Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - Maseczka do twarzy, Chocolate Cookie
Balea - maseczka do twarzy Chocolate Cookie
Dziś nadszedł czas na maseczkę, którą już jakiś czas temu dostałam od @Myszowata 🙂 Maseczka znajduje się w saszetce podzielonej na dwie aplikacje, każda po 8 ml. Konsystencja kremowa o przyjemnym słodkawym zapachu. Zawiera ona masło kakaowe, masło shea i pantenol. Maseczkę nakładamy na 10-15 minut, po tym czasie pozostałości ścieramy lub wmasowujemy. Podczas czasu aplikacji nie wystąpiły u mnie żadne nieprzyjemne reakcje. Po użyciu tej maseczki skóra na buzi była fajnie nawilżona, wygładzona i zmiękczona.
Balea maseczka do twarzy czekoladowe ciastka. Maseczkę otrzymałam z wymiany od jednej clouders. Jedna taka saszetka wystarczy na użycie na skórę twarzy i szyi maseczka w postaci gęstego białego kremu i zapachu kakao. Przy nakładaniu czułam lekkie szczypanie na twarzy lecz po około dwóch minutach znikło. Maseczka nawilża skórę na twarzy pozostawia ją miękką i gładką w dotyku, nie zmniejsza podrażnień nie rozjaśnia przebarwień, wygładza delikatnie zmarszczki. Na samo nawilżenie twarzy maseczka jest świetna i dla osób, które lubię słodkie zapachy.
Zobacz post
🍪Balea - Maseczka do twarzy - Chocolate Cookie🍪
Ostatnio zrobiło mi się bardzo ciasteczkowo, trochę żałuję, że maseczkę użyłam wieczorem, bo od razu naszła mnie ochota na słodkie ciasteczka.
Maseczkę dostałam w jednej z paczek od mojej Kochanej Kasi @icecold i o ile lubię bardziej maseczki w płacie, ta całkiem fajnie mi się sprawdziła.
Oczywiście na początku uwagę przyciąga opakowanie, bardzo słodkie, idealnie odzwierciedlające zapach paseczki, bo pachnie ona czekoladą oraz ciasteczkami.
Szczerze to liczyłam na bardziej brązową maseczkę, jednak okazało się, że miała ona taki kremowy odcień oraz konsystencję niezbyt gęstą.
Z łatwością maseczkę rozsmarowywało się na mojej skórze, ze względu na jej dość kremową konsystencję.
Maskę na mojej buzi trzymałam około 10 minut, następnie zmyłam ją letnią wodą.
Co zrobiła maseczka na mojej twarzy, przede wszystkim nawilżyła skórę oraz sprawiła, że była ona mięciutka oraz gładka w dotyku.
Produkt mnie nie uczulił, chociaż na początku miałam malutkie obawy, gdyż lekko piekła mnie moja skóra, na szczęście maseczka nie pozostawiła na mojej skórze żadnych zaczerwienień i podrażnień.
Uważam, że po prostu maseczka ma w składzie jakieś składnik który może sprawiać, że moja skóra lekko piecze, ewentualnie po prostu ma takie właściwości, a jeśli miałyście takie same odczucia co do tej maski to chętnie poczytałam waszych opinii.
Wracając jeszcze do opakowania, to jest ono podzielone na dwie części, więc maseczki możemy użyć na dwa razy.
Pomimo tego delikatnego uczucia mrowienia na mojej skórze, myślę, że maseczka zużyje do końca.
Balea Chocolate cookie mask.
Dawno nie testowałam kremowej maseczki, a ta już od dawna leżała w moich zapasach, więc postanowiłam ją dziś nałożyć.
Opakowanie mega smaczne, bo kto nie lubi ciasteczek z czekoladą? 🤤 Podzielona na dwie części, a każda z nich wystarcza na dwa użycia przy nałożeniu naprawdę dużej jej ilości na twarz. Konsystencja kremowa w kolorze białym, za pomocą pędzelka dobrze się ją rozprowadzało. Relaks zdecydowanie uprzyjemnił zapach, który zaraz po otwarciu opakowania jest wyczuwalny. Słodki, czekoladowy i zdecydowanie taki, że chciało by się schrupać coś pysznego. Trzymałam ją na buzi około 15-20 min, a w tym czasie skóra wchłonęła naprawdę jej dużo. Resztę zmyłam ciepłą wodą, a buzia była wyczuwalnie miękka i delikatna. Została również bardzo fajnie odżywiona i nawilżona.
Cieszę się, że moja buzia ją polubiła, bo mam do wykorzystania jej połowę od mojej siostrzyczki @Kasia789 oraz całą od mojej Kochanej Kasi @CichooBadz. ♥️
Balea - Maseczka do twarzy, Chocolate Cookie.
Powiem szczerze że od dłuższego czasu nie kupowałam żadnych maseczek do nakładania na twarz, ponieważ maski w płacie są dla mnie o wiele bardziej wygodne. Tą maseczkę musiałam kupić ze względu na opakowanie i ciekawość zapachu. Nie zawiodłam się, maseczka przepięknie pachnie czekoladowymi ciasteczkami, aż mam ochotę teraz iść do kuchni i upiec brownie!! Maseczka jest mega kremowa, i nie ma problemu z jej nakładaniem, chociaż powiem że dosyć sporo jej jest w tym opakowaniu i wystarczyła na dosyć solidną warstwę na twarz i jeszcze na szyję. Po jej użyciu skóra była delikatna i taka zrelaksowana, ale to chyba bardziej ja przez ten zapach. 🍪🍪🍪
Balea ciasteczkowa maseczka do twarzy. Jest ona kremowa ale bardzo przyjemnie nakłada się ją na twarz. Jest to maseczka z limitowanej edycji. Bardzo mi się podoba grafika ciastka oblanego czekoladą. Pojemność to 8 ml wystarczyło mi to na jedno użycie. Maseczka fajnie wchłania się w skórę twarzy i sprawia że jest ona nawilżona i taka zaopiekowana. Trzymałam ja jakieś 20 minut na twarzy. Zapach maseczki jest bardzo przyjemny. Bardzo fajna maseczka.
Zobacz post
Maseczka do twarzy w dwóch saszetkach chocolate cookie marki Balea. Maska jest kremowa, jej skład oparty jest o masło kakaowe i masło shea. Posiada delikatny słodki zapach taki typowy dla masła kakaowego. Maseczka fajnie działa na skórę, przede wszystkim mocno odżywia a to za sprawą dwóch bogatych masełek w składzie, także nawilża i wygładza skórę. Maska mnie nie uczuliła i nie podrażniła.
Zobacz post
Balea Chocolate Cookie - kremowa maseczka do twarzy o zapachu czekoladowych ciasteczek. Do zakupu skłoniło mnie oczywiście opakowanie w ciasteczka z czekoladą. Mamy tutaj maseczkę 2x8ml. Konsystencja kremowa , dobrze rozprowadza się na skórze. Po zastosowaniu tej maseczki czułam że delikatnie pieką mnie policzki jednak nie trwało to długo. Po zastosowaniu skóra była nawilżona I mięciutka w dotyku. Zapach ciasteczkowy był długo wyczuwalny na skórze. Że względu na to delikatne pieczenie raczej do niej nie wrócę.
Zobacz post
Balea - Maseczka do twarzy, Chocolate Cookie. 🍪
Maseczka, której byłam strasznie ciekawa. Po otwarciu zobaczyłam, że ma fajna kremowa konsystencje, która łatwo się nakłada. Zapachniało mi czymś słodkim, faktycznie ciasteczkami aż byłam w szoku. Zapach ten był pyszny aż zaczęłam mieć ochotę na zjedzenie Piegusków bo właśnie z nimi kojarzył mi się ten aromat. Maseczka nie wchłonęła się w całości. Resztę musiałam zebrać wacikiem jednak nie było to trudne. Nie pozostawiła żadnej lepiącej się warstwy wręcz przeciwnie czuć było, że buzia jest dobrze nawilżona i wygładzona, miła w dotyku. Na drugi dzień to samo. Fajnie było trzymać ją na twarzy, a jeszcze fajniej, że mam druga poloweczke więc skorzystam dwa razy.
Maseczka Balea w podwójnej saszetce po 8 ml każda w wersji Chocolate Cookie. Maseczka przeznaczona do każdego rodzaju skóry. Nie zawiera alkoholu, parafiny, parabenów i innych często szkodliwych substancji. Maska jest też wegańska. Zawiera masło kakaowe a po otwarciu pięknie pachnie ciasteczkami. Ma kremową, średnio gęstą konsystencję o jasnym kolorze. Maseczki w opakownaniu wystarczy na twarz, szyję i dekolt w grubej warstwie. Maskę należy mieć ok. 15-20 minut i nadmiar zmyć a resztę wklepać. Maska zostawia buzię gładką i nawilżoną. Cena to 2,45 zł.
Zobacz post
Maseczka do twarzy Chocolate Cookie Maske, Balea
W chmurce którejś Clouder (niestety nie pamiętam której) zauważyłam, że Balea ma nowe maseczki z limitowanej kolekcji. Uwielbiam ich maseczki, zwłaszcza te limitowane więc jak tylko byłam na zakupach to wpadłam do DM i zaopatrzyłam się w CHOCOLATE COOKIE MASKE. Na opakowaniu mamy apetyczne ciasteczka i czekoladę. Maseczka ma za zadanie intensywnie odżywić skórę i sprawić by była elastyczna i gładka. W składzie znajduje się masło shea, pantenol i roślinne lipidy. Maseczka ma kremową formułę i pachnie przepięknie czekoladowymi ciasteczkami Ma kolor mleczno-biały i przez ten zapach i formułę trochę przypomina mi budyń Po nałożeniu maseczki na skórę trzymałam ją na twarzy przez 15 min podczas których czułam chłodzenie skóry. Producent zaleca wklepanie pozostałości maseczki w skórę, ja jednak zmyłam ją wodą. Skóra po użyciu maseczki była bardzo ładnie wygładzona, miękka i przyjemna w dotyku. Zapach słodkiej czekolady utrzymywał się jeszcze długo po aplikacji. Piękny zapach wprawił mnie w doskonały humor, choć przyznaję, że zaraz miałam ochotę na coś słodkiego do zjedzenia Opakowanie zawiera dwie saszetki do jednorazowej aplikacji. W każdej jest sporo kosmetyku i z powodzeniem wystarczy na obfitą aplikację na skórze twarzy, szyi i dekoltu.
Skład: AQUA, GLYCERIN, CETYL ALCOHOL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, HYDROGENATED VEGETABLE GLYCERIDES, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, THEOBROMA CACAO SEED BUTTER, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, TOCOPHEROL, CARAMEL, PANTHENOL, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES, PARFUM, XANTHAN GUM, ETHYLHEXYLGLYCERIN, GELLAN GUM, PHENOXYETHANOL, CITRIC ACID, PANTOLACTONE, MALTODEXTRIN
Przynajmniej raz w tygodniu robię sobie małe domowe SPA. No i wtedy maseczka na twarz jest obowiązkowa. Tym razem nałożyłam maseczkę Balea. Tym razem
na warsztat poszły czekoladowe ciasteczka ♥️😜. Opakowanie ma rewelacyjną grafikę. Właśnie z ciasteczkami ♥️. Zapach jest obłędnie czekoladowy a konsystencja gęsta. Maseczka przeznaczona jest na dwa użycia, przy czym mamy dwie saszetki na każde użycie z osobna. Maseczka fajnie się nakłada, nie zastyga na twarzy. Trzymałam ją 15 minut. Nie ma problemu ze zmyciem jej. Twarz jest rozjaśniona, rozświetlona i nawet wygładzona. Bardzo fajna, na pewno do niej wrócę.
Podobne produkty












