6 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Maska Acai - antyoksydacyjny ładunek świeżości i blasku dla skóry.Maska usuwa oznaki zmęczenia, energetyzuje oraz sprawia, że ​​skóra jest gładka i piękna.Jagoda Acai to jeden z najsilniejszych antyoksydantów.Błyskawicznie odświeżają skórę, tonizują ją i dodają blasku.Borówki zawierają kwasy organiczne, witaminy z grupy B i potas.Wspomaga odnowę skóry, uelastycznia i wzmacnia funkcje ochronne. ...

Maska Acai - antyoksydacyjny ładunek świeżości i blasku dla skóry.Maska usuwa oznaki zmęczenia, energetyzuje oraz sprawia, że ​​skóra jest gładka i piękna.Jagoda Acai to jeden z najsilniejszych antyok ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 08.03.2022 przez Ametystova

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Fitokosmetik - Fito Superfood, Maseczka do twarzy, Antyoksydacyjna, Acai

Maseczki food fitokosmetik

Pora na podsumowanie moich wrażeń ze stosowania maseczek Fitokosmetik z serii Fito Superfood. Ogólnie, moim zdaniem, jest to najgorsza seria maseczek z tych wszystkich, które miałam okazję sprawdzić. Zupełnie nie sprawdziła mi się wersja bananowa, Goji oraz zielony detox. Dobrze wrażenie zrobiła na mnie wersja z Aloesem i Acai.

Bananowa pachniała mocno tymi owocami, ale poza tym nie zrobiła kompletnie nic. Ta zielona też nie dała żadnego kopa mojej skórze, lekkie nawilżenie i to wszystko. Bardzo podobne wrażenie miałam co do wersji Goji, a w dodatku ta wersja miała nieprzyjemny, chemiczny zapach.

W przypadku aloesu, nawilżenie było dosyć mocne, tak jak powinno być. Wersja Acai także zdała egzamin, skóra bardzo po niej wyładniała, a do tego pięknie pachniała, czymś w rodzaju winogrona, a ja lubię ten zapach . Do tego miała ładny odcień, taka blado różowa barwa. Być może dlatego tak mocno zapadła mi w pamięć.

Maseczki aloeesowa i acai mają konsystencję w kierunku żelowej, a pozostałe są bardziej kremowe, a do tego są zabarwione delikatnie w sposób, który odpowiada temu w jakim opakowaniu się znajdują. Saszetka wystarcza na jedno użycie i trzyma się ją na twarzy ok. 10-15 minut, a następnie zmywa przy pomocy wody.

Zobacz post

Kolekcja kosmetykow do twarzy

Myślę, że już powoli przyszła pora na podsumowanie produktów do twarzy, które zamówiłam na krótko przed wojną. Postanowiłam wtedy zrobić wielki test rosyjskich kosmetyków. Zamówiłam wówczas produkty zarówno do twarzy jak i do włosów. Tych do twarzy było aż 17 sztuk!
Były to głównie maseczki do twarzy, część w płacie, a część klasycznie w saszetce pod postacią kremu lub kremożelu. Najbardziej z tego wszystkiego przypadły mi do gustu maseczki w płacie, a także seria Fito Vitamin, czyli maseczki w saszetkach. Te w płacie znałam już wcześniej za sprawą fantastycznej maseczki ziemniaczanej, która działa od razu, tworząc takie wrażenie, efektu instant. Wszystkie te kosmetyki świetnie się u mnie sprawdziły, maski dobrze trzymały się twarzy, niektóre z nich były lekko zabarwione wpadając w kolor swojego opakowania. Zapachy były świeże i przyjemne. Maski dobrze trzymały się twarzy, żadna mnie nie podrażniła, ani nie spowodowała wysypu niedoskonałości. Moja skóra bardzo dobrze na nie reagowała. Zdarzały się sytuacje, gdy znikały mi jakieś podrażnienia, czy zaczerwienienia, a rozwój jakiejś niedoskonałości został zahamowany.

Seria fito vitamin ujęła mnie swoją żelowo-kremową konsystencją, którą dużo prościej się nakłada oraz zmywa. Maseczki ładnie pachną i dobrze utrzymują się na twarzy, nie spływają co mogło by być mega uciążliwe. Do tego super działają, mocno odżywiają skórę, twarz zyskuje na wyglądzie, promienności i nawilżeniu. Najlepiej spisała się u mnie maseczka panthenol, którą użyłam na drugi dzień po nieudanej przygodzie z sorayą, która skończyła się podrażnieniami i to dość silnymi. Ta maseczka przyczyniła się do mega szybkiej regeneracji, do tego zdjęła zaczerwienienie, a także zakończyła uczucie ściągnięcia oraz pieczenie.

Maseczki z serii superfood spisały się nieco mniej. Zupełnie nic nie zrobiła maseczka bananowa oraz zielony detox, a co do pozostałych to działanie jest dość podstawowe, nic spektakularnego. Dlatego akurat do tej serii bym nie powróciła. Co prawda maski pięknie pachną i są lekko zabarwione pod kolor opakowań ale nic poza tym. Zielony detox jeszcze dodatkowo ciężko mi się zmywało. Jednak wolę serię Vitamin.

A odnośnie pomadki jeszcze nie mogę się wypowiedzieć, bo jej nie testowałam. To nastąpi pewnie za kilka miesięcy, bo mam do zużycia jeszcze dwie inne sztuki .

Także podsumowując, ogólnie jestem zadowolona z tych produktów. Są turbo tanie i łatwo dostępne przez Internet. Większość z nich mi się sprawdziła, natomiast ich ew. zakup pozostawiam Waszej decyzji, bo pochodzą one z Rosji. Ja osobiście więcej nie kupię i będzie mi serio szkoda, bo kilka z nich skradło moje serduszko, ale moi przyjaciele z Ukrainy jednak mają w nim więcej miejsca.

Zobacz post

Niebieskie i fioletowe z denka

Ostatnia część mojego majowego denka jest bardzo niebiesko-fioletowa. To za sprawą denkowego wyzwania tutaj na DressCloud Co ciekawe w tej części sprawdził mi się wszystkie kosmetyki rosyjskie, a te nierosyjskie zupełnie mi nie podpasowały. Co za tym idzie nie kupie już ŻADNEGO produktu z tego zdjęcia!

Fitokosmetik - Maska w płacie, Wygładzająca, Niebieska glinka bajkalska - Te maski są mega tanie i świetne, ta konkretna była delikatnie jakby zabarwiona na kolor błękitny, nie wiem czy to była esencja czy płachta. W każdym razie bardzo dobrze zadziałała na moją skórę.


Fitokosmetik - Fito Vitamin, Maska do twarzy, Intensywne nawilżanie, Kwas hialuronowy - Bardzo dobre nawilżenie, wzorowe wręcz! Maseczka przyjemna w nakładaniu, taka kremowo-żelowa. Konsystencja taka pomiędzy tymi dwiema. Delikatny zapach uprzyjemniał stosowanie. Do tego łatwo się zmywała.


Fitokosmetik - Irańska henna wzmacniająca włosy, Bezbarwna - Nie wiem czemu nazywa się to henna, skoro jest tutaj Cassia . Moje włosy po jej użyciu faktycznie zyskały nieco na grubości, mięsistości. Co prawda bardzo zrobił się suche i sztywne, ale zaradzić można temu z następnym myciem, przy pomocy emolientów w dużej ilości. Tak też zrobiłam i to pomogło. Takie zioła mają taką właściwość, że oblepiają włosy, wbudowują się w ich strukturę przez co sprawiają, że włosy są grubsze i mocniejsze. Po ogarnięciu lekkiego sianka, moje włosy nabrały niesamowitego blasku!


Soraya - AquaShot, Maska do twarzy w płacie, Mineralna, Nawilżająca, Wulkaniczna woda termalna i kwas hialuronowy - Kiedyś miałam już te maseczki, zużyłam ich chyba z 4 czy 5 opakowań. Zawsze mnie delikatnie podszczypywały, ale teraz to była masakra. Skóra nie piekła, ale za to była tak czerwona, że szok! A do tego podrażniła mnie tak, że jeszcze na drugi dzień miałam zaczerwienione placki. Więcej jej już nie kupię, a szkoda, bo to budżetowa maseczka o dobrym składzie.


Sylveco - Biolaven, Tonik do włosów i skóry głowy - Tonik miałam chyba w jakiejś gazecie. W każdym razie stosowałam go najpierw jako mgiełkę do włosów, taką o działaniu nabłyszczającym. Z początku było ok, ale po kilku użyciach włosy stały się suche i sztywne w dotyk. Później stosowałam jako peeling do skóry głowy, ale to też nie zdało egzaminu. Skóra mnie po nim swędziała. Jak dla mnie kompletny bubel.


Fitokosmetik - Fito Superfood, Maseczka do twarzy, Antyoksydacyjna, Acai - Kolejna maseczka z tej serii, którą używam i póki co moim zdaniem najlepsza. Śliczny fioletowy kolorek, bardzoprzyjemny zapach. Przypominał mi on nieco winogrono. Do tego fantastyczne działanie.

Zobacz post

Majowe denko 2022

⭐Denko 05/2022⭐

💚 OnlyBio - męski szampon i żel w 1, ładnie pachniał, nieźle się pienił, mój mężczyzna jest zadowolony .
⭐Ocena 5/5

💚 Ecospa żel hialuronowy - super nawilżenie! Przyjemny żel, który super łączy się np. z olejem.
⭐Ocena 5/5

💚 Polny warkocz - esencja dość wydajna, tonizująca oraz nawilżająca.
⭐Ocena 5/5

👎 Balea - żel pod prysznic, niesamowicie intensywnie i ładnie pachniał, ale miał tendencję do wysuszania mi skóry.
⭐Ocena 2,5/5

💚 Resibo odżywczy krem, bardzo wydajny i dobry krem, faktycznie mocno odżywiał i nawilżał, zapach delikatny i nienachalny.
⭐Ocena 5/5

💚 Eeny Meeny balsam do ust, mega wydajny, mocno odżywczy, ale tłuściutki, nie zawsze mi to pasowało. Używałam go tylko w domu z uwagi na konieczność rozprowadzania go palcem.
⭐Ocena 4/5

💚 Hagi niesamowicie pięknie pachnący peeling o naprawdę grubych drobinkach. Myślałam, że starczy na krócej ale pozytywnie się zaskoczyłam.
⭐Ocena 5/5

💚 Hairy Tale Cosmetics Co-Wash Fluffy mega ciekawy produkt! Świetnie domywał i nawilżał skórę głowy, pierwszy raz miałam do czynienia z taką konsystencją.
⭐Ocena 5/5

💚 Iossi delikatna i skutecznie myjąca pianka, choć myślałam, że starczy mi na trochę dłużej. Zapach przyjemny, sama piana też gęsta i zbita.
⭐Ocena 4/5

👎 Biolaven jako tonik do włosów wysuszał je, a do skóry głowy niby złuszczał, ale skóra czasem po nim swędziała, mi niestety nie spasował.
⭐Ocena 2/5

👎 Eeny Meeny odżywka do włosów, próbka dość mała, nie wystarczyła do mojej długości włosów, ale pomimo wspomożenia jej emolientówką miałam po jej użyciu z włosów puch.
⭐Ocena 2/5

- Maseczki fitokosmetik zużywam, by pozbyć się zapasów rosyjskich kosmetyków, działały super, ale i tak nie wrócę.

- Irańska henna Fitokosmetik, która tak naprawdę jest Cassią, włosy faktycznie nabrały po niej objętości, ale miałam wrażenie, że mocno się wysuszyły, oczywiście wjechały emolienty i było lepiej.

👎 Soraya maska Aqua Shot miałam ją kilka razy, lecz tym razem podrażniła mi skórę, nawet na drugi dzień była cała zaczerwieniona i tkliwa.
⭐Ocena 1/5

💚 Love your Body bardzo przyjemny hydrolat, nie do końca pasował mi zapach, był nieco mdły, ale za to na plus wysoka wydajność.
⭐Ocena 4,5/5

💚 Próbka szamponu equilibra produkt niesamowicie się pienił i fantastycznie domył włosy bez przesuszenia i późniejszego swędzenia.
⭐Ocena 5/5

Zobacz post

Fitokosmetik Fito Superfood, Maseczka do twarzy, Antyoksydacyjna, Acai

Jak pewnie wiecie, zużywam swoje zapasy maseczek firmy Fitokosmetik. Idzie mi to całkiem nieźle, bo maseczki nakładam na twarz regularnie, raz w tygodniu .
Dotychczas maseczki się raczej sprawdzały poza małym wyjątkiem pod postacią maski bananowej. Dziś przyszła pora na sprawdzenie wersji Acai.

Maseczka na wstępie wita nas pięknym zapachem, który mocno przypomina mi winogrona. W kolorze jest lekko fioletowa, jednak jej konsystencja jest bardziej żelowa od poprzednich. Inne maseczki były bardziej kremowe. Przez tę konsystencję kolor na twarzy nieco się rozmywa .

A jak działanie? No muszę powiedzieć, że to chyba najlepsza maseczka z dotychczas przetestowanych. Miałam na skórze świeże zaczerwienienia po depilacji pastą cukrową i po zastosowaniu kosmetyku one zniknęły. Skóra nabrała cudownego, zdrowego glow. Jest bardzo miła w dotyku i gładka. Ta maseczka naprawdę zrobiła świetną robotę . Aż mi trochę żal, że więcej jej nie kupię.

Zobacz post

Fitokosmetik Fito Superfood, Maseczka do twarzy, Antyoksydacyjna, Acai

Fitokosmetik, Fito Superfood, Maseczka do twarzy, Antyoksydacyjna, Acai.

Kolejna maseczka z tej serii, która się u mnie nie sprawdziła. Utwierdziło mnie to tylko w tym, żeby więcej po nie nie sięgać.

Maseczka miała gęstą, ale bardzo kremową konsystencję, delikatnie fioletowy kolor i słabo wyczuwalny zapach. Bez problemu rozprowadzała się po twarzy. Część maseczki nieco wchłonęła się w skórę, a resztki udało się łatwo zmyć. Po zmyciu skóra była w zasadzie taka sama jak przed jej nałożeniem. Nie czułam żadnej różnicy, ani w jej dotyku, ani w wyglądzie. Plus jest taki, że na szczęście maseczka nie uczuliła, ani nie podrażniła mojej skóry.

Cieszę się, że udało mi się je kupić za grosze na Shopee, bo inaczej byłabym zła.

Zobacz post

Wielkie zamówienie kosmetyczne

Jak, że coraz więcej importerów rezygnuje z rosyjskich produktów, w tym również rosyjskich kosmetyków, postanowiłam zrobić mały zapas, zarówno tego co już znam jak i wypróbować nowe produkty. One i tak już zostały kupione, na pewno jeszcze przed wojną, a szkoda, by leżały na magazynie i się niszczyły lub co gorsza zostały wyrzucone. Importerzy będą musieli znaleźć teraz nowe produkty, więc to też będzie dla nich dodatkowy zastrzyk gotówki przed nadchodzącymi zmianami. A jak będę musiała się pogodzić z brakiem kilku ulubieńców i znaleźć im godnych następców, bo nie zamierzam kupować już rosyjskich kosmetyków po wywołaniu przez nich wojny w Ukrainie.

Najwięcej kosmetyków wzięłam z firmy Fitokosmetik, są to:

1. Maseczki z serii Fito Superfood:
- Nawilżająca, Aloes
- Oczyszczająca, Zielony detox
- Promienna skóra, Banany
- Odmładzająca, Goji
- Antyoksydacyjna, Acai

2. Maseczki z serii Fito Vitamin:
-, Promienna skóra, Witaminy A + E
- Odbudowa i ochrona, Panthenol
- Skuteczne odmładzanie, Koenzym Q10
- Intensywne nawilżanie, Kwas hialuronowy

3. Beauty Visage, Balsam do ust, Kolagenowy, Odmładzający

4. Szampon do włosów, Biała glinka, Wrażliwa skóra głowy

5. Maseczki w płachcie:
- Rewitalizująca, Syberyjskie zioła
- Wygładzająca, Niebieska glinka bajkalska
- Liftingująca, Aloe vera i zielona herbata
- Ujędrniająca, Miodowo jogurtowa
- Efekt botoksu, Ziemniaczana - tutaj zatrzymam się na dłużej, ponieważ dobrze znam tę maseczkę i uwielbiam ją! Ten kosmetyk kosztuje coś ok. 3 złotych, a jest mega skuteczny. Skóra po niej jest cudownie naprężona, gładka i sprężysta. Wręcz efekt WOW po maseczce za 3 zł. Nie przypuszczałam, że coś tak taniego może tak dobrze działać, bo zazwyczaj maseczki w płachcie są drogie.

6. Maseczki do włosów z serii Fito Vitamin:
- Efekt laminowania, Keratyna
-, Regenerująca, Kompleks lipidowy
- Odżywianie, Prowitamina B5

7. Krem henna, Wzmacniająca, Bezbarwna. Tak naprawdę tu nie ma ani grama henny, jest za to Cassia. Jest to zioło, które cudownie działa na włosy, wzmacnia, pogrubia i sprawia, że są mocniejsze. Miałam już kiedyś ten kosmetyk i byłam zadowolona z efektu. Włosy wydawały się grubsze i mocniejsze, nabrały takiej mięsistości. To co mi się podoba to fakt, że tutaj Cassia jest już rozrobiona w masce, także wystarczy tylko nałożyć. Konsystencja jest bardzo gęsta i wręcz brudząca. Może przytkać lekko odpływ .

Wzięłam również kilka rzeczy firmy Babuszka Agafia:

- Aktywne serum na porost włosów, Ziołowe. Jest to wcierka, która miałam dawno i bardzo dobrze wspominam. Ma ciemny kolor, koniecznie trzeba umyć ręce po jej wmasowaniu. A do tego ma ziołowy zapach, ale działanie jest ekstra. Miałam po niej piękny wysyp baby hairów.

- Mydło do włosów i ciała, Cedrowe - to będzie dla mnie nowość!

- Maska do włosów, Jajeczna. Tej maski jest mi mega szkoda, ponieważ jest bajecznie tania, a do tego niesamowicie wydajna i skuteczna. Włosy po niej nabierają blasku, takiej mocy, są jakby grubsze i mocniejsze. Uwielbiam efekt sypkości po niej, jest mega gęsta i ślicznie pachnie. Trudno będzie mi znaleźć dla niej zastępstwo.


Jest jeszcze jedna marka, jest to EO Laboratorie. Z niej wzięłam serum do włosów, Wzrost i zagęszczenie. Jest to bardzo ciekawa wcierka, o żelowej konsystencji, nakładana przy pomocy pipetki. Moja skóra głowy czuła się po nim świetnie! Była nawilżona i nie swędziała. Do tego faktycznie wcierka pobudziła wzrost włosów. Baby hairy u mnie gwarantowane. Będzie mi go bardzo szkoda .


Zobacz post
1