Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 30.01.2023 przez instakosm
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o myBuddy - Krem do twarzy, SPF50, UVA + UVB
☁️ myBuddy Beauty SPF 50+ – krem z filtrem.
Kremów z filtrem nigdy dość, ale ten konkretny model ląduje u mnie w kategorii "średniaków".
Co o nim myślę?
Bielenie: Tutaj duży plus – krem faktycznie nie bieli skóry. Wchłania się do estetycznego wykończenia, co przy SPF 50 nie zawsze jest oczywiste.
Konsystencja: Określiłabym ją jako średnią. Nie jest ani super lekka, ani bardzo gęsta, ale na skórze pozostawia wyczuwalną warstwę. Nie jest to najbardziej komfortowy filtr, jakiego używałam, ale da się go "nosić".
Działanie: Chroni poprawnie, nie zapycha mnie, ale po prostu szału nie ma.
Krem do twarzy na dzień myBuddy 50SPF+. Ten kremik głównie używałam na dzień solo bez żadnego makeupu czy serum. Krem jest biały, raczej nie jest gęsty. Konsystencja niby jest lekka, ale myślę, że latem by mi spłynął z buzi, teraz gdy jest jeszcze zimno jest w porządku, choć po kilku godzinach skóra jest obciążona, tłusta i się świeci. Pachnie dość uniwersalnie jak wiele kremów z ładną, słodką nutką. Po za tym dobrze nawilża, a co do ochrony przeciwsłonecznej to ciężko mi powiedzieć czy działa w tym okresie. Mimo ochrony SPF, nie bieli buzi.
Ogólnie po czasie mam mieszane uczucia, bo coś w konsystencji jest ciężkiego i mojej twarzy nie do końca to pasuje.
Nie polecam do mieszanych cer, może do innego rodzaju skóry byłby lepszy. W dodatku po dłuższym czasie gdy go używałam zauważyłam, że moja skóra zaczęła się buntować i pojawiały się wypryski, a jak go odstawiłam to się unormowało. Dziwne, bo na początku był dla mojej skóry ok oprócz tego świecenia się, później dopiero te niedoskonałości dały mi sygnał, że coś nie gra, a krem oczywiście miał dobrą datę ważności.
Moje zakupy w drogerii Cocolita ❤️
MyBuddy krem do twarzy spf 50🌸 Kończy mi się krem z filtrem do twarzy i postanowiłam wypróbować jakiś nowy. Ten był akurat przeceniony na 30 zł. Używam go już jakiś czas i chyba mam nowego ulubieńca. Bardzo szybko się wchłania, nie bieli, świetnie sprawdza się pod makijażem, nie wyświeca się. Ta firma to dla mnie nowość, nie spotkałam się z nią wcześniej. Jednak krem okazał się naprawdę super.
Szczotka masażer do skory głowy ❤️ Też z firmy myBuddy, kosztowała 15 zł. Używam jej do wcierek do skóry głowy. Muszę przyznać że myślałam że takie urządzenia to zbędny gadżet, ale się myliłam. Świetnie masuje skórę głowy, sprawdza się o wiele lepiej niż kiedy używam palców. Ale o niej więcej w osobnej chmurce.
Bielenda kokosowe lekkie mleczko do ciała spf 50 ❤️ Mleczko kosztowało 15 zł. Kupiłam je z myślą o wyjeździe wakacyjnym, który już niedługo. Jest to wersja w sprayu, nie zauważyłam nawet . Mleczka z Bielendy zawsze dobrze mi się sprawdzają, więc z tym pewnie będzie podobnie.
My buddy ❤️
Krem do twarzy SPF 50
Kupiłam go w drogerii cocolita za niecałe 30 zł. Opinie miał bardzo dobre, dlatego postanowiłam go przetestować. Krem jest zamknięty w uroczym opakowaniu z pompką. Dzięki temu może sobie dowolnie dozować ilość produktu. Krem wydaje się być treściwy i bardzo gesty, jednak o dziwo bardzo szybko się wchłania. Trzeba go szybko rozsmarowywać, ale nie trzeba się martwić o jakieś plamy. Nakładam go zawsze na serum nawilżające, świetnie współpracuje z innymi kosmetykami i nadaje się pod makijaż. Ma matowe/ satynowe wykończenie ale buzia jest rozpromieniona i zdrowo wygląda. Nie wyświeca się jakoś bardzo w ciągu dnia, nie lepi się. Jestem z niego bardzo zadowolona.
myBuddy - testowanie dla wizaż.pl
Ostatnio dzięki wizaż.pl miałam okazję przetestować kosmetyki firmy myBuddy - piankę myjąca do twarzy i krem do twarzy SPF50 z filtrami UVA i UVB.
Zacznę od pianki do mycia twarzy, która co prawda świetnie zmywa makijaż i inne zanieczyszczenia, ale w moim przypadku nie działa łagodząco i kojąco, jak obiecuje producent. Wręcz przeciwnie, bardzo wysusza mi skórę, a bezpośrednio po użyciu mam mocne uczucie ściągnięcia na twarzy. Plusem jest to, że dość fajnie radzi sobie z niedoskonałościami i dodatkowo zapobiega powstawaniu kolejnych. Sama konsystencja jest bardzo fajna, to gęsta pianka nie spływająca z twarzy, bardzo wydajna. Mimo znacznych plusów, do mojej suchej cery się niestety nie nadaje, poleciła bym ją raczej komuś z cerą tłustą bądź mieszaną.
Jeśli chodzi o krem z filtrem, to jest dość gęsty i tuz po nałożeniu bardzo delikatnie bieli. Nie ma się jednak co zniechęcać, ponieważ dość szybko się wchłania i efekt bielenia zupełnie znika. Makijaż trzyma się nawet nieźle na nim, nie roluje i nie wybłyszcza. Dość intensywnie nawilża skórę, ale nie natłuszcza, więc spokojnie może być używany na co dzień. Co prawda ma zapach jakiegoś zioła, ale bardzo delikatny, więc nie przeszkadza to w użytkowaniu.
Podsumowując, oba te produkty są bardzo fajne, dobrze się je używa, mają fajną konsystencję i są wydajne. Jednak pianka działa trochę wysuszajaco, więc do skóry suchej się nie nadaje. Trzeba nałożyć po niej sporo nawilżających kosmetyków, żeby wyrównać ta różnicę.
Podobne produkty



