Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Body Fantasies - Mgiełka do ciała, Cotton Candy
DENKO LIPIEC 2019
Zbliża się koniec miesiąca- a jestem pewna, że do jutra nie "zdenkuje" żadnego kosmetyku dlatego przedstawiam Wam kosmetyki, które udało mi się wykorzystać do pustego opakowania w tym miesiącu.
Muszę przyznać, ze w tym miesiącu za bardzo się nie postarałam i moje denko wypadło licho - ale cóż nie może być zawsze tak super.
Ciesze się, że jednak wykorzystałam chociaż część moich zapasów, więc ogromny plus.
W lipcu- bubelka nie było, więc jeszcze bardziej z tego powodu się cieszę.
A co jest godne uwagi?
Na pewno świetne mydło w płynie od B&H Beauticology z jednorożcem, które dość długo cieszyło oko na zlewie, a także swoim zapachem i miłą, delikatną konsystencją.
Super sprawdziła się też u mnie z pełnowymiarowych rzeczy - odżywka do włosów pure97 z olejkiem kokosowym i jaśminem. Mała buteleczka - mieściła w sobie jedwabistą odżywkę, która świetnie nawilżała włosy.
Smutno mi też z powodu wykorzystania kilku maseczek- najbardziej maseczki RATA&CO o słodkim, cytrusowym zapachu, która genialnie pływała na samopoczucie jak i stan cery, świetna była też maseczka By Nature from New Zealand z kawą oraz olejkiem kokosowym - która rozgrzewała buźkę, wygładzała, oczyszczała, a także dobrze wpływała na samopoczucie.
Super była też maseczka z Primarka o zapachu arbuza - nie dość, że miała super-letnie opakowanie to i koiła i przyjemnie chłodziła buzię.
Moją uwagę przyciągała też próbka Clochee - Serum z witaminą C - małe, niepozorne, a tak aromatycznie pachniało i korzystnie podziałało na stan cery.
Próbka Bielendy - kremu Black Sugar Detox także super się u mnie sprawdziła - zużyłam aż dwie, więc chyba samo przed sie mówi.
W próbkach poznałam też nową markę Be The Sky Girl - która mnie w sobie rozkochała i po zużyciu swoich zapasów balsamów do ciała sięgnę po pełnowymiarową wersję musu Active Queen. Przepięknie pachniał i bardzo dobrze nawilżał skórę - normalnie cudo.
Cieszę się, ze udało mi się do zera wykorzystać krem do twarzy BIODERMA - Sensibio DS+ - do czego zmusiła mnie data ważności. Krem świetnie sprawdza się na niedoskonałości cery- jest lekki i niezwykle koi skórę.
Z kolorówki- nie udało się nic zużyć, chyba, że można uznać, ze balsam do ust - Balea będzie takim rodzajem kosmetyku. Fancy Pome Granate - bo taka nazwa tej pomadki jest- świetnie nawilżała usta, pachniała słodko i lekko barwiła usta, design opakowania- był mega pozytywny.
Nie zapomnę też o mgiełce do ciała o przesłodkim, cukierkowym wręcz zapachu od marki Body Fantasies - pachniała intensywnie- niejedne perfumy mogłyby sie kryć.
Pozostałe kosmetyki- sprawdziły się równie dobrze, ale myślę, ze najłatwiej będzie Wam zobaczyć ich opinie w moich chmurkach.
Jak Wasze denko w lipcu?
Próbka mgiełki do ciała Body Fantasies - Cotton Candy. Nietrudno się domyślić, że mgiełka ma słodkawy zapach. Ale nie jest on przesadnie słodki, chyba że użyty w nadmiarze - podobnie jak wata cukrowa Mgiełki jest sporo, więc wystarczy mi nie tylko na wypróbowanie, ale na większą ilość użyć. Mimo tego, ze jeszcze nie zużyłam jej całej, to muszę przyznać, ze zapach przypadł mi do gustu, nie jest zbyt cukierkowy. Na przekór jesieni, pasuje na chłodne poranki, aby otulić się przyjemną słodyczą. Ze względu na to, ze to tylko mgiełka, to zapach dość szybko się ulatnia, ale fajnie go poczuć chociaż przez kilka chwil.
Zobacz post
BODY FANTASIES - Cotton Candy
Latem najczęściej do "perfumowania" ciała używam mgiełek.
Po pierwsze są lekkie, po drugie nie mdlą, a po trzecie orzeźwiają.
Kochana Kasia (@icecold) sprawiła mi ogromny prezent i podarowała mi w ostatniej paczce tą cudowną mgiełkę do ciała.
Po pierwsze - róż - jak większość Clouders uwielbiam różowy kolor - także opakowanie w takim kolorze skradło mi serce.
Słodkie waty cukrowe na opakowaniu -p kusza do otwarcia mgiełki i przetestowania jej.
Podoba mi się też wielkość jak i kształt opakowania- poręczne i tak małe, że zmieści się śmiało do torebki.
Wstępnie miałam obawy- że zapach będzie zbyt ciężki i za słodki na letnią pore - jednak zakochałam się w tej mgiełce od pierwszego powąchania.
Mgiełka ma słodki, troszkę pudrowy zapach- w tle wyczuwam owoce - zapach jest intensywny, ale przez chwilkę później wyczuwa się subtelną woń.
Mam już ją w swojej torebce i dzisiaj kilka razy się nią psikałam - w pracy pytali czym tak słodko pachnę- pokazując mgiełkę - zachwyciłam nią kilka koleżanek.Dla mnie mgiełka jest idealna- lekko odświeża, ale tez nadaje mojej skórze przyjemnego, lekkiego zapachu.
No, a sama w sobie także cieszy oko.
Dzięki Kasiu.
Podobne produkty

