Opis produktu
Zainspirowana spokojem i pięknem nocnej przechadzki cichymi ulicami uśpionego miasta, paleta zawiera matowe, tajemniczo zmieniające się cienie.
Wykończenie: matowe
Produkt dodany w dniu 20.07.2018 przez ksanaru
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o ZOEVA - Paleta cieni do powiek, Voyager Matte
ZOEVA-Paleta cieni do powiek, Matte. Bardzo długo się nad nią zastanawiałam, aż w końcu zamówiłam. Niestety użyłam ją tylko raz i nie jestem do niej kompletnie przekonana. Mam wrażenie, że te kolory są kompletnie nie moje, zbyt mocne, jednak zamówiłam ponieważ stwierdziłam, że na jesień będzie idealna. No cóż, może poczekam aż spadnie więcej pomarańczowych liści i wtedy się zainspiruję i dam jeszcze szansę tej paletce. Jeżeli chodzi o paletkę, to pigmentacja mega. Opakowanie tekturowe, jednak bardzo eleganckie i porządnie wykonane.
Wszystkie paletki, które aktualnie posiadam w swojej kolekcji. ( posiadałam miesiąc temu .. )
2 sztuki sa typowo kolorowe - sleek oraz mur. Po nie sięgam dosyć rzadko - są głównie do zabawy, do różnych bardziej artystycznych mazideł.
Calutka reszta służy mi do makijażu dziennego. Bezwzględnym ulubieńcem jest tutaj zoeva, a najbezwględniejszym - mianiturka zoeva. Z cieniami tej marki pracuje mi się najlepiej. Pigment jest super, ale nie jest też zbyt mocny, łatwo i ekspresowo się rozcierają, nie robią plam.
Duży sentyment mam też do czekoladek z MUR. Przez moje ręce przeszło ich 4, zostały 2 i chyba widać po którą sięgam częściej.
Paleta sophx i paleta wibo, są takimi pobocznymi. Szkoda mi się z nimi rozstać, ale albo idę w full kolor, albo w nudziaki / róże, wiec po nie sięgam trochę rzadziej, ale też w porządku mi się z nimi pracuje.
Paletki Affect i Essence to są paletki najmłodsze, których cały czas się uczę. Żadnej z nich nie skreślam i staram się wyciągnąć tak dużo ile tylko jestem w stanie.
Tak więc łącznie mam aktualnie 11 palet + kilka maleństw, których tu nie doliczam. Uważam że to wystarczająca liczba, nie planuje zakupów kolejnych.
Zoeva Voyager Matte . Nie da się ukryć, została stworzona dla osób kochających ciepłe tony, a w szczególności pomarańcze. Pigmentacja jest genialna, w zasadzie nie wiem czy to moje wrażenie, czy faktycznie tak jest ale wydaje mi się że jest nawet lepsza niż w innych paletach tej firmy.
Opakowanie nie różni się niczym od pełnej wersji ( prócz wielkości oczywiście). Kartonowe, zamykane na magnes, bez lusterka i do tego bardzo ładne. Każda paletka zapakowana jest w dodatkowa osłonkę kartonową z taką samą grafika jak na górze paletki.
Jeśli chodzi o prace z nią - dla mnie to czysta przyjemność. Nie tworzą się plamy, cienie ładni się lepią do oka, nie ma problemu z ich roztarciem czy nakładaniem jednego cienia na drugi.
Lekko się pylą, ale przy odpowiednim usunięciu nadmiaru - nie ma problemu z osypywaniem. Trwałość jest super ( dopóki ktoś nie ma moich nawyków i nie zaczyna trzeć oczu). W zasadzie to chyba nie mam jej kompletnie nic do zarzucenia. Jest świetna!
Zamówienie z Sephory, jeszcze ciepłe - dotarło do mnie dziś. W końcu pojawiła się w Polsce paletka, na która czekałam od kiedy tylko zobaczyłam ją na instagramie Zoevy - matte voyager. Jest to podróżna wersja palety matte, jednak skupia najlepsze moim zdaniem kolory i dlatego wolałam ja niż jej oryginalną, pełną wersję. kolorami jestem zachwycona, już od jakiegoś czasu szukałam coś, co będzie ładnie kontrastowało z moją niebieską tęczówką i mam! Do tego wybrałam chusteczki do demakijażu - za namową @paulinoowo , która się nimi zachwyca, jednak ja wybrałam wersję arbuzową. Poza tym postanowiłam sprawdzić stosunkowo nowa rzecz do kąpieli - gwiazdkę , w zasadzie to o nowym zapachu. Dostałam również 3 różne próbki.
Zobacz postPodobne produkty


