Opis produktu
Naturalna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Taki peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka o właściwościach silnie regenerujących. Pozostałe oleje, wosk pszczeli i masła roślinne pielęgnują delikatny naskórek ust, zapobiegają ich wy ...
Naturalna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Taki peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje si ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 24.04.2018 przez eveliina96
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sylveco - Pomadka odżywcza z peelingiem
Zestaw moich kosmetyków do pielęgnacji ust Staram się dbać o tą najdelikatniejszą część twarzy w szczególny sposób, zwłaszcza w zimniejszych miesiącach roku. Regularnie złuszczam naskórek oraz go nawilżam, a pomaga mi w tym wiele fajnych kosmetyków
Od góry słynna pomadka peelingująca Sylveco, która dostałam jako gratis do zakupów podczas któryś targów kosmetyków naturalnych. Zawiera ona w sobie drobiny peelingujące i ma przyjemny, lekko miodowy zapach. Niestety nieużywana zaczyna robić się twarda na końcówce - mam na to jednak sposób, wystarczy tą końcówkę obciąż nożem
Kolejny produkt to serum upiększające Smile FIT.friends marki Oceanic. To mój "najświeższy" kosmetyk, który nałożony na usta mocno je odżywia i lekko natłuszcza. Usta stają się gładsze i delikatnie błyszczące. Podobny efekt uzyskuję po nałożeniu serum Lips UP z Pharmatheiss. Dodatkowo jeszcze serum to nadaje ustom lekki kolor, dzięki czemu wyglądają one na pełniejsze i zdrowsze (ja mam kolor Rose). Kolor nadaje też olejek do ust z Avonu, o którym więcej pisałam w tej chmurce https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/blyszczyki-szminki-pomadki/681152-avon-odzywczy-olejek-do-ust-blossom/.
Lanolina kosmetyczna marki Ziaja to najbardziej tłusty kosmetyk do ust jaki znam. Używam jej zazwyczaj będąc w domu, aby dobrze zregenerować naskórek. Czasami na noc nakładam sobie grubszą warstwą serum myPOWERelixir marki Miya. Ono także tworzy dośc tłustą warstewkę, która świetnie odżywia i wygładza usta. Nie jest to kosmetyk tylko do ust, a o innych jego zastosowaniach pisałam w chmurce https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/kosmetyk-uniwersalny/722850-my-power-elixir-miya-cosmetics--kosmetyk-uniwersalny/.
Po środku jest jeszcze peeling do ust Sugar Lips z Evree, ja mam wersję poziomkową. Mam go już bardzo długo, jednak nadal zachwycam się jego działaniem. Więcej o nim pisałam w chmurce https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/peelingi/507043-kosmetyki-peelingi-evree/. Najbardziej podoba mi się, że po jego użyciu pozostaje taka tłusta warstewka - mamy więc zarówno peeling jak i od razu natłuszczenie naskórka. Ostatni produkt to tubeczka maści Intensive Lip Relief marki Blistex. Po to cudo latałam kiedyś specjalnie do Anglii zanim pojawiło się u nas w sprzedaży! Maść działa idealnie na suche skórki, także te które są efektem opryszczki (czyli których raczej nie potraktujemy peelingiem, bo to jednak boli!). Smarujemy nią usta obficie na noc, a rano po odciśnięciu ewentualnego nadmiaru maści w chusteczkę możemy cieszyć się idealnie gładkimi ustami! Maść ma też właściwości lecznicze i jeśli zmagacie się często z opryszczką, to można nią smarować usta także w początkowych i końcowych fazach tej choroby. Zwłaszcza pod koniec pomaga szybciej zregenerować naskórek i go zmiękczyć. Pisałam o niej kiedyś chmurkę https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/apteczne/505847-kosmetyki-apteczne-bl/.
Pomadka do ust Sylveco. Teraz kiedy moje usta są nieco bardziej wysuszone niż zawsze, wybieram podwójną pielęgnację. O ile w domu używam peelingu cukrowego nakładanego paluchem, o tyle w pracy czy podczas wyjścia uznaję to za mało higieniczne. Szukałam alternatywy i znalazlam! Ta pomadka to moje odkrycie roku. Świetnie nawilża, regeneruje i peelinguje moje usta. Nie mogłam sobie wymarzyć nic lepszego. Dzięki temu, że jest w sztyfcie nie brudzi i jest higieniczna. Do tego kosztuje około 10 zł, więc bardzo przystępnie. Wykonana jest z naturalnych składników.
Zobacz post
Pomadka do ust z peelingiem. Nie dość, że pięknie pachnie to jej największą zaletą jest to, że podczas regularnego stosowania, spierzchnięte i suche usta stają się gładkie i nawilżone. Z ustami miałam zawsze duży kłopot, ale ta pomadka naprawdę daje radę. Małe opakowanie zmieści się i do torebki i do kieszeni. Także zawsze możesz ją mieć ze sobą.
Zobacz post
Peelingująca pomadka od Sylveco Zakupiona z myślą na prezent. Czytałam dużo pozytywnych opinii na jej temat. Zawiera same naturalne składniki, co jest jej wielkim plusem. Świetnie radzi sobie z spierzchniętymi ustami i je nawilża. Wygodna i przyjemna aplikacja oraz opakowanie. Polecam ją każdemu idealna na każdą porę roku.
Zobacz post
Ostatnio byłam na małych kosmetycznych zakupach i kupiłam dla siebie kilka nowości.
Joanna Peeling myjący z grejpfrutem - jest to dla mnie nowość zawsze chciałam wypróbować ten kosmetyk, ale nie mogłam go nigdzie dostać. Ma piękny zapach.
Dwie czarne spineczki z kwiatuszkami urocze
Żel pod prysznic Adidas - nie miałam jeszcze nigdy żeli z tej firmy, ale już jestem po pierwszym użyciu i jestem zadowolona bardzo fajny zapach
Pomadka odżywcza z peelingiem od Sylveco - to moje drugie opakowanie bardzo je lubię.
Paletka cieni od Essence Nude- na tą paletkę czaiłam się od dość dawna. Chciałam ją mieć ponieważ ma ładne kolorki i jest mała i mogę zabrać ją ze sobą w jakąś podróż do kosmetyczki, bo się zmieści.
Znacie coś z tych produktów?
Moje zamówienie z ezebra.pl, które zrobiłam w ramach darmowej dostawy. Za całość zapłaciłam 53,30 zł. Zdecydowałam się na zakup:
Eveline strawberry regenerujący balsam do rąk.Krem ma przyjemny owocowy zapach, który jest wyczuwalny podczas jego aplikacji na dłonie. Krem ma lekką konsystencję, przez co szybko się wchłania oraz nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na dłoniach. Dłonie po jego użyciu są zregenerowane oraz nawilżone.
Sylveco, odżywcza pomadka z peelingiem. Pomadka jest delikatna oraz łagodnie złuszcza. Idealnie poradzi sobie z wrażliwymi, spękanymi oraz przesuszonymi ustami. Usta po jej użyciu są odżywione, zregenerowane, wypielęgnowane oraz nawilżone.
W7 fruity fizzy mini kule do kąpieli krazy kiwi. W opakowaniu znajduje się 10 mały kul do kąpieli, są one w dwóch kolorach jasnozielonym oraz ciemnozielonym. Kule mają delikatny zapach, który nie jest zbyt długo wyczuwalny. Ciemnozielona kula ładnie barwi wodę na żółtawy kolor, natomiast jasna kula barwi wodę na bardzo jasnozielony kolor. Dobrze rozpuszczają się w wodzie oraz musują.
Koza Dereza odmładzający peeling do ciała. Peeling bardzo przyjemnie i słodko pachnie oraz w opakowaniu wygląda jak dżem. Drobinki bardzo dobrze złuszczają martwy naskórek, przy czym nie podrażniają naszej skóry. Skóra po jego użyciu jest jędrna, elastyczna oraz dokładnie oczyszczona.
Ziaja maziajki, żel do zębów dla dzieci bez fluoru smak gumy balonowej. Żel ma zapach i smak gumy balonowej, który jest przyjemny oraz słodki. Jak na żel do mycia zębów, trochę mało się pieni. Wystarczy niewielka ilość żelu, aby umyć zęby.
Eveline, niewidzialne rękawiczki krem do rąk. Krem ma przyjemną lekką konsystencję, przez co dobrze rozprowadza się go na dłoniach oraz szybką się wchłania. Bardzo dobrze spełnia swoje zadanie- zostawia na dłoniach warstwę, która chroni skórę przed wysuszeniem i czynnikami zewnętrznymi. Dłonie po jego użyciu są miękkie, gładkie oraz bardzo dobrze nawilżone.
Mincer antiredness regenerująca maska w kremie. Maska jest kremowa, przez co bez problemu nakłada się ją na twarz. Należy pozostawić ją na skórze przez 15-20 minut, a następnie wklepać ją w skórę lub zmyć. Można ją stosować, jako maseczkę lub jako krem na noc. Skóra po jej użyciu jest odżywiona, zregenerowana, miękka oraz elastyczna.
Eveline gold lift maseczka przeciwzmarszczkowa. Maska nie ma lejącej konsystencji, przez co łatwo się ją rozprowadza na twarzy. Maska zawiera 24-karatowe złoto, które poprawia elastyczność oraz nadaje skórze promienny wygląd. Skóra po jej użyciu jest odżywiona oraz lekko wygładzona.
Eveline hyaluron maseczka wygładzająca. Maska ma kremową konsystencji, przez co łatwo się ją rozprowadza na twarzy pędzlem lub dłońmi. Skóra po jej użyciu jest bardzo dobrze nawilżona, odżywiona oraz lekko wygładzona
Biosilk, jedwab do włosów. Serum ma przyjemny zapach, który utrzymuje się przez jakiś czas na włosach. Jedwab ma tłustą konsystencję oraz nie trzeba go spłukiwać z włosów. Używam go na wilgotne po umyciu włosy i nakładam równomiernie na całą ich długość. Jedwab nawilża, wzmacnia i odżywia włosy a przy tym ich nie wysusza ani nie obciąża. Zaletą serum jest to, że nie przetłuszcza włosów.
Pilaten pila girl krystaliczna maska kolagenowa pod oczy. Płatki mają neutralny zapach oraz bardzo dobrze przylegają do skóry. Płatki są bardzo delikatne, przez co trzeba uważać podczas wyjmowania ich z opakowania oraz podczas nakładania ich na twarz. Płatki dobrze nawilżają skórę pod oczami, sprawiają że staje się ona gładka oraz rozjaśniona. Skóra wogóle mnie nie piekła, czułam tylko uczucie chłodu. Nie podrażniły oraz nie uczuliły mnie.
Odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco. Jestem z niej średnio zadowolona, jest mało praktyczna, do stosowania raczej tylko jako peeling, niż pomadka. Konsystencja pomadki bardzo szybko robi się leista, pomadka topi się nawet bez wysokiej temperatury. Drobny cukier zostaje nam na ustach, można go ewentualnie zjeść, co robię za każdym razem.
Zapach jest bardzo ładny, lekko ziołowy.
Sylveco, odżywcza pomadka z peelingiem, którą zamówiłam na ezebra.pl. Zapłaciłam za nią 8,75zł. Zapach pomadki jest delikatny i lekko wyczuwalny podczas jej aplikowania na usta. Pomadka jest delikatna oraz łagodnie złuszcza. Idealnie poradzi sobie z wrażliwymi, spękanymi oraz przesuszonymi ustami. Usta po jej użyciu są odżywione, zregenerowane, wypielęgnowane oraz nawilżone. Jest ona hipoalergiczna oraz z naturalnych składników. Zawiera naturalne drobinki brązowego cukru trzcinowego które peelingują usta. Polecam jej zakup.
Link:https://www.ezebra.pl/pl/products/makijaz/balsamy-do-ust/sylveco-odzywcza-pomadka-z-peelingiem-4-6g-59182.html
Jedne z moich ulubionych pomadek do ust, marki Sylveco. Balsam do ust to kosmetyk, który zawsze muszę mieć przy sobie, a w ciągu dnia używam nawet i kilkanaście razy. Zużywam je w takim tempie, że zazwyczaj mam otwarte trzy, cztery opakowania na raz, ulokowane w różnych miejscach. Na zdjęciu łagodząca pomadka z różowej serii Vianek, kojąca z fioletowej, a także odżywcza pomadka z peelingiem Sylveco.
Zobacz post
Pomadka z peelingiem... Czego to nie wymyślą! Takie 2 w 1 to bardzo ciekawy pomysł. Sylveco po raz kolejny mnie uwiodło - pomadka jest super i na pewno kupię ją ponownie. Przede wszystkim działa cuda. Nie mam problemu z suchymi ustami, ale dzięki niej wyglądają one jeszcze lepiej i są mięciutkie. Inne pomadki zamiast nawilżać robią coś odwrotnego, po ich użyciu mam wrażenie suchości. Tutaj tego odczucia nie mam, jest wręcz idealnie. Jedynie co, to te drobinki peelingujące są widoczne na ustach, co może wyglądać nieco dziwnie.
Kosmetyk ma miły, łagodny zapach i naturalny skład, co się bardzo ceni. Jej koszt to niecałe dziesięć złotych, więc wypróbowanie jej nie nadwyręży wam portfela. Polecam !
Naturalna pomadka marki Sylveco zawierająca cukier brązowy jako peeling. Koszt pomadki to około 10 zł, ale na prawdę warto. Zawarte w niej wosk pszczeli, witaminy i wcześniej przeze mnie wspomniany brązowy cukier działają cuda.
Denko #51
To już przedostatnie denko w tym roku, a w nim:
1. Syoss, Ceramide Complex, Intensywna maseczka regenerująca do włosów osłabionych i łamliwych, bardzo fajna maska, ładnie wygładziła i odżywiła moje mocno zniszczone włosy. Włosy pięknie po niej pachną, stają się miękkie i lśniące. Po 10 minutach ta proteinowa maska działa cuda!
2. Stenders Bath Bubble Ball, Morelowa musująca kula do kąpieli. Szczerze ją polecam https://dresscloud.pl/u/664297-stenders-morelowa-kula-do-kapieli/
3. Frudia, rozjaśniająca maseczka do twarzy. Bardzo fajna maska, polecam https://dresscloud.pl/u/665393-frudia-citrus-brightening-mask-maseczka-rozswietlajaca-w-placie/
4. Mineral Loose Powder od Lovely to silnie matujący puder, fantastyczny puder za niewielkie pieniądze i na dodatek pięknie pachnie https://dresscloud.pl/u/555601-kosmetyki-pudry-fa/
5. Aura, pomarańczowe świeczki zapachowe, rewelacyjny, mocno wyczuwalny, cytrusowy zapach
6. EOS Pomegranate Raspberry, balsam do ust bardzo fajnie odżywia usta, choć nie jest to mój ulubiony zapach, mimo wszystko wciąż testuje nowe
7. Be Beauty brokatowa maseczka wygładzająca peel-off z cynamonem i pomarańczą. Maseczka okazała się bublem i mocno poparzyła skórę mojej córce, nie mam ochoty próbować jej na sobie. Żałuję, że to nie ja testowałam ją pierwsza
8. Isana Clean Care, łagodne chusteczki oczyszczające, bardzo fajnie się spisały, dobrze oczyszczały i nie podrażniały
9. Kredka do oczu Avon True Colour, diamentowa w kolorze Black Bioux, uwielbiam je i kupuję na okrągło
10. Too Faced tusz do rzęs Better Than Sex, bardzo go lubię , okazał się moim hitem, na pewno kupię ponownie
11. Sylveco, odżywcza pomadka z peelingiem, cudownie pielęgnuje moje usta, wciąż do niej wracam
12. Próbki Benton, Erborian, Fitocomfort i Ampułki Janssen Cossmetics
Wszystkie produkty w tym denku bardzo lubię i na pewno do nich wrócę. Jedynym bublem okazała się maseczka z Be Beauty. Odechciało mi się ich kosmetyków
W miesiącu listopadzie zużyłam naprawdę sporo produktów. Dlatego też podzielałam je aż na trzy części.
Pierwsza część, to produkty w małych opakowaniach.
Mamy tutaj póki co mojego ulubieńca, czyli korektor w płynie od Catrice. Korektor ma jaśniutki odcień i nie ciemnieje w ciągu dnia. Ma dobre krycie, ale niestety wchodzi w załamania.
Mój ulubieniec, czyli pomadka z peelingiem od Sylveco. Idealnie zdziera martwy naskórek, dzięki niemu całkowicie pozbyłam się suchych skórek.
Bardzo polubiłam też krem Nivea o ślicznym zapachu, który stosowałam jako balsam.
Nie polubiłam tej odżywki do włosy, bo bardzo plątała mi włosy.
Pozostałe produkty były okej, ale szczególnie mnie nie zachwyciły.
Pomadka z peelingiem Sylveco, podpatrzyłam u jednej clouder i byłam ciekawa działania tejże pomadki. Ten kosmetyk jest moim pierwszym o tak naturalnym składzie, zawsze byłam przyzwyczajona do chemicznych zapachów i składów a tutaj mamy samą naturę. Pomadka pachnie słodkimi migdałami i taki ma posmak, świetnie peelinguje usta, są wygładzone i aplikacja jest przyjemnością. Kupiłam ją w sklepie zielarskim za 9,80 zł, warta swojej ceny, bo jest świetna.
Zobacz post
Najnowsze beGlossy, z którego jestem zadowolona jak mało kiedy.
W środku znajdowały się:
Pantene odżywka do włosów - co prawda nie zużyje jej, mam już spory zapas, ale okazała się fajnym dodatkiem do prezentu dla siostry.
Sylveco pomadka ochronna z peelingiem - czegoś takiego jeszcze nie testowałam. Te peelingujące drobiny są spore jak na taki mały kosmetyk jakim jest pomadka. Widać je na ustach po aplikacji co nieszczególnie mi się podoba. Ale uwielbiam uczucie, które towarzyszy przy jej rozprowadzaniu.
Barnangen balsam do ciała - kompletnie nie znana mi (jak i pewnie większości) marka. Nie umiałam się powstrzymać i od razu otworzyłam. Przyjemnie pachnie!
NeoNail termiczny lakier hybrydowy - jakich niestety nie używam, ale koleżanka z pracy bardzo ucieszyła się z niespodziewanego prezentu.
Belleza Castillo - urocza kocia maseczka koreańskiej marki to mój faworyt. Trafili w gusta wielu klientek, kosmetyki z Azji są uwielbiane przez wiele z nas. Liczę na to, że będzie ich więcej.
Uriage dermatologiczny żel do mycia twarzy i ciała - ta próbka już była, tylko w mniejszej pojemności. Tym razem jest to 50ml. Może nie do twarzy, ale do ciała chętnie użyję.
Udany box, tym bardziej, że to pierwszy z trzymiesięcznego pakietu, na który miałam rabat (kosztował mnie więc 37zł). Mam nadzieję, że pozostałe dwa będą tak samo dobre.
Shinybox niestety zaliczył kolejną porażkę . Lepiej żeby się poprawili. Co prawda dostanę paczkę od nich dopiero jutro, ale zdążyłam już podpatrzeć zawartość. Myślę, że po tym miesiącu wiele kobiet przejdzie do konkurencji jaką jest beGlossy.
Do zabawy pokaż swoje 7 ulubionych kosmetyków zostałam nominowana już bardzo dawno, ale nie miałam ochoty ostatnio na robienie zdjęć. Nominowały mnie do zabawy Kochane @nostami oraz @KatarzynaK, dziękuję za nominację .
Wybrałam kolor biały, ale miałam problem ze znalezieniem siódmego kosmetyku, więc siódma rzecz to cudowne akcesorium.
Syoss odżywka do włosów o gęstej, zbitej konsystencji i prześlicznym zapachu. Sprawia, że włosy są mięciutkie, łatwiej się rozczesują i są nawilżone.
Balsam do ciała Dove dość długo czekał na swoją kolej, ale zupełnie niepotrzebnie, bo okazał się super produktem. Mega szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze śliskiej warstwy, a efekt nawilżenia jest widoczny dość długo. Dodatkowo umila aplikację swoim ładnym, kremowym zapachem.
Nacomi czarne mydło, którego używam jako peeling enzymatyczny do twarzy. Jest to bardzo delikatny, a zarazem skuteczny produkt. Dzięki niemu moja twarz jest dokładnie oczyszczona i nie mam suchych skórek. Minus za konsystencję, bo trochę ciężko się je aplikuje przez to.
Sylveco pomadka odżywcza z peelingiem. To dość mocny zdzierak, ale nie robi jednocześnie krzywdy. Zaczęłam go używać jak miałam mega problemy z suchymi skórkami, a dzięki niemu pozbyłam się ich niemal całkowicie.
Vianek płyn micelarny i tonik 2 w 1. To bardzo delikatny produkt, który dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, jednocześnie nie podrażniając skóry. Plus za naturalny skład i przyjemny brzoskwiniowy zapach.
Tami kosmetyczne ręczniczki, których używam do zmywania zwykłych maseczek. Ręczniczki te nie rozwarstwiają się i nie pylą, są też bardzo chłonne.
La Roche Effeclar Dou +, przed pierwszym zakupem obawiałam się tego kremu, bo cenę miał dość wysoką u mnie w aptece kosztował ok. 60 zł, w internecie można znaleźć go taniej. Jednak produkt ten jest bardzo skuteczny i wydajny. Dzięki niemu pozbyłam się ogromnego problemu z trądzikiem, teraz pojawia się tylko sporadycznie. Przy stosowaniu punktowym starcza na kilka miesięcy, mój niestety już się kończy, ale na święta na pewno zakupię kolejny.
Nie bardzo orientuję się kto brał już udział w tej zabawie, ale ja chętnie zobaczę takie zestawienie u:
@sufcia72 , @Sherifka89 , @Zoey6
Porównanie dwóch peelingów do ust. Niedawno nie miałam jeszcze żadnego, a teraz mam już dwa . Jeden jest w sztyfcie, a drugi po prostu wyciskany, w sumie obu równie wygodnie mi się używa. Jeśli chodzi o zapach to lepiej wypada tutaj ten Laura Conti, bo pachnie truskawkami, a ten Sylveco po prostu ziołowo. Jeśli chodzi o działanie to lepszy efekt uzyskamy tym Sylveco, ale jeśli ktoś potrzebuje tylko delikatnego peelingu to bardziej będzie zadowolony z tego Laura Conti.
Zobacz post
Do pokazania moich Top 5 kosmetyków tygodnia zostałam zaproszona już na tyle dawno, że zdążyły mi zniknąć powiadomienia od kogo . Jednak w końcu znalazłam swoich kolejnych ulubieńców, których jeszcze nie pokazywałam.
-Bilou przecudowna pianka o zapachu słodkich donutów. Już czaiłam się na nią mega długo, miałam okazję wygrać ją w pierwszym swopie, ale niestety wtedy niewiele zabrakło. Jednak jak to się mówi "co się odwlecze... ". W sumie trochę się bałam tego zapachu, bo większość takich słodkich zapachów jest dla mnie za mdłe. Ona jednak pachnie cuudownie, dokładnie tak jakbym chciała, takimi słodziutkimi cukierkami, przełamane pudrowością. Zapach nie jest nachalny i mdły. Utrzymuje się na skórze dość długo, nawet kilka
godzin po umyciu. Tworzy bardzo przyjemną, gęsta i otulającą piankę. Bardzo dobrze, a zarazem delikatnie oczyszcza skórę, nie podrażnia jej przy tym i nie przesusza.
-Nivea pianka oczyszczająca przeznaczona dla skóry wrażliwej i suchej. Zdaję sobie sprawę, że nie ma naturalnego składu, ale przynajmniej nie podrażnia tak jak np. żel tymiankowy Sylveco. Ma piękny, delikatny zapach. Tworzy delikatną mięciutką piankę która dokładnie, ale delikatnie oczyszcza skórę.Nie podrażnia i nie przesusza.
-Yodema Celebrity Women, zdaję sobie sprawę, że to tylko podróbka zapachu, ale naprawdę bardzo dobrze odwzorowuje oryginalny zapach i jest bardzo trwały. Wystarczy jedno, dwa psiknięcia i możemy się cieszyć pięknym zapachem przez praktycznie cały dzień. Czułam ten zapach już nie raz i zawsze zastanawiałam się jaki to jest. Idealny na co dzień, delikatny, bardzo kobiecy.
-Catrice tusz do rzęs, który sprawia, że moje rzęsy są bardzo fajnie wydłużone i rozdzielone, ale nie posklejane. Nie osypuje się i nie rozmazuje.
-Sylveco odżywcza pomadka z peelingiem to wybawienie dla moich ust. Dobrze radzi sobie ze złuszczaniem martwego naskórka. Dzięki niej w końcu pozbyłam się nieprzyjemnych suchych skórek. Ma bardzo naturalny skład i ziołowy zapach.
W końcu udało mi się zebrać wszystkie (chyba ) moje mazidełka do ust na jednym zdjęciu. Są tu kosmetyki rożnego rodzaju, od balsamów i pomadek nawilżających, przez konturówki, błyszczyki po wszelkiego rodzaju szminki. Półki cenowe też są różnorodne, od kilku do kilkudziesięciu zł. Każdego kosmetyku z osobna nie będę tu dokładnie opisywać bo nie starczyłoby mi znaków. Większość ma już swoje chmurki w mojej galerii więc zapraszam do oglądania jeśli kogoś ciekawi co konkretnego. Te, które jeszcze się tego nie doczekały pewnie niedługo będą miały ten zaszczyt
Jeśli chodzi o produkty nawilżające to moje ulubione są pomadki z firmy NIVEA. Bardzo dobrze nawilżają i nadają delikatny połyk i kolor. Dodatkowo mają ładne zapachy i opakowania. Zawiodłam się trochę na jajeczku EOS bo mimo obłędnego zapachu i smaku słabo nawilża usta. Godna uwagi jest też pomadka z peelingiem marki Sylveco. Używam jej codziennie przed nałożeniem jakiejś kolorówki. Nawilża i wygładza usta dzięki czemu nie ma na nich suchych skórek i ładnie wyglądają.
W mojej kolekcji zdecydowanie przeważają matowe pomadki. Moimi zdecydowanymi faworytami są te z serii million dollar lips od Lovely. Mają fajną konsytencję, szybko zastygają i długo się utrzymują i co najfajniejsze nie wysuszają tak bardzo ust.
Kolejnym faworytem jest pomadka w markerze Golden Rose. Bardzo ładnie wygląda na ustach, łatwo się aplikuje i długo zostaje. Szkoda tylko, że jest taki mały wybór kolorów. Z tej firmy mam również dwie płynne matowe pomadki w kolorach nr 3 i 10 a także konturówkę, zwykłą matową szminkę i pomadkę w kredce crayon.
Posiadam też znane większości pomadki z alie a także podróbki słynnych pomadek Kylie w odcieniu Posie K i Candy K razem z konturówkami również kupione na tym portalu. Sprawdzają się naprawdę fajnie
Najrzadziej używam czerwonej szminki z Inglot bo źle się czuję w tym kolorze ale klasyczna czerwień zawsze przyda się w kosmetyczce Uwielbiam za to wszelkie odcienie brudnego różu ♥
Muszę chyba przestać kupować nowe szminki i zacząć zużywać te co mam bo niedługo nie będę miała ich gdzie trzymać Chociaż ostatnio pod wpływem impulsu zamówiłam 10 próbek szminek z AVON na allegro i czekam z niecierpliwością kiedy do mnie dotrą żeby móc je wypróbować ^^
Zostałam dziś nominowana przez @candysmile do zabawy TOP 5 tygodnia. Sprawiłaś mi tym straszna frajdę, dziękuję ♥ Wiem, że będę miała mało czasu w weekend więc od razu postanowiłam skompletować moją piątkę i wrzucić chmurkę. Miałam problem z wybraniem tylko 5 ale w końcu zdecydowałam się na te najbardziej kultowe dla mnie. I tak na mojej liście znalazły się:
Odżywcza pomadka z peelingiem od firmy sylveco, która zawiera naturalne drobinki brązowego cukru trzcinowego. Ma on za zadanie ścierać martwy naskórek z ust. Dzięki temu są one idealnie gładkie, złuszczone i mięciutkie a każda szminka pięknie się na nich rozprowadza. W składzie znajduje się wyciąg z wiesiołka, oleje, masła roślinne i wosk pszczeli dzięki którym usta są nawilżone i zregenerowane. Zawiera również betulinę, która działa kojąco na podrażnienia. Jedyny minus tego produktu to zapach. Dla mnie nie jest zbyt przyjemny, ale na ustach się nie utrzymuje. Używam jej codziennie w trakcie robienia makijażu, zaczynam zazwyczaj od jej nałożenia i zanim pomaluję całą twarz usta są już gładkie i gotowe do nałożenia jakiejś fajnej szminki
Mgiełka od Bath&Body Works o pięknym zapachu słodkiej magnolii i klementynek. Jest lekka, orzeźwiająca i pachnie naprawdę obłędnie. Zapach jest delikatny i długo utrzymuje się na skórze. Uwielbiam te mgiełki, co prawda w regularnej cenie są trochę drogie ale na promocjach można poszaleć ♥
Pomadka Million Dollar Lips marki Wibo w cudownym odcieniu nr 1. Zdecydowanie moja ulubiona pomadka. Uwielbiam ją. Ma piękny brudno-różowy kolor, konsystencję delikatnego musu, który zasycha na ustach i świetną trwałość. Utrzymuje się nawet kilka godzin. Posiada bardzo wygodny aplikator, który pozwala precyzyjnie pomalować usta. To co jest jej największą zaletą to fakt, że nie wysusza ust tak bardzo jak inne matowe pomadki. Z tej serii mam też nr 6, który jest bardzo podobny ale to 1 skradła moje serce. Mogłabym się nią malować codziennie
Puder z firmy miss sporty. Jest to puder transparentny, matujący. Sprawdza się bardzo dobrze, nie zmienia koloru podkładu. Sprawia, że buzia się nie świeci. Minusem jest brak lusterka. Opakowanie jest solidne, nie łamie się, nie otwiera się samo w torebce. Jestem z niego bardzo zadowolona, jest wydajny i tani
I ostatni kosmetym na mojej liście - większości pewnie znana paletka do konturowania 3 steps to perfest face od Wibo. W jej skład wchodzi bronzer, rozświetlacz i róż. Kosmetyki są delikatne więc ciężko zrobić sobie krzywdę Ja od tej paletki zaczynałam naukę konturowania dlatego polecam ją początkującym. Najbardziej lubię rozświetlacz z tej paletki, ładnie wygląda na buzi i tworzy naturalny efekt. Różu i bronzera używam na zmianę, w zależności od nastroju i stylizacji
Ja do zabawy nominuję
@Esme83
@lubietox3
@Ysiakova97
@kicikici
@KatarzynaK
Odkąd pamiętam miałam problem z suchymi skórkami na ustach. W końcu postanowiłam coś z tym zrobić i sięgnęłam po polecany peeling w pomadce do ust od Sylveco. Nie zawiodłam się i każdemu polecam ten produkt, zwłaszcza, że jego cena wcale nie jest wysoka i jest to produkt naturalny. Produkt jest zbity i posiada w sobie drobinki, które z konsystencji i smaku przypominają cukier. Produkt ten nakładam każdego wieczora i rano moje usta są gładziutkie bez żadnej suchej skórki. Plus też za to, że produkt ten nie przesusza ust.
Zobacz postPodobne produkty













