3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 27.02.2023 przez dastiina

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o John Frieda - Volume Lift, Odżywka do włosów, Lightweight, Detangles & Nourishes

John Frieda Volume Lift, Odżywka do włosów, Lightweight, Detangles & Nourishes

JOHN FRIEDA - Volume Lift - Lightweight Conditioner
Odżywka do włosów, którą podarowała mi w jednym z listów Kochana @icecold.
Ostatnio przypomniała mi o niej @madziek1, która recenzowała swoją odżywkę tej samej marki.
Wyjęłam więc i ja tą odżywkę z moich szafowych zakamarków i postanowiłam wypróbować.
Tubka, w której znajduje się kosmetyk ma śliczny, morski odcień.
Produktu w tubce jest 50ml, a mimo, że włosy mam długie to śmiało starczy mi na kilka aplikacji.
Wielkość opakowania sprawia, że idealnie sprawdzi się na wyjazd, jednak uznałam, że odżywkę zużyję w domu a nie na wyjeździe.
Odżywka ma przepiękny, słodki zapach, który kojarzy mi się najbardziej z owocami.
Super, że zapach jest tak mocny, bo pozostaje także na włosach wiele godzin po użyciu.
Sam kosmetyk ma kremową, bardzo lekką konsystencję, trochę przypominającą serum, zabarwiony jest delikatnie na biały odcień.
Łatwo rozprowadza się na kosmykach i tak samo łatwo się zmywa.
Nie obciąża włosów, dodaje im za to lekkości.
Super ułatwia rozczesywanie oraz układanie włosów.
Odżywia je i regeneruje, dodaje im pięknego blasku i... w moim przypadku podkreśla ich skręt.
Tak miękkich, gładkich włosów dawno nie miałam.
Poza tym mam wrażenie, że lekko unosi włosy, dodaje im "optycznie" więcej objętości.
Rozważam zakup opakowania pełnowymiarowego, widzę, że nie jest to zbyt drogi kosmetyk.
Obecnie zamówiłam sobie maskę innej marki, ale po zużyciu - myślę, ze zakupię sobie właśnie tą odżywkę.

Zobacz post

John Frieda Volume Lift, Odżywka do włosów, Lightweight, Detangles & Nourishes

John Frieda, Volume Lift, odżywka do włosów.

Miniaturkę tej odżywki o pojemności 50 ml dostałam od Kochanej @icecold. Markę bardzo lubię, świetnie się u mnie sprawdza, a po przetestowaniu tej odżywki, na pewno kupię sobie duże opakowanie. Odżywka ma biały kolor, jest bardzo rzadka, ale świetnie się ją rozprowadza na włosach. Bardzo ładnie pachnie, owocowo, orzeźwiająco. Trzymam ją na włosach 2 minuty i spłukuję i moje włosy są cudownie wygładzone, błyszczące i łatwo się rozczesują. Kasia trafiła idealnie, bo przeznaczona jest ona do włosów cienkich, oklapniętych, aby odbijać je u nasady. Zwiększa ich objętość zupełnie nie obciążając. Jestem z niej bardzo zadowolona i żałuję, że już się skończyła.

Zobacz post

Paczuszka List icecold Cuda

Kolejny list, jaki dotarł do mnie wprost z Anglii.
Oczywiście list od @icecold, która myślała, że poprzedni zaginął i nie dotrze.
Także dzisiaj znowu zapukał do mnie kurier z paczką od Kasi - na ten list również odpiszę i oba wyślę Ci Kochana Kasiu na dniach!
Mam nadzieję, że mój list tak długo nie będzie do Ciebie szedł jak poprzedni (ponad miesiąc).
Oczywiście w tym liście - nie zabrakło ogromu niespodzianek, które na 100% mi się przydają.
Co Kasia mi pięknego podarowała?
Cała koperta pachniała produktem od marki grüum - pumeksem/peelingiem w kostce do stóp oraz dłoni i jest to zapach mięty i geranium - coś naprawdę cudnego jak dla mnie.
Z pachnących cudeniek Kasia podarowała mi też sól do kąpieli marki Treaclemoon, jest to dla mnie nowa seria Sweet Berry Kisses o zapachu malinek, jeżyn, borówek wzbogacona olejkiem Jojoba oraz szafranem - w poprzednim liście też dostałam wersję Gentle Flower Dreams - więc to pewnie jakaś "seria" produktów o różnych zapachach, ale właśnie z dodatkami szafranu i jojoba - także super!
Od Kasi dostałam też maskę do twarzy od marki Rata&CO - już mogłam poznać tą markę dzięki niej, tym razem podarowała mi maskę olejkiem nasion Chia - jestem jej bardzo ciekawa.
Kasia podarowała mi też coś do włosów - mini odżywkę marki John Frieda z serii Volume Lift - na pewno zabiorę ją na jakiś wyjazd, tylko dokupię sobie mini szamponik do niej!
Na koniec coś z kolorówki, coś bardzo uroczego, coś bardzo w moim kolorze - mini pomadka w pięknym, brudno-nudziakowym kolorze marki Illamasqua - myślałam, ze mają tylko produkty do pielęgnacji twarzy, a tu szok!
Kolor tej pomadki nosi nazwę Bare z serii - Ultramatter Lipstick, jak wspomniałam to taki brudny nudziak, który zapowiada się pięknie i ze względu na tonację kolorystyczną, idealnie sprawdzi się do malowania ust na co dzień.
Nie zabrakło też próbki Shiseido i jest to próbka kremu przeciwzmarszczkowego "Benefiance Wrinkle Smoothing Cream".
Super - bo lubię próbki, więc bardzo z niej się ucieszyłam, a to jest dla mnie totalna nowość.
Jeszcze raz Kasiu BARDZO Ci dziękuję za cudny list iw wspaniałe dodatki, już na 1 list odpisałam, ale dobrze, że poczekałam - na dniach odpisze na drugi i wtedy wyślę oba.

Zobacz post
1