Balea
Maseczka na usta, Hydrożelowa, Kwas hialuronowy, ekstrakt z malin i wanilii
7 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 16.10.2023 przez mysia302
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - Maseczka na usta, Hydrożelowa, Kwas hialuronowy, ekstrakt z malin i wanilii
Balea, Hydrożelowa maseczka na usta z ekstraktem z malin i wanilii oraz kwasem hialuronowym.
Maseczkę dostałam w paczce urodzinowej od Kochanej @mysia302. Ma śliczne opakowanie z malinkami i wanilią. Sama maseczka na kształt ust w naprawdę dużym rozmiarze i pachnie ślicznie malinowo. Ma też piękny bordowo-malinowy kolor. Trzymała się średnio na ustach, najlepiej leżeć podczas jej trzymania, bo jak się coś robiło to odklejała się od góry. Maska świetnie nawilżyła i odżywiła usta, stały się jędrne, wygładzone i miękkie.
Balea - Maseczka na usta, Hydrożelowa, Kwas hialuronowy, ekstrakt z malin i wanilii. ❤️
Cudeńko te długo czekało aż się doczekało. Ile ja się uśmiałam podczas nakładania tej maseczki. Zacznę od tego, że usta były bardzo fajnie zapakowane i zabezpieczone. Bez problemu nałożyłam je na usta. Niestety robiłam to wiele razy ponieważ ciągle spadały ale i tak mi się podobało. Czuć było ładny delikatny zapach. Do tego ewidentnie ochłodziły i ukoiły skórę wokół ust. Jak dla mnie bardzo ciekawy produkt, który jest idealny na upalne dni. Myślę, że w sumie nadal by się też zima gdy mamy słabo nawilżone usta.
Maseczka na usta od Balea, ekstrakt z malin i wanilii. Muszę przyznać, że jestem rozczarowana tym produktem.. Na początku maseczka bardzo zsuwała się z ust. Było to przeszkadzajace, ale po kilku minutach się uspokoiło. Trzymałam maseczkę dłużej niż zalecał producent, ale mimo to, maseczka nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Usta były nawilżone dosłownie przez kilka minut po zdjęciu maski, później wszystko wróciło do stanu poprzedniego. Ładny był natomiast zapach, delikatny, owocowy. Ja na pewno więcej się na ten produkt nie skuszę, bo więcej nawilżenia dają mi pomadki, które też wychodzą lepiej cenowo.
Zobacz post
Balea hydrożelowa maseczka na usta.
Dostałam ją już jakiś czas od mojej Kasi @CichooBadz, a wczoraj przyszedł czas na jej testy.
Opakowanie transparentne ze wzorem malin, kwiatami wanilii oraz zielonymi liśćmi. Wszystko to tworzy spójną całość, która przyciąga uwagę. W nim na tacce znajduje się czerwony płat hydrożelowy w kolorze czerwonym. Został on świetnie nasączony pięknie pachnącym ekstraktem. Nałożenie go na usta to nie tylko efekt cudownego chłodzenia i ukojenia, ale także rozpieszczenie zmysłu powonienia. Zapach jest słodki wyczuwalne są maliny oraz wanilia. Trzymałam ją na ustach przez jakiś czas, około 30 min. W tym czasie moje usta stały się cudownie nawilżone, odżywione, a efekt ten jest długotrwały co podoba mi się najbardziej.
Hydrożelowa maseczka na usta z kwasem hialuronowym, ekstraktem z malin i wanilią marki Balea, którą jakiś czas temu kupiłam w DM. Już dawno nie używałam żadnej maseczki typowo na usta, więc jak zobaczyłam tę nowość, to od razu po nią sięgnęłam. Skusiło mnie oczywiście ładne opakowanie w print malin i kwiatów wanilii, a także sama maseczka, bo oprócz tego, że ma intensywny, czerwony kolor, tow dodatku pięknie, perłowo się mieni. W jej składzie oprócz tytułowych składników znajdziemy jeszcze masło shea, a jej zadaniem jest pielęgnować nasze usta. W opakowaniu znajdowała się jedna sztuka i kosztowała 3,95 zł, więc w zasadzie grosze, biorąc pod uwagę świetne działanie kosmetyków tej marki. Maseczka była umieszczona na plastikowej, wygodnej tacce, którą łatwo wysunąć z opakowania żeby wygodnie wydobyć produkt. Nakładamy ją na oczyszczone i osuszone usta na około 15-20 minut. Ogólnie do jednej rzeczy troszkę się przyczepię, bo niestety maseczka jak to w przypadku tych hydrożelowych jest grubsza. Ten fakt by mi nie przeszkadzał gdyby nie to, że w pozycji pionowej, a już kiedy próbowałam się po coś schylić maseczka po prostu spadała albo odlepiała się i jedyną opcją aby utrzymała się na swoim miejscu było po prostu się położyć. Ja akurat lubię robić coś w trakcie tego typu pielęgnacji, a tutaj było to niemożliwe. I to w zasadzie jedyny minus tego kosmetyku, bo całą resztą jak zwykle jestem zachwycona. Maseczka miała śliczny zapach i ja głównie czułam tutaj malinki, a po jej ściągnięciu moje usta i skóra wokół nich były świetnie nawilżone. Stały się bardziej miękkie, wygładzone i zdecydowanie dostały świetny zastrzyk witamin. U mnie nie wystąpiły żadne podrażnienia czy inne działania niepożądane. Trzymałam ją na skórze bliżej maksymalnego czasu i u mnie sprawdziła się świetnie, ale dodam jeszcze, że tego dnia nie miałam jakoś bardzo spierzchniętych i wymagających ust. Natomiast zdecydowanie potrzebowały nawilżenia i wygładzenia, a maseczka wykonała to w 100%, więc jak najbardziej kosmetyk godny polecenia.
Zobacz post
Balea - hydrożelowa maska do ust.
Zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z malin i wanilii oraz masło shea.
Jej zadaniem jest intensywne nawilżenie.
Koszt jej zakupu w promocji to około 3 zł.
Balea jak zawsze przyciąga wzrok dzięki grafikom na opakowaniach, które nawiązują zazwyczaj do zapachu produktu i tak też jest w tym przypadku. Na opakowaniu widnieją maliny oraz wanilia. Po jego otwarciu czuć piękny i dominujący w tej kompozycji zapach malin. Maseczka ma perłowo - czerwony kolor i jest standardowych rozmiarów jeśli chodzi o maski tego typu. Trzyma się dość dobrze. Na ustach u mnie była 15 min. Podczas jej użytkowania nie czułam żadnego dyskomfortu. Było tylko przyjemne uczucie chłodu. Po ściągnięciu usta stały się bardziej delikatne w dotyku i nawilżone.
To było moje pierwsze spotkanie z maseczką do ust, więc nie miałam zielonego pojęcia czego mam się spodziewać. Ale to opakowanie w dm tak mnie kusiło, że aż w końcu wyglądało w koszyku 😁. Opakowanie jest takie jak przy płatkach hydrożelowych pod oczy. Opakowanie to saszetka z nadrukiem malin i kwiatów wanilii. Maseczka jest umieszczona na tacce i dobrze nasączona płynem. Dziwnie czułam się z tą maseczką. Z racji tego, że nie mogłam otworzyć ust. Za to mąż miał niesamowity ubaw - fakt, komicznie z nią wyglądałam. Trzymałam ją na ustach 15 minut. Maseczka przyjemnie chłodzi a po zdjęciu skóra wokół ust jest rzeczywiście bardziej napięta i dobrze nawilżona. Podobnie jak i same usta. Spodobała się mi ta maseczka ♥️👍.
Zobacz post
Balea. Hydrożelowa maseczka do ust, Kwas hialuronowy, ekstrakt z malin i wanilii
Inną wersję tej maseczki już miałam dlatego gdy tylko ta się pojawiła chciałam ją przetestować. Bardzo fajnie wygląda opakowanie, jest przeźroczyste i po bokach są listki, maliny i wanilia. Oprócz tego widać dokładnie jaki maseczka ma kolor co moim zdaniem jest super. Po otwarciu opakowania czuć malinowy zapach z nutką wanilii. Maseczka umieszczona jest na plastikowej tacce, jest dobrze nasączona esencją, ma czerwony kolor i pięknie się mieni. Z początku maseczka troszkę zjeżdżała ale ostatecznie została na swoim miejscu. Usta po maseczce były miękkie i trochę nawilżone.
Podobne produkty








