzo ją lubię bo świetnie się pieni i dokładnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia nie pozostawiając przy tym nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia skóry, a do tego jest mega wydajna. Sięgam po nią każdego dnia, rano oraz wieczorem.
3. Nie jestem zwolenniczką maseczek typu peel-off nakładanych na całą cerę, ale za to takie paski na nos bardzo sobie chwalę ponieważ fajnie przygotowują pory na kolejne zabiegi. Samodzielnie nie usuwają zbyt wielu zaskórników, ale polepszają działanie kolejnych produktów. Stosuję je zazwyczaj raz na dwa tygodnie.
4. Mój ukochany peeling z D'Alchemy - skradł moje serce od pierwszego zastosowania. Bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek i sprawia, że skóra staje się aksamitnie miękka, rozjaśniona i nawilżona. Początkowo sięgałam po niego raz w tygodniu, ale ostatnio zmniejszyłam regularność i złuszczanie całej cery powtarzałam co drugi tydzień. Niestety, peeling już mi się skończył nad czym bardzo ubolewam bo naprawdę go polubiłam.
5. Oczyszczacz do porów, albo Pore Clearance jak kto woli. Nie sądziłam że taki toner-maska aplikowany na nos za pomocą nasączonego płatka może dobrze się u mnie sprawdzić, dlatego byłam zaskoczona gdy okazało się że produkt ten rzeczywiście bardzo ładnie rozpuszcza ciemne zaskórniki i to już po zaledwie kilkunastu minutach! Stosuję zazwyczaj raz na tydzień albo co dwa tygodnie.
6. Ostatni z produktów - płatki złuszczające z COSRX umieściłam tu tylko dlatego że jest to peeling chemiczny ale można je traktować jako tonik złuszczający i nie powinny być w sekcji oczyszczania ponieważ po zastosowaniu się ich nie zmywa. Mimo wszystko, chciałam wam tylko zwrócić uwagę że zaczęłam używać ich także na skórę dekoltu i bardzo fajnie poradziły sobie z efektem gęsiej skórki albo kaszki - nie mam pojęcia jak to się fachowo nazywa, ale moja skóra na dekolcie ma do tego skłonność, natomiast te płatki fajnie temu zaradziły.

W kolejnych tygodniach pokażę wam kilka innych zestawień z moją pielęgnacją
Mam nadzieję, że ta seria wam się spodoba!

Nie zapomnij zajrzeć na bloga!
http://sakurakotoo.blogspot.com/

Zobacz post

Zamówienie z Kontigo 2+2

Takie oto zamówienie poczyniłam w Kontigo podczas promocji 2+2, czyli jak zawsze: cebula wiecznie żywa .

W skład zamówienia weszły:
💚 Asoa, Krem do twarzy, Z filtrem chemicznym, SPF50.
💚 Zestaw Resibo, stworzony na wyłączność Kontigo, w którym znajduje się Krem do twarzy, Odżywczy oraz Żel myjący do twarzy, Naturalny, Z ekstraktem z brzoskwini.
💚 Iossi, Acerola, Cytrusowa esencja, Naturalne kwasy AHA, Kwas hialuronowy, Niacynamid.
💚 d'Alchemy, Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel.
💚 Jako gratis dostalam Lirene, Double Bubble, Maska do twarzy, Glinkowa, Z witaminą C, Cera tłusta i mieszana, Yellow & Violet.

Czy któryś z tych kosmetyków już znam? Tak! Jest to żel do mycia twarzy od Resibo, który zdecydowanie jest wśród moich ulubieńców 💚. Ten żel uratował mi skórę tego roku podczas silnego podrażnienia, którego doznałam po testowaniu dwóch kosmetyków przeciwsłonecznych. Ślicznie pachnie, jest wydajny i świetnie oczyszcza. Mimo że wolę pianki to jednak ten żel zawsze będę mieć w serduszku ^^.

To zamówienie zrobiłam przede wszystkim ze względu na krem z filtrem Asoa, ponieważ słyszałam o nim wiele dobrego, np. Że nie bieli i nie zostawia tłustej warstwy. Starałam się dobierać pozostałe kosmetyki tak, by promocja była jak najbardziej opłacalna. I tak oto znalazł się w nim zestaw od Resibo, tonik z Iossi, który będzie pierwszym testowanym przeze mnie kosmetykiem tej marki oraz peeling d'alchemy, z którym będzie podobnie.

Zobacz post

d'Alchemy Peeling do twarzy, Natural Micro Dermabrasion Peel

Kiedy widzę tą marke, myślę "luksus". Piękne, minimalistyczne opakowania, świetne składy, a co najważniejsz rewelacyjne działanie! ❤️
Dzis przychodze z recenzja peelingu od marki dalchemyskincare.

Peeling ukryty w aluminiowej tubie, jak od pasty do zębów. Konsystencja kremowa z drobinkami,bardzo łatwo rozprowadza sie po twarzy. Zapach ciężko określić, trochę pachnie cynamonowo, mi sie podoba 😍
Peeling zdecydowanie należy do tych mocniejszych zdzieraczkow, dlatego nie jest stworzony dla każdej cery. Peeling cudownie masuje skórę, usuwa martwy naskórek, zmniejsza nadmiar sebum, delikatnie matuje, oczyszcza skórę, zwęża pory, cudownie odzywia, zmiekcza, wygladza. Naturalny, weganski, nie testowany na zwierzętach, w jego składzie znajdziemy m.in : glinke, Hydrolat oczarowy, bogactwo olei, ekstraktow i wyciągów.
Peeling podobno u niektórych lekko rozgrzewa skórę, ja u siebie tego nie zauważylam. Mozna go kupić również w wersji TRAVEL.

Koszt peelingu za 50 ml wynosi 109 zl. Produkty często możecie znaleźć w promocji. Wydajność jest świetna!
Jesli chodzi o cenę jest tego warta, to najlepszy peeling jaki mialam, zdecydowanie! ❤️

Mieliście juz cos z dalchemyskincare?

Zobacz post

Peeling do twarzy d’alchemy

Natural Micro Dermabrasion dalchemyskincare ✨

Niedawno miałam okazje poznać peeling od dalchemyskincare 🐇wcześniej spotkałam się z miniaturką ich balsamu do ciała, ale jakoś nie było okazji sprawić sobie czegoś innego z ich oferty chociaż miałam chrapkę na kilka produktów.

Peeling Natural Mikrodemabrasion to produkt przeznaczony do każdego rodzaju cery poza trądzikową z objawami stanów zapalnych. Między innymi dlatego, że wyraźnie wyczuwamy tutaj puder ryżowy i zamiast efektu wygładzenia mielibyśmy pogorszenie stanu takiej cery. Dlatego ja stosowałam wtedy kiedy cera nie miała gorszych dni albo nakładałam go jako trzyminutową maseczkę oczyszczającą. Peeling odznacza się gęstą konsystencją i przedziwnym zapachem, który bardzo polubiłam - nie wiem czemu przypomina mi zapach coca cali 😂🙈 Natychmiast po nałożeniu odczuwam przez chwilkę szczypanie/mrowienie, ale skora po nim nie jest zaczerwieniona ani ściągnięta.
Mamy tutaj glinkę, olej z pestek winogron, hydrolat z oczaru, cytryny, lawendy i werbeny, olejek z pestek winogron i olejki eteryczne. Wszystkie te składniki działają antyoksydacyjnie, antyseptycznie, oczyszczają, uelastyczniają i regenerują ❤️ Cera po zastosowaniu jest napięta, maksymalnie oczyszczona i gładka. Co tu dużo mówić, pokochałam ten produkt i teraz z pewnością nie będzie ostatnim jaki miałam od tej cudownej marki.
Znajdziecie go oczywiście w ofercie topestetic ❤️👌🏻 Mieliście już okazje poznać tą markę? A może ten peeling? Jaki jest wasz ulubiony peeling do twarzy?

Zobacz post

Peeling D'alchemy

Macie swoje ulubione peelingi? Teoretycznie peelingi dzielimy na dwie różne grupy - mechaniczne i chemiczne. Chociaż sama wolę bardziej skomplikowane podziały na peelingi chemiczne (AHA, BHA, PHA i LHA), peelingi na bazie enzymów (bromelaniny, papainy) i peelingi drobno i grubo ziarniste. Peeling D'Alchemy Natural Micro-Dermabrasion Peel to peeling drobnoziarnisty.

Moje wykształcenie od razu miało mały problem z tym peelingiem, bo zabieg mikrodermabrazji - mimo że jest mechanicznym złuszczaniem naskórka - jest zabiegiem, który robimy w... kratkę. Jeśli któraś z Was miała taki zabieg to może pamiętacie jak wyglądał - jestem pewna, że specjalistka (bądź specjalista chociaż mało znam panów w branży beauty, którzy zajmują się zabiegami kosmetycznymi innymi niż medycyna plastyczna czyli liposukcje, dermabrazja - którą lubię nazywać mikrodermabrazją, ale w wersji hardcore) nie powtarzał non stop ruchów w jednej płaszczyźnie, a używał ruchów w kratkę czyli parę ruchów w wersji horyzontalnej, parę w wersji wertykalnej. Tak więc dla jaj masując twarz stwierdziłam, że czemu by nie spróbować tak zrobić.

Przechodząc do recenzji - D'Alchemy to marka kosmetyczna, która pochodzi z Polski, jest dość młoda, a swoje składy opiera na inspiracji naturą - znajdziemy wiele ekstraktów roślinnych, składniki takie jak konserwanty dopuszczone do użytku przez Ecocert i olejki eteryczne. O ile jestem wrogiem olejków, tak D'Alchemy jest w tej niewielkiej grupie, którą akceptuję (kto ciekawy, to mówię, że inną z firm, w której olejki eteryczne mi nie przeszkadzają jest this works, za to Commleaf swoją miłością do EOs (olejki eteryczne) powalił na kolanach bo olejek pielęgnacyjny tej marki wali jak środek na mole, ale butelki mają ładne - kiedy muszę Wam je pokazać).

Tak prezentuje się skład
Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Water, Kaolin, Citrus Limon (Lemon) Peel Water, Oryza Sativa (Rice) Powder, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water, Lippia Citriodora (Verbena) Leaf Water, Propanediol, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Dicaprylyl Carbonate, Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Glucoside, Cetearyl Alcohol, Aqua, Glycerin, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Eugenia Caryophyllus (Clove) Bud Oil, Pyrus Malus (Apple) Juice, Prunus Persica (Peach) Juice, Triticum Vulgare (Wheat) Seed Extract, Hordeum Vulgare (Barley) Extract, Panax Ginseng Root Extract, Santalum Album (Sandalwood) Wood Oil, Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Oil, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Citric Acid, Xanthan Gum, Rosa Gallica (French Rose) Flower Extract, Rosa Damascena (Damask Rose) Flower Oil, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Phytate, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Alcohol, Squalene, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Hydrolyzed Algin, Zinc Sulfate, Salicylic Acid, Sorbic Acid, Linalool, Eugenol, Cinamal


Peeling ten dla mnie działa trochę jak produkt 2 w 1 (a nawet i 3 w 1), trochę z niego peeling, a trochę maseczka, bo kaolin to nic innego niż glinka biała. Składnikiem ścierającym w tym produkcie jest Oryza Sativa (Rice) Powder, ale nie jest to jedyny składnik, który odpowiada za eksfoliację, czyli złuszczanie naskórka, ponieważ Gluconolactone, to nic innego niż polihydroksykwas, tylko że jest małe ale. Kwasy PHA to kwasy bardzo delikatne, a w tej formule nie należy się spodziewać sporych ilości PHA, producent raczej użył go bardziej licząc na jego właściwości nawilżające niż złuszczające. Salicylic Acid to znowu kwas BHA - o ile D'Alchemy nawet na swojej stronie pisze, że kwas ten ma pozytywny wpływ na przebarwienia i trądzik, tak zaznacza również, że kwas ten może być stosowany jako konserwant.

Zapach peelingu przypomina mi werbenę, szałwię i rozmaryn, za to uwielbiam jego teksturę - trochę taką maska i peeling, a że uwielbiam ryż to tym bardziej podbił ten peeling moje serce. Nie jest to produkt dla osób z cerą naczynkową czy aktywną postacią trądziku (nieleczony z mocno widocznymi zmianami), o czym wspomina sam producent. Jest to dobra odskocznia na lato od zabiegu mikrodermabrazji, jednak efektów jak po mikro nie spodziewajcie się - są delikatniejsze, łatwiej jest wykonać ten peeling i funkcjonować niż iść na zabieg, gdzie jednak po zabiegu trzeba trochę zmienić swoją pielęgnację i skupić się na nawilżeniu i ochronie cery, a po peelingu - można nadal używać waszych ulubionych produktów ze składnikami aktywnymi

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem