5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 05.12.2022 przez Madzia0013

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Pacifica - Krem do twarzy, Vegan Collagen, Wegański, Regenerujący, Na noc, Z kolagenem, Overnight Recovery Cream

Krem do twarzy

Pacyfica Vegas Collagen - krem do twarzy na dzień i na noc.
Krem zamknięty w tubce o pojemności 20 ml. Ma treściwą konsystencję także musimy uważać by nie przesadzić z ilością podczas nakładania produktu na twarz. Krem dość dobrze się wchłania, błyskawicznie nawilża suchą skórę. U mnie sprawdza się super, po zastosowaniu skóra jest gładka, mięciutka i wygląda lepiej. Regularne stosowanie sprawia że skóra jest bardzo dobrej kondycji. Nie podrażnia i nie uczula. Polecam.

Zobacz post

Pacifica Wegański, regenerujący krem na noc, z kolagenem

Krem do twarzy na noc Overnight Recovery Cream Vegan Collagen marki Pacifica, który w formie miniaturki znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglas. Kremik wcale nie był aż tak mały bo tubka miała 20 ml i używałam go kilka tygodni, więc dotarłam do denka. Powiem szczerze, że nie znałam kompletnie tej marki, a dzięki temu kremowi poznałam i co fajne, niesamowicie mnie zaintrygowała i już na wish liście mam sporo produktów tej marki i mam nadzieję, że niedługo uda mi się zrealizwoać pierwszy punkcik. Jest w tej marce coś niezwykłego, bo daje poczucie takiej ekskluzywności, a cenowo wypadają naprawdę korzystnie, zwłaszcza upolowane na promocji. Ten krem przeznaczony jest do stosowania na noc, a słynnym jego składnikiem jest wegański kolagen, który został opracowany w taki sposób aby był równoważny temu zwierzęcemu. Krem ma za zadanie nawilżać i zapewniać skórze młodzieńczy wygląd, a rano powinniśmy budzić się z promienną cerą. Krem jest pełen witamin jak C i E oraz antyoksydantów, a także wyciągów kwiatowych, a jego konsystencja jest naprawdę bogata i czuć, że krem jest treściwy. Gdybym nie miała napisane, że jest na noc to i tak stosowałabym go w taki sposób, bo mimo, że moja skóra często potrzebuje mocnego nawilżenia, to jednak na dzień mógłby być dla niej za ciężki, a na noc jest w sam raz. Krem ma bardzo delikatny zapach, taki typowo kremowy z nutą kwiatów. Ogólnie jest bardzo przyjemny dla nosa i w przypadku tej miniaturki został zamknięty w wygodnej i miękkiej tubce. Pełnowymiarowy produkt jest natomiast w słoiczku o pojemności 50 ml i od razu powiem, że w cenie regularnej kosztuje 128 zł. Krem ma biały kolor i jak wspomniałam czuć, że jest treściwy. Przyjemnie się go nakłada i łatwo rozsmarowuje, natomiast nawet przy cienkiej warstwie potrzebuje chwili żeby się wchłonąć. Buzia po nim delikatnie się świeci, ale jest to minimalny efekt, który na noc kompletnie mi nie przeszkadza. U mnie nie zapychał skóry i nie wywoływał podrażnień. Miałam po nim cudownie nawilżoną buzię, która w dotyku była niezwykle miękka i przyjemna. Zyskała też fajną elastyczność i nie czułam na niej efektu ściągania skóry. Czułam natomiast, że jest dobrze odżywiona i zaopiekowana, a rano budziłam się z dalej dobrze nawilżoną i miękką skórą, która dobrze się prezentowała, a po przemyciu tonikiem efekt błyszczenia znikał. Przyznam, że mi osobiście kremik bardzo przypadł do gustu. Dawał mi to czego oczekuję od kremu na noc, czyli bardzo dobrego nawilżenia i dostarczania składników odżywczych skórze, które mogą sobie działać kiedy ja śpię. W dodatku był bardzo przyjemny w używaniu i chętnie kupiłabym go ponownie. Co prawda kosztuje aż 128 zł za słoiczek, ale po pierwsze wypada wydajnie, a po drugie myślę, że już na promocji choćby -20% robi nam się naprawdę świetna cena za super kremik. U mnie się sprawdził, więc jak najbardziej mogę polecić.

Zobacz post

Pacifica Wegański, regenerujący krem na noc, z kolagenem

Krem na noc od marki Pacifica dostałam w kalendarzu adwentowym od Douglas. To produkt o dość tłustej, odżywczej konsystencji, który jest stworzony z myślą o nocnej pielęgnacji - takiej, żeby skóra przez całą noc pozostawała dobrze nawilżona i otulona.

Mimo bogatej formuły krem szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej, ciężkiej warstwy na skórze. Po nałożeniu cera jest miękka, komfortowa i wyraźnie nawilżona. Zapach jest przyjemny i delikatny, co dla mnie jest dużym plusem przy kosmetykach na noc.

Nie jest to produkt, który zrobił na mnie ogromne wrażenie, ale spełnia swoje zadanie i daje poczucie komfortu skóry do rana. Jako pełnowymiarowy krem być może nie zwróciłby mojej uwagi, natomiast w formie prezentu z kalendarza adwentowego jest naprawdę miłym dodatkiem i fajną okazją do poznania marki.

Zobacz post

TheOrdinary lancaster serum REVUELE Annayake krem

Całkiem dobrze idzie mi wykańczanie kosmetyków ❤️Zazwyczaj zapominam robić zdjęcia tego co już wyrzucam, ale tym razem pamiętałam. Skończyły mi się 3 sera do twarzy i dwa kremy. 3 kosmetyki są z kalendarza adwentowego.
The Ordinary serum z kwasem hialuronowym
To moje drugie opakowanie i ostatnie. Bardzo je lubiłam, ale ostatnio zaczęło mnie denerwować. Dosyć fajnie nawilża, ale słabo współpracuje z innymi kosmetykami. Kremy się na nim rolują, jeśli nie od razu to w ciągu dnia.
❤️ REVUELE serum z ceramidami
Bardzo fajne serum. Ładnie nawilża, buzia jest po nim gładka i miękka. Super współpracuje z innymi kosmetykami. Ceramidów w składzie nie ma, ale jest bardzo dobre. Polecam!
❤️ LANCASTER Serum Repair
Świetne serum z kalendarza adwentowego. Bardzo wydajne, wystarczyło na długie testowanie. Pięknie regenerowało i koiła cerę. Buzia była po nim gładka, miękka, delikatna, nawilżona. Naprawdę super mi się sprawdziło. Jego cena to ok 150 zł.
❤️ PACIFICA Vegan Collagen Overnight Recovery Cream
Jest to także kosmetyk z kalendarza adwentowego Douglas. Krem z wegańskim kolagenem na noc. Tubka była spora, wystarczyła na długo. Krem jest świetny. Pięknie nawilżał buzię. Lubił się trochę mazać na buzi i zostawiać białe ślady, ale szybko się wchłaniał. Rano buzia była nawilżona, promienna, ukojona i wyglądała zdrowo. Bardzo dobry krem.
❤️ Annayake Bamboo Soin Energisant Visage Energizing Face Cream
Krem energetyzujący chyba jeszcze z poprzedniego kalendarza 🙊. Jednak polecam, jest naprawdę świetny. Super nawilża, buzia jest po nim promienna i wyglada zdrowo. Bardzo ładnie koi podrażnioną cerę. Polecam!

Zobacz post

Pacifica Wegański, regenerujący krem na noc, z kolagenem

05.12.
PACIFICA Vegan Collagen Overnight Recovery Cream (20 ml)
We wczorajszym okienku znalazłam krem do twarzy na noc. Nie miałam do czynienia jeszcze ani z tym kremem ani z marką. Jest to regeneracyjny krem na noc z wegańskim kolagenem. 50 ml tego kremu kosztuje ok 130 zł. Jest to krem silnie nawilżający, ma w trakcie naszego snu poprawić wygląd naszej cery i rano mamy obudzić się z piękną, zregenerowaną, nawilżoną i promienną cerą. Użyłam tego kremu od razu, bo nie mogłam się doczekać i przy okazji napisać o nim kilka słów. Pierwszy i chyba ostatni minus jest taki, że tubka jest napełniona kremem może w połowie albo jeszcze mniej. Ogromna szkoda, bo ucieszyłam się, że mamy sporo kosmetyki do testowania. Krem ładnie łagodnie pachnie. Konsystencja jest średnia, ale krem wydaje mi się treściwy. Szybko się wchłonął i zostawił na buzi troszkę lepką warstwę, ale było to bardziej przyjemne niż uciążliwe. Miałam wrażenie że moja buzia od razu go polubiła 😍. Rano faktycznie obudziłam się z promienną, uspokojoną skórą. Czułam i widziałam dobre nawilżenie. Buzia była gładka i miękka w dotyku. Zobaczymy jak będzie dalej, ale narazie jestem bardzo zadowolona ❤️.

Zobacz post

Zawartość kalendarza adwentowego z 5 grudnia

Zawartość kalendarzy adwentowych z 5 grudnia!

Standardowo ten dzień zaczęłam od herbacianych kalendarzy i dzisiaj były prawdziwe perełki. W kalendarzu Sir Williams znalazłam herbatkę malinową, od której zaczęłam przygodę z tą marką. Tak dawno jej nie piłam, że zaparzyłam od razu po otwieraniu kalendarzy. W English Tea Shop była herbatka ziołowa o smaku Tropical Lemongrass i jestem jej bardzo ciekawa, a w kalednarzu Irving też zupełnie nowy dla mnie smak białej herbaty w wersji winogrono i morelą. Myślę, że to może być udane połączenie, a ich białe herbaty są naprawdę pyszne.

Kolejny był kalendarz ze skarpetkami męskimi SOXO i pod numerem 3 kryła się skarpetka do pary z pierwszego dnia, więc fantastycznie, że już pojawiła się cała para i można nosić.

W kalendarzu Anthon Berg dzisiaj czekoladowa buteleczka z alkoholem Borghetti. I przyznam, że prezentuje się niesamowicie ekskluzywnie, więc mój ukochany będzie zadowolony.

Dzisiaj otwierałam aż trzy kalendarze kosmetyczce i jako pierwszy był Baby Yoda, czyli kalendarz marki Mad Beauty, a w nim sól do kąpieli w uroczej saszetce z naklejką Yody. Sól ma pojemność 50 g, więc idealnie na jedną kąpiel. Mimo, że saszetka jest zamknięta to czuć cudowny zapach kokosa! No jest wprost obłędny. Mocno kokosowy, słodki, ale nie mdły czy przytłaczający. Jestem ciekawa jak się sprawdzi, ale wygląda uroczo!

W kalendarzu marki Q-KI znalazła się paletka cieni i jest to już druga paletka cieni znaleziona w tym kalendarzu i byłam trochę skonsternowana, bo kolory wydały mi się identyczne jak w pierwszej. Po sprawdzeniu okazało się, że się troszkę różnią, ale są mega podobne. Niestety te paletki nie mają żadnych oznaczeń, nazw czy numerków. Testowałam już pierwszą i póki co jestem zadowolona, bo pigmentacja jest obłędna, a taka mini paletka będzie idealna na wyjazdy.

No i ostatni Douglas, który absolutnie od początku jest moim wymarzonym i ulubionym. Dzisiaj znalazłam pod numerem 5 krem na noc Vegan Collagen Overnight Recovery Cream marki, której jeszcze nie znam, a mianowicie Pacifica. Tubka ma aż 20 ml, a produkt w przeliczeniu na mililitry wart jest około 50 zł, więc super. Opakowanie wygląda tak elegancko i bardzo zachęca do użycia. Bardzo się z niego cieszę, bo skończył mi się kremik na noc, więc idealnie się złożyło.

Z całości jestem dzisiaj niezwykle zadowolona, bo i skarpetka genialna i do pary, herbatki smakowicie się prezentują, a kosmetyki mnie zachwyciły. To był udany kalendarzowy dzień!

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem