2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 19.10.2022 przez jesienna

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sence Essentials - Pusheen The Cat, Maseczka do twarzy, Z glinką, Strawberry Scent

Sence Essentials Pusheen The Cat, Maseczka do twarzy w płacie, Strawberry scent, Formuła nawilżająca, Zapach truskawki

Spójrzcie tylko jaką uroczą maseczkę wyciągnęłam ostatnio z zapasów 😍! I pomyśleć, że zupełnie o niej zapomniałam - aż sama się sobie dziwię . Po namyśle przypomniało mi się, że mam ją z Dealz. Jest to marka Sence Essentials, czasem też dostępna w Rossmannie. Wariant, który wybrałam to "strawberry scent" - zapach truskawki i formuła nawilżająca. Opakowanie maseczki zdobią dwa tulące się do siebie kotki. Jeden z nich to oczywiście "Pusheen The Cat" - uwielbiam tą postać! Bawi mnie jak żaden inny bajkowy kot! Super, że dzięki maseczce mogłam się na kwadrans przemienić w tą postać. Płat precyzyjnie oddaje wygląd Pusheen, ma też piękne kolory! Troszkę przyczepię się może do wielkości. Materiał był naprawdę duży strasznie się podwijał przy nakładaniu na buzię. Chciałam by jak najdokładniej przylegał do twarzy. I chyba ostatecznie całkiem nieźle mi to wyszło 😍. Trzeba przyznać, że materiał był obficie nasączony. Szkoda, że średnio przyjemnie pachnącą esencją. Jednak po kilku minutach udało mi się przyzwyczaić i przestała mi ona przeszkadzać. Fajnie, że pozostałość po zdjęciu tkaniny bardzo szybko wniknęła i nie trzeba było zbyt długo czekać aby to się stało. Twarz w dotyku stała się satynowa, odświeżona oraz nabrała ładnego kolorytu. Idealnie nadaje się pod makijaż czy nawet przed ważnym wydarzeniem. Z pewnością będę chciała wrócić do niej jeszcze nie jeden raz a więcej!

Zobacz post

Maseczka Pusheen The Cat

W tej chmurce Sence Essencials - maseczka z glinką w wersji Strawberry Scent. Jest to druga tubka którą zużyłam z zestawu z kotką Pusheen 🐱☺️. Tym razem kolor tubki to niebieski a zakrętka jest różowa. Pojemność tego opakowania wynosi 20 g. Taka pojemność wystarczyła mi na trzy użycia bez oszczędzania. Producent przeznacza na zużycie tego produktu 6 miesięcy od otwarcia. Sama maseczka miała różowy wpadający w fioletowy kolor. Miała trochę mniej gęstą konsystencję niż poprzednia. Jednak nie na tyle aby spływać z twarzy. Łatwo się ją rozprowadzało po twarzy specjalnym pędzelkiem do maseczek po twarzy. Podczas krótkiego zabiegu czułam delikatnie mrowienie na skórze. Nie było ono zbyt intensywne i na tyle drażniące by przerywać zabieg. Zmyła się bez problemu. Nie podrażniła skóry ani nie wywołała zaczerwienienia. Po zmyciu jednak czułam że potrzebuję nawilżenia. Maseczka wygładziła skórę oraz uspokoiła jakieś drobne niedoskonałości które delikatnie zaczęły pojawiać się na mojej twarzy. Dodatkowo ma fajną szatę graficzną którą zdobi urocza grafika.

Zobacz post
1