1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 28.07.2023 przez Janettt

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Health Labs Care - Serum do ciała, Glow On Body, Złuszczające do ciała, Redukcja niedoskonałości z kompleksem kwasów AHA/BHA/PHA 10%

Health Labs Care Glow On, Serum złuszczające do ciała, Redukcja niedoskonałości z kompleksem kwasów AHA/BHA/PHA 10%

Health Labs Care Glow On, Serum złuszczające do ciała, Redukcja niedoskonałości z kompleksem kwasów AHA/BHA/PHA 10%
☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆

Produkt, który porządnie szarpnął mój portfel, ale czy był tego wart? 🙂
Po pierwszym użyciu poczułam niesamowitą gładkość skóry. Dodatkowo miałam wrażenie, jakby koloryt się w magiczny sposób wyrównał. Wszelkie strupki następnego dnia były również miękkie i zauważyłam jakby weszły w szybszy stan gojenia się. Nawet strupek przy kostce, który nie chciał się goić już z miesiąc zaczął znikać, a rano po wieczornym użyciu produktu nawet schodziła z niego skórka.
Wyskakujące krostki podczas okresu? Też następnego dnia znikają- ostatnio na pośladkach miałam wysyp, mówię o zgrozo będzie kaszana, ale wieczorem posmarowałam tym cudeńkiem, a kolejnego wieczoru nie było po nich śladu (przynajmniej pod palcami już ich nie czułam).
Produkt jest rewelacyjny. Dużo mi pomógł, a wsparciem okazał się sudokrem ze skawlanem (sam sudokrem ciężko rozsmarowaniu na całym ciele). Pewnie kojarzycie, że nie chciałam pokazywać nóg. Teraz jak zostały głównie same blizny jest mi dużo swobodniej i śmieję się z ludzi, którzy patrzą się jakby zjawę zobaczyli (choć jeszcze bywa mi głupio).
Produkt jest rzadki, choć jakby jednocześnie lepki. Bardzo szybko się wchłania i ma taką konsystencję, że bardzo łatwo go rozprowadzić- jakby z jakimś śluzem. Śliski typ. 🙈 Zapach ma lekko kwasowaty jak to produkt z kwasami, ale nie jest to jakiś drażniący zapach. Ja go polubiłam.
Buteleczka 100ml starczyła mi na ok 2-2,5 miesiąca i używałam go na całe ciało. Kupiony pod koniec czerwca, a mamy 4.09. Także moim zdaniem jest wydajny. Gdybym używała go punktowo pewnie starczyłby na owiele dłużej. Została mi resztka więc oszczędzam.
Nawet moje ramiona polepszyły swoj stan wizualny - ponoć to nerwica, ale po tym kosmetyku skóra nie była aż tak czerwona i krostki tak nie pokazywały się.
Ranki po wbitych wielkich igłach z Palmy Madagaskaru również się zagoiły i zostały tylko blizny.
Dla mnie osobiście to produkt roku.
Jedyny minus jest chyba taki że swędzi mnie skóra po kąpieli, ale nie mam pewności czy to po nim. Czasem posmarowanie nawilżającym balsamem łagodzi to swędzenie. Mogłam też sobie przesuszyć nieco skórę bo to jednak kwasy. Cały czas używałam SPF 50.
Kosztowal mnie z obniżką jakieś 160zł. Normalnie kosztuje 200zł i myślę, że w najbliższym czasie będę się decydować na kolejne opakowanie.
Produkt odkryłam dzięki Zmalowanej i też z jej kodem kupowałam. Nie żałuję. 💜
Opakowanie jest piękne. W środku jest pompka, dopiero jak produkt zaczął się kończyć to ten Dziubek zaczął "strzelać". Raz gapa odkręciłam i trochę wylałam, ale to i tak nic - jak bym potłukła tą buteleczkę już na początku to bym chyba depresji dostała. 🤣
W każdym razie bardzo polecam ten produkt. Super wygładza i goi. Oczywiście na otwarte rany potrafi nieco szczypać, ale jakoś to zdzierżyłam, nie było tragedii. Zdarzało się że w ogóle nie szczypało.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem