sence beauty
Maseczka do twarzy w płacie, Sugar & Spice & Everything Nice!, Pan Ciastek
6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 05.11.2022 przez Alicja95
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o sence beauty - Maseczka do twarzy w płacie, Sugar & Spice & Everything Nice!, Pan Ciastek
Maseczka do twarzy w płacie Sence Sugar And Spice And Everything Nice. Opakowanie ma okrągły kształt i ładną ciasteczkową grafikę. Niestety tkanina jest bez wzroku a szkoda. Maseczka nie pachnie ani ciasteczkowo ani imbirem. Zapach jest sztuczny ale do wytrzymania. Tkanina jest dobrze wykonana i ma odpowiednio wycięte otwory. Po zdjęciu maski skóra nie była lepka. Skóra była mięciutka i nawilżona.
Zobacz post
Sence nawilżająca maseczka.
Znalazłam ją w drugi dzień kalendarza adwentowego od mojej Kochanej Kasi @CichooBadz. ♥️
Opakowanie w kolorze czerwonym z nadrukiem uroczych pierniczków, śnieżynek oraz biało czarny opis.
W nim znalazł się płat, który został bardzo dobrze skrojony z dość grubszego materiału. Dobrze dopasował się do twarzy, choć miejscami się odklejał. Jednak nie zsuwał się mi z twarzy, dzięki temu mogłam robić porządki podczas trzymania jej.
Zapach bardzo delikatny, przyjemny i delikatnie wyczuwalny imbir.
Trzymałam ją na twarzy około 20 min, a moja buzia wpiła całą ilość esencji. Pozostawiła ona moją buzię nawilżoną i odżywioną, choć nie był to jakiś spektakularny efekt to i tak jestem z niej zadowolona.
Maseczka do twarzy dostałam ją od mojej siostry @Alicja95 za co jej bardzo dziękuję. Jest to maska w płacie i posiada bardzo ładny piernikowy nadruk co mi się bardzo podoba. Maska jest na takim grubszym płacie i jest ona bardzo dobrze nasączona trzymałam ją na twarzy jakieś 30 minut ale nawet nie wpiła moja buźka wszystkiego. Posiada ona bardzo ładny zapach a jest to wanilia. Maska ma za zadanie nawilżyć i to robi bo moja twarz po niej była oczyszczona i super nawilżona. Bardzo przyjemna w dotyku. Bardzo ładna grafika piernika na opakowaniu. Super było ją przetestować. ❤️
Zobacz post
Sence - Sugar & Spice & Everything Nice! - Maska w płacie
Przeurocza maseczka do buzi jaką dostałam w prezencie od @gilgotka.
Maseczka mocno świąteczna, jeśli chodzi o grafikę na opakowaniu jak i płacie.
Opakowanie przedstawia przesłodkiego Pana Ciastka w świątecznym klimacie.
Płat również posiada nadruk ciastka, chociaż na twarzy wygląda dziwnie.
Sam materiał jest mega miękki i mocno nasączony wodnistą esencją o subtelnym zapachu wanilii, ledwo wyczuwalnym.
Płat też jest dobrze wykrojony i doskonale przylega do twarzy.
Bardzo przyjemnie trzyma się maskę na buzi, u mnie przyjemnie chłodziła twarz.
Nadmiar esencji wysmarowałam jeszcze na szyi i dekolcie.
Co do właściwości to jakoś mocnych nie odczułam, maska ma oczyszczać - ale tutaj tego efektu nie widać.
Mimo to lekko nawilżyła skórę i zmiękczyła ją.
Przyjemna maseczka aczkolwiek bardzo subtelnie działająca.
sence beauty Maseczka do twarzy w płacie, Sugar & Spice & Everything Nice!, Pan Ciastek
W świąteczny poranek nie mogło zabraknąć świątecznej maseczki. Kupiłam ją w Rossmanie. Jest to maseczka oczyszczająca. Na płachcie ma nadruk głowy Pierniczkowego Ludzika. Jest mega urocza ❤️. Maseczka ma też przepiękny, waniliowo-ciasteczkowy zapach, który dosyć długo utrzymuje się w powietrzu. Płachta ma idealną grubość. Jest dobrze wycięta i dobrze dopasowuje się do twarzy. Skóra była dobrze przygotowana do makijażu, bo była dobrze oczyszczona i zmatowiona. Nic nie szczypało ani nie piekło podczas trzymania jej na twarzy.
Maseczka do twarzy Sence Sugar&Everything Spice Nice kupiłam ją ostatnio w Rossmannie. Maseczka urzekła mnie swoją słodką szatą graficzną na opakowaniu. Przedstawia wesołego ciastka. Płachta także ma fajny wzorek. Niby ma ekstrakt z wanilii ale wcale go nie czuć bardziej jest takim śmierdzioszkiem jak maseczki z Action. Trochę ten zapach kojarzy mi się z lekami/szpitalem . Płachta jest dobrej jakości i bardzo dobrze trzyma się na skórze. Po jej zdjęciu skóra jest lekko lepka. Poza tym była świetnie odświeżona i lekko nawilżona. Nie zapchała mojej cery ani jej nie podrażniła.
Zobacz post
Moje dzisiejsze zakupy z Rossmanna. W sumie poszłam z ciekawości czy może są maseczki z dziadkiem do orzechów i z ciastkiem i kiedy straciłam już nadzieję, okazało się, że były przy samej kasie. Są to maseczki w płacie oczywiście ze świątecznymi grafikami i nadrukami na płachtach. Mamy Sugar & Spice & Everything Nice o działaniu oczyszczającym z uroczym pierniczkiem oraz I am Nuts about You! o działaniu nawilżającym, która ma pachnieć pomarańczami. Obie maseczki prezentują się po prostu cudownie! Obie są marki Sence i kosztowały na promocji po 3,99 zł. Nim trafiłam na nie to krążyłam chwilę po Rossmannie i dojrzałam kilka nowości! Trafiłam na maseczkę do twarzy w płacie marki Isana z ekstraktem z wiśni i olejkiem migdałowym o działaniu intensywnie nawilżającym, która ma pachnieć marcepanem i wiśniami, więc już nie mogę się doczekać. Kosztowała 5,99 zł i strasznie się z niej cieszę, bo była jedna jedyna, a ja uwielbiam marcepan, który kojarzy mi się ze świętami. Z tej samej serii wzięłam też hydrożelowe płatki pod oczy z kwasem hialuronowym, które mają intensywnie nawilżyć i sprawić, że okolice oczu będą wyglądać promiennie. One również kosztowały 5,99 zł. Ostatnią rzeczą z Isany, którą wzięłam jest maska do włosó w saszetce z linii profesjonalnej Golden Glow będącą maską naprawczą i przeznaczoną do włosów łamliwych, które ma regenerować. Saszetka ma 20 ml, więc mi pewnie starczy na jeden raz, a wystarczy trzymać ją na włosach jedynie minutę więc idealnie. W końcu udało mi się upolować coś co chciałam przetestować od dawna, czyli kultową bazę pod tusz do rzęs Variete od Eveline. Krążą o niej naprawdę cudne opowieści, a że ja nie miałam nigdy tego typu produktu, to z chęcią potestuję. Zamiast 23,49 zł zapłaciłam 12,99 zł więc to była prawdziwa okazja. Oprócz tego, że ma sprawić, że rzęsy po nałożeniu tuszu będą dłuższe i będą miały większą objętość to jeszcze ma właściwości pielęgnacyjne. Baza jest biała, a szczoteczka wygląda naprawdę zachęcająco. Ostatnim kosmetykiem i totalną nowością dla mnie jest tusz do rzęs Stars Extreme Lashes od Stars, Opakowanie jest fioletowe, ale tusz jest czarny i jego zadaniem jest pogrubiać rzęsy, rozdzielać je i dodać im nieziemskiej objętości. Dla mnie makijaż rzęs to właśnie numer jeden i zwracam na niego największą uwagę. Mam swoje ulubione tusze, które kupuję regularnie, ale co jakiś czas chętnie testuję nowości, a tej nie mogłam sobie odmówić. To co mnie na wstępie zaskoczyło to szczoteczka, bo jest stożkowa i wygląda jak mini choinka. Dzięki temu będzie łatwiej dotrzeć do rzęs i precyzyjniej w okolice kącika. On również był na promocji i zamiast 19,99 zł kosztował 12,99 zł. Jedyne do czego mogłabym się troszkę przyczepić to jego zapach, bo jest dość specyficzny, ale dopiero po dłuższych testach dam znać jak się sprawuje. Zakupy jednak uważam za bardzo udane, zwłaszcza, że obok mój partner wyszedł z kolejnym kalendarzem adwentowym dla mnie.
Zobacz postPodobne produkty






