Opis produktu
Charakterystyczny zapach luksusowej marki modowej MCM doskonale oddaje DNA marki, która od zawsze inspirowała wycieczki z życia codziennego dzięki kultowym plecakom i akcesoriom lifestyle'owym. I właśnie to robi Eau de Parfum MCM, któremu towarzyszy globalna kampania komunikacyjna „Travel Beyond”: owocowa malina i morela łączą się z ręcznie zbieranym jaśminem, który wraz z piwonią i fiołkiem tworz ...
Charakterystyczny zapach luksusowej marki modowej MCM doskonale oddaje DNA marki, która od zawsze inspirowała wycieczki z życia codziennego dzięki kultowym plecakom i akcesoriom lifestyle'owym. I właś ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 24.12.2021 przez bow90
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o MCM - Woda perfumowana EDP
MCM, woda perfumowana.
Na początku zupełnie do mnie nie przemówił, wydawał mi się za słodki, choć nie jest ciężki.
Choć wydaje się bardziej odpowiedni na chłodniejszą porę roku, to jakoś teraz właśnie latem mi się spodobał, na wieczorne wyjścia, choć zwykle wolę świeże, lekkie czy owocowe nuty.
Zaskoczył mnie, bo zapach fajnie się rozwija. Na początku daje mocne uderzenie i tu odrazu go przekreśliłam, ale postanowiłam dać mu szansę i to było to .
Po chwili wplatają się kwiatowe nuty przełamane tymi drzewnymi.
I chyba najbardziej co w nim lubię, to ten ostatni zapach, który utrzymuje się najdłużej (kilka ładnych godzin), czuć też coś, co podoba mi się w typowo męskich zapachach.
W ogóle określiłabym go jako unisex.
Wszystko fajnie, ale kurde to felerne zamknięcie doprowadza do szału. Trzeba użyć nawet nie tyle co sporo siły (choć to też), ale nakombinować się, żeby otworzyć flakonik.
A żeby się nimi przy otwieraniu nie oblać, to już w ogóle sztuka!
Samo opakowanie prezentuje się bardzo ciekawie.
Myślę, że jest to już dobrze znany "flakonik" na Dresscloud, ponieważ wiele Clouder otrzymało to cudeńko w ostatnim kalendarzu adwentowym z Douglasa. Również w ten sposób wpadł w moje rączki. Wygląd opakowania jest obłędny, dopracowany w każdym szczególe. Co nie jest zatem dopracowane? Oczywiście otwieranie tych perfum to niezły wyczyn i powiem szczerze, że ja sobie nie radzę, bo nie umiem dostosować siły, bo boje się, że uszkodzę flakonik, dlatego zawsze proszę męża o pomoc . Co do samego zapachu to jest bardzo ładny, elegancki i wielowymiarowy. Myślę, że można go nazwać uniwersalnie ładnym 🤎🤍🤎.
Zobacz post
MCM edp
Woda perfumowana znaleziona w kalendarzu adwentowym Douglas z ubiegłego roku. Była w 24 okienku, super niespodzianka na Gwiazdkę. Ale ale... Jeszcze bardziej super by było, gdyby się je dało bez problemu otworzyć. 😁 To jakiś dramat, siłowałam się z otwarciem chyba z pół godziny. Tu zdecydowanie flakon kuleje. Sam jego wygląd jest oryginalny: jakby skórzany, brązowy plecak ze złotą górą.
Na kieszeni jest napis MCM. Mamy tu aż 7 ml, co daje duże pole do popisu i można się zdążyć zakochać... Trzeba przyznać, że nie wszystkim się spodoba. Kiedy w końcu udało mi się go otworzyć, to musiałam go powąchać i przetestować trwałość! Zapach na początku był baaardzo intensywny, nie to, że mnie urzekł szaleńczo. To drugie jak najbardziej na plus. Kilka godzin wyczuwalny.
Nuta głowy: malina, morela
Nuta serca: jaśmin, piwonia, fiołek
Nuta bazy: piżmo, wanilia, drzewo sandałowe, ambroxan
Woda perfumowana MCM. Są to mini perfumy o pojemności dość sporej, bo 7ml w bardzo oryginalnej buteleczce. Perfumy nie przypadły mi do gustu. Są strasznie ciężkie i duszące. Nie czuję w nich nic konkretnego, ponoć jest to zapach kwiatowo - drzewny. W składzie jest malina, morela, jaśmin, piwonia, fiołek, piżmo, drzewo sandałowe, ambroxan. Ja nie czuję tu nic kwiatowego. Na plus z pewnością trwałość, gdyż na ciele czuć je wiele godzin, w sumie cały dzień. Początkowo są strasznie duszące, później są ujdzie, ale i tak mi się nie podobają. Niestety mojemu mężowi się podobają. Flakonik jest śliczny, ale na ogromny minus, że jest bez atomizera, a aby otworzyć to opakowanie musi nastać cud. Zostało otwarte siłą, a do dziś mam je nie domknięte, a jedynie przytknięte w pudełeczku na próbki perfum. Dramat.
Zobacz post
Zawartość okienek kalendarzy adwentowych z 24 grudnia. Przyznam, że zawartość tego dnia niesamowicie mnie zachwyciła. Zacznę wyjątkowo najpierw od Ritualsa. Znalazł się tutaj pełnowymiarowy produkt w postaci emulsji do rąk z linii The Ritual of Jing o pojemności 70 ml w cenie 45 zł. Od razu posmarowałam nim ręce i zachwycił mnie swoją lekką konsystencją i pięknym zapachem. W nutach zapachowych między innymi znajdziemy kwiat lotosu. Krem ma relaksować ciało i duszę i przyznam, że jest w nim coś kojącego i wyciszającego. Producent poleca stosować go na noc. Świetnie działa na skórę, bo nawilża, a nie pozostawia tłustej warstwy. Bardzo fajny kosmetyk i cieszę się, że znalazł się w kalendarzu i to w finałowym okienku. W kalendarzu Douglas zawartość wywołała pisk zachwytu. Uwielbiam perfumy, uwielbiam miniaturki, a to zdecydowanie najsłodsza jaką widziałam, bo w kształcie małego plecaczka. Tak jak i wiele z Was miałam początkowo problem z otwarciem i przez chwilę myślałam, że to może jakaś zawieszka, a nie perfumy, ale w końcu się udało. Są to perfumy MCM należące do marki modowej. W nutach znajdziemy między innymi malinę czy jaśmin, a całość podkreśla mocniejsza nuta piżma i drzewa sandałowego. Zapach moim zdaniem niesie powiew świeżości, jest elegancki, ale zdecydowanie planuję używać go na dzień. Minusem jest oczywiście brak atomizera, więc nie możemy się tradycyjnie spryskać, ale i po nałożeniu za pomocą palca na skórę, utrzymuje się na niej bardzo długo. Koszt pełnowymiarowego produktu w najlepszej pojemności 75 ml to 439 zł. Tutaj natomiast mamy 5 ml. W kalendarzu Yogi tak jak i 6 grudnia była herbatka Christmas Tea.
Zobacz post
MCM. Woda perfumowana
Kolejny perfum z kalendarza, który niestety nie przypadł mi do gustu. Buteleczka zdecydowanie mnie urzekła i to chyba tyle z zachwytów. Pojemność buteleczki to 7 ml. Kolejnym minusem to jego otwarcie i brak atomizera. Na prawdę trzeba użyć sporo siły żeby go otworzyć. Zapach jak dla mnie jest za ciężki i mocny jedyne co trzeba mu przyznać, to trwałość bo zapach utrzymuje się na ciele długi czas.
Charakter perfum: Kwiatowe, Drzewne
Nuta głowy: Malina, Morela
Nuta serca: Jaśmin, Piwonia, Fiołek
Nuta bazy: Piżmo, Wanilia, Drzewo sandałowe, Ambroxan
Dzień 24 kalendarza adwentowego Douglas
Ostatnie okienko skrywało malutki plecaczek, a w nim perfumy. Opakowanie jest bardzo ładne, zrobione z wielka starannością. Bardzo trudno jest je otworzyć, męczyłam się kilka minut. Perfumy spodobały mi się od razu po powąchaniu. Sa intensywne i długo utrzymują się na skórze.
Nuta głowy
Świeża malina
Świeża malina i soczysta morela otwierają nutę głowy, urzekając ekscytującą grą.
Nuta serca
Ręcznie zbierany jaśmin
Piwonie, liście fiołka i jaśmin pozostawiają zmysłową, kwiatową nutę, łącząc w ten sposób elementy klasyczne i nowoczesne.
Szlachetne drzewo sandałowe
Biały mech, delikatny ambroksan, wanilia i czyste drewno nadają kompozycji nowoczesnego charakteru i harmonijnie dopełniają zapach.
24 okienko kalendarza adwentowego Douglas zawierało perfumy.
MCM Eau de Parfum Fragrance Miniature (7 ml) ❤️.
Jest to woda perfumowana marki Mode Creation Munich. Kojarzę, że gdzieś już widziałam tą ciekawą buteleczkę, ale jakoś wcześniej nie interesowałam się tą marką. Zapach jest kwiatowo drzewny. Są to perfumy wydane w 2021 roku. Zapach jest mocny, ale bardzo mi się podoba ❤️. Jest ciężki, raczej wieczorowy ale na jesień i zimę może być tez na co dzień. Na pewno nie będę po niego sięgać latem. Wydaje mi się że jest trwały. Po użyciu czułam go przez długo czas.
Nuty zapachowe:
Nuta głowy: malina, morela
Nuta serca: jaśmin, piwonia, fiołek
Nuta bazy: piżmo, wanilia, drzewo sandałowe, ambroxan
Już po 24 grudnia, wiec przybywam z podsumowaniem kalendarza adwentowego Douglas. Zdecydowałam się na niego głównie ze względu na miniaturki perfum. Cześć kosmetyków nie użyje ze względu na słaby skład. Jednak większość kosmetyków na pewno znajdzie u mnie zastosowanie. Poznałam wiele nowych marek do niektórych na pewno nie wrócę. Kalendarz adwentowy, który sama sobie kupiłam przy otwieraniu okienek nie sprawiał mi tyle radości co przy kalendarzu, który był robiony specjalnie dla mnie. W tym kalendarzu było wiele perfum, które przypadły mi do gustu takie jak Mercedes - Benz in red, który ma śliczny zapach, świetna trwałość i oryginalny zapach. Poznałam bliżej perfumy Ariany Grande - R.E.M, które są najbardziej trwałe ze wszystkich perfum jakie znam. Do tego są bardzo słodkie i pachną mocno karmelem. Zaczynam się mocno zastanawiać czy kupię go za rok ponownie.
Zobacz post
Okienko nr 24 kalendarz Douglas a tam miniaturka perfum MCM. Perfumy mają fajny kształt jakby skórzanej torebki. Niestety są bez atomizera co bardzo mi przeszkadza. Możliwe więc, że pozbędę się tych perfum bo nie lubię takiej opcji. Na dodatek ciężko się otwierają. Zapach jest intensywny idealny na zimę. Perfumy wydają się być dość trwałe. Aplikuję je na na nadgarstki i za uszami wtedy zapach dobrze się rozchodzi.
Zobacz postPodobne produkty








