Lirene
TRUFFlove, Krem do ciała, Regenerujący, Głębokie odżywienie, Skóra sucha
2 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 18.04.2022 przez todoporti9
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lirene - TRUFFlove, Krem do ciała, Regenerujący, Głębokie odżywienie, Skóra sucha
Skuszona pozytywnymi opiniami, zdecydowałam się wypróbować ten balsam. Na pierwszy rzut oka robi świetne wrażenie – eleganckie, różowe opakowanie prezentuje się bardzo estetycznie i przyciąga wzrok na półce.
Po otwarciu niestety spotkało mnie rozczarowanie – zapach okazał się dość intensywny i chemiczny, co znacząco wpływa na komfort stosowania. Sama konsystencja balsamu jest treściwa, a jego subtelnie różowy kolor wygląda bardzo ładnie.
Aplikacja jest przyjemna – produkt dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Niestety, zapach, który utrzymuje się na skórze, skutecznie odbiera mi przyjemność z użytkowania.
Jeśli chodzi o działanie, nie zauważyłam wyraźnego efektu głębokiego nawilżenia – skóra była miękka, ale bez spektakularnych rezultatów.
Podsumowując – piękne opakowanie i przyjemna aplikacja, ale zapach oraz przeciętne działanie sprawiają, że raczej nie sięgnę po niego ponownie.
Lirene, Regenerujący krem do ciała
Często sięgam po balsamy do ciała, a ten dostałam od Kochanej @madziek1. Balsam w tubce z zamknięcie na klik, wygodny w aplikacji, ale mam wrażenie, że ciężko będzie go z tej tubki wydobyć pod koniec. Kolor tubki bardzo mi się podoba. Sam krem ma ładny pastelowy, różowy kolor. Ma średniej gęstości konsystencję, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, jest bardzo aksamitny i dosyć szybko się wchłania. Zdecydowanym plusem jest tutaj zapach, pachnie słodko i winogronowo. W składzie znajdziemy ekstrakt z białej trufli, wyciąg z czerwonej winorośli i masło shea. Skóra jest po nim gładka i miękka Bardzo fajny krem na te porę roku, bo nie jest tłusty ani zbyt ciężki
Kolejny balsam, którego aktualnie używam, czyli Lirene Trufflove Regenerujący krem do ciała. Krem ma pojemność tylko 200 ml i znajduje się w tubie, z której wyciska się produkt. Mega podoba mi się wygląd tej tuby, te serduszka są totalnie urocze. Krem ma różowy kolor, bardzo ładny. Ma dość lekką konsystencję, super wsmarowuje się w ciało, w ogóle nie bieli, aż jestem pod wrażeniem. Wchłania się bardzo szybko, nie zostawia tłustej warstwy, na lato jak znalazl. Zapach ma trochę kwaskowaty, trochę cukierkowy, bardzo kojarzy mi się z różowym żelem pod prysznic z sarenką z firmy Isana, który tutaj kiedyś prezentowałam. Utrzymuje się na ciele do kolejnego mycia, ale nie jest nachalny, jest delikatnie wyczuwalny. W składzie zawiera erukan oleju, masło shea, olej sojowy, glikol pentylenowy, ester oliwy z oliwek, glukozę, wyciąg z pestek winogron, ekstrakt z białej trufli, kanadyjski olej rzepakowy, olej z nasion słonecznika, witaminę E i glicerynę. Skóra po jego zastosowaniu jest w świetnej kondycji, jest miękka, gładka i dobrze nawilżona. Jedyny minus to mała pojemność, nie zaszkodziłaby pojemność 400 ml. Produkt kosztuje w Rossmannie 19,49 zł. W promocji można go kupić za około 13 zł. Cena nie jest najniższa, ale moim zdaniem jak najbardziej warto. Pewnie do niego wrócę, bo bardzo mi spasował, a w balsamach jestem dość wybredna.
Zobacz postPodobne produkty



