Opis produktu
Krem do rąk to kosmetyk, który warto mieć zawsze przy sobie i używać tak często, jak tylko zachodzi potrzeba. Dobry krem do rąk nawilży skórę dłoni, zregeneruje je, uelastyczni, a do tego stworzy na nich niewidzialną warstwę ochronną. Takie działanie łączy w sobie krem do rąk TOUCH ORPHICA z formułą Intensive Moisture Therapy.
Kompozycja - KREM DO RĄK TOUCH ORPHICA
Krem do rąk dla nawi ...
Krem do rąk to kosmetyk, który warto mieć zawsze przy sobie i używać tak często, jak tylko zachodzi potrzeba. Dobry krem do rąk nawilży skórę dłoni, zregeneruje je, uelastyczni, a do tego stworzy na n ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 03.08.2018 przez Sonrisaa
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o ORPHICA - Touch, Krem do rąk
Denko Maj 2022
W końcu udało mi się zebrać, żeby pokazać majowe denko. Jestem z siebie bardzo dumna, bo mamy tutaj aż 28 produktów. Brakłoby mi znaków żeby wszystkie tutaj opisać, więc skupię się tylko na tych, które w jakiś sposób zapadły mi w pamięć, ale oczywiście poszczególne, dokładne recenzje znajdziecie w moich chmurkach.
Jeśli chodzi o kosmetyki, które były w porządku to jak najbardziej mamy tutaj szampon wzmacniający Elseve z Loreal. Ładnie pachnie, dobrze myje i nie podrażnia skóry głowy, a ja zużyłam już kolejne jego opakowanie i rozpoczęłam nowe. Później mamy mydło w piance Bath & Body Works i tutaj również po raz kolejny zachwycam się kosmetykami tej marki. Zapach Sunshine & Lemons to prawdziwie słoneczny i pełen energii zapach. Oczyszczająca pianka do twarzy z Bielendy nawilżająco rozświetlająca sprawdziła mi się naprawdę super. Choć nie została moim ulubieńcem miesiąca, to używanie jej było naprawdę przyjemne i produkt zdecydowanie wart jest uwagi. Nie tylko fajnie oczyszcza buzię w delikatny sposób, ale również jej zapach, bardzo słodki, uprzyjemnia pielęgnację. W tym miesiącu jeśli chodzi o maseczki to część mi się sprawdziła, a część była taka sobie. Maseczka z Zajączkiem oraz Butterfly marki Isana bardzo mi się podobały. Pięknie pachniały, miały śliczne opakowania i nadruki, a ich działanie pozytywnie wpłynęło na moją buzię. DO nich chętnie bym wróciła, podobnie jak do maseczki z Jasminą czy rozświetlającej maseczki Orange You Glad to see me? z Action.
Nim przejdę do ulubieńców, to najpierw kilka bubli, kosmetyków, które bardzo mnie zawiodły. W tej części jest antyperspirant e sprayu Nivea Fresh Natural 0% aluminium. Oj tutaj od samego początku było kiepsko, ale zużyłam go do samego końca i do samego końca denerwował mnie co raz bardziej. Niestety spray zamiast dawać poczucie komfortu dawał dyskomfort. Po popsikaniu skóry była mokra, wchłanianie trwało wieki co nieestetycznie plamiło ubrania pod pachami, a jeśli się go choć trochę starło to ochrona była na poziomie 0. Dla mnie bubel i nigdy do niego nie wrócę. Dokładną recenzję znajdziecie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/antyperspiranty-dezodoranty/974921-nivea-antyperspirant-w-sprayu-fresh-natural-0-aluminium/ .
Do grona rozczarowań wędruje olejek w formie pianki z serii Ritual of Mehr marki Rituals. Tutaj duży smutek, bo pokładałam w nim duże nadzieje. Drogi produkt, który ani dobrze nie nawilża, ani nie zmiękcza, a przez to, że nie wnika w głębsze warstwy skóry to też nie odżywia. W dodatku jest mało wydajny, a używanie wcale nie sprawia przyjemności. Więcej o nim w tej chmurce: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/olejki-do-ciala/974924-rituals-pianka-do-ciala-zmieniajaca-sie-w-olejek-body-mousse-to-oil-the-ritual-of-mehr/ .
Ostatni z większych bubli to maseczka w płacie Pomergranate z Primarka, której niestety nie byłam w stanie użyć. Po wyjęciu z opakowania byłam w szoku, bo choć unosił się piękny zapach, to nadruk z płachty nie dość, że się rozpuścił i zlał w karykaturę myszki, a w zasadzie wersję niczym z horroru, to co gorsza barwiło to skórę. Piękne opakowanie, ładny zapach i +100 do zawodu. W tej chmurce pokazałam jak to wyglądało: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/974227-mad-beauty-maska-do-twarzy-w-placie-disney-true-love-pomegranate/ .
I przyszła pora na najprzyjemniejszą część, czyli ulubieńcy!
Absolutnie musi się tu znaleźć pianka oczyszczająca one.two.free! która pachnie po prostu obłędnie i doskonale oczyszcza buzię dając przyjemne uczucie odświeżenia na skórze i sprawia, że wygląda zdrowo i promiennie! Jestem oczarowana tym produktem, a więcej o nim tutaj: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zele-pianki-olejki-do-oczyszczania-twarzy/973707-onetwofree-pianka-do-twarzy-oczyszczajaca-clean-cleaner-cleanest/ .
Kolejne jest serum Moon Drops marki Slaap, które cudownie pachnie i kojąco działa na zmysły. Wspaniale nawilża skórę i daje jej energii, a w dodatku jak na maleństwo jest niesamowicie wydajny! Tak jak moja skóra nie przepada za olejowymi formułami, to tak to pokochała! Tutaj znajdziecie dokładną recenzję: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/965626-slaap-home-rituals/ .
Ostatni hit jest z kolorówki i jest nim puder Aqua Mist z kolagenem morskim marki Wibo. Jak ja go polubiłam! Fantastycznie matuje buzię na kilka godzin, nie wysusza jej i nie podkreśla suchych skórek i daje bardzo naturalne, satynowe wykończenie. Zdecydowanie póki co mój faworyt w kategorii pudrów, a więcej o nim tutaj: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/pudry/976510-wibo-aqua-mist-sypki-puder-do-twarzy-z-kolagenem-morskim/ .
Jestem bardzo zadowolona z tego denka i choć jak w każdym znalazły się buble, tak nie brakowało tych, które były cudowną częścią mojej pielęgnacji.
Oto moje denko z maja:
1. Twarz:
- Maseczka miodowa - pachniała miodem, trochę nawilżyła. Nie była zła, ale też nie była super
- Żel myjący do twarzy Biolaven - Fajny żel, dobrze myje i dobrze się pieni
- Woda różana Maroko - Woda jak każda inna, nie będę jakoś szczególnie jej szukała
- Peeling AVON - dość średni kosmetyk
- Maseczka L'biotica - Średnia, nic specjalnego
- Marion Perłowe odmłodzenie - Kompletnie żadnego efektu
- Maseczka korean beauty - Piekła mnie w twarz, tak więc nie kupię ponownie
- Maseczka dyniowa - rozjaśniła buzię, lekko nawilżyła
- Plastry na wypryski - to już moje kolejne opakowanie, mi te plastry sprawdzają się super!
- Maseczka peel-off - jak dla mnie ok Sprawiła, że buzia była gładka i przyjemna w dotyku.
2. Kąpiel:
- Żel do mycia ciała Biały Jeleń - nie odpowiada mi zapach oraz konsystencja
- Płyn do kąpania AVON - Pięknie pachnie, kupię ponownie
- Balsam Tołpa - jest ok, szybko się wchłaniał
- Balsam Naturativ - delikatny zapach, szybko się wchłaniał
- Sól do kąpieli Cien - Ekstra zapach i niska cena
- Balsam w kostce - Bubel nad bublami. Ciężko się go używało i pozostawiał na ciele pestki (?) przez co czułam się bardzo niekomfortowo.
- Peeling do ciała AA - Jako żel byłby super, jako peeling - nie poczułam nic
3. Do włosów
- Szampon fioletowy do włosów blond - sprawdził się, jak nie znajdę innego lepszego to ten będę kupować
- Szampon Biotanical L'oreal - Ziołowy zapach, bardzo gęsty i bardzo wydajny. Dobrze my włosy, ale nie działał jakoś wow
- Galaretka Syoss - Używałam na 3 różne sposoby. Na pewno odradzam ten po umyciu włosów, ponieważ włosy potem ciężko doczesać bo się kleją.
4. Do rąk
- Dyniowy The Body Shop - Świetny krem! Na pewno kupię inne warianty zapachowe
- Orphica Touch - Mimo, że próbka to już po pierwszym widać fajne efekty.
- Krem Olive - Nie widziałam żadnego efektu
5. Makijaż
- Podkład Rimmel - kiedyś mój ulubiony, teraz nie wiem czy sięgnę po niego ponownie
6. Inne
- Perfumetka Maxima - Ładny zapach, kupię w większym flakonie
- Pasta do zębów - Wolę jednak wybielające pasty do zębów
- Zapach nr 6 Bi-es - ładny zapach, ale szybko wietrzeje i jest mało wydajny
- Próbka Life - Być może kupię kiedyś pełną wersję
Moje zamówienie z Nutridome, które złożyłam jakiś czas temu. Głównym sprawcą całego zamówienia był krem do rąk marki Orphica. Dostałam jego próbkę do wcześniejszego zamówienia i tak się zakochałam, że od razu musiałam kupić pełnowymiarowy produkt. Jest to krem intensywnie nawilżający i regenerujący i wspaniale sobie radzi nawet z moją bardzo wymagającą skórą. W dodatku ma przepiękny słodki zapach, który w moim odczuciu przypomina zapach czerwonych owoców. Tubka 100 ml w cenie regularnej kosztuje 49 zł. a mi udało się go kupić na promocji za 34,30 zł. Kolejne do koszyka wskoczyło mydełko OH! TOMI, które zawsze chciałam spróbować w wersji z uroczą pandą o zapachu owoców leśnych. Mydełko zawiera naturalne składniki, a jego zadaniem jest nie tylko oczyszczanie, ale i pielęgnowanie naszej skóry. Mydełko występuje w trzech wariantach graficznych i jednocześnie zapachowych. Pojemność to 300 ml i tutaj również udało mi się skorzystać z promocji i zamiast 34,90 zł zapłaciłam 17,45 zł, a po testach już jestem nim zachwycona. Już przechodziłam do koszyka kiedy w podpowiadanych produktach podpowiedziało mi maskę do włosów w saszetce odżywienie i wzmocnienie od Nutridome. Dla mnie to wielkie odkrycie, bo po przetestowaniu byłam w szoku jak moje włosy są miękkie i pachnące. Kosztowała 4,90 zł zamiast 9,90 zł i na pewno przy kolejnym zamówieniu również znajdzie się w moim koszyku. Na stronie trwałą akurat akcja darmowej kuracji 5-dniowej kremu przeciwzmarszczkowego Anti- Ageing Timeless marki Orphica, więc skorzystałam przy okazji. Dodatkowo dostałam dwie próbki w postaci kremu przeciwzmarszczkowego na noc Timeless Orphica oraz regenerującego kremu pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome. Zamówienie przyszło cudownie zapakowane w pudełeczku i dość szybko, więc jestem zachwycona. Ten sklep znam od niedawna i poznałam go oczywiście dzięki chmurkom na Dress Cloud z czego ogromnie się cieszę!
Zobacz post
Krem do dłoni Intensive Moisture Therapy z linii Touch marki Orphica, który zamówiłam na stronie Nutridome. Jak tylko dostałam próbkę tego produktu to już po pierwszym teście zamówiłam pełnowymiarowe opakowanie. Akurat moje dłonie wołały o pomoc. Zazwyczaj to jesienią i zimą zmagam się z bardzo przesuszoną skórą dłoni, ale tym razem to wiosna była dla mnie mniej łaskawa, a dodatkowo płyny dezynfekujące w sklepach źle działają na skórę i niesamowicie ją przesuszają. Próbeczka mnie zachwyciła więc w przypadku pełnowymiarowego produktu nie mogło być inaczej. Skład kremu jest naprawdę obiecujący, bo mamy tutaj między innymi glicerynę, witaminę E czy mocznik, czy pantenol. Ta mieszanka powoduje, że zadaniem kremu jest intensywne nawilżanie, ale i regeneracja nawet bardzo wymagającej skóry. Wykazuje też działanie odżywcze czy wygładzające zmarszczki, a także antyoksydacyjne i ochronne. Tubka znajdowała się w kartoniku z dokładnym opisem produktu i jest o pojemności 100 ml, więc idealnie jak na kremik do rąk bo zmieści się w każdej torebce i mogę mieć go zawsze ze sobą. Jego konsystencja nie jest zbyt gęsta i określiłabym jego formułę jako lekką. W dodatku ma naprawdę cudowny zapach, gdzie w moim odczuciu jest to mieszanka czerwonych owoców. Już niewielka ilość wystarczy na pokrycie dłoni. Wchłania się bardzo szybko i czuć na dłoniach lekki ochronny film, ale nie jest on tłusty w żadnym wypadku, Skóra staje się automatycznie dobrze nawilżona i aksamitna. W przypadku mocniejszych podrażnień czy nawet pęknięć w ogóle nie szczypie i dość szybko regeneruje co widać zwłaszcza przy stosowaniu go na noc. Ja smaruję nim dłonie również w ciągu dnia, bo spokojnie po odczekaniu kiełku chwil mogę dalej robić swoje bez ryzyka, że zostawię tłuste ślady choćby na kartce czy klawiaturze. Cudowny zapach utrzymuje się dość długo co dla mnie jest ogromnym plusem, bo jest rewelacyjny. Jeden z najlepszych kremów jakie miałam, bo faktycznie regeneruje, świetnie nawilża, odżywia i daje poczucie komfortu zadbanych dłoni. Jego cena regularna to 49 zł, natomiast mi udało się go kupić na promocji za 34,30 zł! Cudowny kosmetyk i bardzo polecam!
Zobacz post
Próbka kremu do rąk Intensive Moiusture Therapy z serii Touch marki Orphica. Dostałam ją do zamówienia próbek herbatek na stronie Nutridome. Przyznam, że nie znałam tej marki i po raz pierwszy miałam z nią styczność, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Okazało się, że ten krem to istna perełka. Wykorzystałam próbkę doszczętnie i od razu zamówiłam pełnowymiarowy produkt. Zacznę od tego, że krem ma za zadanie intensywnie nawilżać suchą i podrażnioną skórę, a także przyspieszać jej regenerację i działać przeciwstarzeniowo. W swoim skłądzie zawiera między innymi witaminę E wykazującą szereg dobroczynnych działań w tym antyoksydacyjne czy ochronne. Posiada również mocznik i pantenol, które nawilżają i przyspieszają regenerację, a także widocznie wygładzają. Zawsze na jesień, a później na wiosnę mam problem ze skórą dłoni. Jest bardzo sucha co często doprowadza do jej pęknięć, niestety nieprzyjemnych, często bolesnych i nieestetycznie wyglądających. Akurat tak się złożyło, że właśnie moje dłonie bardzo wołają o pomoc. Stosowałam kilka balsamów czy kremów, ale efekt był chwilowy i co jedyne miałam dobrze nawilżoną skórę na moment, a później znów to samo. Te próbeczkę otworzyłam sobie przed spaniem. Nałożyłam niewielką ilość i zakochałam się. Krem sprawił, że skóra automatycznie stała się aksamitna. Otoczył dłonie delikatnym filmem, ale w żadnym razie tłustym czy nieprzyjemnym. Byłam już tutaj bardzo zaskoczona. Rano skórą nadal była przyjemna w dotyku, a miejscach gdzie podrażnienia były naprawdę duże, łącznie z pęknięciami wyglądało odrobinę lepiej. Po kolejnym smarowaniu stan skóry wyglądał co raz lepiej. W dodatku krem cudownie pachnie. Niestety nie ma nigdzie napisane co to za zapach, ale ja wyczuwam tutaj czerwone owoce. Ten krem to dla mnie prawdziwe kosmetyczne odkrycie. Jest po prostu idealny dla mojej bardzo wymagającej skóry dłoni. Nawilża, wygładza, regeneruje i w dodatku pięknie pachnie. Próbka miała 1,5 ml i taka ilość starczyła mi na 3 pełne użycia plus jedno mniejsze, które przeznaczyłam jedynie na podrażnienia. Pełnowymiarowy produkt 100 ml w regularnej cenie kosztuje 49 zł i choć ja akurat trafiłam na promocję, to i w cenie regularnej kupiłabym go bez wahania. Polecam !
Zobacz post
ORPHICA, Touch, Krem do rąk.
Dzisiaj testuję nowy dla mnie kremik do rąk o właściwościach intensywnie regenerujących. Do moich zamówień otrzymałam dwie próbki tego kremu. Każda z saszetek zawiera 1,5 ml kremu o bardzo lekkiej i przyjemnej konsystencji. Zapach kosmetyku jest trudny do określenia, mam co do niego mieszane uczucia. Z jednej strony, podczas aplikacji, wydaje się być przyjemnym, z drugiej natomiast, kiedy powąchałam dłonie - wydał mi się mało przyjemny. W składzie kosmetyku znajdują się m.in. witamina E, gliceryna, pantenol, mocznik oraz ekstrakt z zielonej herbaty. Kremik dobrze rozprowadza się na skórze i bardzo szybko się wchłania, pozostawiając dłonie delikatne, nawilżone i miękkie. Wydaje się, że przy systematycznym stosowaniu może dać bardzo dobre efekty. Moim zdaniem wart wypróbowania.
Próbeczka kremu do rąk Orphica Touch dołączona do paczki od Nutridome. Od razu wypróbowałam i pierwsze co pomyślałam gdy otworzyłam saszetkę to że niestety zapach nie będzie w moim typie. Czytalam wiele opinii ze jest piękny, być może. Może ja jestem inna ale po prostu jest to zapach za jakim nie przepadam w kremach tym bardziej do rąk gdzie lubię czuć że dłonie ładnie pachną. Ten jest dla mnie jakby słodko kwaśny ? Ciężko go określić ale jakby pudrowy trochę. No zupełnie nie mój gust i dlatego niestety uprzedziłam się na wstępie do tego kremu chociaż muszę przyznać że gdy go użyłam to działanie okazało się rewelacyjnie. Ma świetną lekką konsystencję, jakby lejącą która natychmiast się wchłania. Dłonie są po użyciu aksamitnie gładkie nawilżone i nie lepią się. Widać że jest to krem z górnej półki również po jego regularnej cenie ale to działanie na pewno jest jej warte. Niemniej jednak u mnie zapach kosmetyku gra dużą rolę bo wiem po prostu że nie używalabym go skoro nie podchodzi mi w tej kwestii. Ale jak ktoś szuka dobrego kremu do rąk polecam.
Zobacz post
Dziś w moje rece wpadła próbka kremu do rąk ORPHICA TOUCH.
Próbka zamknieta w małej ładnej saszetce 1.5ml spokojnie wystarcza na jedno porządne nakremowanie. Zapach jest trudny do określenia ale przyjemny, produkt łatwo się naklada i szybko się wchłania. Jest on przeznaczony dla każdego typu skóry w szczególności suchej i szorstkiej . Ma on działanie regenerujące, odżywcze, wygładzające, pielęgnujące oraz ochronne. Naturalne skladniki wspomagaja regenerację , dogłebnie nawilżają mają działanie odżywcze oraz antyoksydacyjne. Produkt ten jest godny uwagi, nie powoduje pieczenia w miejscach ran i pęknięć skóry i rzeczywiście daje uczucie nawilżenia. Jedynym minusem jest cena gdyż 100ml kosztuje ok 60 zł.
Pięknie, słodką po prostu cudownie krem do rąk zdecydowanie na to miano zasługuję ten kosmetyk. Kolejnymi plusami jest to, że bardzo szybko się wchłania pozostawiając skórę nawilzoną, z bajecznym zapachem więc czego chcieć więcej. Muszę napisać że jakby go gdzieś spotkała to z pewnością bym go zakupiła ponieważ ta próbka można śmiało napisać podbiła troszkę moje serce . Jest to próbka na jedno użycie ale bardzo się cieszę, że miałam okazję ją przetestować.
Zobacz post
Próbeczka kremu do rąk marki orphica.
Jest to moje pierwsze spotkanie z tą marką, więc byłam mega ciekawa jak się u mnie sprawdzi.
Taka saszetka posiadała 1,5 ml produktu i od razu wam mogę powiedzieć, że ten kosmetyk jest mega wydajny, bo starczył mi na dwa użycia!
Konsystencja tego kremu była bardzo delikatna, nie gęsta a raczej taka lekko wodnista, jednakże krem ten trochę długo się wchłaniał.
Skóra na dłoniach była po nim miękka, bardzo przyjemna w dotyku, miałam wrażenie jakby była trochę bardziej zregenerowana.
Całkiem fajny kosmetyk, może kiedyś się skuszę na pełnowymiarową wersję.
Orphica Touch - krem do rąk intensywnie nawilżający
Kolejna, świetna próbka, którą miałam możliwość przetestować.
Tym razem krem, który zamknięty jest w małej, białej saszetce.
Krem ma biały kolor i bardzo delikatną konsystencję.
To co na pewno mi w nim odpowiada to fakt, że nie zostawia uczucia lepkości na naszych dłoniach.
Dość szybko sie też w dłonie wchłania.
Kosmetyk ma też bardzo przyjemny, słodki zapach, porównać mogłabym go do zapachu żurawiny.
Krem ma silne działanie nawilżające, sprawia, że skóra dłoni przy już pierwszym uzyciu zyskuje efekt mocnego nawilzenia.
Skora dłoni staje się też gładka i miękka w dotyku.
Zapach kremu zostaje na dłoniach jakiś czas.
Dość fajny kosmetyk, ale przeglądając internet znalazłam go w cenie 59zł za 100ml.
Dla mnie cena zbyt wygórowana jak na krem do rąk, mimo to- całkiem fajnie działa, no i ten milutki zapach.
Próbka kremu do rąk Orphica Touch, którą znalazłam w jednym z poprzednich pudełek ShinyBox. Próbka była ‘’zamknięta’’ w takiej jakby książeczce w której było napisane kilka informacji. Zapach tego kremu jest dość słodki, ale nie umiem go konkretnie określić. W pewien sposób podoba mi się ten zapach, ale nie jest mega przekonujący. Delikatnie nawilża dłonie, nie lepi się. Jest ciekawy, ale ma lekka, lejąca się konsystencję, za którą nie przepadam. Dla mnie jest zdecydowanie zbyt płynna. Całkiem szybko się wchłania. Produkt jest dość fajny, ale nie skuszę się na pełnowymiarową wersję, zwłaszcza, że jego cena na stronie to 59 zł za 100 ml kremu a znam fajniejsze, bardziej wydajne i tańsze.
Zobacz postPodobne produkty








