Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Yves Saint Laurent - Woda perfumowana, Black Opium Le Parfum EDP
Próbka wody perfumowanej Black Opium Le Parfum
Otwieram ostatnio skrzynkę pocztową, a tutaj nowy flanker Black Opium. Nie zdziwiło mnie to, ponieważ przy takiej popularności tego zapachu spodziewałam się, że przynajmniej co pół roku wyjdzie nowa wersja. Bardzo lubię Black Opium i uważam je za bardzo dobrze skomponowany zapach, natomiast flankery jakoś mnie nie zachwycają. Są dobre, ale ciągle tak podobne do podstawowej wersji, że według mnie nie ma u mnie sensu ich wszystkich kupować, bo różnice są naprawdę subtelne, w momencie kiedy mam już podstawową wersję i intense. Tutaj przyszła wersja Le Parfum, na którą bardzo czekałam, bo zazwyczaj z takich słodziaków są to moje ulubione propozycje. I owszem, zapach bardzo mi się podoba, natomiast jak dla mnie to wypisz wymaluj podstawa tylko ze zwiększoną dawką wanilii. Nie wiem czy to wystarczy, abym kupiła ten zapach. No może jak wykończę swoje flakony BO i będę chciała coś kupić z tej linii to wtedy zakupię ten flakon. Co do już samego zapachu, to faktycznie wanilia dla mnie gra tutaj pierwsze skrzypce - do tego gdzieś kawa w tle, ale nie już tak wyczuwalna jak w podstawie, potem gruszka i cynamon i białe kwiaty. Wydaje mi się, że ta wersja jest dla mnie bardziej udana niż Extreme, natomiast może mnie tutaj kusić ta wszechobecna wanilia, bo ja tej nuty w zapachach jestem totalną fanką. Zapach jest bardzo trwały, u mnie utrzymuje się na skórze spokojnie kilka godzin. Chętnie nosiłabym go zimą, bo jest przyjemnym otulaczem.
Podobne produkty

