3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 02.10.2022 przez gilgotka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Marion - SPA Studio, Masło do stóp w postaci nasączonych skarpet, Nawilżające, Mocznik i masło shea, Wieczorna pielęgnacja, Goodnight Beauty

Marion SPA Studio, Masło do stóp w postaci nasączonych skarpet, Nawilżające, Mocznik i masło shea, Wieczorna pielęgnacja, Goodnight Beauty

💙 Marion, SPA Studio, Masło do stóp w postaci nasączonych skarpet, Nawilżające, Mocznik i masło shea, Wieczorna pielęgnacja, Goodnight Beauty.

Latem stopy narażone są na przesuszenie, często więc staram się sięgać po coś co je nawilży. Tym razem zdecydowałam się przetestować masło do stóp w postaci nasączonych skarpet od firmy Marion. Te skarpetki testowałam po raz pierwszy. Miały one rewelacyjne opakowanie z grafiką wieczornego nieba, chmur i księżyca. Były nasączone masłem shea i mocznikiem. Nałożyłam je wieczorem na oczyszczone, suche stopy. Skarpetki miały paski do przyklejenia, aby lepiej przylegały, ale paski okazały się bublem, ponieważ one całkowicie się nie kleiły. Zapach tej pielęgnacji był naprawdę ładny, delikatny i lekko kwiatowy. Skarpetki na stopach trzymałam dokładnie tyle, ile zalecał producent, czyli 20 minut. Po ich ściągnięciu pozostałe na stopach masło wmasowałam, a ono bardzo szybko się wchłonęło. Skóra stóp została fantastycznie nawilżona, stopy były gładkie i miłe w dotyku. Na moich stopach powstał delikatny film ochronny, który nie był tłusty, a moje stopy były całkowicie po wchłonięciu produktu suche. Ten produkt okazał się świetny, żałuje, że nie kupiłam więcej.

Zobacz post

Denko Październik 2022

DENKO PAŹDZIERNIK 2022

Aż sama nie mogę uwierzyć w ilość zużytych produktów! To chyba moje największe denko i jestem z niego niesamowicie dumna. Zużyłam w sumie 33 kosmetyki, tutaj 31 opakowań plus dwie kule do kąpieli. Jako, że brakłoby mi tutaj miejsca na opisanie wszystkich produktów, postaram się w skrócie wymienić wszystkie, a opisać bardziej tylko te, które okazały się hitami bądź bublami. Recenzje wszystkich kosmetyków znajdziecie oczywiście w moich chmurkach!

WŁOSY:

Szampon Aqua Revive z serii Gliss marki Schwarzkopf- dobrze oczyszcza, nie podrażnia i nie plącze włosów, więc polecam.
Odżywka do włosów Pitaja i Owoce Tropikalne marki ISANA - oczywiście tutaj polecajka! Ślicznie pachnie i zapach utrzymuje się na włosach, zmiękcza je i nadaje im połysku. Uwielbiam ją!
Intensywnie nawilżająca maska do włosów z BIO-kokosem marki Alverde w saszetce - tutaj niestety bubel, w ogóle nie zauważyłam nawilżania, a w dodatku włosy się bardziej po niej puszyły.

CIAŁO:

Żel pod prysznic marki Fa z limitowanej edycji Cherry Kiss - ślicznie pachnie, dobrze się pieni i nie wysusza skóry, więc polecam.
Scrub pod prysznic Pineapple Paradise z Action - bardzo delikatny peeling, który subtelnie wygładza skórę. Nie jest to mocny zdzierak, więc idealnie sprawdza się w delikatniejszych miejscach.
Pianka do golenia Candy Sky - cudownie pachnąca pianka, zmiękczająca włoski i ułatwiająca depilację, a do tego wygodna w użyciu, więc oczywiście polecam!
Miniatura żelu pod prysznic Ritual of Karma marki Rituals - świetnie pachnący żel, cudownie myje skórę, a przy tym delikatnie ją nawilża. Absolutnie go uwielbiam!
Balsam do ciała Confetti Daydream od Bath & Body Works - to jeden z moich ulubieńców miesiąca. Cudownie pachnący balsam, który świetnie nawilża skórę i sprawia, że staje się miękka, gładka, a zapach czuć naprawdę długo. Uwielbiam balsamy tej marki, a ten zapach to cudo!

KĄPIEL:

Dwufazowy olejek do kąpieli The Ritual of Mehr marki Rituals - mój kąpielowy ulubieniec. Swoim zapachem cudownie wpływał na zmysły, a kąpiel z nim była cudowna. Zrobił pianę na powierzchni, a skóra po wyjściu z wody była nie tylko nawilżona, ale też natłuszczona i to dogłębnie, co sprawiło, że jej elastyczność i gładkość jak dla mnie była na najwyższym poziomie. Jeden z moich październikowych hitów!
Sól do kąpieli Serce * Owoce Jagodowe marki Alterra - mam do niej nadal mieszane uczucia. Z jednej strony ma ładne opakowanie i dała nawilżenie, z drugiej wywołała też rozczarowanie brakiem piany i zupełnie innym zapachem niż wąchałam przez opakowanie na sucho. Ja nie kupię jej ponownie.
Sól do kąpieli You are my Otter Half marki Balea -Piękne opakowanie kryło sól, która zrelaksowała mnie cudownym zapachem kokosa, mimo, że odrobinę zabrakło mi nawilżenia po kąpieli, to skóra była zmiękczona i ostatecznie czułam się w pewien sposób dopieszczona.

DŁONIE I STOPY:

Soothing Hand Mask kupiona w Action - maseczka do dłoni w formie rękawiczek, które dały mi niesamowite nawilżenie. Chętnie kupiłabym je ponownie, więc jak najbardziej
Sól do stóp Fell Well Balea - cudownie zmiękczyła skórę, więc
Wieczorna pielęgnacja w 3 krokach firmy Marion - ogromna polecajka! Świetne produkty do kompleksowej pilęgnacji stóp na wieczorne SPA!
Peeling i maska do stóp w wersji kokosowej Balea - stopy miękkie i gładkie jak u niemowlaka.

PRÓBKI:

Ujędrniający krem do biustu Eeny Meeny - zachęcający
Kremu do twarzy głęboko nawilżający z linii PRO Deep Hydration Prebiotic & Peptide Rejuvenating Face Cream - lekki, wydajny, fantastycznie nawilżający
Krem wielozadaniowy Multi- Active Jour marki Clarins - cudowny zapach, daje świetne nawilżenie, a buzię zmienia w aksamitną w dotyku. Moje odkrycie miesiąca!

MASECZKI, KTÓRE SIĘ NIE SPRAWDZIŁY:

Maseczka do twarzy Pomergranate rozświetlająca marki PS... - brzydki zapach, krzywa płachta, zero efektu = bubel
Maska do twarzy w płacie z Jasminą z Action - nieprzyjemne uczucie ściągania skóry po użyciu i brak pozytywnych efektów.

MASECZKI, KTÓRE SIĘ SPRAWDZIŁY:

Donkey Style z Action - świetnie nawilża i poprawia elastyczność
Foxy Style z Action - miła i miękka skóra w dotyku
Fun Facial Mask Speedy Brains - miękka, wyciszona i delikatnie nawilżona buzia
Maska za Stichem z Action - ślicznie pachnie, cudownie nawilża i zmiękcza skórę
Guacamole Face Mask o działaniu rozjaśniającym Look At Me - cienka płachta dobrze nasączona, promienna buzia i miękka skóra w dotyku
Chocolate Dream Balea - pachnąca czekoladą, dająca nawilżenie utrzymujące się nawet na drugi dzień

KOLORÓWKA:

Tusz do rzęs Curling Pump Up Mascara od Lovely, czyli stały bywalec w moich denkach, który od kilku lat jest moim ulubieńcem. Ma intensywny czarny kolor, doskonale wydłuża i pogrubia rzęsy bez ich sklejania.

To był naprawdę świetny miesiąc w testach.

Zobacz post

Marion SPA Studio, Masło nawilżające do stóp w postaci nasączonych skarpet, mocznik i masło shea

Masło nawilżające do stóp w postaci nasączonych skarpet Goodnight Beauty z linii SPA Studio od Marion, które pochodzi z zestawu Wieczornej Pielęgnacji Stóp w 3 krokach, który pokazywałam w tej chmurce: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-pielegnacji-stop/995079-marion-spa-studio-wieczorna-pielegnacja-stop-w-3-krokach-goodnight-beauty/ . Bardzo lubię taką formę nawilżania stóp w postaci maseczek. Te zostały nasączone masłem z mocznikiem i masłem shea i był to ostatni krok pielęgnacyjny. Ich zadaniem jest nawilżenie , ale także odżywienie stóp i wspomożenie ich w nocnej regeneracji. W efekcie powinny być również pachnące i gładkie. Skarpetki były dość duże, ja akurat mam małą stopę, bo rozmiar 35-36, ale tutaj zmieściłaby się stopa spokojnie większa. Należało je nałożyć na suche stopy po uprzedniej kąpieli i peelingu enzymatycznym i tak też zrobiłam. Skarpetki miały mieć paski do przyklejenia, aby lepiej przylegały i tutaj znalazł się minus, ponieważ one całkowicie się nie kleiły. Udało mi się jednak je utrzymać zakładając na nie dodatkowo ciepłe, grube skarpetki, co też wzmacnia efekt działania masła, a ciepło wspomaga jego wchłanianie. Zapach był naprawdę bardzo ładny, bo delikatny i lekko kwiatowy. Trzymałam je na skórze dokładnie tyle, ile zalecał producent, czyli 20 minut. Po ściągnięciu pozostałe na stopach masło wmasowałam, a ono bardzo szybko się wchłonęło. Skóra została fantastycznie nawilżona, topy były gładkie i miłe w dotyku, a dodatkowo powstał na nich delikatny film ochronny, ale w żadnym wypadku nie był on tłusty czy brudzący, bo stopy były całkowicie po wchłonięciu suche. Bardzo przypadły mi do gustu, zwłaszcza, że pielęgnacji towarzyszył ładny zapach, a same skarpetki były zamknięte w ładnym opakowaniu ze stopami na tle chmur i księżyca. Założenie ich i wmasowanie zajęło mi chwilę, a ja mogłam cieszyć się wspaniałym efektem gładkich i miękkich stóp. Tam gdzie miejsca były bardziej wymagające po takim rytuale były mniej szorstkie, a zrogowacenia w odczuciu mniej dokuczliwe. Jestem naprawdę oczarowana tymi skarpetkami, jak i całym zestawem, więc bardzo polecam!

Zobacz post
1