Keys
Krem do twarzy, Soulcare, Skin Transformation Cream, Bakuchiol+ Malachite
8 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Ten krem z ceramidami nawilża, ujędrnia i odżywia skórę, a jednocześnie oczyszcza i koi duszę. Opracowany we współpracy z certyfikowanym dermatologiem. Bakuchiol to bogata w antyoksydanty roślinna alternatywa dla retinolu. Ma właściwości złuszczające i pomaga poprawić wygląd oraz koloryt cery. Starożytni Egipcjanie przypisywali malachitowi moc transformacji – od tysięcy lat znajduje on zastosowani ...
Ten krem z ceramidami nawilża, ujędrnia i odżywia skórę, a jednocześnie oczyszcza i koi duszę. Opracowany we współpracy z certyfikowanym dermatologiem. Bakuchiol to bogata w antyoksydanty roślinna alt ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 01.12.2021 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Keys - Krem do twarzy, Soulcare, Skin Transformation Cream, Bakuchiol+ Malachite
Keys, krem do twarzy, Soulcare Skin Transformation Cream, Bakuchiol + Malachite.
Jest to krem z jednego z kalendarzy najprawdopodobniej był to Douglas.
Zachęciła mnie Bakuchiol w składzie, który jest odpowiednikiem retinolu.
Retinol u mnie potrzebuje długiego przygotowywania skóry nawet kosmetyki z Bakuchiolem początkowo mnie trochę przesuszają. Tak też było w jego przypadku, po pierwszych kilku użyciach skóra była sucha i miejscami pojawiało się delikatne złuszczanie naskórka. Aktualnie sięgam po niego 2-3 razy w tygodniu. Choć jego pojemność jest malutka, bo zawiera 6g , to przy takiej częstotliwości wystarcza na około 3 miesiące, używając go tylko na noc. Super się sprawdza w wieczornej pielęgnacji, rano skóra jest nawilżona i w ogóle zauważyłam delikatne jej napięcie, co bardzo mnie cieszy .
Kremu wystarczy naprawdę niewielka ilość, dobrze sie rozsmarowuje i szybko wchłania. Bardzo lubię jego konsystencję, powiedziałabym nawet, że to taki bardziej treściwszy krem, choć zupełnie nie jest ciężki.
Chętnie kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie tego kremu, choć cena jest dosyć wysoka, ale biorąc pod uwagę jego wydajność i efekty, uważam że warto.
Krem Keys do twarzy na dzień i na noc.
Miniaturka kremu ma 6g taka niewielka ilość starczyła mi na długi czas. Nie spodziewałam się, ze będzie tak wydajny. Krem pachnie mocno ziołowo, zapach niezbyt przypadł mi do gustu. Ma on gęsta konsystencje i biały kolor. Krem dobrze rozprowadza się po skórze. Po użyciu czuć nawilżenie i odzywnienie. Bardzo przyjemny krem, szczególnie na zimne dni.
Keys - Krem do twarzy, Soulcare, Skin Transformation Cream, Bakuchiol+ Malachite. Probeczki te dostałam jako gratis do zamówienia i leżały i czekały na swoją kolej. Muszę przyznać że ten krem jest cudowny, konsystencja lekka, przyjemna, bardzo łatwo się rozsmarowuje. Szybko się wchłania, a jednocześnie nawilża skórę i zostawia na niej takie przyjemne uczucie. Polecam!
Zobacz post
Skutecznie wykańczam moje kosmetyczne zapasy i testuję nowości z kalendarza adwentowego i dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym denkiem. Mam tutaj kilka różnych kosmetyków, które skończyły mi się w tym tygodniu.
❤️ Zacznę od kremu , który mnie bardzo zawiódł. Krem Dr. Barbara Sturm Face Cream Rich. Krem, za który za 50 ml musimy zapłacić aż 720zł! Krem ma właściwości nawilżające, regenerujące i reaktywujqce. Ucieszyłam się z dużej tubki, ale niestety krem musiałam oddać mamie. U mnie się kompletnie nie sprawdził. Rano po jego użyciu moje policzki były dosyć mocno zaczerwienione. Dodatkowo na twarzy miałam masę malutkich czerwonych i białych krostek.. Użyłam go potem jeszcze raz żeby wykluczyć inny kosmetyk i niestety. Problem na 100% był z tym kremem . Za to moja mama jest nim zachwycona.
❤️ Starskin nawilżająca maska na usta. Bardzo chętnie ją przetestowałam na moich bardzo przesuszonych i spierzchniętych ustach. Maska była przyjemna w użyciu. Czuć było nawilżenie i moje usta od razu były w o wiele lepszej kondycji. Bardzo fajny produkt .
❤️ KEYS SOULCARE Skin Transformation Cream. Krem z ceramidami na dzień i na noc. Kremik jest świetny. Używałam go raczej na dzień. Szybko się wchłaniał więc był idealny pod makijaż. Buzia była po nim wygładzona, nawilżona, ukojona. Krem świetnie mi się sprawdzał. Jego jedyna wada to zapach, średnio przyjemny ale nie ma tragedii. Wybaczam mu to .
❤️ BIOTULIN eyeMATRIX Liftingujący krem pod oczy . Krem ma lekkà konsystencję , ale wydaje się być treściwy. Szybko się wchłania, nawet gruba warstwa. Używałam go tez pod makijaż. Co zauważyłam to lepsze nawilżenie okolicy pod okiem i faktycznie cienie stały się mniej widoczne. Bardzo fajny krem.
❤️ Annayake Ultratime Lift Contour Reshaping Serum. Jest to serum odbudowujące i modelujące kontury twarzy. Ma nam natychmiastowo poprawić kontur twarzy. Nie zauważyłam tego natychmiastowego działania. Tak szczerze to nie zauważyłam żadnego efektu..
Miniaturka kremu do twarzy na dzień i na noc, którą znalazłam w kalendarzu adwentowym w jednym z pierwszych dni. Jako, że zużyłam już całe opakowanie mogę podzielić się z Wami moją opinią. Po raz pierwszy spotkałam się z marką KEYS Soulcare. Krem Skin Transformation Cream przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry i ma szereg właściwości, a między innymi nawilżanie, regenerowanie, a także dodawanie skórze energii. W składzie znajdziemy roślinną wersję retinolu, dzięki czemu możemy spodziewać się poprawy kolorytu. Oprócz tego kwas hialuronowy, ceramidy i coś co strasznie mnie zaciekawiło, czyli malachit. Znany podobno już w starożytnym Egipcie był stosowany do oczyszczania i kojenia, ale nie tylko twarzy, ale również duszy. Człowiek przechodził dzięki niemu transformację, stąd domyślam się, pochodzi nazwa kremu.Zapach określany przez producenta jako połączenie mleka owsianego i szałwii. Dla mnie pachnie bardzo ziołowo, wręcz jakimiś chwastami i na początku bałam się, że się z nim nie polubię, ale po kilku stosowaniach, przyzwyczaiłam się do zapachu. Słoiczek miał pojemność 6 g, a krem miał dodatkowo wieczko zabezpieczające. Jego konsystencja była dość gęsta i na początku bałam się, że będzie zapychał mi skórę. Mam cerę mieszaną, więc bardzo ciężko spotkać krem, który nie będzie sprawiał, że świecę się jak latarnia. Tutaj jednak miłe zaskoczenie. Po nałożeniu bardzo szybko się wchłaniał, łatwo się rozprowadzał. Buzia była nie tylko nawilżona i miła w dotyku. Po wyjściu na mróź czułam, że jest świetnie zabezpieczona i nie przesuszała się na policzkach. Byłam w prawdziwym szoku. Używałam go regularnie przez miesiąc, ale zaznaczam, że tylko na dzień i moja buzia naprawdę wyglądała dobrze. Nie uczulił mnie, nie wystąpiły podrażnienia i nie wyświecała się w ciągu dnia. Przyznam, że to jeden z lepszych kremów jakie miałam okazję używać. Cena regularna za 50 g to 148,99 zł i przyznam szczerze, że jest ona wysoka. Niemniej jednak patrząc na to, że ilość 6 g starczyła mi na miesiąc stosowania to pojemność 50 g przynajmniej wystarczyłaby na 9 miesięcy i z tej perspektywy cena wydaje się naprawdę korzystna, a gdyby doliczyć do tego jakiś rabat, to moim zdaniem warto. Zwłaszcza, że jest to krem bez parabenów i sulfanów. Ja mogę go polecić.
Zobacz post
Krem do twarzy Keys Skin Transformation Cream. Krem do twarzy na dzień i na noc o działaniu nawilżającym, regenerującym i pielęgnującym. W uroczym słoiczku o pojemności 6g mieści się biały krem. Ma lekką konsystencję i miło rozprowadza się go po twarzy pozostawiając bardzo delikatną miłą warstewkę. Przez tą swoją lekkość polubiłam go głównie na dzień, także pod makijaż. Dość szybko się wchłania, nawilża i skóra jest przyjemna w dotyku. Jeśli chodzi o zapach to niby jest bezzapachowy, ale ja coś tam wyczuwam, ale nie potrafię tego określić, bo jest to aromat delikatny. Krem jest wydajny, ale tubka jest malutka, jakby nie było to taka większa próbka, więc szybko mi zszedł. Z miłą chęcią używałam go na co dzień. Fajny, godny polecenia, coś też nowego dla mnie. Po otwarciu można go stosować tylko 3miesiące. Znalazłam go w kalendarzu adwentowym Douglas.
Zobacz post
Keys. Krem do twarzy z ceramidami
Ten krem zaczęłam używać od razu gdy go tylko znalazłam w okienku kalendarza z Douglasa. Szczerze to uwielbiam ten krem, jest to mój ulubieniec jeśli chodzi o kremy jakie do tej pory używałam. Krem zamknięty był w słoiczku z nakrętką. Jego pojemność to 6 g. Jak na taką pojemność muszę przyznać, że jest wydajny bo wystarczy go niewielka ilość by rozsmarować go po twarzy. Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i już przy samym rozsmarowywaniu czuć jaka skóra jest przyjemna. Jeśli chodzi o zapach jest on bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny. Skóra zdecydowanie jest nawilżona, odżywiona i wygładzona. Polecam ten krem i chociaż cena kremu jest wysoka to moim zdaniem warto się skusić.
Okienko nr 2 kalendarz Douglas a w nim krem do twarzy a raczej jego miniaturka Key's. Krem ma przyjemną konsystencję ale niezbyt fajny zapach. Nie zostawia na skórze uczucia lepkości. Szybko się wchłania pozostawiając skórę mięciutką. Dość fajnie nawilża skórę ale mam nadzieję, że to nie przez silikony w składzie.
Zobacz post
Oto co znalazłam 2 grudnia w swoich kalendarzach adwentowych. Ta zawartość kompletnie mnie oczarowała. W kalendarzu z Rituals znalazłam mgiełkę do włosów i ciała o zapachu Cherry Blossom. Jest to linia Ritual of Sakura i ma pojemność 20 ml. Od razu psiknęłam się nią i przyznam, że zapach mnie zachwycił. Dla mnie to mieszanka świeżego prania z kwiatami. Pełnowymiarowy produkt ma 50 ml i kosztuje 75 zł na stronie producenta. Kolejny kosmetyk pochodzi z kalendarza Douglas. Jest to miniaturka kremu do twarzy Skin Transformation marki KEYS Soulcare. Przyznam, że pierwsze słyszę o tej marce, ale po zapoznaniu się z ofertą zaciekawiły mnie jej kosmetyki. Pełnowymiarowy produkt to 50 g i kosztuje na stronie Douglas niecałe 150 zł. Tutaj w uroczym słoiczku mamy 6g. DO zadań tego kremu zależy nawilżanie, energetyzowanie, regeneracja i wiele wiele innych. Zawiera między innymi ceramidy czy kwas hialuronowy. Jestem bardzo zaciekawiona tym produktem. Oprócz tego czekoladka z kalendarza Lindt i herbatka o smaku cytrynowo-imbirowym z kalendarza Yogi. Wszystko jest absolutnie cudowne!
Zobacz post
Kalendarz adwentowy- dzień drugi. Czyli coś miłego na dobry początek dnia i na odliczanie do świąt. W okienku numer dwa znalazłam malutkie opakowanie -6g kremu marki Keys, to moje pierwsze spotkanie z marką, więc jestem bardzo ciekawa. Podoba mi się, że zakłada nie tylko działanie na ciało, ale i na duszę. Skład kremu jest bogaty w antyoksydanty i składnik zwany roślinnym retinolem, czyli produkt cieszący się ostatnio sporym zainteresowaniem - bakuchiol, jego zadaniem jest złuszczenie skóry w łagodny sposób. Kolejne interesujące składniki to ceramidy i kwas hialuronowy, czyli produktu, które mają zadbać o cerę i ja nawilżyć. Szkoda, że opakowanie nie jest większe, bo zapowiada się wspaniale. Pierwsze co można zaobserwować to bardzo delikatny zapach, co jest świetne, bo nie lubię mocno perfumowanych kremów. Konsystencja jest bardzo lekka, myślę, że sprawdziłby się do każdej cery.
Zobacz postPodobne produkty








