2 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 03.02.2022 przez wenkka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o La le - Dezodorant w kremie, Róża

La Le dezodorant w kremie, Róża i malina


Muszę Wam też przybliżyć cudowny produkt- alternatywę dla antyperspirantów, które pomimo niezwykle skutecznego działania w walce z potem mogą uszkadzać DNA, powodować raka piersi, a szczególnie w okolicach pach.
Dezodorant w kremie LaLe o zapachu róży i maliny to naturalny kosmetyk stworzony z myślą o skutecznej ochronie przed nieprzyjemnym zapachem. Jego formuła opiera się na sodzie oczyszczonej I oleju kokosowym, czyli naturalnych skladnikach, które zapewniają działanie przeciwbakteryjne i ochronne. Skrobia i ziemia okrzemkowa w składzie odpowiadają za absorpcję wilgoci, a wosk sojowy i masło shea łagodzą podrażnienia i nawilżają skórę. Całość tworzy świetną alternatywę dla klasyczny dezodorantów naszpikowanych dziwnymi substancjam... Jego formuła jest delikatna dla skóry wrażliwej, skuteczna w walce z potem oraz nie pozostawia śladów na ubraniach ani nie tworzy specyficznej skorupki pod pachami ubrań.
Wisienką na torcie tego dezodorantu jest przepiękny kolor różowego lukru oraz zapach malinowo- różany,  które przywołują prze!miłe skojarzenia słodkich łakoci- autentycznie🌹 Znacie?

Zobacz post

La le Dezodorant w kremie, Róża

La- le dezodorant w kremie, różany. Ten produkt miałam z kalendarza adwentowego i dość długo u mnie przeleżał. Lubię naturalne produkty, ale kremowe dezodoranty są tłuste a chyba nikt nie lubi tego uczucia, zwłaszcza pod pachą. Konsystencja była bardzo zbita i ciężko mi się wydobywało ten produkt. Zapach był ładny, ale słabo wyczuwalny. Nie chroni przed poceniem czy nieprzyjemnym zapachem. Używałam go w dni kiedy byłam w domu.

Zobacz post

La le dezodorant w kremie, Róża

Próbka dezodorantu różanego w kremie - pierwszy raz miałam okazję testować dezodorant w takiej formie. Bardzo ciężka konsystencja - na początku męczyłam się palcem, potem zaczęłam nakładać go szpatułką, co było też bardziej higieniczne. Po rozsmarowaniu na ciepłych palcach jego komsystencja robiła się bardziej plastyczna, ale nadal ciężko było "nałożyć" go na pachy, nieraz mi się zrolował. Zapach róży bardzo przyjemny, w ogóle ta nuta róży w kosmetykach La Le kojarzy mi się bardziej z jakąś różową gumą balonową, niż babciną różą. Zapach długo utrzymuje się po aplikacji, niwelował zapach potu. Pojemność 15 ml starczyła mi na jakiś miesiąc codziennego używania, a to świadczy o tym, że kosmetyk jest bardzo wydajny. Mimo to nie przekonuje mnie konsystencja.

Zobacz post

Denko 01/2022 styczeń

Pierwsze denko tego roku - 01/2022!
Nie wyszło może zbyt duże, ale i tak jestem zadowolona. Zużyłam 10 produktów. Jak tak sobie myślę, to raczej w styczniu kupiłam mniej kosmetyków niż 10, więc powinnam być na plusie.

Oto, co zużyłam:

Biolove, odżywka do włosów, malina. To całkiem okej produkt, nie zauważyłam co prawda jakiegoś efektu wow, ale był ok.

Barwa Naturalna, szampon do włosów, jajeczny. Lubię tę markę. Mają tanie, ale fajne produkty. Ten szampon sprawdził się u mnie dobrze. Nie przesuszył skóry głowy, nie było żadnych niespodzianek.

Alterra, mydła w kostce - pomarańczowe i granat. Uwielbiam te mydła i są stałym bywalcem w mojej łazience. Kiedyś nie wyobrażałam sobie mycia mydłem w kostce, ale już jestem na tak. I jaki plus dla środowiska, bo opakowanie jest papierowe, a nie plastikowe.

/ Natural Secrets, esencja aloesowa, próbka. Nie mam zdania na jej temat, bo ta próbka to było za mało, żeby zobaczyć jakikolwiek efekt.

Alterra, szampon w kostce, Pomarańcza. Miałam testować kolejny szampon w kostce i muszę przyznać, że sprawdził się bardzo dobrze! Dobrze się spłukiwał, nie było problemu z pienieniem się. No i to kartonowe opakowanie.

/ La-Le, dezodorant różany. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony dezodorant dawał radę (choć testowałam go zimą, więc latem nie wiem, jakby się sprawdził), ale z drugiej jego konsystencja była bardzo kiepska. Dezodorant był twardy, zbity, ciężko się go nakładało. Jak już był na dłoni to szło gładko, bo był bardzo plastyczny pod wpływem ciepła, ale w opakowaniu niestety współpraca była nie najlepsza. Raczej nie kupię pełnowymiarowego opakowania.

La-Le, hydro booster humektant. To kolejna próbka z kalendarza świątecznego. Zapach to rabarbar - nie był zły, ale bez szału. Bardzo szybko się wchłania i zauważyłam, że po aplikacji skóra jest faktycznie napięta, naprężona.

Bourjois Healthy Mix kolor 51 Light Vanilla. Święto! Skończyłam coś z kolorówki. To podkład, którego używam już od bardzo długiego czasu i bez zmian - jestem zadowolona.

Żel pod prysznic, Kokos i sól morska, Yope. Nie ma go na zdjęciu, bo butelka jest dalej w użyciu, ale skończył się w styczniu. Bardzo lubię produkty Yope i z tym jest tak samo - sprawdził się dobrze. Nie wysuszał dłoni, nie podrażniał.






Zobacz post
1