Opis produktu
Rozświetlająco-upiększający krem pod oczy Lumi został stworzony z myślą o spowalnianiu procesu starzenia się skóry i zapobieganiu jego pierwszym oznakom. Aż 98% składników jest pochodzenia naturalnego. Krem pod oczy Lumi skutecznie nawilża, wygładza i utrzymuje jędrność. Pomaga zachować młodzieńczy wygląd skóry wokół oczu. Krem wzbogacony został o wyjątkową mikę, która rozświetla spojrzenie i poma ...
Rozświetlająco-upiększający krem pod oczy Lumi został stworzony z myślą o spowalnianiu procesu starzenia się skóry i zapobieganiu jego pierwszym oznakom. Aż 98% składników jest pochodzenia naturalnego ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 23.03.2022 przez Jasia
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Clochee - Pure by Clochee, Krem pod oczy, Lumi
Pure by clochee, Lumi, krem pod oczy. Krem dostałam w kosmetycznej wymianie. Starałam się jak najszybciej go zużyć, bo kończyła mu się data. Niestety nie doczytałam, że jest to wersja lumi, z kolorem. W teorii ma on pomagać w tuszowaniu cieni pod oczami i rozjaśniać, ale ja nie lubię tego efektu. W kremie było dużo błyszczących drobinek co było mocno widoczne zarówno w makijażu jak i bez. Wyglądało to moim zdaniem nieciekawie i mocno się wybijało. Nawilżenie było bardzo delikatne a formuła lekka. Nie wrócę i będę starała się unikać takich koloryzujących kremów pod oczy...
Zobacz post
Dzięki akcji testowej od Wizaz miałam przyjemność przetestować markę Clochee. W tej chmurce pokaże wam krem pod oczy z serii Pure Super Foods. Krem pod oczy jest zamknięty w nietypowym opakowaniu bo w buteleczce z pompką. Bardzo fajnie się aplikuję produkt tyle ile chcemy co zasługuje na ogromny plus. Grafika przecenialna! Bardzo wyraziste kolory i do tego grafika jest trójwymiarowa, czuć ją pod palcami co dla mnie mega wow bo to rzadkie rozwiązanie. Pudełeczko zrobione z bardzo wytrzymałego kartonu także firma się postarała do do jakości. Krem jest delikatny o białej Konsystencji. Przyjemnie się do nakłada. Po tygodniu stosowania mogę powiedzieć że skóra pod oczami jest dobrze nawilżona, wydaje mi się też że rozjaśnił mi ciebie pod oczami bo są mniej widoczne. Myślę że mogę polecić ten krem. Jest to bardzo ciekawa propozycja droższego kremu pod oczy. Myślę że kiedyś wrócę do niego. 🤗
Zobacz post
Clochee, Pure by Clochee, Krem pod oczy, Lumi.
Ten krem był dodatkiem do jednego z kobiecych magazynów, niestety nie pamiętam już którego. Na początku nigdzie nie mogłam go znaleźć i dorwałam go całkiem przypadkiem będąc na zakupach w sąsiednim mieście. 😉
Krem zamknięty jest w bardzo wygodnym i higienicznym opakowaniu z pompką. Dociśnięta do końca dozuje dosyć sporą ilość kremu, ale spokojnie można ją sobie dopasować.
Krem ma biały kolor i znajdują się w nim maleńkie, złote drobinki. Bez problemu się rozprowadza i szybko wchłania pozostawiając skórę bardzo przyjemną w dotyku, delikatną, bez tłustej warstwy. Drobinki sprawiają, że skóra pod oczami jest rozświetlona.
Ja z kremami pod oczy mam taki problem, że większość powoduje u mnie łzawienie. Tutaj na szczęście tego problemu nie ma. Produkt nie podrażnił i nie uczulił mojej skóry. Jestem z niego naprawdę zadowolona i cieszę się, że udało mi się go dorwać w rewelacyjnej cenie wraz z gazetą. 😁
Pure by Clochee, Lumi, krem pod oczy Granat i Mika.
__________________________
Przychodzę dziś z opinią kremu, który niedawno można było kupić wraz z gazetą za 12 zł. Jego wartość sklepowa to 47 zł, choć często można upolować dużo taniej w Hebe.
Używałam go już od okresu Bożonarodzeniowego, z przerwą na bardziej treściwy i bogaty krem.
Jak sam producent opisuje, jest to krem stworzony dla młodej skóry, aby zapobiegać pierwszym objawom starzenia. I tak właśnie jest. Młode, nieskazitelne skóry będę z niego zadowolone. Skóra dojrzała niestety niewiele z niego skorzysta poza ładnym rozświetleniem, i to też pod makijaż, bo solo tworzy beżowe plamy.
Krem ma ciekawy kolor beżowo-perłowy, dzięki drobinkom miki nadaje świetliste złotawe wykończenie. Niestety podkreśla zmarszczki, wiec trzeba uważać z ilością. Wygodna w użyciu pompka dozuje nawet minimalne ilości kosmetyku, więc na plus. Jego wydajność jest ogromna, starcza na kilka miesięcy mimo pojemności zaledwie 15 ml. Moja dojrzała i wymagająca skóra pod oczami nie odnotowała żadnego nawilżenia, bez porządnego serum miałam nawet uczucie suchości. Krem szybko się wchłania, jest bezzapachowy i nie podrażnia nawet najwrażliwszej skóry. Świetny skład jest wart wydania tych pieniędzy. Krem oddałam córce, która zużyła go do końca, i w jej opinii był "spoko" Podsumowując, ciekawy kosmetyk, ale dla młodej skóry.
Dzięki informacji na instagramie udało mi się kupić kolejną gazetę z fajnym dodatkiem. Krem pod oczy Lumi marki Pure by Clochee dostaniecie z najnowszym wydaniem magazynu GLAMOUR. Krem nadaje się do wszystkich rodzajów skóry. W składzie ma on granat oraz mikę (dlatego daje efekt rozświetlający). Skład tego kosmetyku jest w 98% naturalny. Produkt jest wegański.
Cena magazynu to 11,99 zł, a sam krem kosztuje 47 zł. Jest to w moim odczuciu fajna okazja. Krem u mnie trafia do zapasów, ale data przydatności to ponad dwa lata, więc nie ma problemów.
Podobne produkty




