Eveline
Variété Lashes Show, Baza pod tusz do rzęs, Wzmacniająca, Lash Primer
17 na 17 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Baza pod tusz VARIÉTÉ w połączeniu z tuszem do rzęs spektakularnie wydłuża, podkreśla i zagęszcza rzęsy. Nakładana pod maskarę, poprawia efekt i przedłuża trwałość makijażu rzęs bez efektu kruszenia!
Szczoteczka została zaprojektowana tak, aby nałożyć produkt z niesamowitą dokładnością i dotrzeć nawet do najmniejszych rzęs.
Innowacyjna formuła bazy została wzbogacona o kwas hialuronowy ...
Baza pod tusz VARIÉTÉ w połączeniu z tuszem do rzęs spektakularnie wydłuża, podkreśla i zagęszcza rzęsy. Nakładana pod maskarę, poprawia efekt i przedłuża trwałość makijażu rzęs bez efektu kruszenia!< ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 25.01.2022 przez beataa1995
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Eveline - Variété Lashes Show, Baza pod tusz do rzęs, Wzmacniająca, Lash Primer
Eveline Variété Lashes Show Baza pod tusz to produkt, który diametralnie zmienia wygląd moich rzęs, nadając im spektakularną objętość. Nałożenie jednej warstwy przed użyciem czarnego tuszu sprawia, że włoski wydają się znacznie dłuższe i gęstsze. Kremowa formuła bazy precyzyjnie oblepia każdą rzęsę z osobna, przygotowując ją na przyjęcie pigmentu bez ryzyka powstania grudek. Kosmetyk dodatkowo pielęgnuje włoski, zapobiegając ich nadmiernemu wypadaniu podczas codziennego demakijażu oczu. Efekt końcowy za każdym razem pozytywnie mnie zaskakuje, bo moje spojrzenie nabiera wyjątkowej głębi i wyrazistości.
Zobacz post
#DENKO 3/2025
Dziewięćdziesiąta czwarta chmurka z denkiem. Jest to denko z marca udało nam się zużyć 39 produktów. W drugiej części znalazły się:
1. Mooyam, Maseczka tonizująca do twarzy z ekstraktem z borówki, miała przyjemny zapach, jej płachta była bardzo dobrze nasączona esencją oraz dobrze przylegała do twarzy. Skóra po jej użyciu była nawilżona, zregenerowana oraz odświeżona.
2. Perfecta, Happy & Relaxed, Maska na twarz Relaxed Jamaica, miała przyjemny zapach oraz lekką chmurkowatą konsystencję. Skóra po jej użyciu była miękka, nawilżona oraz odżywiona.
3. ICELAND Witalizująca maseczka woda lodowcowa z limonką, jej esencja miała przyjemny zapach limonki. Płachta była bardzo dobrze nasączona produktem. Skóra po maseczce była rozświetlona, wygładzona oraz nawilżona.
4. Corsair Toiletries - Shrek, Maseczka do twarzy w płacie, Love Peace Gumdrop Buttons, Pan Ciastek, Z kwasem hialuronowym i imbirem (x2), jej esencja miała przyjemny zapach. Płachta miała wzór ciastka oraz była bardzo dobrze nasączona. Skóra po maseczce była gładka oraz nawilżona.
5. Soraya, Probio Care, Prebiotyczny krem regenerujący do cery suchej i wrażliwej, próbka, miał przyjemny delikatny zapach oraz gęstą konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, wygładzona oraz odżywiona.
6. Maxbrands Marketing B.V., Maseczka do twarzy w płacie, Głęboko oczyszczająca, Oh Deer! Christmas is here, płachta miała wzór renifera. Podczas nakładania maseczki było przyjemne uczucie chłodu na twarzy oraz wyczuwalny zapach olejku z drzewa herbacianego. Skóra po maseczce była oczyszczona, nawilżona oraz gładka.
7. Eveline, Variete Lashes Show, Wzmacniająca baza pod tusz do rzęs, nie sklejała ona rzęs oraz ładnie je rozdzielała, wydłużała oraz pogrubiała. Sprawiała, że rzęsy wyglądają jak sztuczne.
8. Balea, Sól do kąpieli Golden Feeling, miała przyjemny kwiatowo-owocowy zapach. Szybko rozpuszczała się w wodzie oraz delikatnie ją barwiła. Skóra po kąpieli była gładka, miękka oraz nawilżona.
9. Cien Hydra Shot, Nawilżająca maseczka do twarzy, miała przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencję. Skóra po jej użyciu była zregenerowana oraz nawilżona.
10. Bio Oil, Żel do skóry suchej, próbka, miał delikatny zapach oraz tłustą galaretkową konsystencje, pozostawiał na skórze tłustą warstwę. Skóra po jego użyciu była nawilżona oraz zregenerowana.
11. MAYBELLINE, Lash Sensational Full Fan Effect, Tusz do rzęs, efekt wachlarza rzęs, Intense Black, miał ładny, intensywny czarny kolor. Bardzo dobrze pogrubiał i wydłużał rzęsy oraz je rozdzielał. Nie sklejał rzęs i nie zostawiał na nich grudek.
12. Bielenda, Próbka, Molekularny synbiotyczny krem ultranawilżający, miał on przyjemny zapach i lekką konsystencję, nie pozostawiał na skórze nieprzyjemnej tłustej warstwy. Skóra po jego użyciu była nawilżona, miękka oraz wygładzona.
13. Isana, Sól do kapieli, I love you snow much, miała przyjemny zapach kawy i karmelu. Łatwo i szybko rozpuszczała się w wodzie, barwiąc ją na czerwony kolor. Skóra po kąpieli była nawilżona, miękka oraz gładka.
14. Maybelline New York The Colossal, Curl Bounce After Dark Mascara, Pogrubiająco-podkręcający tusz do rzęs, miał ładny, intensywny czarny kolor. Bardzo dobrze pogrubiał, podkręcał i wydłużał rzęsy oraz je rozdzielał.
15. Skin UP Dermo Series, Intensywne nawilżenie z węglem aktywowanym, drzewem tara i witaminą C, Detox intensywne oczyszczenie, miała przyjemny zapach, czarny kolor oraz gęstą konsystencję. Skóra po jej użyciu była oczyszczona, wygładzona oraz zmatowiona.
16. Dr. Szmich, Żel antybakteryjny, miał on alkoholowy zapach. Jego konsystencja była lekka, przez co szybko się wchłaniał.
17. Eveline Cosmetics, Variete, Let's Twist Extreme Volume & Curl Mascara, Tusz do rzęs podkręcający i zwiększający objętość, miał intensywny czarny kolor, który idealnie pokrywał rzęsy już przy pierwszej warstwie. Bardzo ładnie wydłużał, pogrubiał oraz podkręcał rzęsy, przez co wyglądały jak sztuczne. Tusz nie kruszył się w trakcie dnia oraz wytrzymywał w nienaruszonym stanie cały dzień na rzęsach.
18. Balea, Koncentrat do twarzy z kwasem hialuronowym, nie posiadał on żadnego zapachu oraz ma lekką konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, wygładzona oraz miękka.
19. Holika Holika, Black Snail, Repair Cream, Krem do twarzy, próbka, miał przyjemny zapach oraz lekką konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, wygładzona oraz miękka.
🤍 Eveline
🤍 Variete lashes show, baza pod tusz
Od kilku lat pod tusz używam bazy, najczęściej jest to ta zielono biała z Eveline, ale dałam też szansę takiej czarnej no i tej. Każda z nich jest z Eveline, bardzo je lubię.
Mimo, że bardzo lubię zielono białą wersję, ta jest równie dobra. Zagęszcza i wydłuża rzęsy, utrzymuje kształt nadany rzesom np przy użyciu zalotki. Tusz również dobrze się na niej trzyma. Mam również tusz do rzęs z tej serii i również jestem bardzo zadowolona. Polecam!
Jakiś czas temu mignęła mi informacja o fajnej bazie pod tusz z Eveline. Moje rzęsy są krótkie więc postanowiłam kupić ową bazę na spróbowanie. Jestem zadowolona ze szczoteczki, która jest bardzo precyzyjna, potrafiłam nią dosięgnąć nawet te najkrótsze rzęsy. Baza za zadanie ma wydłużać i zagęszczać rzęsy co faktycznie robiła. Mi się sprawdziła bardzo dobrze, tuż z nią współgrał idealnie. Za pierwszym razem za długo czekałam z nałożeniem tuszu przez co baza zdążyła wyschnąć i ciężko było nałożyć tusz. Ale od kolejnego razu było super!
Zobacz post
Eveline, Variété Lashes Show, Baza pod tusz do rzęs, Wzmacniająca, Lash Primer. Bazę kupilam ponieważ, już od dłuższego czasu byłam jej ciekawa. Produkt ma biały kolor i nie skeja rzęs. Moim zdaniem pogrubia oraz delikatnie wydłuża rzęsy. W mojej ocenie bardzo dużym atutem jest to, że po pomalowaniu zwykłym tuszem daje się całkowicie pokryć i nie przebija. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tego produktu.
Zobacz post
Eveline, Variété Lashes Show, Baza pod tusz do rzęs, Wzmacniająca, Lash Primer.
Bazę dostałam gratis do zakupów w sklepie online marki Eveline. Już od dłuższego czasu byłam jej ciekawa, aż w sumie przypadkiem trafiła w moje łapki.
Baza ma biały kolor. Głównie pogrubia rzęsy, wydłużenie jest bardzo delikatne. Po pomalowaniu tuszem do rzęs nie jest w ogóle widoczna, biel nie przebija. Rzęsy są pogrubione, ale nie posklejane. Nie robi efektu pajęczych nóg. Nie wiem, czy wzmacnia rzęsy, bo przyznaje, że nie używam jej codziennie. Ogólnie jestem z niej zadowolona.
Baza pod tusz rzęs Eveline Variete. Miałam już inną bazę z tej firmy ale chciałam wypróbować coś nowego i postanowiłam przetestować bazę z Variete. Opakowanie ma ładną grafikę typową dla tej serii. Baza posiada silikonową szczoteczkę, która idealnie pokrywa wszystkie rzęsy. Ma biały kolor i wyraźnie wydłuża rzęsy. Dość szybko zasycha i idealnie współgra z każdym tuszem. Dzięki bazie rzęsy są pogrubione i bardzo wydłużone. Na dodatek kosmetyk ma działanie pielęgnacyjne. Nie podrażnia oczu. Jestem bardzo zadowolona.
Zobacz post
Baza pod tusz do rzęs od Eveline. Używam jej od kilku dobrych miesięcy i końca ten bazy nie widać. Szczoteczka fantastycznie pokrywa wszystkie rzęski , odczekuje po nałożeniu kilka minut i wtedy nakładam tusz. Baza napewno ułatwia sprawę później tuszowi- rzesy są grubsze , trzeba uważać by nie posklejać ich ale myśle , ze to tylko kwestia odpowiedniej aplikacji . Makijaż oka po tym nie kruszy się i jest trwały .
Dodatkowy plusik za ładne, białe opakowanie.
Ostatnio pokończyło mi się kilka kosmetyków do makijażu, których akurat nie miałam już w zapasie i przyszła pora na zamówienie. Większość makijażu wykonuję kosmetykami z Eveline i większość tego zamówienia to są moi ulubieńcy. Pierwszy z nich jest Upiększający krem CC 8 w 1 i zużyłam już mnóstwo opakowań tego kosmetyku. Myślę, że używam go już dobre 6 lat i niezmiennie jestem tym produktem zachwycona. Cudownie wyrównuje koloryt, a buzia zyskuje bardziej jednolity, ale dalej naturalny wygląd. Idealny do stosowania na co dzień o każdej porze roku. Jego regularna cena to 27,99 zł na stronie producenta, a ja kupiłam go w promocji za 22,76 zł. Kolejny ulubieniec i kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie już makijażu to baza pod tusz do rzęs o właściwościach wzmacniających z linii Variete Lashes Show. Wcześniejsza baza starczyła mi na długo i ja widzę ogromną różnicę z różnymi tuszami, kiedy stosuję tę bazę. Przede wszystkim moje rzęsy stały się mocniejsze i nie wypadają mi tak bardzo jak wcześniej, a po drugie nakładanie jej jako pierwszą warstwę sprawia, że tusz staje się bardziej wydajny. Rzęsy świetnie się prezentują i cenowo wypada naprawdę korzystnie, patrząc jaka jest przy tym wydajna. Regularna cena 24,99 zł a na stronie Eveline w promocji była za 10,15 zł. I ostatni produk, który zdążyłam już dobrze poznać i jest to moje trzecie opakowanie to wodoodporna pomada do brwi w wygodnej kredce Brow & Go w kolorze Dark Brown. Z jednej strony pomada, z drugiej szczoteczka. Kolor ciemny, idealny do moich brwi. Pomaga mi je podkreśli i wyrównywać jeśli są jakieś ubytki, przez co makijaż jest mocniejszy i pełniejszy. Jedynym jej minusem jest słaba wydajność i zużywa się naprawdę szybko. Niemniej jednak ja poluję na nią na promocji i właśnie tą również udało mi się tak kupić. Cena regularna to 31,99 zł, a w promocji dorwałam ją za jedyne 12,07 zł! Ostatni kosmetyk, który kupiłam i jest dla mnie nowością to tusz do rzęs w ślicznym fioletowym opakowaniu z seriii Variete lashes Show i jest to Let's Twist, który ma podkręcać i nadawać objętości. Tusz ma intensywny czarny kolor i od razu spodobała mi się szczoteczka. Zachęcająca była też cena, więc postanowiłam zaryzykować i aktualnie tusz czeka na testy. Regularna cena to 24,99 zł, a na promocji był za 10,15 zł. W prezencie do zamówienia dostałam Krem-maskę do rąk 8 w 1 SOS, który chętnie przetestuję. Krem wydaje się być dobrze skoncentrowany przez co zima będzie idealną porą roku na testy, kiedy skóra dłoni jest wyjątkowo narażona. Z Zamówienia jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że udało mi się ograniczyć tylko do tego co aktualnie potrzebowałam.
Zobacz post
#DENKO 11/2023
Siedemdziesiąta ósma chmurka z denkiem. Jest to denko z listopada, udało nam się zużyć 37 produktów. W pierwszej części znalazły się:
1. Isana, Kremowy żel pod prysznic "Sprawiasz, że promienieję", miał przyjemny słodki zapach. Skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
2. Dentalux, płyn do płukania jamy ustnej 8w1, jama ustna po jego użyciu była świeża, świeżość ta utrzymywała się przez długi czas.
3. Vitanativ, Capelli Lisci, Szampon wygładzający do włosów z organicznymi ekstraktami z nasion lnu i dzikiej róży, miał przyjemny zapach oraz żelową konsystencję. Włosy po jego użyciu były nawilżone, wygładzone oraz błyszczące. Po umyciu łatwo rozczesywały się oraz dobrze się układały.
4. Bielenda, Eco Sorbet, Nawilżająco - rozświetlająca woda micelarna, Ananas, miał przyjemny anansowy zapach. Wystarczyła niewielka ilość wody, aby zmyć makijaż. Skóra po jej użyciu była odświeżona, nawilżona oraz dobrze oczyszczona z makijażu i zanieczyszczeń.
5. ALTERRA mydło w kostce, roślinne, z naturalnym olejkiem pomarańczowym, miało przyjemny pomarańczowy Dłonie po umyciu mydłem były delikatne oraz nawilżone.
6. Eveline Cosmetics, Variete, Oh! Pretty Ultra Length & Volume Mascara, Tusz do rzęs wydłużający i zwiększający objętość, miał intensywny czarny kolor, który idealnie pokrywał rzęsy już przy pierwszej warstwie. Bardzo ładnie wydłużał, pogrubiał oraz rozdzielał rzęsy.
7. Eveline, Variete Lashes Show, Wzmacniająca baza pod tusz do rzęs, nie sklejała ona rzęs oraz ładnie je rozdzielała, wydłużała oraz pogrubiała. Sprawiała, że rzęsy wyglądają jak sztuczne.
8. Eveline, Volumix Fiberlast, pogrubiająco-rozdzielający tusz do rzęs, miał intensywny czarny kolor, który idealnie pokrywał rzęsy już przy pierwszej warstwie. Bardzo ładnie wydłużał oraz podkręcał rzęsy, przez co wyglądały jak sztuczne.
9. Celia, Kolagen, Mleczko do oczyszczania twarzy i demakijażu oczu, miało przyjemny zapach. Skóra po jego użyciu była odświeżona, nawilżona oraz oczyszczona. Mleczko nie pozostawiało na skórze tłustej warstwy, nie uczulało oraz nie powodowało podrażnień oczu.
10. Sendo, Odżywka do włosów, Protection Color, Chroniąca kolor, miała przyjemny zapach oraz gęstą konsystencję. Włosy po jej użyciu były miękkie w dotyku, błyszczące oraz nawilżone. Odżywka chroniła kolor na włosach
11. Isana, Dream Beach, Seychellen, Żel pod prysznic, miał przyjemny zapach arbuza i hibskusa. Skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
12. Nivea, Ekspresowy krem nawilżający do rąk, miał delikatny zapach oraz lekką konsystencje oraz bardzo szybko się wchłaniał. Dłonie po jego użyciu były dobrze nawilżone, odżywione oraz wygładzone.
13. Lovely, Gold Highlighter, rozświetlacz do twarzy o ciepłym odcieniu, drobinki rozświetlacza były bardzo malutkie i nadawały skórze promienny oraz zdrowy wygląd. Rozświetlacz nie osypywał się oraz wytrzymywał cały dzień na twarzy.
14. Bell, Ultra Cover Mat Make-Up, Podkład intensywnie kryjący i matujący, dobrze stapiał się ze skórą, nie tworząc na niej maski. Nie wchodził w zmarszczki oraz załamania skóry. Skóra po jego użyciu była wygładzona, matowa, ujednolicona, a niedoskonałości na twarz były zakryte.
15. Makeup Revolution, Puder do konturowania, miał on dobrą pigmentację, przez co trzeba było uważać żeby nie narobić sobie nim plam na skórze. Dobrze rozprowadzał oraz rozcierał się na skórze za pomocą pędzla. Utrzymywał się na twarzy dość długo, bez ścierania się i osypywania się.
16. Chanel, Chance Eau Fraiche Woda perfumowana, próbka, zapach ten był przyjemny, lekki oraz intensywny. Był on przez długi czas wyczuwalny na skórze, co jest jego zaletą.
17. Prada, Paradoxe, Woda perfumowana, próbka, zapach ten był przyjemny oraz intensywny, idealnie sprawdzi się na każdą porę roku i dnia. Był on przez długi czas wyczuwalny na skórze.
Moje zakupy kosmetyczne w Hebe ❤️ Postanowiłam wypróbować polecany peeling do skory głowy z firmy sielanka. Miałam już inne produkty z tej firmy i byłam zadowolona. Peeling kosztował 12 zł. Jeszcze do nie używałam ale jestem go bardzo ciekawa 😍.
Druga rzecz to baza pod tusz do rzęs Eveline. Pod tusz od kilku lat używam odżywki z Eveline, ale tym razem postanowiłam wypróbować tą bazę. Jest tak samo dobra jak ta odżywka. Rzęsy są po niej pięknie wydłużone i pogrubione. Nałożony tusz daje nam efekt wow. Baza kosztowała ok 12 zł.
Ostatnia rzecz do korektor pod oczy z Eveline. Był przeceniony na 19 zł. Bardzo dużo osób mówi, że jest to dobry zamiennik słynnego Tarte. Na tle Tarte wypada według mnie słabiej, ale nie jest tak źle . Niestety kolor jest dla mnie o wiele za jasny, więc już powędrował do mojej siostry. Ja zamówiłam sobie ciemniejszy, który też okazał się jasny ale tego mogę już używać. Korektor jest mniej kryjący niż tarte, ale dobry. Nie jest mocno zastygający, nie przesusza delikatnej skory pod oczami, nie wchodzi w załamania. Muszę przyznać, że jest całkiem ok i zastanawiam się czy na lato kupować tarte czy zostać już przy tym .
HIT!!! Wzmacniająca baza pod tusz do rzęs Lash Primer Variete Lashes marki Eveline. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że sporo mojej kolorówki jest właśnie marki Eveline i ja naprawdę bardzo ją lubię, a jednym z moich ostatnich odkryć jest właśnie ta baza, która jednocześnie ma też właściwości pielęgnacyjne. Pierwszy raz spotkałam się z nią oglądając ulubione you tuberki i za każdym razem kiedy ją pokazywały ciekawiła mnie jeszcze mocniej, ale bałam się, że już nawet pomijając działa, po prostu będę o niej zapominać i po kilku użyciach rzucę w kąt. No absolutnie nie ma takiej opcji, bo nie wyobrażam sobie już robić makijażu bez jej użycia. Z całego makijażu to właśnie rzęsy są dla mnie najważniejsze. Mogę nie mieć podkładu, kremu BB, zrobionych brwi, ale rzęsy zawsze i ja osobiście lubię efekt pogrubionych i wydłużonych rzęs o dużej objętości. Baza została wzmocniona kwasem hialuronowym czy olejem arganowym, dzięki temu wykazuje też właściwości pielęgnacyjne i odżywcze. Jej zadaniem jest sprawić, że rzęsy będę wydłużone, ale też zagęszczone. Szczoteczka została zbudowana w taki sposób, aby docierać nawet do mniejszych włosków, a co ważne, po jej nałożeniu nie ma efektu kruszenia.Wystarczy nałożyć ją na rzęsy co jest banalnie proste, bo dokładnie tak samo jak tusz i poczekać jak wyschnie i można malować rzęsy mascarą. Od razu powiem, że baza wysycha naprawdę szybko, ale najlepiej nakładać ją na początku makijażu, a w czasie jej schnięcia na przykład nałożyć podkład. Baza ma biały kolor co w przeciwieństwie do tych transparentnych ułatwia weryfikację gdzie odżywka już się znalazła, co możecie też zobaczyć na filmiku. Szczoteczka jest długa z silikonowymi, krótkimi igiełkami. Mi osobiście jej kształt bardzo przypadł do gustu i jest łatwa w pracy. Rzęsy szybko na chwilę stają się białe, a później biały kolor wraz z wysychaniem staje się mniej widoczny. W żaden sposób jej kolor nie wpływa na kolor tuszu do rzęs i nie zmienia go. Ja osobiście widzę ogromną różnicę w makijażu odkąd ją stosuję. Po pierwsze na pomalowanie rzęs zużywam mniej tuszu, przez co wydajność zostaje zwiększona. Rzęsy już po nałożeniu jednej warstwy są widocznie wydłużone i grubsze, bez efektu ich sklejania (choć tutaj oczywiście zależy jaki mamy tusz, bo jeśli tusz sam w sobie nawet bez użycia bazy skleja to tutaj niestety sytuacja może się powtórzyć, jeśli jednak tusz nie skleja to baza tego nie spowoduje). Makijaż oka od razu jest bardziej wyraźny i co ważne faktycznie nic się nie osypuje i nie kruszy. Produkt używam już 2 miesiące i zauważyłam, że rzęsy dużo mniej wypadają mi niż wcześniej. A miałam tendencję do tego, że co chwilę jakaś lądowała mi w oku, a przy wieczornym demakijażu sporo znajdowałam na płatku kosmetycznym. W moim odczuciu ich stan się poprawił co niezwykle mnie cieszy, bo nie dość, że tusz dużo lepiej się na niej prezentuje, gdzie zaznaczę, że używam tuszy w granicach 20-30 zł, to w dodatku czuję, że faktycznie są odżywione i zadbane. Ja jestem z tej bazy niesamowicie zadowolona i zdecydowanie jest to jeden z hitów, który już wiem, że jak skończę opakowanie to kupuję kolejne, zwłaszcza, że opakowanie 10 ml (naprawdę spore) kosztuje w cenie regularnej 24,99 zł, a często można znaleźć je na promocji za mniej niż 20 zł! W dodatku wizualnie jest bardzo przyjemne dla oka zresztą jak cała seria Variete. Absolutnie genialny produkt i nie dziwię się, że wszędzie jest polecany! Ja już pokochałam go po pierwszym użyciu, a po 2 miesiącach uwielbiam jeszcze bardziej! Stanowi świetną bazę pod mascarę, sprawia, że rzęsy są grubsze i wydłużone, a przy tym odżywia je i wzmacnia i to w zasadzie za grosze! Zdecydowanie polecam!
Zobacz post
Często słyszę od ludzi, że moje rzęsy są ładne i podkręcone. To wszystko za sprawą bazy pod tusz. Używam jej zamiast zalotki, która zwykle wyrywa rzęsy. Jeśli nie chcecie wydawać dużo pieniędzy to polecam BAZĘ POD TUSZ DO RZĘS od EVELINE.
✅łatwo się nakłada
✅trwała
✅szybko wysycha
✅rzęsy stają się sztywne i rozdzielone
✅tania
✅wzmacnia rzęsy
Polecam 😘
Eveline Cosmetics-Lash Primer, baza pod tusz, wzmacniająca. Baza posiada silikonową szczoteczkę, która bardzo dobrze rozprowadza produkt po rzęsach, nie powodując przy tym ich znacznego sklejania. Baza ma biały kolor i konsystencją przypomina gęsty krem. Jednak chwilę od nałożenia staje się już praktycznie przezroczysta. Wystarczy jedna warstwa tuszu i efekt jest naprawdę bardzo widoczny- zdecydowanie wydłuża i podkręca rzęsy, ładnie je rozdziela, przedłuża trwałość tuszu i do tego je pielęgnuje. 👍😊
Moje dzisiejsze zakupy z Rossmanna. W sumie poszłam z ciekawości czy może są maseczki z dziadkiem do orzechów i z ciastkiem i kiedy straciłam już nadzieję, okazało się, że były przy samej kasie. Są to maseczki w płacie oczywiście ze świątecznymi grafikami i nadrukami na płachtach. Mamy Sugar & Spice & Everything Nice o działaniu oczyszczającym z uroczym pierniczkiem oraz I am Nuts about You! o działaniu nawilżającym, która ma pachnieć pomarańczami. Obie maseczki prezentują się po prostu cudownie! Obie są marki Sence i kosztowały na promocji po 3,99 zł. Nim trafiłam na nie to krążyłam chwilę po Rossmannie i dojrzałam kilka nowości! Trafiłam na maseczkę do twarzy w płacie marki Isana z ekstraktem z wiśni i olejkiem migdałowym o działaniu intensywnie nawilżającym, która ma pachnieć marcepanem i wiśniami, więc już nie mogę się doczekać. Kosztowała 5,99 zł i strasznie się z niej cieszę, bo była jedna jedyna, a ja uwielbiam marcepan, który kojarzy mi się ze świętami. Z tej samej serii wzięłam też hydrożelowe płatki pod oczy z kwasem hialuronowym, które mają intensywnie nawilżyć i sprawić, że okolice oczu będą wyglądać promiennie. One również kosztowały 5,99 zł. Ostatnią rzeczą z Isany, którą wzięłam jest maska do włosó w saszetce z linii profesjonalnej Golden Glow będącą maską naprawczą i przeznaczoną do włosów łamliwych, które ma regenerować. Saszetka ma 20 ml, więc mi pewnie starczy na jeden raz, a wystarczy trzymać ją na włosach jedynie minutę więc idealnie. W końcu udało mi się upolować coś co chciałam przetestować od dawna, czyli kultową bazę pod tusz do rzęs Variete od Eveline. Krążą o niej naprawdę cudne opowieści, a że ja nie miałam nigdy tego typu produktu, to z chęcią potestuję. Zamiast 23,49 zł zapłaciłam 12,99 zł więc to była prawdziwa okazja. Oprócz tego, że ma sprawić, że rzęsy po nałożeniu tuszu będą dłuższe i będą miały większą objętość to jeszcze ma właściwości pielęgnacyjne. Baza jest biała, a szczoteczka wygląda naprawdę zachęcająco. Ostatnim kosmetykiem i totalną nowością dla mnie jest tusz do rzęs Stars Extreme Lashes od Stars, Opakowanie jest fioletowe, ale tusz jest czarny i jego zadaniem jest pogrubiać rzęsy, rozdzielać je i dodać im nieziemskiej objętości. Dla mnie makijaż rzęs to właśnie numer jeden i zwracam na niego największą uwagę. Mam swoje ulubione tusze, które kupuję regularnie, ale co jakiś czas chętnie testuję nowości, a tej nie mogłam sobie odmówić. To co mnie na wstępie zaskoczyło to szczoteczka, bo jest stożkowa i wygląda jak mini choinka. Dzięki temu będzie łatwiej dotrzeć do rzęs i precyzyjniej w okolice kącika. On również był na promocji i zamiast 19,99 zł kosztował 12,99 zł. Jedyne do czego mogłabym się troszkę przyczepić to jego zapach, bo jest dość specyficzny, ale dopiero po dłuższych testach dam znać jak się sprawuje. Zakupy jednak uważam za bardzo udane, zwłaszcza, że obok mój partner wyszedł z kolejnym kalendarzem adwentowym dla mnie.
Zobacz post
#DENKO 6/2022
Sześćdziesiąta pierwsza chmurka z denkiem. Jest to denko z czerwca, udało nam się zużyć 44 produkty. W pierwszej części znalazły się:
1. Sylveco, Vianek, Seria Fioletowa, Enzymatyczny żel myjący do twarzy, miał on specyficzny ziołowy zapach oraz lejącą konsystencję. Skóra po jego użyciu była oczyszczona, miękka oraz wygładzona.
2. Avon, Senses, Płyn do kąpieli, Lawenda i piżmo, miał przyjemny zapach i żelową konsystencję. Bardzo dobrze nawilżał skórę.
3. Polka, Miedź i wody termalne, Woda micelarna Oczyszczenie + Nawilżenie, słabo sprawdzał się do zmywania zanieczyszczeń i makijażu z twarzy. Niestety do zmywania makijażu oczu nie sprawdzał się wogóle, ponieważ szczypał i podrażniał je. Skóra po jego użyciu była wysuszona, zaczerwieniona oraz podrażniona.
4. Fashion Professional, Caring Shampoo, Keratin, miał on przyjemny zapach oraz żelową konsystencję. Włosy po jego użyciu są dobrze umyte, miękkie oraz trochę mniej się przetłuszczają. Włosy bez żadnych problemów rozczesują się oraz nie są splątane.
5. Isana, Fruity Shower, Żel pod prysznic z ekstraktem z malin i limonki, miał on przyjemny zapach. Skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
6. Clean&Care, Antybakteryjny żel do rąk, miał alkoholowy zapach oraz lejącą konsystencję, przez co szybko się wchłaniał w dłonie.
7. Green Pharmacy, Delikatny żel do mycia twarzy, aloes, bardzo dobrze oczyszczał skórę z resztek makijażu oraz z zanieczyszczeń. Skóra po użyciu żelu była dobrze oczyszczona, zregenerowana oraz złagodzona.
8. Niuqi, Krem do rąk regenerujący, Mango, miał on przyjemny zapach oraz zbitą konsystencję. Dłonie po jego użyciu były nawilżone, zregenerowane oraz wygładzone.
9. Kneipp, Żel pod prysznic, Litsea, cubeba i cytryna, miał przyjemny zapach oraz żelową konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, odżywiona oraz miękka.
10. Kneipp, Żel pod prysznic, marakuja i grapefruit, miał on przyjemny zapach, oraz żelową konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, odżywiona oraz miękka.
11. Nivea, Black&White, Invisible, Pure, Antyperspirant w kulce, miał przyjemny zapach. Szybko się wchłaniał w skórę oraz zapewniał on skuteczną ochronę przed potem i brzydkim zapachem. Nie zostawiał śladów na ubraniach oraz białych śladów pod pachami.
12. Perfumetka Olympiqua Blosom (N243), jej zapach był słodki, który był dość trwały na skórze. Zapach ten idealnie sprawdzał się na co dzień oraz każdą porę roku.
13. Próbka, Saphir, Perfect Woman Pour Femme EDP, Woda perfumowana, miała ona przyjemny intensywny owocowo-kwiatowo-orientalny zapach, który był dość trwały. Utrzymywał się kilka godzin na skórze oraz ubraniach.
14. Balea, Fuss Butter, czyli masło do stóp, miało przyjemny zapach oraz treściwą kremową konsystencje. Stopy po jego użyciu były miękkie, gładkie oraz nawilżone.
15. Wibo, Volume Drama, Tusz do rzęs, bardzo dobrze pogrubiał oraz wydłużał rzęsy. Tusz nie kruszył się w trakcie dnia oraz wytrzymywał na rzęsach w nienaruszonym stanie cały dzień. Tusz nie sklejał rzęs oraz nie osypywał się.
16. Eveline, Variete Lashes Show, Wzmacniająca baza pod tusz do rzęs, nie sklejała ona rzęs oraz ładnie je rozdzielała, wydłużała oraz pogrubiała. Sprawiała, że rzęsy wyglądają jak sztuczne.
17. Golden Rose City Style Mascara Mega Volume & Length, Tusz do rzęs, bardzo ładnie wydłużał oraz pogrubiał rzęsy. Tusz nie kruszył się w trakcie dnia oraz wytrzymywał w nienaruszonym stanie cały dzień na rzęsach.
18. Kneipp, Olejek do kąpieli o zapachu kurkumy i rokitnika miał on przyjemny intensywny zapach oraz barwił wodę na czerwony kolor. Nie wysuszał skóry, tylko ją nawilżał, odżywiał oraz odprężał.
19. Sensique, Pomadka do ust ochronna `Noni i monoi, miała przyjemny zapach. Nie podkreślała suchych skórek oraz pozostawiała na ustach ochronną powłokę. Usta po jej użyciu stawały się nawilżone oraz zregenerowane.
Baza pod tusz eveline Variété. Baza ma biały kolor i gęsta konsystencje. Równomiernie się aplikuje na rzęsach i nie tworzy grudek. Baza ma mała silikonowa szczoteczkę taka sama jak w zwykłym tuszu Variété. Baza szybko zasycha na rzęsach. O wiele łatwiej i lepiej pomalować rzęsy gdy na jeszcze mokra bazę nakładamy tusz. Sama baza delikatnie skleja rzęsy. Baza ładnie wydłuża i pogrubia rzęsy, rzęsy wydają się również bardziej czarne niż pomalowane bez użycia bazy.
Zobacz post
Eveline, Variete Lashes Show, Wzmacniająca baza pod tusz do rzęs, którą zamówiłam na makeup. Kosztowała ona 10 zł. Baza ma silikonową szczoteczkę, która idealnie rozprowadza produkt docierając do każdej rzęsy. Baza, którą nakłada się na rzęsy ma biały kolor. Nie skleja on rzęs oraz ładnie je rozdziela, wydłuża oraz pogrubia. Sprawia, że rzęsy wyglądają jak sztuczne. Dzięki bazie rzęsy staja się również odżywione oraz wzmocnione.
Zobacz postPodobne produkty












