Less is more
Sunkissed, Serum z efektem skóry muśniętej słońcem
9 na 15 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
SUNKISSED SERUM
Serum z efektem skóry muśniętej słońcem
Kokos & Czerwony Żeń Szeń & Czerwone Algi 30 ml
Jakie efekty zobaczysz na swojej skórze:
poprawa kolorytu skóry
efekt naturalnej opalenizny z możliwością stopniowania
zauważalne nawilżenie i odżywienie skóry
wzmocnienie bariery hydrolipidowej naskórka
wygładzenie
SUNKISSED SERUM
Serum z efektem skóry muśniętej słońcem
Kokos & Czerwony Żeń Szeń & Czerwone Algi 30 ml
Jakie efekty zobaczysz na swojej skórze:
poprawa kolorytu s ...
Produkt dodany w dniu 08.11.2023 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Less is more - Sunkissed, Serum z efektem skóry muśniętej słońcem

To serum to miłość od pierwszego użycia, a już recenzje kusiły do zakupu tego produktu. Serum w formie olejku, dość szybko się wchłania w skórę, stosowałam same serum na makijaż i super się sprawdziło, testowałam także pod kremy i też świetnie wygląda. Skóra jest dobrze nawilżona, rozświetlona, promienna i faktycznie niczym muśnięcie słoneczka. Na pewno do niego jeszcze wrócę. 🩷

Podchodziłam do tego serum nieco sceptycznie, ponieważ porównywałam go do moich kropel samoopalajacych które uwielbiam - a to był błąd. Tak jak producent zapewnia - jest to serum z efektem skóry muśniętej słońcem, daje naprawdę delikatny efekt, niestety tym serum nie wyrównamy opalenizny. Od dłuższego czasu stosowałam balsam bronzuajcy na całe ciało i liczyłam że tym serum opalę również twarz, a niestety tak się nie stało. Ale tu główną rolę odgrywa moja błędna interpretacja tego produktu. Więc finalnie jestem z niego zadowolona, uzyskałam lekki efekt opalenizny, nie zrobiłam sobie plam, skóra po nim była nawilżona i miękka, zapach jest mało wyczuwalny i raczej nie należy do tych najprzyjemniejszych ale szybko się ulatniał. Butelka ma super pipetę, którą bez problemu można dawkować produkt. Jednak nie sięgnęłabym ponownie po ten produkt bo tak jak wspominałam mam już swoje ukochane krople samoopalajace których używam i mam też ulubione serum nawilżające którego raczej nie będę zmieniała.

Serum posiada oleistą konsystencję i szybciutko rozprowadza się na skórze. Dzięki pipetce jest bardzo wygodne w użyciu i pozwala nałożyć produkt na wiele miejsc. Konsystencja jest raczej rzadka i trzeba szybko rozetrzeć kosmetyk, aby nie spłynął. Nie wyczuwam w nim zapachu typowego samoopalacza, natomiast nie barwi też od razu skóry. Wydaje mi się, że przy regularnym stosowaniu faktycznie delikatnie przyciemnił skórę. Dodaje jej też blasku i bardzo fajnie nawilża.
Less Is More, Sunkissed Serum, serum z efektem skóry muśniętej słońcem.
☀️☀️
Te serum udało mi się kupić za bardzo niewielkie pieniądze i jestem zadowolona z jego działania.
Kosmetyk jest zamknięty w szklanej, białej i matowej buteleczce z pipetą o pojemności 30 ml.
Serum ma taki kawowy zapach oraz żelową, żółtą konsystencję.
Kosmetyk łatwo się rozprowadza i szybko wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy,a taki delikatny film.
Serum nawilża skórę, łagodzi podrażnienia oraz zaczerwienienia.
Faktycznie cera wygląda na muśniętą słońcem,ale bez plam,czy zacieków.
Kosmetyk nie podrażnia i nie powoduję zapychania.
🤗
Na ten moment ostawiłam wszelkie kosmetyki z DHA, czyli z substancja brązującą w samoopalaczach, ale erytruloza jest w pełni bezpieczną, acz dużo delikatniejszą alternatywą. Nie przeszkadza mi lżejszy efekt, a cieszę się, że mogę stosować coś co delikatnie poprawi koloryt mojej cery zimą . Serum jest zamknięte w buteleczce z mega wygodną w dozowaniu pipetą. Nakładam ok. 2 krople pod krem, najczęściej wieczorem. Ale zdarzało mi się również rano. Nie pozostawia lepkiej warstwy, a do tego pachnie mi lekko takim palonym cukrem. Ma pomarańczowo-brązowy odcień i żelową konsystencję. Nie uczula, nie podrażnia i nie powoduje wysypu niedoskonałości. jestem mega zadowolona!
Zobacz post
Less is More, Serum do twarzy.
Serum z wygodną pipetką znajduje się w szklanej fiolce. W środku Serum ma żółto-pomarańczowy kolor. Zapach jest dzwiny, przypomina mi spalony Karmel. Serum na prawdę nawilża na 100 godzin, aż byłam zaskoczona. Moja cera nie była tłusta, pory zapchane. Na prawdę wyglądała świetnie i dobrze. Jedyne co mi nie podoba się w tym produkcie to to ,że zmienia mi koloryt skóry na pomarańczowy. Czułam się jakbym pomazała twarz samoopalaczem. To już dobrze nie wyglądało.
Less in More, Serum z efektem skóry muśniętej słońcem. Produkt kupiony na dużej obniżce gdy marka kończyła swoją działalność. W składzie produktu znajdziemy ekstrakt z kokosa , erytruloza, czerwony żeń szeń, czerwone algi. Trochę się na produkcie zawiodłam gdyz nie zauważyłam przyciemniania skóry po stosowaniu a ponadto produkt mnie uczulał przez to nie mogłam w pełni produktu stosowac . Sama konsystencja lekka wodnista szybko się wchłania zapach średni trochę zalatuje samoopalaczem. Ogólnie u mnie się nie sprawdził jednak wielu osoba się sprawdził myślę że warto próbować jednak trzeba uważać 😉
Zobacz post
Paczuszka kosmetyczna od @Anja174
Dziękuję kochana za tak piękne zapakowanie i dodatki!🥰
W paczuszce znalazłam:
1. Wcierkę do włosów Polny Warkocz nr 01. Jest to produkt przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych. Ma ładną szatę graficzną. Żółta nalepka I wzory pnączy kwiatów. Opakowanie jest wykonanego z przyciemnianego szkła. Ma ładny, orzeźwiające, lekko cytrusowych zapach.
2. Wcierka do włosów Polny Warkocz. Do włosów tłustych, normalizująca. Wcierka znajduje się w szklanej butelce. Posiada wygodny atomizer, dzięki czemu szybko rozprowadza produkt. Ma ziołowy zapach i kojarzy mi się z zapachem Wcierka do włosów wypadających.
3. Kapsułki do twarzy dr Babor. Są one zapakowane w lustrzany, srebrny kartonik. W środku znajduje się tacka z 6 ampulkami do twarzy. Ja bardzo lubię ampułki z tej firmy. Jak dla mnie są niezawodne. Ogromnym plusem jest fakt,że pojedyncza sztuka wystarcza mi na 2-3 użycia.
4. Fluff Spf 50, krem do twarzy. Krem znajduje się w niestandardowej tubce. Ponieważ przypomina mi bardziej krem do rąk. Kolorystyka mi się bardzo podoba tego opakowania, odcień beżu jest trafiony. Produkt jest o pojemności 50 ml I zawsze chciałam wypróbować coś z tej firmy. W środku produkt jest biały i ma bardzo słodki, cukierkowy zapach.
5. Gisaada Ambassadora, perfumy. Marka już jakiś czas temu mnie zainteresowała, ale jakoś było mi z nią nie po drodze. Teraz w łapki wpadła mi perfumetka o pojemności 10 ml. Jest to idealny flakon do torebki czy na podróż. Na pierwsze powonienie przypomina mi Alive od Hugo Boss.
6. Less is More, Serum z efektem skóry muśniętej słońcem. Chodź produkt nadal mnie nie zachęca by nakładać na twarz tak opakowanie mi się podoba. Jest w wygodnej formie jeżeli chodzi o serum, Posiada pipetę. W środku produkt jest żółty i mam obawy,że mnie ubrudzi. Zapach ma dość kontrowersyjny, pachnie spalenizną.
Aniu, jeszcze raz bardzo dziękuję 🥰
🔊 OSTRZEŻENIE
Serum do twarzy z efektem skóry muśniętej słońcem to jeden z produktów, który znalazłam w paczce Królowej i byłam go tak bardzo ciekawa, że tego samego wieczora zaczęłam testy...
Niestety produkt zrobił mi duże ała, co możecie zobaczyć na zdjęciach. Pierwsze zdjęcia to zastosowanie na całej buzi, a ostatnie to próba kolejnego dnia na samym policzku. Jak widzicie efektów tutaj nie opiszę, bo mamy tylko skutki uboczne zastosowania. Skóra nadal jest rozpalona w miejscu posmarowania serum, a plama wyglądająca jak poparzenie nie schodzi już którąś godzinę. Pomimo wielokrotnego mycia całej twarzy czuję pieczenie na całym policzku. Skóra jest napita i podrażniona, nawet zastosowanie kremu nic nie dało 😔.
Przyznam szczerze, nie mam pojęcia co mogło wywołać aż tqk silną reakcję, bo nie jestem uczulona na żaden ze składników.
Less is more - Sunkissed, Serum z efektem skóry muśniętej słońcem. ☀️
Produkt ten dostałam od mojej Kochanej @Alicja95. ☀️ Miał poczekać aż skończę poprzednie produkty do twarzy lecz zaciekawiła mnie opinia na jego temat mojej przyjaciółki @dastiina. 💛 Justyna wypowiadała się o nim w samych superlatywach. Tak więc właśnie postanowiłam, że i ja go wypróbuje. Bardzo ładne kojarzące się z latem opakowanie kartonowe jak i szklane. Fajna pipetka, która nakłada się serum. Ma przyjemny zapach, który utrzymuje się na skórze. Jest tłusty ale w zaskakująco szybki tempie wchłania się w skórę. Doskonale ją nawilża i faktycznie daje efekt muśnięcia słońcem. Skóra pięknie się rozświetla. Poprawia koloryt skóry. Jestem nim tak sami zachwycona jak Justyna! Gdy się skończy będzie mi go bardzo brakować.
☀️ Less is more - Sunkissed - Serum z efektem skóry muśniętej słońcem ☀️
Serum do twarzy, które znalazłam w moim ostatnim wygranym swopie.
O tym kosmetyku słyszałam bardzo wiele dobrego i muszę przyznać, że u mnie także doskonale ten produkt się sprawdził.
Zacznijmy od ślicznego koloru kartoniku w bardzo letnich odcieniach wypadające w takie ombre różu oraz żółci, opakowanie nie posiada jakiś tam specjalnych grafik jedynie taką prostą grafikę słońca no i oczywiście sporo napisów w odcieniach bieli.
Sama butelka kosmetyku jest wykonana z białego szkła a etykietka na buteleczce idealnie odzwierciedla to co znajduje się na papierowym opakowaniu.
Kosmetyk dozuje się przy pomocy bardzo wygodnej pipety i wystarczy tak naprawdę jedno naciśnięcie gąbeczki z pipety aby zdozować odpowiednią ilość produktu.
Serum ma lekką żelowo-wodną konsystencję i zabarwione jest troszkę na żółtawy odcień.
Co do zapachu kosmetyku przypadł mi on do gustu, jest przyjemny, naturalny, tyci jak przyprawa maggi. 😅
Kosmetyk z łatwością rozprowadza się na skórze, nie zostawia na niej ani tłustej ani też lepkiej warstwy.
Mam jednak wrażenie - jakby lekko kolorował naszą skórę na właśnie takie muśnięcie słońcem, ale no nie jest to taki samoopalacz czy czy coś takiego, mam wrażenie, że jest to jakiś barwnik, który znajduje się w kosmetyku.
Przy takim dłuższym stosowaniu mam wrażenie, że moja skóra jest taka bardziej jednolita w odcieniu, bardziej opalona- wiadomo teraz też na naszą skórę działają promienie słoneczne, ale mimo to mam wrażenie, że ta skóra wygląda tak zdrowo, promiennie no i ładnie.
Serum poza tym, że daje efekt rozświetlenia i muśnięcia słońcem to także delikatnie nawilża oraz wygładza skórę.
Przy dłuższym stosowaniu kosmetyk także regeneruje skórę i sprawia, że pojawia się na niej mniej wyprysków.
Produkt nadaje się do stosowania w ciągu dnia, więc idealnie sprawdzi się pod makijażem.
Ogólnie nie mam się tutaj do czego doczepić, akurat w tym produkcie pasuje mi wszystko i cieszę się, że mogę go testować. 😍
Less is more serum z efektem skóry muśniętej słońcem.
Tekturowe opakowanie w kolorach pomarańczowo różowym, a w nim szklana buteleczka z białą pipetką z etykietą w podobnych kolorach.
W buteleczce znajduje się produkt w pomarańczowym kolorze. Nabieram je szklaną pipetką, która jest dołączona do buteleczki. Wystarczą mi cztery krople, aby pokryć całą twarz, szyję i dekolt. Serum bardzo przyjemnie pachnie.
Pokryta skóra staje się nawilżona, wygładzona i lekko muśnięta słońcem. Bardzo fajnie sprawdza się pod kremem. Jestem z niego bardzo.
Serum z efektem skóry muśniętej słońcem od Less is more. Produkt ten wybrałam w kolorowym swopie - z racji tego że nie opalam twarzy tego typu kosmetyków używam na co dzień. Serum jest głównie nawilżające, efekt opalonej skóry jest bardzo delikatny, nie wyrównamy nim opalenizny. Plusem jest to że ma delikatny zapach, który szybko się ulatnia, nie jest to typowy zapach samoopalaczy. Pozostawia skórę miękką i wygładzoną, więc oprócz lekkiego koloru mamy też odhaczoną pielęgnację.
Zobacz post
LESS IS MORE ❤️ Serum Sunkissed ❤️
Serum miałam możliwość przetestować dzięki Dresscloud. Myślę, że nie muszę go nikomu przedstawiać. Serum jest zamknięte w wygodnej buteleczce z pipetą. Serum ma działanie nawilżające, rozświetlające, ochronne oraz nadaje naszej skórze efekt muśnięcia słońcem. Moja buzia niestety się z nim nie polubiła. Przeszkadzał mi jego zapach i to już zniechęciło mnie na początku. Później nie zauważyłam kompletnie żadnego działania oprócz przesuszenia. Trochę podrażniał, przesuszał. Buzia nie wyglądała po nim dobrze.
Serum do twarzy Sunkissed od Less is more. Jest to serum przeznaczone do wszystkich rodzajów skóry, które ma za zadanie nawilżenie, wygładzenie i nadanie efektu skóry musnietej słońcem. Serum stosowałam ok. 1 miesiąca i nie zauważyłam żadnej zmiany. Serum ma zapach bardzo podobny do samoopalacza, ale na szczęście nim nie jest. Jednak bardzo podobnie pachnie. Niestety nie zauważyłam żadnego nawilżenia, odżywienia ani poprawy kolorytu. Jedynie skóra po każdym użyciu była przez chwilę bardzo podrażniona i zaczerwieniona. Dlatego serum nie mogę polecić.
Zobacz post
☆ Serum z efektem skóry muśniętej słońcem, Sunkissed, Less is More.
Serum to otrzymałam jakiś czas temu w gratisie do zakupów na kremdelakrem. Spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na jego temat to też chętniej zabrałam się za jego testowanie. Serum umieszczone jest w szklanej buteleczce z pipetka do jego dozowania. Sam produkt ma konsystencję płynna, lekko tłusta, w żółtawym kolorze o ciekawym, jak dla mnie, nieco marchewkowym zapachu. Nie wyczuwam tutaj charakterystycznego zapachu samoopalacza jak niektórzy twierdzili ze go czuc. Oczywiście jest to na plus. Serum stosuje standardowo, po oczyszczeniu twarzy i jej stonizowaniu. Używam go już od kilku tygodni, może nie codziennie, w zależności od potrzeb mojej skóry, ale jeśli potrzebuje efektu glow i promiennej skóry to jest jak znalazl. Po tych kilku tygodniach uzywania wyraźnie widoczny jest ten zdrowy, leciutko brązowy odcien skóry. Skóra jest promienna i ma w sobie ten "glow". Ja jestem bardzo zadowolona. Nie zauważyłam również żadnych wad tego produktu takze polecam w 100%.
Less is more - serum do twarzy z efektem skóry muśniętej słońcem.
Serum zapakowane jest w papierowy kartonik, który w dotyku jest bardzo przyjemny. Jego szata graficzna jest równie przyjemna dla oka. Po otwarciu kartonika ukazuje się nam mała buteleczka o pojemności 30 ml.
Jest ona bardzo poręczna, a dzięki pipetce ułatwione jest nakładanie produktu na twarz. Używam go już od miesiąca i zauważyłam duże efekty. Moja skóra stała się bardziej promienna a w dodatku wygląda na opaloną- tutaj jednak przyznam się, że podczas nakładania serum kilka razy źle je rozprowadziłam na twarzy i miałam brązowe plany miejscami. Dzięki regularnemu stosowaniu tego serum na tyle poprawiła się moja skóra twarzy, że teraz niewiele potrzebuje przy wykonywaniu makijażu.
Produkt jest bardzo wydajny- przy codziennym użytkowaniu przez ostatni miesiąc mam go jeszcze mniej niż połowę.
Zapach jest nieco specyficzny, ale to kwestia tego kto co lubi. Po czasie już się do niego przyzwyczaiłam.
Less is More, Sunkissed, Serum z efektem skóry muśniętej słońcem.
To serum kupiłam od razu jak pojawiło się w sklepie Krem de la krem.
Zachęcił mnie skład i obietnica pięknej skóry jak po wakacjach.
Serum jest rzadkie, szybko się wchłania, ale przez chwilkę czuć taką lepkość na skórze. Serum ma mocno nawilżać i to robi, bo ma silnych pomocników w postaci ekstraktu z kokosa, czerwonego żeń-szenia i czerwonych alg. Formuła zawiera ertyrulozę, czyli związek cukrowy odpowiedzialny za przyciemnienie skóry bez nieprzyjemnego zapachu. No ale ja ten typowy smrodek wyczuwam niestety. Jest bardzo bardzo słaby, ale wyczuwalny i to mnie odpycha od sięgania po serum każdego dnia. Początkowo tak robiłam, ale nie zauważyłam żadnego efektu wyrównania kolorytu, ani podbicia opalenizny. Miałam natomiast wrażenie, że przyciemnione zostały jedynie przebarwienia, a nie o to mi chodziło. Niestety nie mogę go polecić i nie skończę opakowania, które jest bardzo ładne i zachęcające do użycia. Mojej córce też nie podeszło i też nie widziała żadnych efektów, a jest bladzioszkiem.
Podobne produkty













